Przygotowania do zimy

Szef napisał:
czy nie wydaje ci sie ze lepiej jest miec świeży olej na tak ciezki okres eksploatacyjny jakim zima ??
Tak, jak sam zauwazasz ciezki okres eksploatacyjny jest dla silnika jak i dla oleju wiec pozniej cale lato smiga sie na oleju juz lekko wyeksplatowanym, w lecie niema takich problemow wiec jezeli cale lato jezdzisz na oelju i przebiegi od wymiany nie przekraczaja 10 000 to stan oleju po letnim okresie nie odbiega duzo od tego ktory jest nowy, odwrotnie jest jednak po zimie, olej ma juz wtedy pogorszone wlasciwosci.

Moge tez przedsatwic to na przykaldzie opon. Pacjent X chce jechac samochodem na tor ma jeden komplet opon. jezdzac spokojnie po miescie opony zuzywaja sie powoli, pozniej pod koniec sezonu jedzie na tor :twisted: opony zuzywaja sie bardzo szybko na nowy sezon kupuje nowy komplet.
Pacjent Y robi to samo tyle ze juz na poczatku sezonu jedzie na tor zuzywa opony a nastepenie reszte sezonu jedzi na lysych :mrgreen:

Ja tak to rozumiem ;)

Ale to tylko samochod wzne zeby mial olej to bedzie jedzil nie wazne jaki i kiedy byl wyminiany :)
 
Jesienią wymieniam olej + wszystkie filtry, smaruję uszczelki, wrzucam do bagażnika zestaw odśnieżający i pokrowiec na przednią szybę. Oczywiście zmieniam opony na zimowe.
 
Fury,
Wlasnie przeczytalem artykul w auto gieldzie gdzie przed zima polecaja
-oczyscic klemy
- sprawdzic poziom elektrolitu
- sprawdzic ladowanie Powinno byc od 13,8 do 14,4 V
- sprawdzic stan przewodow masowych
- skontrolowac swiece i przewody WN
- sprawdzic napiecie paska alternatora
- wymienic olej silnikowy ktory gdy jest zuzyty w niskich temperaturach potrafi bardzo mocno gestniec i uniemozliwic uruchomienie ilnika ( oczywiscie przy duzych mrozach )

Osobiscie znam Vectre 2.5 V6 ktora w temp -20 C zatarla sie podczas rozgrzewania na wolnych obrotach Mechanicy stweirdzili ze wine ponosi stary olej
 
Popieram przedmówce jeśli chodzi o olej. Olej jeżdżony latem jest szybciej przepalony temperatura zewnątrz też daje swoje do oleju, zimą czarny olej gęstnieje maksymalnie. Na zimę obowiązkowo nowy olej , a napewno poczuje sie to na rozruchu silnika.Najlepiej wymienić olej na jesień i późną wiosną. SZEF całkiem dobre rady były w artykule , przyponiałeś mi o elektolicie w akumulatorze ide właśnie sprawdzić :) :mrgreen:
 
kolega dobrze pisze, lepiej jest w zimie jeździć na nowym oleju a później w lecie przejechać na takim "zimowym" oleju bo silnik nie jest tak bardzo eksploatowany przez temp. jak w lecie, chyba każdy wie jaka jest różnica przy rozgrzewaniu silnika z temp. -20'C a z temp. 30'C
ja bym polecał wymianę oleju na zimę
a ogólnie to olej zmieniam raz w roku czyli tak po przejechaniu ok 10tys km.
 
Co do oleju to się nie wypowiadam bo ja zmieniam co 10-12 tys tzn ok 3 raz w roku bez względu na porę. Ale czynności którę wykonuje a jeszcze tu nie zostały ujęte to : wymiana filtra pyłkowego, szczegółowa kontrola i prawie zawsze wymiana wycieraczek, wymiana filtra paliwa ( JTD), wlanie do baku jaiegoś specyfiku który usunie wodę ze zbiornika paliwa - nie mam ulubionego więc kupuję co znajdę na stacji, zakładam mocniejsze żarówki ( philips + 30%). Auto w 95% przypadków myję sam pozostałe 5% to myjki ręczne lub aby opłukać sól bezdotykowe - nigdy żadne moje auto nie pojedzie na myjnię automatyczną.
 
Ja co 10 000tys i jest git. Strzez sie 5W40 turbodiesel w lato ... Masakra :)
Stukot nie z tej ziemi przy 30 stopniach..
 
Daniel156SW napisał:
Ja co 10 000tys i jest git. Strzez sie 5W40 turbodiesel w lato ... Masakra :)
Stukot nie z tej ziemi przy 30 stopniach..
a jaki olej byś polecił??

jeśli chodzi o mycie samochodu to też zawsze myje sam, letnią wodą i mięciutką gąbką :P
 
karcher

czy umycie auta myjką bezdotykową z ciepłą wodą a potem schłodzenie lakieru nie jest dla niego bardziej szkodliwe???
Pytam z ciekawości bo słyszałem opinie zeby zimą własnie w taki sposób myc auto.
Pzdr
 
no pewno jak byś zastosował gorącą wodę i następnie wyjechał nim na -25'C to raczej pozytywnie na lakier nie wpłynie, ale jak by go tak umyć osuszyć i chwilę by "ostygł" to chyba już lepsze wyjście
 
Zdecydowanie Selenia 10W40 do diesla, na lato i na zimę. Ten 5W mi w serwisie polecili, a miałem wrazenie ze mam wode zamiast oleju, głuche stuki obojętnie, czy był zimny silnik czy gorący... Po wymianie (co zrobiłem szybko) dźwięk silnika wrócił do normy.
 
Daniel156SW napisał:
Ja co 10 000tys i jest git. Strzez sie 5W40 turbodiesel w lato ... Masakra :)
Stukot nie z tej ziemi przy 30 stopniach..

Ja zawsze stosuję olej o takiej lepkości jaką zaleca producent auta, w przypadku JTD jest to 10W40 teraz leję Motula - i już chyba przy nim zostanę jest super.
 
Bedboys napisał:
Daniel156SW napisał:
Ja co 10 000tys i jest git. Strzez sie 5W40 turbodiesel w lato ... Masakra :)
Stukot nie z tej ziemi przy 30 stopniach..

Ja zawsze stosuję olej o takiej lepkości jaką zaleca producent auta, w przypadku JTD jest to 10W40 teraz leję Motula - i już chyba przy nim zostanę jest super.
półsyntetyk mam rozumieć :)
 
myjnia

ja jeszcze wróce nachwile do myjni.
To gdzie wy myjecie auta zimą???
Ja poznałem dopiero jedną myjnię która jest zamknięta w garażu podziemnym u mnie w pracy.
Pzdr
 
w zimie to przeważnie jednak na myjni tylko NIGDY MECHANICZNEJ jak już to ręczna :!: :!: :!:
no i najlepiej jak jest duży mróz to samochód nieco osuszyć nim się nim wyjedzie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra