• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

poliuterany - cała prawda o...

Czy nie jest tak, że tulejki z poliuretanu będą "nieśmiertelne" a sworzeń wywali po kilkunastu tysiącach?

Właśnie w AR 166 sworzeń wykazuje już "zmęczenie" przy normalnym wachaczu ,nigdzie nie znalazłem samych sworzni domyślam się że poprostu nie występują.Wniosek , tuleje metalowo gumowe przeżywają sworzeń.Domyślam się pe wytrzymają jeszcze dłużej ale po co skoro sworzeń będzie słabym ogniwem wachacza.
 
Wiem, że nie zadano pytania "ile to wytrzymuje" ale sam jestem ciekaw jeśli macie jakieś swoje doświadczenia.
Moje są takie - mam bardzo podobnie jak na zdjęciu od Kubka zrobiony łącznik stabilizatora z wahaczem. Na końcach zastosowałem końcówki cięgien kupione stosunkowo niedrogo w cx.pl (ok. 20 zł za sztukę). Drążek został seryjny. Spostrzeżenia są takie:
- auto przechyla się mniej ale nie jest to drastyczna różnica
- na kierownicy zdecydowanie bardziej "czuć" nierówności (spora różnica)
- zdecydowanie gorzej jedzie się w koleinach
- trwałość stosunkowo niewielka - po 2 miesiącach (letnich) stabilizator zaczął stukać (łożyska nie są osłonięte czymkolwiek). Przez kolejne 4 miesiące stukanie nie wzrosło, nie zmalało, tak samo denerwuje.
Zastanawiam się, czy niska trwałość (stukanie) spowodowana jest niską jakością zastosowanych przeze mnie elementów czy luzy zawsze się pojawiają.

IMO z przyczyn jakie napisales stosowanie uniboli w aucie do jazdy na codzien jest malo sensowne. Zatosowanie uniboli to likwidacja w zawieszeniu elementow metalowo-gumowych, ktore sa elementem tlumiacym a to oznacza wiecej drgan przenoszonych na cale auto z ukladu jezdnego.


Cytat z jednego z forum.
 
wahacze padają GŁÓWNIE na tulejach a nie na sworzniach wiec zalozenie tulei z PU ma jak najbardziej sens. Mam wiec wiem :) Jedynym minusem jest to ze czasem jak zacznie skrzypiec to trzeba butle WD40 w niego wladowac zeby przestał :P

Ja w kazdym razie do wszystkich alf zakladam PU
 
Wiem, że nie zadano pytania "ile to wytrzymuje" ale sam jestem ciekaw jeśli macie jakieś swoje doświadczenia.
Moje są takie - mam bardzo podobnie jak na zdjęciu od Kubka zrobiony łącznik stabilizatora z wahaczem. Na końcach zastosowałem końcówki cięgien kupione stosunkowo niedrogo w cx.pl (ok. 20 zł za sztukę). Drążek został seryjny. Spostrzeżenia są takie:
- auto przechyla się mniej ale nie jest to drastyczna różnica
- na kierownicy zdecydowanie bardziej "czuć" nierówności (spora różnica)
- zdecydowanie gorzej jedzie się w koleinach
- trwałość stosunkowo niewielka - po 2 miesiącach (letnich) stabilizator zaczął stukać (łożyska nie są osłonięte czymkolwiek). Przez kolejne 4 miesiące stukanie nie wzrosło, nie zmalało, tak samo denerwuje.
Zastanawiam się, czy niska trwałość (stukanie) spowodowana jest niską jakością zastosowanych przeze mnie elementów czy luzy zawsze się pojawiają.

IMO z przyczyn jakie napisales stosowanie uniboli w aucie do jazdy na codzien jest malo sensowne. Zatosowanie uniboli to likwidacja w zawieszeniu elementow metalowo-gumowych, ktore sa elementem tlumiacym a to oznacza wiecej drgan przenoszonych na cale auto z ukladu jezdnego.


Cytat z jednego z forum.


Dlaczego. zamiast sworznia wpycha sie kulke i tyle, reszta poliuretany , widzialem takie wynalazki na raidach tyle ze ktos konkretyny musi to zrobic , wtedy mozna powiedziec ze zawias jest wieczny
 
Ostatnia edycja:
Ja nie myślę o zastosowaniu rajdowym, ale z racji tego, że grozi mi zwiększenie przebiegu rocznego do 40-50kkm, to nie chciałbym zbyt często dłubać się w zawieszeniu... I nie zamierzam pozbywać się komfortu ;)
Jak to zastąpić sworzeń kulką? Jak to działa, jak wygląda? To w ogóle będzie spełniać funkcję tą którą sworzeń spełnia?
 
Też nie wierzę w to, że tulejki z poliuretanu powodują mniejsze zużycie sworznia.Jeśli już to raczej jazda po równych drogach. Natomiast to rozwiązanie może być ciekawe odnośnie zastosowania poliuretanu do stabilizatorów - szczególnie przedniego zawieszenia, z którym są zazwyczaj największe problemy i to nawet po niewielkich przebiegach - niestety nie mam doświadczeń w tej dziedzinie. Mogę napisać tylko, że 4 lata temu kupiłem do przedniego stabilizatora gumy od iveco i po drobnych przeróbkach zastosowałem w swoim samochodzie. Gumy te były całe czarne, ale wewnątrz miały czerwoną wykładzinę. Na próbę potrzymałem je trochę w benzynie, a ponieważ nic im się nie stało to posmarowałem ich wnętrze smarem grafitowym i tak założyłem. Na razie zrobiłem 35 tys. km głównie po wrocławskich dziurach i luzu nie ma.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra