Panowie, którzy piszą, że górny wahacz dokręca się na obciążonym samochodzie po prostu nie znają budowy tychże tulei a z uporem maniaka próbują wyjść na mądrych.
Żeby było łatwiej posłużę się zdjęciami.
Tuleja górnego wahacza jest łożyskiem ślizgowym suchym.

Część gumowa jest zwulkanizowana z wahaczem czyli względem wahacza nie wykonuje żadnego ruchu. Część metalowa oraz długa śruba, którą skręcamy wahacz są nieruchome względem mocowania wahacza:

Tarcie odbywa się między częścią gumową a metalową tulei górnego wahacza (pierwszy obrazek). Części te nie są połączone ze sobą dlatego mogą się obracać względem siebie. Jedno kręci się w drugim

Tarcie minimalizowane jest dzięki smarowi znajdującemu się w porach wewnętrznej części gumy (zaznaczone na zielono na 1. obrazku). Z czasem tego smaru jest co raz mniej, aż gdy w końcu zaczyna go brakować dochodzi do suchego tarcia pomiędzy dwoma współpracującymi elementami. Objawia się to skrzypieniem wahacza i skutkuje przyspieszonym zużyciem części gumowej (zielone i czerwone na 1. obrazku), na skutek czego powstają luzy i wahacz zaczyna stukać.
Tak wygląda zużyta tuleja przecięta na pół:

Jak widać wytarcie 'krzyżyków' spowodowało luzy w tulei.
Łożyska ślizgowe charakteryzują się stosunkowo szybkim zużyciem, czego najlepiej doświadczamy na własnym portfelu

Zastosowanie takiego łożyska wg mnie wynika z tego, że wahacz jest krótki przez co wykonuje duży skok i zwulkanizowana tuleja przy tak dużym skręceniu uległaby zniszczeniu w jeszcze krótszym czasie.
A tu zdjęcie tulei, którą należy skręcać pod obciążeniem:
Chyba już nikt nie powinien mieć wątpliwości
Odsyłam do podobnego tematu, z którego z resztą wziąłem zdjęcie tulei
http://www.forum.alfaholicy.org/147/39685-gorne_wahacze_czemu_sie_psuje.html
- - - Updated - - -
a tak wracając do górnych wachaczy to panowie dokręcający je w pozycji "dowolnej",niech mi wytłumaczą jak to jest,że skoro twierdzicie,iż metalowe tulejki są łożyskami ślizgowymi,jak wytłumaczycie fakt iz ani te tulejki,ani śruba,ani łapa wachacza sie nie zużywają.?????Jakos dziwnie zawsze pierwsza poddaje sie guma!!!!
A co jest twardsze, stal czy guma?
a to dlatego,że z biegiem czasu zaczyna się ruszać względem albo wachacza,albo metalowej tulei,czyli zaczyna skrzypieć!!!!
Skrzypi bo skończył się smar
Spróbujcie dokręcić wachacz bez montaży w zrotnicy.Zgodnie z waszą teorią powinien bez problemu ruszać się góra/dół.Niestety tak nie jest,wachacz zawsze zostanie w tej pozycji w której został dokręcony.
Bo gdyby chodził luźno to byłyby na tyle duże luzy, że stukałby. Zużyty rusza się luzem

Po dokręceniu spróbuj użyć trochę siły, żeby zmienić jego położenie a gwarantuje Ci, że zostanie w tym miejscu w którym przestaniesz go przesuwać. Gdyby guma przenosiła obrót to wróciłby w pozycję wyjściową.
Fakt iż metal nie jest wulkanizowany z gumą wynika tylko ze względów montażowych.
Jakich?