koskar
Nowy
- Rejestracja
- Maj 6, 2011
- Postów
- 1,747
- Lokalizacja
- WL // GA
- Auto
- Alfa Romeo 156 Berlina 2.0 T.S. 1999r., Renault Clio III Ph2 1.2 2010r.
A teraz w sumie groźne story time. Byłem ci ja robić zbieżność. Bo tył podobno krzywy to trza zrobić. Pojechałem, zrobiłem niby wszystko spoko. Na początku było dobrze, pojechałem do domu pod Warszawę razem z moim bratem- traska 360 km jeszcze na zimowych oponach, w domu zmieniłem koła, fotele i coś zaczęło niemiłosiernie trząść i dziwnie rzucać tyłem co jakiś czas, ale w sumie im szybciej jechałem tym stabilniej. Myślę dziwne trochę ale dobra- zwaliłem to na ciut nierówno zużyte Dunlopy które wylądowały z tyłu. Generalnie w środku latało z tyłu wszystko, byłem przekonany że nie do końca wcisnąłem oparcie - ma trochę luzu. Ruszyłem w trasę powrotną do Gdyni, zabierając moją babcię i zostawiając ją koło Włocławka. W międzyczasie podpompowałem koła- nie pomogło, dociągnąłem śruby na totalnego maxa- to samo. Na autostradzie dziwne zachowanie samochodu zrzucałem na bardzo silny wiatr tego dnia plus te felerne opony. Pojeździłem z tydzień po Gdyni, raz podwoziłem moje współlokatorki, które usiadły z tyłu żeby sprawdzić czy to rzeczywiście to oparcie stuka- była cisza, więc myślę jeden problem rozwiązany. W kolejnym tygodniu wybrałem się 60 km za miasto z moją przyjaciółką i z powrotem. Nadal tłukło i rzucało tyłem, nie robiłem z tego nic wielkiego, nadal myśląc że to opony. Zostawiłem Alfe na robotę hamulców i po godzince dzwoni do mnie mechanik i mówi że coś mu stukło z tyłu jak wjeżdżał na warsztat- wziął na podnośnik, walnął ręką w koła tylne i okazało się każde sobie lata po 2 cm na boki... Okazało się że na zbieżności NIE DOKRĘCILI MI WAHACZY. No myślałem że na zawał jebne, świat mi stanął przed oczami jak pomyślałem co się mogło stać podczas gdy wiozłem tyle ważnych w moim życiu osób... Porażka jakaś... Panowie to poskręcali i się okazało że to jednak nie opony były winne.
pojechałem po 2 czy 3 dniach jak zeszły ze mnie emocje do stacji gdzie mi robili to cholerne ustawianie i w krótkich acz stanowczych słowach wyjaśniłem sprawę- przyjechałem nastpęnego dnia na poprawkę- ustawili poskręcali w końcu solidnie i jest spoko. Oby jak najdłużej!
- - - Updated - - -
Wiesz co, chodzi o to że nie mogę tam klucza wsadzić żeby to dokręcić bo blokuje go jakiś dziwny element fotela. I tyle.
Nooo skóra jest bomba!!! A jaki zapach <3
- - - Updated - - -
Dobra robota! Śruby pewnie nie chciały wyjść bo z drugiej strony wychodzą na wylot? Nalot brud itp.![]()
Są nowe doznania na skórce co ?![]()
Wiesz co, chodzi o to że nie mogę tam klucza wsadzić żeby to dokręcić bo blokuje go jakiś dziwny element fotela. I tyle.
Nooo skóra jest bomba!!! A jaki zapach <3






