• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Problem zawieszenie

  • Autor wątku Autor wątku Adis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a co z dolnym?? chyba nie da rady klocka podłożyć i wtedy dokręcić ??

owszem,da radę z tym że klocek ewentualnie inny rodzaj podpory musi mieć odpowiednie wymiary
,czyli musi być węższy niż "widełki".
I przypominam iż rozmawiamy o naprawach samodzielnych(garażowych),w serwisach klocków nie używają:).
a tak wracając do górnych wachaczy to panowie dokręcający je w pozycji "dowolnej",niech mi wytłumaczą jak to jest,że skoro twierdzicie,iż metalowe tulejki są łożyskami ślizgowymi,jak wytłumaczycie fakt iz ani te tulejki,ani śruba,ani łapa wachacza sie nie zużywają.?????Jakos dziwnie zawsze pierwsza poddaje sie guma!!!!.a to dlatego,że z biegiem czasu zaczyna się ruszać względem albo wachacza,albo metalowej tulei,czyli zaczyna skrzypieć!!!!.
W górnym wachaczu cały zakres jego pracy przejmują właśnie te gumowe tulejki.Spróbujcie dokręcić wachacz bez montaży w zrotnicy.Zgodnie z waszą teorią powinien bez problemu ruszać się góra/dół.Niestety tak nie jest,wachacz zawsze zostanie w tej pozycji w której został dokręcony.Właśnie dlatego tak ważne jest dokręcanie go w pozycji wyjsciowej.Fakt iż metal nie jest wulkanizowany z gumą wynika tylko ze względów montażowych.
pozdrawiam
 
Panowie, którzy piszą, że górny wahacz dokręca się na obciążonym samochodzie po prostu nie znają budowy tychże tulei a z uporem maniaka próbują wyjść na mądrych.
Żeby było łatwiej posłużę się zdjęciami.
Tuleja górnego wahacza jest łożyskiem ślizgowym suchym.
teknorot-tuleja-wahacza-alfa-romeo-156-11-97-08-03.jpgCzęść gumowa jest zwulkanizowana z wahaczem czyli względem wahacza nie wykonuje żadnego ruchu. Część metalowa oraz długa śruba, którą skręcamy wahacz są nieruchome względem mocowania wahacza:
250_133009132950868f698ecdf.jpg
Tarcie odbywa się między częścią gumową a metalową tulei górnego wahacza (pierwszy obrazek). Części te nie są połączone ze sobą dlatego mogą się obracać względem siebie. Jedno kręci się w drugim:) Tarcie minimalizowane jest dzięki smarowi znajdującemu się w porach wewnętrznej części gumy (zaznaczone na zielono na 1. obrazku). Z czasem tego smaru jest co raz mniej, aż gdy w końcu zaczyna go brakować dochodzi do suchego tarcia pomiędzy dwoma współpracującymi elementami. Objawia się to skrzypieniem wahacza i skutkuje przyspieszonym zużyciem części gumowej (zielone i czerwone na 1. obrazku), na skutek czego powstają luzy i wahacz zaczyna stukać.
Tak wygląda zużyta tuleja przecięta na pół:
tulejka2.jpgJak widać wytarcie 'krzyżyków' spowodowało luzy w tulei.

Łożyska ślizgowe charakteryzują się stosunkowo szybkim zużyciem, czego najlepiej doświadczamy na własnym portfelu:)
Zastosowanie takiego łożyska wg mnie wynika z tego, że wahacz jest krótki przez co wykonuje duży skok i zwulkanizowana tuleja przy tak dużym skręceniu uległaby zniszczeniu w jeszcze krótszym czasie.

A tu zdjęcie tulei, którą należy skręcać pod obciążeniem:
60981.jpg

Chyba już nikt nie powinien mieć wątpliwości:)

Odsyłam do podobnego tematu, z którego z resztą wziąłem zdjęcie tulei http://www.forum.alfaholicy.org/147/39685-gorne_wahacze_czemu_sie_psuje.html

- - - Updated - - -

a tak wracając do górnych wachaczy to panowie dokręcający je w pozycji "dowolnej",niech mi wytłumaczą jak to jest,że skoro twierdzicie,iż metalowe tulejki są łożyskami ślizgowymi,jak wytłumaczycie fakt iz ani te tulejki,ani śruba,ani łapa wachacza sie nie zużywają.?????Jakos dziwnie zawsze pierwsza poddaje sie guma!!!!
A co jest twardsze, stal czy guma?:)



a to dlatego,że z biegiem czasu zaczyna się ruszać względem albo wachacza,albo metalowej tulei,czyli zaczyna skrzypieć!!!!
Skrzypi bo skończył się smar:)



Spróbujcie dokręcić wachacz bez montaży w zrotnicy.Zgodnie z waszą teorią powinien bez problemu ruszać się góra/dół.Niestety tak nie jest,wachacz zawsze zostanie w tej pozycji w której został dokręcony.
Bo gdyby chodził luźno to byłyby na tyle duże luzy, że stukałby. Zużyty rusza się luzem:) Po dokręceniu spróbuj użyć trochę siły, żeby zmienić jego położenie a gwarantuje Ci, że zostanie w tym miejscu w którym przestaniesz go przesuwać. Gdyby guma przenosiła obrót to wróciłby w pozycję wyjściową.:)

Fakt iż metal nie jest wulkanizowany z gumą wynika tylko ze względów montażowych.
Jakich?
 

Załączniki

  • wahacz-gorny-aluminium-l-alfa-156-1997-alfa-147-2000-alfa-gt-2003-35172-74923161-4216830-604100-.jpg
    wahacz-gorny-aluminium-l-alfa-156-1997-alfa-147-2000-alfa-gt-2003-35172-74923161-4216830-604100-.jpg
    51.1 KB · Wyświetleń: 397
owszem,da radę z tym że klocek ewentualnie inny rodzaj podpory musi mieć odpowiednie wymiary
,czyli musi być węższy niż "widełki".
I przypominam iż rozmawiamy o naprawach samodzielnych(garażowych),w serwisach klocków nie używają:).
a tak wracając do górnych wachaczy to panowie dokręcający je w pozycji "dowolnej",niech mi wytłumaczą jak to jest,że skoro twierdzicie,iż metalowe tulejki są łożyskami ślizgowymi,jak wytłumaczycie fakt iz ani te tulejki,ani śruba,ani łapa wachacza sie nie zużywają.?????Jakos dziwnie zawsze pierwsza poddaje sie guma!!!!.a to dlatego,że z biegiem czasu zaczyna się ruszać względem albo wachacza,albo metalowej tulei,czyli zaczyna skrzypieć!!!!.
W górnym wachaczu cały zakres jego pracy przejmują właśnie te gumowe tulejki.Spróbujcie dokręcić wachacz bez montaży w zrotnicy.Zgodnie z waszą teorią powinien bez problemu ruszać się góra/dół.Niestety tak nie jest,wachacz zawsze zostanie w tej pozycji w której został dokręcony.Właśnie dlatego tak ważne jest dokręcanie go w pozycji wyjsciowej.Fakt iż metal nie jest wulkanizowany z gumą wynika tylko ze względów montażowych.
pozdrawiam

Człowieku, przestań pisać głupoty.
Górny wahacz działa na zasadzie zawiasu, a zawias ma to do siebie, że się porusza i jak miał byś go w 1 pozycji skręcić ???
Jak kupujesz gówniane wahacze, to są tak ciasno spasowane, że wyglądają jak zwulkanizowane.
Po założeniu do podpory dobrego wahacza obracasz go jak chcesz i tak ma być. Zakładanie w różnych pozycjach nic nie zmienia.

Pozdrawiam.
 
Skoro jesteście pewni swego,to spierał się z nikim nie będe bo to i tak bezcelowe,przy następnej wymianie górnych wachaczy przyjże się im bardziej:).Tak czy owak wielki szacun dla pana fkkamil za duży wkład w swojego posta,jestem naprawdę pod wrażeniem.
p.s.w zawieszeniu mojej belli jeździ TRW więc myślę,że nie jest "gówniane" panie Pablo
 
Skoro jesteście pewni swego,to spierał się z nikim nie będe bo to i tak bezcelowe,przy następnej wymianie górnych wachaczy przyjże się im bardziej:).Tak czy owak wielki szacun dla pana fkkamil za duży wkład w swojego posta,jestem naprawdę pod wrażeniem.
p.s.w zawieszeniu mojej belli jeździ TRW więc myślę,że nie jest "gówniane" panie Pablo

Nie tyczyło się to konkretnie Twojego auta.
 
Nie ma problemu,może faktycznie byłem nadgorliwy podczas montażu wachaczy i robiłem to nie potrzebnie na opuszczonym aucie,ale w końcu po to jest to forum żeby dowiedzieć się czegoś nowego.
W sumie jednak nikomu w ten sposób nie zaszkodziłem,prawda? A troche tych wachaczy już wymieniłem.
pozdrawiam
 
Po dziękuję wam jeszcze raz :)

Na pewno dużo osób skorzysta z waszych rad. Panie fkkami szacunek wszystko w temacie.

Pozdrawiam.
 
A jaki problem skręcić w pozycji do jazdy mimo,że nie trzeba tego tak robić?
 
A jaki problem skręcić w pozycji do jazdy mimo,że nie trzeba tego tak robić?

602018_m.jpg
 
:):):)chciałem zaznaczyć tylko miałkość sporu
 
Amortyzatory
Powrót
Góra