• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Przymulenie przy ok 5 tys. obr. V6

Pobijam pod temat...

Znowu mam problem z przyspieszeniem...
Teraz sytuacja wygląda tak że auto w ogóle nie ma mocy...teraz od początku idzie jak muł... Normalnie wcześniej ciągnęła na każdym biegu bez problemu a teraz jak by nie miała ochoty...
Wbija się na obroty do końca ale wolniej niż zwykle...
Dodam, że z każdym dniem auto jest coraz słabsze...

Jak jechałem tu do Berlina to zap....alała jakby na paliwie 150 oktanowym a teraz jest dupa...
Zbiera się chujowo i nie ma tego pie.....ięcia przy ~4500rpm...

Przepływki mam 2, podmieniałem na jedną i drugą, i różnicy nie ma...
Pompa paliwa wymieniona i działa elegancko... no może ten zawieszający się pływak trochę przeszkadza...


Potencjometr raczej nie bo by szarpało a przepustnica nie jest zatkana z tego co patrzyłem po ściągnięciu tego kolana na dolocie...
Dziury w dolocie też nie ma...


Tym, którzy chcą napisać "pojedź na kompa, będzie wszystko wiadomo" mówię, że jestem teraz w Berlinie i raczej ciężko tutaj znaleźć jakiegoś dobrego mechanika, zwłaszcza od Alf... i żeby miał jeszcze AlfaDiaga albo FES...
Być może w przypadku braku rozwiązań wybiorę się do Lubuskiego, ale to najwcześniej w następnym tygodniu...


Czekam na logiczne pomysły ludzi którzy wiedzą co jest grane albo mieli coś takiego...
 
Te usterki co opisujesz to wg mnie odpowiedzialne są nastepujące elementy: przepływka, nieszczelny dolot (nie tylko harmonijka), sonda lambda, katalizator (a raczej jego brak w sensie że pusty)
U mnie po 4tys obr. pie..olniecie powróciło ale jeszcze mam wrazenie ze czasem dół jest lepszy a czasami gorszy (od 2 tys obr.) i tutaj mysle ze to może byc słaby katalizator a tym samym padająca sonda i dlatego ten dół moze byc czasami mniej żwawy. Chodzi mi o to ze lepiej idzie od dołu jak sie nie do konca wcisnie pedał gazu bo pelne wcisniecie to wolno sie zbiera(2bieg od 2tys obr). może za bardzo teoretyzuje ale ja u siebie stawiam na slaby katalizator i/lub sonda.
 
Kata nie mam i nie miałem i nie przeszkadzało mi to do tej pory... szedł jak burza
Co do sondy to też jest dla mnie podejrzana bo na ostatnich pomiarach dość dziwnie się zachowywała...

Dolot sprawdziłem cały i żadnych dziur...

Może po tej ostrej jeździe rzeczywiście sonda się sprzeciwiła...

Nic innego oprócz sondy no i przepustnicy mi do głowy nie przychodzi...
 
Doszły nowe objawy...
Gubienie zapłony, szarpanie, kompletny brak mocy, powolna reakcja na dodanie gazu...

Teraz autem się nie da jeździć...

Ma ktoś jakieś pomysły ???
 
P0130 - uwalona sonda 1
P0220 - uwalona przepustnica lub czujnik polozenia pedalu (przelacznik B)

Oba bledy figuruja jako usterki a nie odchylki.
Z tym zaplonem to jestes pewien ze gubi iskre? Sprawdzales? Mi to bardziej wyglada na konsekwencje P0220 a nie zaplon. wdzales? Mi to bardziej wyglada na konsekwencje P0220 a nie zaplon.
 
Aaaa zapomniałem napisać... gubienie zapłonu było spowodowane właśnie sondą... po jej wymianie na używaną zaczął chodzić normalnie ale mocy nadal nie było...

Ostatnio coraz częściej mam sytuację, że pedał załącza się w dziwny tryb polegający na płynnym powolnym dodawaniu gazu mimo, że ja go naciskam normalnie... dzieje się to na biegach 2-6, na 1'wszym jest normalnie... po ponownym uruchomieniu silnika problemu nie ma

A co sądzisz o tych logach?
 
Na logach sie nie znam. W 166 jest sterowanie silnikiem przez elektroniczny potencjometr. Tak wiec rozne cuda moga sie dziac jak to szwankuje. A jest do wymiany jak widac z odczytu. Nigdy nie ma pewnosci ale ja bym zaczal od wymiany potencjometru bo objawy jak byk na niego wskazuja.
 
No dobra... no to zaczynam poszukiwania...
A co do lambdy? według Ciebie też do wymiany?
 
Sprawdz najpierw czy kable podaja prad. Sonda ma normalana grzalke zasilana na 12V. Czyli na zimnym silniku powinno byc napiecie 12V na ktorejs parze kabli. Na ktorych to nie wiem bo to zalerzy od sondy. Ale wez ja wypnij calkiem i zobacz jak lata. To nie powinno miec wplywu na prace silnika wiec na razie ja bym to olal.
 
Spoko, jak moge to pomoge :D
 
Potencjometr wymieniony... Jego błąd wynikał z jego złego ustawienia(jak się go wciskało do końca to było takie kliknięcie, jakby jakaś zapadka),wtedy wysyłał zbyt wysoki sygnał... nie powodował jednak spadku mocy.

Nadal błąd rozgrzewacza sondy lambda...

I tutaj pytanie... Czy to normalne, że maksymalny kąt otwarcia przepustnicy to 79,78 stopnia ??? czy to jakaś anomalia i przepustnica do przeczyszczenia/wymiany???

Kolejna rzecz to, że wskazówka RPM samoistnie przesunęła się w górę o ~500rpm... na zapłonie stoi na ~500rpm, po włączeniu ~1300rpm...
Jak sobie z tym kuronestwem poradzić elektronicznie lub w ostateczności mechanicznie???

Poza tym logi do FES
http://www.sendspace.pl/file/b5be995edb206266cdfe89b


 
Chodzi o to, że jest on ustawiony pod złym kątem względem swojej osi...
Otwory na potencjometrze są przypasowane do śrubek natomiast otwory do zamocowania w samochodzie są bardziej owalne co pozwala na regulację położenia potencjometru...
Jak miałem wcześniej założony potencjometr to moment kliknięcia był przy ~90% fizycznego wciśnięcia pedału... kiedy mocowałem potencjometr nie wiedziałem że jego ustawienie ma jakieś znaczenie, bo teraz to kliknięcie mam przy ~70% fizycznego wciśnięcia pedału... skutek taki, że muszę jeszcze raz tam wejść i ustawić to normalnie czyli żeby kliknięcia nie było.
A dlaczego ma nie być? bo wczoraj obserwowałem reakcję na wciśnięcie do samego końca pedału wraz z patrzeniem na powstawanie błędów w FES'ie i kiedy dociskałem do momentu kliknięcia było git, brak błędów, jednak jeśli przycisnąłem już za kliknięcie pojawiał się błąd potencjometru, który miał "zbyt wysoki sygnał"...
A jak się dostać do potencjometru bez rozbierania połowy kokpitu to niedługo opiszę w jakimś temacie...


I nadal czekam na odpowiedz na temat maxymalnego otwarcia przepustnicy i nienormalnego położenia wskazówki obrotomierza...
 
I nadal czekam na odpowiedz na temat maxymalnego otwarcia przepustnicy i nienormalnego położenia wskazówki obrotomierza...
Jedno pytanie, czy zaobserwowałeś strzały w wydech w czasie gdy silnik się dławi i ma problem z zapłonem?
 
Niestety nie... Ogólnie to teraz silnik chodzi normalnie, czasem o poranku ma takie dziwne odchyły że przez chwilę na jałowym jak by na jeden baniak nie palił, ale wystarczy przejechać kilka metrów i wraca do normy...
Dodam jeszcze, że spalanie w cyklu mieszanym podniosło się z ~13L na ~18L, chociaż raz na jakiś czas zdarza się, że zacznie spalać normalnie, ale to bardzo rzadko...
 
moja bella kręciła się do 5 tys. gdy miałem walnięty przepływomierz. Przy automacie miałem problem bo przy dużej redukcji czasem auto się dławiło i przy wyprzedaniu byłem trochę w strachu. Po wymianie wszytko wróciło do normy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra