• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Stelvio] Przegląd gwarancyjny po pierwszym roku MY21

  • Autor wątku Autor wątku psyk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie bierzecie pod uwagę, że przy odsprzedaży pojazdu historia przeglądów udokumentowana w systemie ASO może być istotna dla kupującego?
Jak mam plan jeździć Giulią aż do technicznej śmierci pojazdu, a auto kupiłem dla siebie, a nie dla przyszłego właściciela i ważne, że wiem co wymieniłem i kiedy. Zostaną też faktury za części, jako forma dokumentacji historii pojazdu. Pewnie jak ktoś często zmienia samochody, to chce jak najmniej stracić przy odsprzedaży, ale ja nie planuję wymiany.

Jedyne co ASO robi na tych przeglądach to wymienia filtry, oleje i świece. Wymiana oleju w ASO kosztuje 1000 zł, tańszy przegląd 2000 zł. W tym drugim, sprawdzą jeszcze ile klocków hamulcowych zostało, czy światła świecą i czy piór wycieraczek nie trzeba wymienić. A w obu przypadkach pieczątka w książce serwisowej jest taka sama.

Jedyne co się w ASO opłaca, to wymiana oleju i wymiana filtra kabinowego, a i to pod warunkiem, że nie trzeba do serwisu daleko jechać i nie ma się innego sprawdzonego warsztatu bliżej.
 
Ok, rozumiem Twój punkt widzenia. Ja w sumie też rzadko zmieniam samochody. Po prostu interesowało mnie jak inni podchodzą do tej kwestii.
A co do kosztów przeglądu, to ostatni w ASO po 4 latach kosztowal mnie 1000zl plus moje części/olej za około 500. Wydaje mi się że w miarę rozsądnie.
 
Ok, rozumiem Twój punkt widzenia. Ja w sumie też rzadko zmieniam samochody. Po prostu interesowało mnie jak inni podchodzą do tej kwestii.
A co do kosztów przeglądu, to ostatni w ASO po 4 latach kosztowal mnie 1000zl plus moje części/olej za około 500. Wydaje mi się że w miarę rozsądnie.
Z ciekawości sprawdziłem na fakturze ostatnią wymianę oleju. Usługa wymiany oleju w Giulii w Carserwisie w Warszawie kosztuje 400 netto nie licząc części.
 
Za przegląd na materiałach wlasnych w Carserwisie chcieli ode mnie 1500 brutto, a na Ostrobramskiej 950.
 
system działa w 2 strony- jeden pisze że nie jeździ bo drogo i złodzieje, a potem jak ktoś kupuje to szukanie auta które było serwisowane w ASO. dla mnie sprawa jasna - jak pojadę do przysłowiowego Mietka to on na piękne oczy tez nic robił nie będzie - robocizna też kosztuje- 3 tygodnie temu robiłem przegląd w ASO - moje materiały- robocizna 200 pln więc... pytanie czy warto czy nie samemu należy odpowiedzieć.
 
niby tak, ale dopłacisz więcej w ASO niż dostaniesz potem - każdy by chciał historię, ale nikt Ci nie da za to dodatkowych kilku tysięcy przy odkupie żeby oddało to kasę którą dopłacisz. Poza tym, nie każdy planuje sprzedawać auto - zbyt wiele osób znam które mają te auta po 5+ lat do tego kilka innych aut i mówią "ta Alfa ma u mnie dożywocie".

@Dareek może u Ciebie liczą normalnie, tak jak normalnie liczyli w Bielsku jak był jeszcze salon przyfabryczny. Teraz w BB dostał Opel/Peugeot Alfę i Jeepa i 1.5 roku temu liczyli sobie 520zł/h pracy technika, do tego ten sam olej który kupują od stellantisa za 40zł/L sprzedawali po 100zł/L. Inny przykład, to tak sprzed ok 5-6 lat jak jeszcze robiłem retrofity - ludziom z Wwy opłacało sie przyjechać do mnie do BB, bo u nas przegląd drugi kosztował 800zł z materiałami, a u nich 1900-2400 w zależności od ASO. Za różnicę mieli pokryte paliwo które i tak by wydali na dojazd na retrofity i część/całość retrofitu. Mówili że pytyali w Łodzi to tam 1400zł. Tak więc dużo zależy.

Przy Tonalce wręcz mnie złość bierze - przy każdej pierdole (np szkodzie) książkę trzeba mieć (nie wystarcza im system w którym sami przecież wpisują), do tego już miałem awanturę z nimi jak przyjechałem z własnym olejem na pierwszy przegląd (+300zł za podanie tego samego dokładnie z półki), teraz mimo że mam papier od Customer Service Stellantisa o tym że można własne oleje przywozić, zapowiedzieli się że nie biorą na moim auta na przegląd - decyzja kierownictwa serwisu... Podejżewam że serwis w Rzeszowie który masz to taki stary który działał na podobnych zasadach jak przyfabryczny, większość jednak działa inaczej - ciągnąć kasę, tylko własne materiały itp.
 
Ostatnia edycja:
ASO w Rz to zawsze pada pytanie czy materiały mam czy ich z półki- oczywiście marże są kosmiczne np filtr oleju kosztuje ponad 100 pln więc warto.
A co do serwisowania - ja też używam samochodów stosunkowo długo 6-7 lat i naprawdę dla mnie to żaden koszt prowadzenia historii w ASO. robię to dla siebie a czy będzie do sprzedania - czasem auta z dożywociem nagle muszą iść na sprzedaż a historia serwisowa - nawet do sprawdzenia po VIN daje pewien komfort dla kupującego i sprzedającego.
Ponadto zależy od ASO i podejścia czasem czy przy okazji może być jakaś akcja serwisowa. Tego serwis u Mietka nie zapewni a za robociznę przecież też trzeba zapłacić. reasumując- wolę raz w roku zapłacić te kilka stów więcej
 
U nas w BB gość który przeszedł z serwisu fabrycznego, rok temu jak najbardziej swój olej OK, ale na miejscu już gość inny mnie obsługiwał i zrobiła się awantura. Tamten wtedy uratował sytuację, pokserwali faktury zakupu oleju, oglądnęli że butelki nieotwarte i zrobili.

W tym roku odpowiedź od tego samego gościa
"
Dzień dobry

Nie mam zgody na OT z własnymi materiałami , decyzja kierownictwa .(ze względu na wymagania Stellantis w przypadku naprawy gwarancyjnej np.silnik)"

co jest bzdurą, bo sam Customer car Stellantis jasno się wypowiedział że mogę stosować własne materiały ale muszą być nowe i spełniające wymagania. Pismo od nich przesyłałem do ASO rok temu.
 
Tego serwis u Mietka nie zapewni a za robociznę przecież też trzeba zapłacić. reasumując- wolę raz w roku zapłacić te kilka stów więcej
W pierwszym roku użytkowania auta przejechałem nim 35 000 kilometrów, prócz przeglądów doszły wymiany oleju przy 2k, 9k, 23k kilometrów. W ciągu roku w ASO byłem pięć razy. Na szczęście gwarancja kończy się już niedługo. Jak będę miał ochotę pojechać do ASO na przegląd, bo będę podejrzewał, że coś niepokojącego się z autem dzieje ,to zawsze mogę to zrobić i auto zostanie "prześwietlone", łącznie z piórami wycieraczek.

Do tego durna polityka o braku tolerancji na przekroczenie 15k kilometrów od ostatniego przeglądu powoduje, że trzeba się umawiać na tydzień albo dwa do przodu (Carserwis ma takie terminy) i później strach gdzieś dalej jechać, aby nie nabić kilometrów, bo zabiorą gwarancję.

Inna sprawa, to co oni na tych przeglądach rzeczywiście robią, bo żadnej ładnej listy kontrolnej nigdy nie dostałem, ani wydruków pomiarów sprawności akumulatora ani z przeprowadzonej diagnostyki komputerowej.
 
podejżewam że masz skan błędów, sprawdzenie czy są kampanie/obowiązkowe aktualizacje i rzucą okiem ot tak tu i uwdzie co im do głowy przyjdzie na parę typowych rzeczy (klocki, wycieki). też nigdy żadnej checklisty sprawdzeń nie dostałem z żadnego ASO, wątpię czy wiele więcej robią niż w/w + kasują za pieczątkę, i wątpię czy robią to co jest na liście którą wcześniej wklejałem.
Po 3 nowych alfach z salonu, jakoś mi przeszło i Ghibli pociągnąłem sobie z USA - dzięki temu stage1 wpada od razu (już miał być ale tuner miał prywatne sprawy niespodziewane), a za serwis olej (8.3L), olej LSD, klima, wszystkie filtry, zapłaciłem śmieszne pieniądze - tyle co za 1 przegląd w Tonale. I co z tego że jest po porządnej obcierce całym bokiem - auto ma mały przebieg, w środku pachniało, nic niezniszczone, jest naprawione i cieszy. A salonówki też w giulię mi gość w tył wjechał, w Tonalezaraz żona przytarła nową felgę, ostatnio dupnęła w bramę, ktoś na parkingu zarysował i już miała wymieniany przedni zderzak/malowane nadkole, teraz czekam na naprawę po spotkaniu z bramą (będzie wymiana lampy klapa tył, malowanie klapy, wymiana zderzak tył i boczny element zderzaka). Poza zdjęciem z kokardką na masce tyle z tego korzyści.
 
W Warszawie w różnych ASO ceny drastycznie różne do 75% różnicy ale 200zl to bierze tylko przysłowiowy Heniek. Jak mi robili przegląd w ASO Ostrobramska to dostałem film z procesu ale nie papierową check listę. Znaleźli też rzeczy spoza listy (na razie do obserwacji jakieś pocenie przy klimie). Więc coś tam robią. Żadne ASO tutaj nie odmówiło telefonicznie/mailowo pracy na moich materiałach. No i 950 brutto, 770 netto, to chyba rozsądnie. Poniżej 3h to trwało. Póki im palma nie odbije to za takie pieniądze będę robił u nich.

PS. Jak przeliczyć to wyszło u nich ok 250/h. To w sumie te 200 w Rzeszowie całkiem realne rzeczywiście.
 
No to spoko, w Bielsku dawny Opel/Peugeot/Subaru o którym wspomniałem 1.5 roku temu na wymianie oleju przy 1800km w Tonale stawkę za roboczogodzinę dali na fakturze 520zł brutto...Co prawda roboty tam nie było dużo (z pół godziny), za to za Olej policzyli sobie po 100zł/L podczas gdy od kolegi tą samą Selenię bez marży brałem po 43zł i z nią przyjechałem na pierwszy przegląd po uzgodnieniu z jedym nowym tam pracownikiem (i doszlo do kłutni z innym w której im powiedziałem że jak będą liczyć uczciwe marże za podanie oleju z półki np 30-40% a nie +120% to u nich nie będę miał problemu brać) . Salon mają ładny, ale serwis to wygląda jak w latach 90tych, generalnie średnio pasuje do Alfy (do Opla może był OK). Na pewno nie pasuje ton rozmowy w którym od razu wyprowadzili mnie z równowagi. Generalnie mam uczulenie, ale w mieście nie mam żadnego innego oficjalnego, nie wiem czy Pszczyna robi Alfę, na pewno Katowice i Żory a to już po 40 minut jazdy jeśli nie ma korków i konieczność czekania osobiście zamiast taksówką do biura skoczyć.
 
Tu marże za części też masakryczne a z nowoczesnością różnie. No ale i tak najczęściej ważniejsi jacy ludzie niż sprzęt...
 
no to ludzi to w obecnym w BB masz głównie opel/peugeot więc mnei specjalnie umawiają na jakąkolwiek robotę tylko do jednego który przeszedł z dawnego przyfabrycznego ASO FCA. innym pewnie strach byłoby dawać auto bo by się uczyli na moim
 
Też słyszałem, że tolerancji teraz brak (ale nie potwierdzałem tego w ASO).
Rozmawiałem w temacie tolerancji wykonania przeglądów okresowych z infolinią Obsługi Klienta AR w ubiegłym tygodniu i z otrzymanych informacji nic tutaj nie uległo zmianie, czyli tak jak do tej pory tolerancja wynosi +/- 1000 km lub +/- 30 dni.
 
Dzięki. Pytałeś może o własne materiały?
 
Rozmawiałem w temacie tolerancji wykonania przeglądów okresowych z infolinią Obsługi Klienta AR w ubiegłym tygodniu i z otrzymanych informacji nic tutaj nie uległo zmianie, czyli tak jak do tej pory tolerancja wynosi +/- 1000 km lub +/- 30 dni.
W Carserwisie w Warszawie albo o tym nie widzą, albo celowo wprowadzają klientów w błąd. Nie najlepiej to o nich świadczy.
 
Tam sporo rzeczy slabo o nich świadczy. Przez ich dyletanctwo a swoją nieuwagę straciłem gwarancję 5letnią bo zrobili rejestrację i przegląd na siebie 3 miesiące przed moim zakupem ale nie wbili tego w komputer - czas w systemie Alfy leciał ale w BCM niestety nie. Jak się zorientowałem to było za późno bo przekroczona tolerancja. Na plus że przyznali się do błędu i stwierdzili ze jakby coś się działo to wezmą to na swoją klatę. Na szczęście nie było potrzeby.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra