Przygotowania do zimy

Rejestracja
Mar 1, 2007
Postów
42
Lokalizacja
Oława, Poland
Auto
Alfa Romeo 156 2.0TS 99.r
Witam
Zbliża sie zima i w związku z tym mam pytanko , jak przygotowujecie swoje alfy do tego sezonu? :|?: . Nie pytam o zmiane na opony zimowe czy wymiane oleju bo to wiadomo. Są może jakieś patenty na zimę w stylu przesmarowanie uszczelek , aby nie przyklejały sie. Może cos na zamarzające zamki. Opiszcie swoje sposoby na zimę.
Pozdrawiam :mrgreen:
 
ja smaruje uszczelki wazelina techniczna,sprawdzam akumulator jak czasem nie wypsikam letniego plynu do spryskiwacza a zamarznie to wlewam denaturat ,zamki wd 40,w zimie raz w tygodniu po rozgrzaniu silnika na postoju włączam klimę,bo poniżej -4 klimy nie da się już włączyć.staram się używać ręcznego bo linka lubi bo dłuższym nieużywaniu zamarznać.po odpaleniu zawsze czekam pare minut zanim ruszę.a jak zostawiam alfe na dworze to podnosze wycieraczki[/code]
 
piotriix napisał:
ja smaruje uszczelki wazelina techniczna,sprawdzam akumulator jak czasem nie wypsikam letniego plynu do spryskiwacza a zamarznie to wlewam denaturat ,zamki wd 40,w zimie raz w tygodniu po rozgrzaniu silnika na postoju włączam klimę,bo poniżej -4 klimy nie da się już włączyć.staram się używać ręcznego bo linka lubi bo dłuższym nieużywaniu zamarznać.po odpaleniu zawsze czekam pare minut zanim ruszę.a jak zostawiam alfe na dworze to podnosze wycieraczki[/code]
- dlaczego włączasz klimę? Jaki to ma cel?
- wiem, że Ty jeździsz V6, słyszałem jednak, że po odpaleniu T.S'a należy jak najszybciej rozpocząć jazdę, nie rozgrzewając silnika na postoju, bo to skraca żywotność wariatora. Co o tym sądzicie?

Ja dodam od siebie, że przed zimą konkretnie myję i pastuję samochód, zwłaszcza w zakamarkach, gdzie sól najdłużej egzystuje.
 
mycie

co do mycia to ja w ogole myje wóz całą zimę:)
Latem karszerem a zimą na szczotkach. Wyjezdzam dopiero jak auto jest suche i tyle:)

Natomiast moze ktoś wypowie sie na temat wariator aczkolwiek mój i tak zdechł i pracuje jak diesel ale do wymiany rozrzadu już tylko 1 tys km;)
Pozdrawiam
 
Re: mycie

b.pawelek napisał:
co do mycia to ja w ogole myje wóz całą zimę:)
Latem karszerem a zimą na szczotkach. Wyjezdzam dopiero jak auto jest suche i tyle:)
Nigdy nie myję samochodu na myjniach ze szczotkami, szkoda lakieru, nie polecam tego nikomu. Jeśli nie mam możliwości umyć go samemu (czasem brak czasu), jadę do pobliskiej i zaprzyjaźnionej myjni ręcznej, gdzie za 15zł samochód mam umyty z zastosowaniem dobrych szamponów i pokryty gorącym woskiem, po czym wytarty do sucha. (Oczywiście jest to tzw masówka, chociaż po znajomości jest całkiem cacy...) Dlatego nie ma to jak umycie samochodu przeze mnie i wypastowanie co zawsze czynię przed zimą.
Wpełzam też pod samochód i elementy w których gnieździ się jakaś rdza, a takie zawsze się znajdą, pokrywam cholernie gęstym smarem:)
 
alces1 napisał:
- wiem, że Ty jeździsz V6, słyszałem jednak, że po odpaleniu T.S'a należy jak najszybciej rozpocząć jazdę, nie rozgrzewając silnika na postoju, bo to skraca żywotność wariatora. Co o tym sądzicie?

Hmmm... nie jestem mechanikiem ale nie wydaje mi się, żeby wariator psuł się od pracy na biegu jałowym. On raczej psuje się od braku oleju lub kiepskiego oleju. Zresztą stare chińskie przysłowie mówi: "pospiech jest wskazany tylko przy łapaniu pcheł" , nic tu niema o bezzwłocznym ruszeniu z miejsca po uruchomieniu silnika :P ale zaznaczam - nie jestem mechanikiem.

Ja wybieram się do kolegi na kanał i przed zimą sprawdzę powłokę antykorozyjną podwozia, pozatym jak było wcześniej wspomniane uszczelki posmaruję wazeliną, a zamki w drzwiach i pod maską (bagażnik) jakimś smarowidłem.
 
zima

ja już lakierniczo przygotowałem swoje auto do zimy:)
A co do mycia to te wszystkie bezdotykowe które znam myją auto w zadaszonej wiacie bez drzwi więc jak dla mnie mija się to troche z celem.
Pozdrawiam
 
klime powinno sie zalaczac co jakis czas nawet w zimie aby olej dotarl do sprezarki i ja smarowal po paru miesiacach sprezarka pracujac na sucho bardzo szybko sie zuzywa.tez uwazam ze wariatowi to napewno wolne nie szkodza.raczej brak i kiepski olej,pamietajcie ze wiekszosc alf jezdzi na 10w40 a to oznacza ze olej przy minus 26 juz traci swoja plynnosc a makarony pisza raczej instr pod siebie a nie na nasz klimat
 
Ja mam problem z lewa klamką zewnętrzna jak wcisnę to później ona nie chce odskoczyć - smarowałem sprayem z silikonem i nic aż boje sie jak przyjdzie mróz!
 
poszperaj gdzies jest opisane jak ta klamke naprawic.tylko nie moge sobie przypomniec gdzie to czyt.ale mi sie wydaje ze raczej musisz zdjac boczek i nasmarowc od srodka
 
Ja przed zima zawsze pozadnie myje samochod
-pastuje wszystko lacznie z progami komora silnika
-poleruje ( ale tylko powierzchnie zewnetrzne progi i profile pozostawiam pod cieniutka warstwa wosku )
-wymieniam dywaniki na gumeksy
- konserwuje wszystkie uszczelki sprayem silikonowym
- przewaznie podladowuje akumulator
- zalewam plyn zimowy do spryskow
- sprawdzam przemarzalnosc plynu chlodniczego
- wymieniam olej ( co rok w pazdzierniku )
 
Szef napisał:
- wymieniam olej ( co rok w pazdzierniku )

Z moich informacji najlepiej wyminiac olej po zimie a nie przed,

Jesli wyminimy po zimie to jedzimy cale lato z olejem o dobrych parmaerach itp. a potem nastpeuje zima trudniejsze warunki olej szybciej traci swoje wlasciwosci i po zimie napelniamy silnik nowym olejem...

W przypadku wymiany oleju przed zima olej traci czesc swoich wlasciwosci podczas zimy i pozniej przez cale lato do nastpenej zimy jedzimy z paciara w silniku :idea:
 
hehe

hehe.
ja wtym roku jednak wymienie olej przed zima bo zrobie to przy okazji wymiany rozrządu:)
Pozdrawiam
 
Fury,

a czy nie wydaje ci sie ze lepiej jest miec świeży olej na tak ciezki okres eksploatacyjny jakim zima ??

To przeciez zima wystepuja zawsze najwieksze trudnosci ze smarowaniem chociazby ze wzgledu na bardzo niskie temperatury jazde z niedogrzanym silnikiem itp

Poza tym olej zmieniam co okolo 6 tys km wiec mysle ze przy tak czestych wymianach nie ma to zadnego znaczenia
 
akuki napisał:
Ja mam problem z lewa klamką zewnętrzna jak wcisnę to później ona nie chce odskoczyć - smarowałem sprayem z silikonem i nic aż boje sie jak przyjdzie mróz!


Kilka dni temu naprawiałem, ograniczyłem się jednak do ściągnięcia boczka i popsikania białem smarem w sprayu. Na razie jest OK. W sumie około 1h.\
http://www.alfa156.net/tech/fhandle.html
 
piotriix napisał:
w zimie raz w tygodniu po rozgrzaniu silnika na postoju włączam klimę,bo poniżej -4 klimy nie da się już włączyć[/code]

Jak to się nie da?
Ja jeżdżę prawie non stop z klimą czy zima czy lato, jest sucho, nie parują szyby, i stała temp.
 
A jeśli można sie podpytać ogólnie, to co ile zmieniacie olej w swoich alfach ?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra