Siemka Panowie - ktoś z Was może kojarzy tego handlarza - Auto Baks, Modlniczka?
l
Ja znam Auto Baks. Samochody mają głównie z Włoch. Ogólnie to auta przyjeżdżają w dużych ilościach w całości, lub uszkodzone bardziej i mniej.
Wiadomo te całe są ładnie poczyszczone i polerowane. Uszkodzone są naprawiane ale nie wiem dokładnie u kogo.
Wiadomo z Włoch jakie auta są - ciężko znaleźć żeby całe było w oryginale jednak to nie wyklucza każdego z nich. Co do wnętrza, to już w zależności jak ktoś kiedyś dbał, tapicerka jest czasem poniszczona coś połamane, porysowane, ale zdarzają się igiełki.
Kilkukrotnie oglądałem u nich samochód (czasem dla kolegów czasem dla siebie) i było tak pół na pół. Nie będę ani odradzał, ani zachwalał.
Z racji, iż pewnych względów trochę się znamy, jak oglądałem tam auto, mi mówili wprost co było robione itp
Ruch w komisie mają dość spory i rotacja samochodów jest, ale są sztuki które stoją długo.
Kiedyś jak szukałem Mazdy, mieli taką w dobrej cenie i byłem naprawdę zaskoczony świetnym stanem auta i chciałem ją kupić - ale zrezygnowałem całkowicie z zakupu tego modelu ze względu na opinie.
Później oglądaliśmy dla znajomego 159 i była taka sobie, nie kupił.
Oglądałem 147, była całkiem niezła, lecz w środku podniszczona... trochę stała ale poszła.
Oglądałem GT, miała niski przebieg, technicznie nie było do czego się przyczepić. Sprzedający opisał dokładnie co było robione blacharsko - miała robiony prawy bok cały, tak jakby przycierka z zahaczeniem tylnego koła.
Sprzedający na początku powiedział o i jak, przyznał, że oni to robili, wstawiali błotnik z tyłu i zmieniali elementy zawieszenia w prawym tylnim kole.
Jednak robota blacharza i lakiernika nie była popisowa, wg mnie było to brzydko zrobione - widać wstawkę i odcinki lakieru, słabo dobrany kolor.
Ogólnie to można powiedzieć, że dużo zależy jak auto było we Włoszech traktowane. Obok komisu masz stację diagnostyczną i jest możliwość bez płacenia pojechać i oglądnąć auto samemu od dołu. Sprawdzenie diagnosty już pewnie coś płatne.
Z udostępnieniem miernika do lakieru nie ma problemu, sprzedający posiada i pewnie Ci pożyczy.
Podsumowując - zależy na jaki egzemplarz trafisz.
Na plus tyle, że sprzedający nie będzie Ci mydlił oczu, ani wmawiał, że czarne jest białe, czy np widać że jest bite a on jak typowy Mirek będzie się zapierał, że napewno nie. To co wypatrzysz sam, znajdziesz jakieś wady, sprzedawca przyzna rację , że jest jak jest. Ceny mają dość atrakcyjne, a z tysiaka spokojnie urwiesz. Gwarancja, którą dają to kwestia ubezpieczenia w firmie zewnętrznej. Jak z tego zezygnujesz to też cena w dół.