Pożary v6 !!! Uwaga!!!

Ja tam Ci Masa dziękuję za zwrócenie uwagi, poważnie i szczerze.
szczerze dziękuję:beer: To przeciez oczywiste ze to wina zęczeni amateriału a nie wada fabryczna, aczkolwiek problem idstnieje i na poparcie mojej teorii zbombardowałem Was fotkami. Ze zdjeciem nie ma co dyskutować. Chociaz niektorzy i tak uważają ze to przypadek...
 
To dlaczego Andrzejku w 2000 roku nie było "głośno" o palących się 166?
Ja mniej więcej wtedy pracowałem w ASO Fiat/Alfa we Wrocławiu (parę lat po premierze 166). Przyjeżdżały tam nowe na gwarancji i też te już po gwarancji. I nie mów mi że nikt nie jeździł po gwarancji bo jeździł. Pamiętam dobrze że to były na tle całej palety AR najbardziej niezawodne auta i w zasadzie pozbawione jakichkolwiek typowych bolączek. Miałem dostęp do tych danych, rozmawiałem z mechanikami, sprzedawcami z salonu. Sam robiłem przy niektórych egzemplarzach. Nie było wtedy żadnych skarg ani reklamacji. Oczywiście jeden serwis to nie wyznacznik. Ale to wtedy był chyba jeden z największych w tej części polski. Skoro nikt wtedy nie zgłaszał świszczących uszczelek, palących się samochodów, wycierających się wałków i innych rzeczy które Andrzej rozgłasza jako wady fabryczne to znaczy że to nie są wady fabryczne. A jedynie usterki pojawiające się z wiekiem.

- - - Updated - - -

U mnie pekł w tym miejscu

Pękł Ci przewód gumowy czy ten metalowy? To chyba jest metalowa rurka powlekana tworzywem. Ona już chyba idzie do samego baku.
 
szczerze dziękuję:beer: To przeciez oczywiste ze to wina zęczeni amateriału a nie wada fabryczna, aczkolwiek problem idstnieje i na poparcie mojej teorii zbombardowałem Was fotkami. Ze zdjeciem nie ma co dyskutować. Chociaz niektorzy i tak uważają ze to przypadek...

Oraz w jakimś stopniu na pewno piecowych temperatur generowanych przez V6, nie bez przyczyny gdy coś się dzieje (UPG, cewki) - to raczej na tylnej głowicy.

Mareczku, skoro wolisz się zdrobniać nawzajem, a po co to co piszesz kierujesz do mnie ? ja akurat pierwsze słyszę o palących się Vkach z tego tematu i nie wiem co ja niby "rozgłaszam" ??? no po prostu coś Ci się pospinało i masz jakieś synapsy połączone - coś nie tak z AR = wina Andrzejasr :) Tuskiem zostałem. Chyba tak to nie jest. Jakie uszczelki znowu ? Wałki wycierające "rozgłaszam" dobre :) rain (o ile nick pamiętam dobrze) , Krzemol też rozgłaszają ?
Ups przepraszam, pod dywan, pod dywan ciii.... sza...
 
Andrzej. Nie było albo sobie nie przypominam tematu o problemach ze 166 (albo w ogóle z alfą) żebyś ich nie kwitował ironią lub aluzją do wady fabrycznej/ten typ tak ma. Przeczytaj jeszcze raz chociażby post #40 tego tematu. Co on wnosi? Całego Ciebie :lol: i w efekcie nie musisz wylewać na mnie żalu jw. Chyba wszyscy to widzą i tego Ci nie szczędzą w różnych tematach :)

Odnośnie piecowych temperatur to jest nic w porównaniu do mojego saaba z V6. Umieszczono turbinę "na górze" pod samą maską. Dość że tam jest ciasno (nie to co luz w 166) to jeszcze brak jakiegokolwiek opływu powietrza. Maska od spodu jest wyłożona folią aluminiową :) pierwszy raz się spotkałem z sytuacją żeby podczas deszczu na światłach odparowywała woda. Normalnie dymi się z maski tak jest nagrzana (jest aluminiowa).
 
Andrzej. Nie było albo sobie nie przypominam tematu o problemach ze 166 (albo w ogóle z alfą) żebyś ich nie kwitował ironią lub aluzją do wady fabrycznej/ten typ tak ma.

Najwyraźniej ma, skoro dany temat powstaje. Gdyby nie miał, to by tematu nie było.

Co do postu 40 , to jak to co wnosi ?? - podziękowanie dla Masy za zwrócenie uwagi (wiem żeby nie dawać 166 żonie z dziećmi choćby póki tych przewodów nie powymieniam, choć i tak nie lubią nią jeździć to w sumie nie ma problemu), oraz sprostowanie że nie tylko w 20to letnich 166 pęka przewód paliwa.
 
Pękł Ci przewód gumowy czy ten metalowy? To chyba jest metalowa rurka powlekana tworzywem. Ona już chyba idzie do samego baku.[/QUOTE]
Rozszedł się na samym łączeniu części metalowej z tą częścią gumowo-plastikową. Oryginalnie cały przewód od złącza przy silniku do samego baku to jedna część.
 
Czyli na te push-lok`i nie ma co liczyć po latach. A jak oryginalnie był cały przewód? Piszesz w sensie że jako oryginalna część to było kupowane w całości czy że ten przewód gumowy jest nie oryginalny?
 
Czyli na te push-lok`i nie ma co liczyć po latach. A jak oryginalnie był cały przewód? Piszesz w sensie że jako oryginalna część to było kupowane w całości czy że ten przewód gumowy jest nie oryginalny?
Przed całą "akcją" przewód dotykany nie był. Po "akcji" patrzyłem aby wymienić na oryginał ale to własnie jest jeden element do samego baku więc ratowałem się dosztukowaniem tylko tej gumowej części. Przypominam, że u mnie padło w częśći przy samej grodzi - tam chyba nie ma możliwości rozłączenia tego przewodu.
 
Czyli w fabryce to było wulkanizowane a łączone dopiero przy listwie na tym śrubunku. Ja to teraz utnę przy grodzi i nowy przewód zacisnę opaską na tej rurce (nie mam teraz nigdzie opasek). Wymienię też resztę gumowych na takie w oplocie i wszędzie dodam opaski.
 
Tak wygladało po zagaszeniu
 

Załączniki

  • IMG_20160711_091333.jpg
    IMG_20160711_091333.jpg
    77.1 KB · Wyświetleń: 33
U mnie też pękł przewód. Ten gumowy przewód który wchodzi pod barany. Benzyna kapała na silnik. Na szczęście w porę się połapałem.
 
Właśnie on jest u mnie tak samo tylko nasunięty.
 
Czyli w fabryce to było wulkanizowane a łączone dopiero przy listwie na tym śrubunku. Ja to teraz utnę przy grodzi i nowy przewód zacisnę opaską na tej rurce (nie mam teraz nigdzie opasek). Wymienię też resztę gumowych na takie w oplocie i wszędzie dodam opaski.

Marku 3 lata temu tez mi pękł w tym miejscu przy grodzi , problem jest taki ze ten ori gumowy ma w srodku węzyk z tworzywa i dzieki temu nie wydobywa sie zapach benzyny , kazdy gumowy jaki dasz po pewnym czasie z przewodu bedzie czuc zapach benzyny przynajmniej u mnie tak sie dzieje. Tak jak kolega Reijo pisze to jest jedna całość ten wężyk .
 
To mnie nie pocieszyłeś.... ALe z dedykowanych do paliwa czuć? To co z nich za przewody do paliwa? :sarcastic:
 
Ostatnia edycja:
Zabieg dotyczy każdego V6 nie tylko w 166... moim zdaniem bardziej narażone są jednostki 12v z podciśnieniowym regulatorem ciśnienia na listwie wtryskowej- tam idą już nie jeden, a dwa węże- skręcane na opaski...
 
Masz jakieś ciekawsze rozwiązanie niż nowy normalny przewód paliwowy z opaskami?
 
A nowych oryginalnych nie da się kupić? Czy taka część nie występuje?
 
Masz jakieś ciekawsze rozwiązanie niż nowy normalny przewód paliwowy z opaskami?

Nie ma rozwiązania, pilnować, pilnować i jeszcze raz... PILONOWAĆ, wystarczy raz na dwa tygodnie przy okazji inspekcji stanu poziomu oleju rzucić okiem na stan przewodów paliwowych...
Auta, które się palą- palą się na własne życzenie ich właściicieli... przeważnie mają już po 10-12 lat...
Moja ma lat 18... dlaczego nie spłonęła ???... odp. bo zaglądam pod maskę...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra