A co jakby była mechanicznie niesprawna? Wtedy auto skreślone czy co? :blink:
Pytam teoretycznie, bo była kupiona sprawna, jeżdżąca, natomiast nadawała się do serwisu (było parę rzeczy do ogarnięcia, zrobione, mam fv).
Co do skrzyni - nie zwróciłem na to uwagi podczas jazdy próbnej, nie mogłem daleko jechać, tylko 'wokół komina', bo samochód był już wyrejestrowany, a jak pojeździłem trochę w Polsce to wyszło, zdarza się.
Co do tarcz - pokrzywiłem je w PL. Tył zrobiony od razu, przód był jeszcze dobry, niestety nie wytrzymał paru hamowań z rzędu na A4 (kochane tiry <3 ), nie chce mi się tego robić, bo autem na co dzień nie jeżdżę, ale jak auto nie pójdzie do końca roku to pewnie je wymienię.
Twierdzę, że bezwypadkowe, bo jest bezwypadkowe. Lakierowane drzwi tylne i błotnik - bez tynku, kosmetyka. Nie zdarzyło mi się nigdy sprowadzić auta powypadkowego, a tym bardziej kogoś oszukiwać w tym temacie.
p.s. dzięki Michał! Rozumiem, że Julka ma się dobrze