Hej, doskonale wiem co piszę, jeździłem opcją bez czujników jak i z nimi i potwierdzam że bez nich jak bez ręki. Julka widoczność do tyłu ma żadną, z przodu też są przydatne bo przód niski i bardzo łatwo przytrzeć o krawężnik czy inny murek. Ksenony tak samo, nie mówię że świecą słabo bo rewelacyjnie, sam zresztą posiadam tyle że po mieście nie robi to aż tak dużej różnicy.
jeździłem julka bez i w mieście dawało radę. W trasie jest zapewnie inaczej ale do tego mam inne auto. Julka to nie 159 gdzie między ksenonami a zwykłymi jest przepaść.
Analogicznie z klimą, ten pseudoklimatronik działą super, poza tym dwustrefowy i jeszcze do tyłu dmucha. Nie cierpię klimy manualnej bo nigdy sensownie nie można jej ustawić, albo za zimno albo za ciepło.
Jak widać dwie osoby i cztery opinie
Klimatronik dwustrefowy moim zdaniem działa dobrze, lepiej niż w Giulii.
Natomiast nie zgodzę się, że czujniki są ważne, albo nawet "bez czujników jak bez ręki"
Tył wyczuć to pikuś, parkuję bez czujników od zawsze i jeszcze nigdy w nic nie przywaliłem, a często dojeżdżam na 10-15cm do przeszkody. Rozumiem czujniki do sedana, dla osoby, która zawsze jeździła kombi/hatchbackiem, ale tutaj? Bez sensu. Tylko pisk rozprasza przy parkowaniu. Z przodu to już w ogóle - krawężnika czujniki nie wyczują i i tak przywalisz zderzakiem jak jest wysoki. Też m się nie zdarzyło jakby coś, ale jest taka ewentualność z czujnikami tak samo możliwa.
Do tego czujniki są wysoko zawodnym udogodnieniem, samochód to nie prom kosmiczny, więc nie można na nich polegać. Efekt jest taki, że znajomy w samochodzie z czujnikami (ale zabijcie mnie, nie pamiętam co to) 2 razy w ciągu 3 lat przywalił jadąc do tylu w słupek. Dlaczego? Bo przecież czujniki mówiły, że jeszcze daleko...
Dodam jeszcze anegdotkę... Jak mam precyzyjnie zaparkować to rozpinam pas, żeby się lepiej móc poruszać i więcej widzieć. W Giulii nie udało mi się wyłączyć pikacza niezapiętych pasów. A do tego czasem dziewczyna pierwsza wysiada i zabiera kluczyk w kieszeni. Efekt jest taki, że ja próbuję zaparkować i piszczy:
* czujniki parkowania, że przeszkoda,
* Żulia jako całość, że kluczyk wyszedł z samochodu,
* i dodatkowo, że rozpiąłem pas.
Wszystko w innym tonie.
SZLAG MNIE TRAFIA. Zamiast się skupić na parkowaniu, samochód mnie wkurza.
Tak więc, dziękuję Sergio, że moja Giulietta nie ma bezkluczykowego dostępu, wyłączony piszczyk niezapiętych pasów i nie ma czujników parkowania, dzięki temu mogę w ciszy i spokoju zaparkować.