Przegnite progi

Wiecie jak wygląda moje autko, dodam że to końcówka '99r. I niespodzianka! Progi nie są przegnite, a grzybki wyglądają b.ładnie, rdza wyszła tylko na spawach :confused: przód-tył z obu stron gdzie nadkole łączy się z progiem, z czego od pasażera z tyłu bardzo. Alfy żyją własnym życiem xD Dla mnie lepiej bo to dużo zmniejszyło koszty blacharza-lakiernika ;)
 
Czyli żadna teoria do Ciebie nie pasuje. Może niecynkowane spawy na gtzybach były tylko przez pierwszy rok produkcji?
 
Czyli żadna teoria do Ciebie nie pasuje

Oj tam oj tam. JEst wiele opcji :sarcastic:


skoro u krisa gnije zewnetrzna blacha to juz bardziej podchodzi pod klepanki. Bo buda nie ma uja musi być full ocynk. Auta maja po 15 lat. Kto wie co one przeszły. Jednak miejsce gnicia jest podejrzanie spójne w wielu autach. Dlaczego nie we wszystkich.. Któż to wie. Napewno jest pare sztuk po przeszczepach już, które jeżdzą. Dziwna sprawa.
 
Buda jak buda, kto wie co było robione, może nawet szyberdachu w orginale nie było a teraz jest xD fakt jest taki że rdzewieje, a historii auta nigdy się człowiek nie dowie. Tak czy inaczej jakieś hipotezy co do rudej są. Z resztą z Włochami nigdy nic nie wiadomo, nie od dziś wiemy że to leniuchy i do pracy nigdy się nie przykładali :) Jeżdze co rok do Włoch więc wiem co mówię :)
Ps. tej ze zdjęcia na pierwszy rzut oka nie poznałem xD alfa 166 "brera design" xD
 
witam moja z 2000r jak tylko przyjechała z belgi czyli 2 lata temu nakładki zdemontowałem a tam czyściutko tylko zakurzone, zero rdzy. Zrobiłem konserwacje zewnątrz i wewnątrz i tak sobie spokojnie śmiga. a swoja droga widziałem kilka z żartymi progami jak kolega chciał też taka kupic, to mnie brał na wyprawy aby doradzic. niestety nic sensnego nie znalezlismy.
 
Hej,

I ja mam problem z progami.Nieźle są już zżarte,więc nadszedł czas na wymianę.166 mam od niedawna (wcześniej 146) , kupując ją wiedziałem o progach.Rocznik 99' 2.5 v6 .
Czy znacie może w okolicach Sosnowca jakiegoś kumatego blacharza który nie odwali fuszery ? CAM00212.jpgCAM00213.jpg
 
Czy znacie może w okolicach Sosnowca jakiegoś kumatego blacharza który nie odwali fuszery ?
skontaktuj sie z kolegą pampik , on jest Tychów ( czy jak to sie tam odmienia) jest kumaty i robil juz to w 166. jego post wyzej w tym wątku jest. sosnowiec -tychy to chyba niedaleko ?
 
Ja napiszę trochę nie w temacie ale mam pytanie odnośnie sposobu ściągnięcia tych plastikowych progów.
W kilku miejscach mam ułamane zaczepy, które trzymają plastikowe progi i po prostu "odstają".
Gdzie mogę kupić te spinki?
Jaki jest sposób odkręcenia plastikowych progów od budy?
 
ODkręcasz 5 śrub 10mm pod podwoziem, po jednej 8mm w przednim błotniku i ciagniesz delikatnei próg do siebie. Spinki da się kupić ale tylko w ASO. 8 spinek na każdą ze stron idzie. Występują spinki na lewą i prawa strone osobno( ! ) komplet na strone ok 50 zeta. Pytaj w autosklep24 albo tanifiat na allegro. Jakbys poszukał to było troche tematgów o tych spinkach.
 
jeszcze jedna uwaga a propos zakładania, najlepiej robić to w dwoje ponieważ jak trzyma się próg ma on tendencje do wyginania się, a spinki montuje się na próg i zakłada na samochód i trzeba wpiąć wszystkie zapinki na raz.

 
Na pewno łatwiej ale bez przesady. Ja to pierwszy raz wkładałem sam i poszło bez najmniejszych problemów. Całość lekko wieszasz na wszystkich a potem idzies po kolei i dociskasz żeby zapiąć.
 
Na pewno łatwiej ale bez przesady. Ja to pierwszy raz wkładałem sam i poszło bez najmniejszych problemów. Całość lekko wieszasz na wszystkich a potem idzies po kolei i dociskasz żeby zapiąć.

ja jak zakładałem to było cholernie gorąco i miałem wrażenie, że progi zrobili z plasteliny.
 
Wczoraj zauważyłem pod drzwiami kierowcy na tym progu metalowym babelek. Rzucając kur.ami na lewo i prawo postanowiłem go palcem zdrapać i w razie czego zamalować farbą ( mam dobrane troche lakieru w puszcze na drobne odpryski) . I co sie okazało. Ze wpadł mi palec do środka. Nadal rzucając wamikur postanowiłem zająć sie tym tematem i co sie okazało. 5 dziur w okolicach fotela kierowcy wydłubałem. Co ciekawe blacha na tych progach jest cienka jak w puszcze od pepsi. Nie wiem. Lekko sie zalamalem ale musze to jakoś opanowac. Narazie zdjalem nakladke, oczyscilem te dziuty i posmarowalem to brunoxem ( 2 warstwy) Dziś chyba zaleje to od środka bitexem jakoś i zaszpachluje. Ręce opadają. O dziwo od strony pasażera próg cały a tutaj 5 dziur co 2 cm od siebie. Sam brunox da rade? jak myslicie.
 
Jeżeli chcesz to robić sam to najpierw jakiś "przeciw korozji" może brunox, nie wiem. Potem duża pucha żywicy poliestrowej z matą z włókna. No i jedziesz. Na to baranek. Ja tak kiedyś mocowanie amortyzatora w kaszlaku naprawiłem, cały przód i pół podłogi :P a obecnie przegniły mi mocowania fotela w puntolocie i zrobiłem je z żywicy. Elegancko.
 
O z tą matą to ciekawa opcja. Tylko , że mam w garażu szpachlówke z jakimis drobinkami alumimium i chciałem to tym pozatykać. Tylko jak połoze ta żywice z mata to chyba będzie to juz widac z zewnątrz, że coś tynkowane jest a jak dam samą szpachlówkę to może to jakoś jeszcze papierkiem zeszlifuje. Dobrze ze kolor to blu oddisea , bardzo przyjemny na takie zaprawki bo w zasadzie nawet jakbym to na czarno pomalował to nie będzie sie w oczy rzucać.
Narazie posmarowałem 2 warstwy brunoxa i paskudztwo bardzo długo schnie. Ciekawa opcja z ta mata szklana.
MArek myślisz ze sam brunox wystarczy na rdze? NA brunoxa dam szpachlówke, na to dam "minie" jako podklad pod lakier a potem polece pedzeleczkiem lakierem pod kolor. Widac bedzie napewno jak sie kto przyjrzy ale najbardziej obawiam sie ze za rok to znowu wyjdzie.:(:(
 
Nie jestem lakiernikiem i nie wiem za bardzo jak działa ten brunox. Ale na rdzę na pewno coś co wchodzi w reakcję z rdzą. Są takie specyfiki. Na to żywica z matą z włókna szklanego. Nie dawaj szpachli na dziury bo Ci wypadnie. dopiero na powłokę poliestrową szpachlówka i wyrównanie. Dziurę też bym wypełnił żywicą.
 
Dobrze prawisz. Ma to sens:beer: jade zaraz chyba do kastoramy po ta żywiće i mate. Wytne pasek żywicy na to cienka wartwa szpachli . Do środka dam jak radzisz tez tej żywicy żeby zadusić rdze :D i wtedy nie ma uja we wsi:beer:\
Ten brunox epoxy to wlasnie jest taki specyfik reagujacy z rdzą. Ma to postac takiego jakby "miodu" w reakcji z rdza robi sie czarny metal.
 
weź to zeszlifuj i kup jakiś dobry podkład epoksydowy wiążący korozję, to jedyna metoda, właśnie się zbieram, żeby zrobić sobie cały dół Spidera
 
Amortyzatory
Powrót
Góra