Przednie górne wachacze TRW - ile wytzymują?

słyszałeś czy masz w tym temacie jakieś doświadczenie ?, na tulejach poliuretanowych górnego wahacza w AR GT mam przejechane ok. 40kkm i jeszcze się nie rozleciały, wcześniej miałem zakupione oryginalne fabryczne wahacze firmy TRW z tulejami BOGE /ORI-TRW/ i poleciały po nie całych 20kkm, kalkulacja jest prosta 2 wahacze oryginalne TRW 600zł i przejechane ok. 20kkm, 4 tuleje poliuretanowe 200zł i przejechane ok. 40kkm a swożnie w górnych wahaczach nadal w bardzo dobrym stanie
 
Temat co prawda dotyczy 166, ale podzielę się z Wami moją przygodą z TRW (a może jednak nie TRW ?)
Kupiłem 156 na niemieckich blachach. Samochód musiał przejść tzw przegląd zerowy. Na przeglądzie mechanik stwierdził "oznaki zużycia na przednim prawym górnym wahaczu". W sumie ucieszyła mnie ta diagnoza bo słyszałem minimalne stuki. Kupiłem nowy wahacz TRW (nie lubię oszczędzać na sobie).
Podczas wymiany zerwałem gwint na sworzniu !! Całe szczęście było jeszcze miejsce a kolejną nakrętkę (cała sytuacja była o tyle dziwna, że jestem mechanikiem i wiem, że nie "przesadziłem" z siłą podczas dokręcania). Zamontowałem nowy wahacz i cieszyłem się ciszą przez całe 2k km. Po 2.000 km pojawiły się stuki i o zgrozo okazało się, że nowy wahacz TRW nadaje się do wymiany. Albo padłem ofiarą perfidnej podróbki (stary również był z TRW i miał dokładnie te same oznaczenia/przetłoczenia/grawery itp co ten zakupiony), albo TRW produkuje buble ze względu, że jest to już aftermarket.
Ponownie jestem zmuszony do wymiany tego wahacza, ale TRW to już tylko jedna z opcji a nie pewniak.

ale napisz co sie w tym nowym rozleciało?? te sworznie trzeba bardzo delikatnie dociągnąć, musiałes przekrecic..

ja jak juz wspomniałem wczesniej, prawy trw od "taniego fiata" ma juz nalatane przeszło 60tys i jest ciągle sztywny
 
Wystarczy poczytać jaki jest cel zakładania poliuretanów, kiedy się je zakłada, no i dlaczego. skoro to taki cud miód, producenci samochodów stosują te łączniki jednak jako elastyczne...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
słyszałeś czy masz w tym temacie jakieś doświadczenie ?, na tulejach poliuretanowych górnego wahacza w AR GT mam przejechane ok. 40kkm i jeszcze się nie rozleciały, wcześniej miałem zakupione oryginalne fabryczne wahacze firmy TRW z tulejami BOGE /ORI-TRW/ i poleciały po nie całych 20kkm, kalkulacja jest prosta 2 wahacze oryginalne TRW 600zł i przejechane ok. 20kkm, 4 tuleje poliuretanowe 200zł i przejechane ok. 40kkm a swożnie w górnych wahaczach nadal w bardzo dobrym stanie


ale co w nich poleciało po tych 20tys?? za 600zł to przeciez mozna miec 5sztuk tych wahaczy trw a nie dwa..
 
poleciały tuleje BOGE, wywaliłem je i wsadziłem poliuretan, oryginalny wahacz TRW kosztuje 301zł

---------- Post dodany o godzinie 09:39 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 09:30 ----------

prawy trw od "taniego fiata" ma juz nalatane przeszło 60tys i jest ciągle sztywny
ten wahacz który kupiłeś od niego jest oryginalnym wahaczem produkcji TRW i pochodzi z wyprzedaży z magazynów fiata z Suwałk "Motozbyt". 2 lata temu kupiłem od niego 2 szt. i tuleje BOGE nie wytrzymały wspaniałych mazurskich dróg:D


Wystarczy poczytać jaki jest cel zakładania poliuretanów, kiedy się je zakłada, no i dlaczego, skoro to taki cud miód, producenci samochodów stosują te łączniki jednak jako elastyczne...
musisz zapytać producentów częsci- dla czego nie stosują poliuretanu skoro to taki cud miód?
z tego co piszesz wynika że nigdy nie miałeś do czynienia z poliuretanami - czerwony jest tak samo elatyczny jak guma stosowana do produkcji tuleji
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Polimery są bardziej trwałe mechanicznie i odporne na warunki środowiskowe niż poliuretany, więc nie widzę sensu stosowania poliuretanów tak samo elastycznych jak polimery... Jest sens stosowania sztywniejszych - ale do sportu samochodowego, nie do codziennej eksploatacji. I na pewno nie w celu zwiększenia trwałości.
 
no właśnie, polimery NIE SĄ trwałe mechanicznie, luzy które pojawiły się w fabrycznych tulejach wahaczy spowodowane były mechanicznym dodziaływaniem tulejki metalowej na poilmer co doprowadziło do wycierania tuleji gumowej i powstanie luzu. w poliuretanie takie zjawisko nie występuje. nie wiem skąd bierze się reguła którą podałeś "Jest sens stosowania sztywniejszych - ale do sportu samochodowego, nie do codziennej eksploatacji"- moje pytanie brzmi: DLACZEGO NIE?

PS
żuwik, teoria nigdy nie szła w parze z praktyką, a TY jesteś tą pierwszą.
bez urazy. pozdrawiam
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dlatego nie, że w zawieszeniu najbardziej niszczące są siły o charakterze udarowym, a miękki materiał łączników służy ich amortyzacji kosztem pogorszenia sztywności, a co za tym idzie precyzji układu zawieszenia i kierowniczego.

Oczywiście że teoretyczne podejście do zagadnienia jest złe, dlatego najlepiej rzeźbić w aucie na potęgę. Miłego rzeźbienia.

Co do Twojego oddziaływania - wahacz był źle zamontowany, skoro skutki są takie jak opisujesz. Ale jesteś praktykiem, więc zapewne dobrze wiesz co zostało spi....one przy montażu.
 
Ostatnia edycja:
Co do Twojego oddziaływania - wahacz był źle zamontowany, skoro skutki są takie jak opisujesz.
o dziwo wahacze jak i cały samochód składany był we włoskiej fabryce Giambattista Vico w Pomigliano d'Arco k. Neapolu na pewno wahacze były tam "źle zamontowane" bo po przejechaniu 110kkm poleciały tuleje gumowe-powycierały się w środku i powstał luz, drugie oryginalne wahacze górne miałem montowane w Servisie Fiata - pewnie też tam spiep... robotę bo przejechałem na nich ok. 20kkm, poleciały tuleje gumowe-powycierały się w środku i powstał luz . W 100% jesteś TEORETYKIEM a twoja wiedza nikomu nie służy, a te pisanie o "niszczące są siły o charakterze udarowym" to są pierdoły!!!

PS
zejdz na ziemię i przestań przepisywać ten bełkot z książek, wystarczy że wykład zrobiłeś w dziale GT pt.ilość pozaobrotów :D
 
Ostatnia edycja:
A jak niby ten wahacz można źle zamontować, jedyny chyba błąd przy montażu to za mocne, lub za słabe dokręcenie tej długiej śruby. Ustawienie wahacza nie ma tutaj nic do rzeczy bo przecież ta nieszczęsna tulejka składa się z takiego jakby łożyska i tulejki gumowej.
PS. Kojarzy ktoś jaka siłę dokręcenia tej śruby wskazuje e-lern?
 
o dziwo wahacze jak i cały samochód składany był we włoskiej fabryce Giambattista Vico w Pomigliano d'Arco k. Neapolu na pewno wahacze były tam "źle zamontowane" bo po przejechaniu 110kkm poleciały tuleje gumowe-powycierały się w środku i powstał luz,
Po takim przebiegu miały prawo, skoro takie same wahacze założono później to nie wydaje Ci się, że powinny przejechać tyle samo? Czy jak to piszesz nie wygląda Ci to dziwnie?
wystarczy że wykład zrobiłeś w dziale GT pt.ilość pozaobrotów :D
Masz co do niego jakieś obiekcje?

OFC mogę nie pomagać, a Ty wymieniaj wahacze co 20tkm. Pzdr.

Co do sformułowania - wybacz. Napiszę to samo, żeby mniej teorią zajeżdżało.

Jak coś w zawieszeniu wali to rozwala inne elementy na które przenosi to walenie. Lepiej?

Poziom Twoich odpowiedzi mi nie odpowiada, więc wybacz, ale na Twoją odpowiedź nie odpiszę.
 
Ostatnia edycja:
ale napisz co sie w tym nowym rozleciało?? te sworznie trzeba bardzo delikatnie dociągnąć, musiałes przekrecic..

ja jak juz wspomniałem wczesniej, prawy trw od "taniego fiata" ma juz nalatane przeszło 60tys i jest ciągle sztywny

Wg mnie nie przesadziłem z siłą podczas dokręcania sworznia, ale tutaj nie ma sensu polemizować. Wahacz dostał sporych luzów na tulejach gumowych. Ma dużo większe luzy niż ten z drugiej strony pomimo, że tamten ma dużo większy przebieg.
 
Podsumowując temat gdzie wg Was kupić tuleje TRW? patrzyłem na allegro i nic nie znalazłem ( może z powodu pośpiechu). Skopiowałem tylko tą stronę od kolegi Polibusze
Mam także pytanie co do tych wszystkich tulei. Czy w górnych jak i dolnych wahaczach z przodu jest możliwość wymienienia tulei TRW i ile ich jest? Czy ma ktoś może schemat przedniego jak i tylnego zawieszenia?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Schemat zawieszenia mozna obejrzeć w Eperze.
NA górnym wahaczu są dwie tuleje(wymienne), na dolnym sa dwie tuleje(wymienne).
 
Witam! Przeglądając ten temat, zwłaszcza pierwszego posta założyciela tego tematu nasunęła mi się pewna analogia z moim samochodem i jego wahaczem górnym.
Mianowicie pojechałem niedawno na sprawdzenie zbieżności bo troszkę mnie ściąga na prawo. Po sprawdzeniu okazało się że mam lewe koło pochylone (-1*19') a przyczyna leży według mechaników w krzywej piaście (mocowanie do górnego lewego wahacza)
Pomyślałem że mogli być w błędzie,a przyczyną może być wyrobienie tulejek na wahaczu górnym,bo od jakiegoś czasu czasami mi poskrzypuje ten wahacz!? Jakie Wasze zdanie i opinie?
 
Coś mi się niechce wierzyć że wyrabiają się tylko 2. Dajcie spokój po tych poligonach po których się poruszamy cały wachacz dostaje po dupie. Raz na 30-60Kkm możecie zapłacić 400zł, bo potem co chwila są płacze że coś skrzypi czy stuka. Jak już nie raz było wspominane zużyty wachacz przekazuje drgania dalej i przez to lecą inne elementy zawiechy.

Trzeba oszczędzać, ja wszystko rozumiem ale z głową...
 
Wszystko ładnie pięknie tylko te tuleje ze strong- flex-u , na przykład do przedniego górnego wahacza nie mają łożyska (a przynajmniej tak wyglądają) a tuleja do tylnego wahacza nie jest wahliwa. Wydaje mi się że te braki mogą i chyba na pewno wpłyną jakoś na prowadzenie auta.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra