• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Problem po sprzedazy auta

[MENTION=65215]Maras1823[/MENTION]

Jakby się uszkodziła po kolizji to by nie przejechał 50 km.

Po drugie. Niech prześle opinię rzeczoznawcy wraz z dokumentacją zdjęciową. Wrzuć ją na forum.

Po trzecie, pokaż jak wyglądała umowa, jeśli było napisane że auto jest uszkodzone i że stan techniczny jest znany to temat zamknięty.
 
Pompa oleju nie kosztuje aż tyle żeby zakładać sprawę sądową i powoływać rzecoznawcę musiał widocznie uledz uszkodzeniu cały silnik. Na moje oko ktoś ma znajomości i szuka pieniędzy. Ale tak jak wspomniałem jeśli była zawarta odpowiednia umowa kupna sprzedaży to nie powinno być problemów. Takie jest moje zdanie, no ale jak widać luzie są różni, kombinowali i kombinować będą.
 
Nadal to są tylko słowa kupującego. Prawdopodobne jest, że taka opinia w ogóle nie istnieje, a silnik ma się dobrze.
Straszy sądem, a pewnie nie ma tam z czym iść.
 
Dla mnie znamienne w tej sprawie jest to, że miał 700 km do domu a nie chciał pojechać na stację diagnostyczną przed zakupem.

Gdyby pojechał. Byłby glejt, że z autem wszytko było OK.

Nie dziwi Was to?
 
W jaki sposób by sprawdzili że pompa oleju jest OK?
 
Dla mnie znamienne w tej sprawie jest to, że miał 700 km do domu a nie chciał pojechać na stację diagnostyczną przed zakupem.

Gdyby pojechał. Byłby glejt, że z autem wszytko było OK.

Nie dziwi Was to?
Juz były głosy ze wszystko jest ustawione. Wcale bym się nie zdziwił jakby auto jeździło a gość w ciula leci.
Niech pokaże ta opinie zdjęcia itp.
 
W jaki sposób by sprawdzili że pompa oleju jest OK?



W żaden. Ale byłaby podkładka, że auto jest sprawne, lub ma określone usterki, których kupujący jest w 100% świadomy.

Jeśli wszystko było ładnie ugrane, to on ma fakturę na lawetę i rzeczoznawcę i może pójść do sądu. Tylko gdyby było badanie techniczne przed zakupem, to prawo rękojmi nie miałoby żadnego zastosowania. Bo bez cienia wątpliwości sprzedający niczego nie zataił.

"Art. 557. § 1. Sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy.
§ 2. Gdy przedmiotem sprzedaży są rzeczy oznaczone tylko co do gatunku albo rzeczy mające powstać w przyszłości, sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili wydania rzeczy."

Jeśli chciałby wtedy od kogoś coś egzekwować to od ubezpieczyciela stacji kontroli.
 
Ostatnia edycja:
Panowie tu jest kwestia zawarcia odpowiedniej umowy jeśli tak było to nie ma o czym mówić jeśli nie to już jest sprawa dla kogos kto zna się na prawie :)
 
1.) skan opini rzeczoznawcy kto sporzadził i podpisał sie pod tym + zdjęcia pompy
2.) dlaczego bez konsultacji z Toba wyciągnął pompę? Równie dobrze mógł dorwać uwalona na allezło i walić w bambus ,, patrz pan, pana pompa ..."
3.) masz skan ogloszenia / zapis w umowie że samochód miał kolizję?

Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka
 
Tak byla umowa ze zapoznal sie ze stanem technicznym najlepaze jest to ze 2stycznia zarejestrował auto i myślałem ze bd juz spokój
 
Mam skan ogłoszenia i jest napisane ze auto powypadkowe a w umowie mam tylko ze sie zapoznał ze stanem tevhnicznym
 
Mam skan ogłoszenia i jest napisane ze auto powypadkowe a w umowie mam tylko ze sie zapoznał ze stanem tevhnicznym
I moim zdaniem jest po zabawie z wyciaganiem kasy skoro napisałeś że samochód jest powypadkowy a kupujący zapoznał sie ze stanem technicznym przed zakupem. Skoro się zapoznał ze stanem technicznym to stwierdził, moim zdaniem, jednoznacznie że naprawa powypadkowa została wykonana prawidłowo skoro nie wnosił żadnych zastrzeżeń.

Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
A tak w ogóle, to auto było naprawiane po tej kolizji?
 
Byla robiona blacharka praktycznie ogolnie lewa strona pojazdu pompa oleju nie byla robiona w ogole..
 
1 czy masz zabezpieczony notarialnie skan ogłoszenia?
2 jeśli masz i jest to autopokolizyjne w ogłoszeniu to poinformuj nabywcę żeby się odpierdolił
 
Ja w sumie nie wiem po co ta dalsza debata, skoro kupujący sam sobie zamknął w ogóle możliwość reklamacji twierdząc, że rozebrał silnik.

To już jest tak naprawdę koniec sprawy.
 
Dokładnie, zabezpieczyć wszystkie wiadomości, w których nabywca przyznaje się do rozebrania silnika i kończmy tę karuzelę absurdu.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra