Chciałbyś może ten margines rozwinąć?
Nie specjalnie, gdyż nie chciałbym dostać ostrzeżenia, albo bana

A teraz tak bez żartów...
5. w tej historii w ogóle nie wiadomo co jest/było a co kolega sobie dopowiedział.
Bez obrazy dla nikogo, ale uważam że trochę więcej to Wy sobie dopowiedzieliście niż [MENTION=43510]loozik[/MENTION]. Dało się zrozumieć, że jeśli mówił o zaworze za klapą wirową, to patrząc od kierunku którym leci powietrze, jedyny taki zawór był w głowicy.
Co do zrzucenia węży, nie wiem jak było naprawdę, ale czysto teoretycznie da się sprawdzić nie zrzucając głowicy (a jedynie przewody do kolektora dolotowego) i bawiąc się trochę kompresorem, czy któryś z zaworów nie przepuszcza. Podkreślam, nie wiem czy tak było, ale jest to wykonalne. (Oczywiście, nie wykluczy to, przynajmniej moim zdaniem przypadku w którym głowica popękała w dość specyficzny sposób.)
Wy się zirytowaliście, bo rzeczywiście post był trochę chaotyczny, loozik się zirytował bo Wy go nie rozumieliście i pisaliście m. in. o zaworze N75. A tak stojąc z boku to wszyscy mieliście dobre intencje, bo loozik chciał podzielić się prawdopodobną przyczyną problemów, a Wy chcieliście mu pomóc. Ale coś nie zaskoczyło w tym dialogu. Myślę że z "januszami" to Kolega [MENTION=43510]loozik[/MENTION] przesadził, ale... teksty o "pi%^&&leniu", "popkornie" i td. też nie były potrzebne.
Mimo wszystko, jestem ciekaw co okaże się po zrzuceniu głowicy i mam nadzieję że dla dobra nas wszystkich loozik się tym podzieli. Kto wie, może komuś to pomoże.