• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] Porady eksploatacyjne

Cześć, poradzicie mi jakie materiały kupić co wykonać jeszcze, pacjentka 1,4tb MA przebieg 140tys. duże interwały 20-30tys. przeglądów/zmiany oleju:
- f. oleju?
- f. powietrza?
- f. kabiny?
- rozrząd?
- jaki olej?
- jaka płukanka silnika?
- czyszczenie filtra ma
- nowa śruba/filtr turbo
- jaki płyn chlodniczy?
Będę wdzięczny za podanie firm i symboli sprawdzonych marek, może jeszcze o czym zapomniałem? Trzeba wprowadzać serwis do kompa/coś resetować bo coś o tym słyszałem?
 
Ostatnia edycja:
Pytanie ;)
Czy ktos miał problem z przednim fotelem kierowcy (Giulietta 2011), dokladnie z trzeszczeniem siedziska, trzeszczy jak stary tapczan :( Czytałem jeden temat z forum, myślałem, że to plastikowa osłona, ale to chyba nie to. Smarowanie również nie pomaga. Stawiam na gąbkę i metalowy stelaż. Może ktoś z tym walczył i chciałby się podzielić rozwiązaniem ;)

W mojej G z 2011r. produkcji też był problem z trzeszczeniem fotela kierowcy (w 1 roku użytkowania przez 1 właściciela). ASO w Rzeszowie spawało ramę fotela. Do tej pory jest wszystko ok z fotelem.
 
Ja mam odwrotnie trzeszczy na dziurach pasażera kierowcy jest ok.... Ktoś też tak miał?
 
Hej, Panowie mam pytanie które może wydać się Wam głupie, ale w wakacje wybieram się na dłuższą podróż i chciałbym wiedzieć czy w tej kwestii jest wszystko ok. Czy to normalne, że wieczorkiem (ok 18:00) przy takich temperaturach jak teraz (23-25 stopni) po ponad godzinnej jeździe odpala się wentylator chłodnicy? Na postoju i włączonym silniku działał jeszcze parę minut, później przestał działać na chwilę, a później znowu się odpalił. Pytam bo pamiętam, że przy mojej wcześniejszej E46 miałem wrażenie, że ten wentylator na prawdę rzadko się odpalał - chyba że jakieś mega upały były. Czy w Waszych giuliettach też tak jest? :)

Pozdrawiam
Piotr
 
Ostatnia edycja:
Ja najbardziej to możliwe i prawidłowe, szczególnie na postoju i przy wolnej jeździe.
 
Jakiś czas temu stwierdziłem, że zablokował mi się środkowy tylny pas. Obstukiwałem, próbowałem uciskania i nic. ASO też nie miało pomysłu na ten problem (poza wymianą). Bezpieczeństwo przede wszystkim więc w końcu zacząłem rozmontowywać kanapę i okazało się że to drobnostka. Pas na grzbiecie kanapy przechodzi przez przelotkę, na pasie okazało się jest spinka, która blokuje się na przelotce. Tylko u mnie albo przeszła przez przelotkę albo kiedyś w ASO wymieniali mi tapicerkę na gwarancji i źle zmontowali bo spinka blokowała od środka.
 
Cześć,
Pytanie z innej beczki. Ostatnio jadąc przez Niemcy chciałem sprawdzić ile wycisne ze swojej Julki (1.4 MA 170KM) wskazówka zatrzymała się na 210km/h. Nie ruszyło ani troche więcej. Jechałem sam i w bagażniku miałem jedną podręczną torbę. Przebieg 109tys. Nowe świece olej wymianiany co 10tys. W katalagu napisane jest 218 km/h a w internecie można zobaczyć filmiki nawet 240km/h. Czy ktoś próbował V-max? Zastanawiam się po prostu czy coś jest nie tak z moim autem czy to może kwestia paliwa (jeżdże przeważnie na 95) czy coś innego.
 
Ostatnia edycja:
Ja wykręciłem coś ok. 210 wg GPS. 218 nie udało mi się osiągnąć. Jechałem sam, ciśnienia w oponach nie pamiętam :D.
 
Hymm to jeszcze dwie osoby podobnie odpiszą i wychodzi na to że nie mam się czym martwić :) dzięki!
A może to jakiś ogranicznik prędkości? Bo nawet 6 biegu nie zapiąłem a już więcej nie chciała jechać... A po wrzuceniu 6 biegu nadal stało w miejscu.
 
Ostatnia edycja:
Cześć,
Pytanie z innej beczki. Ostatnio jadąc przez Niemcy chciałem sprawdzić ile wycisne ze swojej Julki (1.4 MA 170KM) wskazówka zatrzymała się na 210km/h. Nie ruszyło ani troche więcej. Jechałem sam i w bagażniku miałem jedną podręczną torbę. Przebieg 109tys. Nowe świece olej wymianiany co 10tys. W katalagu napisane jest 218 km/h a w internecie można zobaczyć filmiki nawet 240km/h. Czy ktoś próbował V-max? Zastanawiam się po prostu czy coś jest nie tak z moim autem czy to może kwestia paliwa (jeżdże przeważnie na 95) czy coś innego.

223 vmax u mnie wg gps ale na licznik nie ma co patrzeć bo pokazuje co najmniej o 10km więcej przy takich prędkościach ( u mnie coś pod 240 podchodziło właśnie )
 
Ja w normalnych warunkach (nie, że "z górki", "z wiatrem", "po wyjęciu siedzeń") miałem 230 licznikowe, które odpowiadało 218 na GPS (nie, nie ja mierzyłem). I moc się skończyła, bo skrzynia spokojnie 240-250 licznikowe by zrobiła, ale utknąłem, z tego co pamiętam, nieco przed 5500, gdy już doładowanie zaczyna lekko spadać. Aha, manual. Bo TCT ma inne przełożenia.

Ale jak trafisz na silny wiatr przedni, to czasem trudno 2 paczki przekroczyć.
 
Hej,

Mam pytanko odnośnie tzw. "Chłodzenia turbiny". Czy to faktycznie zwiększa żywotność tego elementu? W jakie sposób powinno się przeprowadzać ten proces? Silnik 1.4 TB. Zacząłem się nad tym zastanawiać bo łapie się na tym, że po każdej jeździe po prostu wyłączam silnik i może warto zmienić te przyzwyczajenia. :)

Pozdrawiam
Piotr
 
nie do końca- piszesz tylko o płynie chłodzącym a magistrala olejowa? po szybkiej jeździe jeżeli wyłączysz silnik to tu zrobią Ci się tzw spieki olejowe dochodzi do zatkania kanałów olejowych smarujących turbinę - typowa klasyczna usterka turbo - zatarcie.
 
W Giulietcie nie trzeba. Jest osobny układ do chłodzenia po wyłączeniu silnika.

A w ogóle mamy pewność, że po wyłączeniu coś tam jeszcze cyrkuluje? Bo z tego co pamiętam pompa płynu chłodzącego jest na pasku rozrządu, więc jak wyłączamy silnik to ona też się zatrzymuje. W ePERze potrafiłem godzinami siedzieć z nudów i nie znalazłem żadnej dodatkowej, elektrycznej, pompki dla turbo.

Pozostaje też kwestia tego, że jak szybko wyłączymy, gdy łopatki jeszcze się kręcą, to zabraknie smarowania olejem, bo jego ciśnienie spadnie, i też się zatrze.

Ja to traktuje tak - w zależności od jazdy. Jak jechałem noga za nogą, korek, bez wycieczek pod czerwone pole, kilka minut parkowałem itp to wyłączam po 5-10 sekundach od zatrzymania (jak pozbieram swoje rzeczy). Ale jak np. tnę Autobahnem w okolicy Vmax i widzę stację benzynową, na którą zjeżdżam, to nie podjeżdżam pod dystrybutor i wyłączam, tylko stoję z boku nawet kilka minut (jedną piosenkę) zanim wyłączę.
 
Ja się nigdy nie bawiłem w chłodzenie turbiny w poprzedniej (zdarzyło mi się może kilka razy, jak S&S nie zadziałał - być może np. jak było za ciepło na zewnątrz, a wtedy i tak góra 30 sekund), tylko wyłączałem od razu, chyba że wcześniej jakieś pałowanie, to 10 - 15 sekund, żeby się łopatki zatrzymały - i przez 85 tys. km z turbiną nic się nie działo.
 
A w ogóle mamy pewność, że po wyłączeniu coś tam jeszcze cyrkuluje? Bo z tego co pamiętam pompa płynu chłodzącego jest na pasku rozrządu, więc jak wyłączamy silnik to ona też się zatrzymuje. W ePERze potrafiłem godzinami siedzieć z nudów i nie znalazłem żadnej dodatkowej, elektrycznej, pompki dla turbo.

Pozostaje też kwestia tego, że jak szybko wyłączymy, gdy łopatki jeszcze się kręcą, to zabraknie smarowania olejem, bo jego ciśnienie spadnie, i też się zatrze.

Ja to traktuje tak - w zależności od jazdy. Jak jechałem noga za nogą, korek, bez wycieczek pod czerwone pole, kilka minut parkowałem itp to wyłączam po 5-10 sekundach od zatrzymania (jak pozbieram swoje rzeczy). Ale jak np. tnę Autobahnem w okolicy Vmax i widzę stację benzynową, na którą zjeżdżam, to nie podjeżdżam pod dystrybutor i wyłączam, tylko stoję z boku nawet kilka minut (jedną piosenkę) zanim wyłączę.
tak samo robię- Giulietta nie ma pompy elektrycznej zaróno oleju jak i wody wiec nie ma żadnego podtrzymania- dla turbo i tak najważniejsze jest smarowanie i tu pojawia sie tzw spiek i to o czym [MENTION=38826]mil[/MENTION]ike pisze - jedno i drugie prowadzi do braku smarowania. Po prostu po forsownej jeżdzie trzeba odczekać 2-3 minutki na wolnych obrotach i tyle. Z tego też powodu S&S powiedziałem papa tuż po zakupie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra