[156] Pierwsza fura w życiu- srebrna 156 2.0 T.S.

A teraz w sumie groźne story time. Byłem ci ja robić zbieżność. Bo tył podobno krzywy to trza zrobić. Pojechałem, zrobiłem niby wszystko spoko. Na początku było dobrze, pojechałem do domu pod Warszawę razem z moim bratem- traska 360 km jeszcze na zimowych oponach, w domu zmieniłem koła, fotele i coś zaczęło niemiłosiernie trząść i dziwnie rzucać tyłem co jakiś czas, ale w sumie im szybciej jechałem tym stabilniej. Myślę dziwne trochę ale dobra- zwaliłem to na ciut nierówno zużyte Dunlopy które wylądowały z tyłu. Generalnie w środku latało z tyłu wszystko, byłem przekonany że nie do końca wcisnąłem oparcie - ma trochę luzu. Ruszyłem w trasę powrotną do Gdyni, zabierając moją babcię i zostawiając ją koło Włocławka. W międzyczasie podpompowałem koła- nie pomogło, dociągnąłem śruby na totalnego maxa- to samo. Na autostradzie dziwne zachowanie samochodu zrzucałem na bardzo silny wiatr tego dnia plus te felerne opony. Pojeździłem z tydzień po Gdyni, raz podwoziłem moje współlokatorki, które usiadły z tyłu żeby sprawdzić czy to rzeczywiście to oparcie stuka- była cisza, więc myślę jeden problem rozwiązany. W kolejnym tygodniu wybrałem się 60 km za miasto z moją przyjaciółką i z powrotem. Nadal tłukło i rzucało tyłem, nie robiłem z tego nic wielkiego, nadal myśląc że to opony. Zostawiłem Alfe na robotę hamulców i po godzince dzwoni do mnie mechanik i mówi że coś mu stukło z tyłu jak wjeżdżał na warsztat- wziął na podnośnik, walnął ręką w koła tylne i okazało się każde sobie lata po 2 cm na boki... Okazało się że na zbieżności NIE DOKRĘCILI MI WAHACZY. No myślałem że na zawał jebne, świat mi stanął przed oczami jak pomyślałem co się mogło stać podczas gdy wiozłem tyle ważnych w moim życiu osób... Porażka jakaś... Panowie to poskręcali i się okazało że to jednak nie opony były winne. :P pojechałem po 2 czy 3 dniach jak zeszły ze mnie emocje do stacji gdzie mi robili to cholerne ustawianie i w krótkich acz stanowczych słowach wyjaśniłem sprawę- przyjechałem nastpęnego dnia na poprawkę- ustawili poskręcali w końcu solidnie i jest spoko. Oby jak najdłużej!

- - - Updated - - -

Dobra robota! Śruby pewnie nie chciały wyjść bo z drugiej strony wychodzą na wylot? Nalot brud itp. :)
Są nowe doznania na skórce co ?:p

Wiesz co, chodzi o to że nie mogę tam klucza wsadzić żeby to dokręcić bo blokuje go jakiś dziwny element fotela. I tyle.
Nooo skóra jest bomba!!! A jaki zapach <3
 
Dodaj jeszcze 1 i Ci wyjdzie prawidłowy wynik. :P szeroka na 8 cali
 
Pierwsza fotka mnie przekonała. Przekładam sobie kierownicę i ten ''drewniany' ' panel z diesela do TSa, bo się ładnie ze skórą komponują :). Szkoda, że gałki od biegów pewnie nie zedrę, ale cóż. Gratki, ładnie wszystko wygląda :).
 
Przyznaję, z welurem było super, ale teraz to petarda.
Ja swojego drewna za grzyba nie oddam, mimo że w lato jak się nagrzeje to skóra z rąk schodzi, a przy ujemnych temperaturach trzeba jeździć w rękawicach narciarskich. :P
 
A teraz w sumie groźne story time. Byłem ci ja robić zbieżność. Bo tył podobno krzywy to trza zrobić. Pojechałem, zrobiłem niby wszystko spoko. Na początku było dobrze, pojechałem do domu pod Warszawę razem z moim bratem- traska 360 km jeszcze na zimowych oponach, w domu zmieniłem koła, fotele i coś zaczęło niemiłosiernie trząść i dziwnie rzucać tyłem co jakiś czas, ale w sumie im szybciej jechałem tym stabilniej. Myślę dziwne trochę ale dobra- zwaliłem to na ciut nierówno zużyte Dunlopy które wylądowały z tyłu. Generalnie w środku latało z tyłu wszystko, byłem przekonany że nie do końca wcisnąłem oparcie - ma trochę luzu. Ruszyłem w trasę powrotną do Gdyni, zabierając moją babcię i zostawiając ją koło Włocławka. W międzyczasie podpompowałem koła- nie pomogło, dociągnąłem śruby na totalnego maxa- to samo. Na autostradzie dziwne zachowanie samochodu zrzucałem na bardzo silny wiatr tego dnia plus te felerne opony. Pojeździłem z tydzień po Gdyni, raz podwoziłem moje współlokatorki, które usiadły z tyłu żeby sprawdzić czy to rzeczywiście to oparcie stuka- była cisza, więc myślę jeden problem rozwiązany. W kolejnym tygodniu wybrałem się 60 km za miasto z moją przyjaciółką i z powrotem. Nadal tłukło i rzucało tyłem, nie robiłem z tego nic wielkiego, nadal myśląc że to opony. Zostawiłem Alfe na robotę hamulców i po godzince dzwoni do mnie mechanik i mówi że coś mu stukło z tyłu jak wjeżdżał na warsztat- wziął na podnośnik, walnął ręką w koła tylne i okazało się każde sobie lata po 2 cm na boki... Okazało się że na zbieżności NIE DOKRĘCILI MI WAHACZY. No myślałem że na zawał jebne, świat mi stanął przed oczami jak pomyślałem co się mogło stać podczas gdy wiozłem tyle ważnych w moim życiu osób... Porażka jakaś... Panowie to poskręcali i się okazało że to jednak nie opony były winne. :P pojechałem po 2 czy 3 dniach jak zeszły ze mnie emocje do stacji gdzie mi robili to cholerne ustawianie i w krótkich acz stanowczych słowach wyjaśniłem sprawę- przyjechałem nastpęnego dnia na poprawkę- ustawili poskręcali w końcu solidnie i jest spoko. Oby jak najdłużej!

Też kiedyś miałem taką sytuację. Jechałem z rodzicami i bratem do Hiszpanii na wakacje, jeszcze poprzednim autem, Omegą, wcześniej była na wymianie jakichś elementów w zawieszeniu. Jak dojechaliśmy na miejsce, zauważyliśmy że coś przednie zawieszenia stuka przy skręcaniu przy małych prędkościach i na nierównościach. Zaczęliśmy się nawet rozglądać za serwisem Opla w pobliżu w razie czego :D Jakoś tak jednaj dojechaliśmy szczęśliwie do domu, tata zabrał auto do mechanika mówiąc, że coś stuka z przodu. Mechanik posprawdzał i okazało się, że przednie wahacze były nie dokręcone i trzymały się jedynie na śrubie która była wkładana na szczęście od góry. Jak się pomyśli, że przejechało się tak z 5 tyś kilometrów, z prędkościami autostradowymi to masakra. Wystarczyłoby, że śruba by wypadłą na autostradzie i co by było? Lepiej nie myśleć :)

A Alfa bardzo ładna :) Mi osobiście kolor srebrny raz pasuje, raz nie. W tym konkretnym egzemplarzu prezentuję się całkiem dobrze. ;)
Powiedz mi, apropo przednich lamp. Gdzie je kupiłeś, za ile? :D Faktycznie odczułeś jakąś różnicę w oświetleniu? Tak właśnie coś myślałem, że z ciemnymi lampami moja może lepiej wyglądać, ale nie wiem czy to dobry pomysł.
Zmieniając fotele i kanapę na skóry musiałeś zrezygnować z podgrzewania? Czy też były wyposażone w ten cud techniki? ;)
 
Wow, no to mój tysiak nie wygląda tak źle jak Wasze 5k xD

dziękuję :3 srebrny jest bez emocji totalnie, ale chociaż nie widać syfu aż tak.
Co do lamp: tak jak pisałem wcześniej, wszystko jest lepsze od starych pożółkłych, wypalonych oryginałów. Są to lampy TYC- podobno różne opinie na ich temat krążą, ja od roku albo dwóch (?) nie mam z nimi żadnego problemu. Kupiłem za 150 cebulionów na naszym alfaholickim bazarku jako używane, ale w mega dobrym stanie. Naprawdę złego słowa nie mogę na nie powiedzieć- świecą bardzo fajnie, równym snopem i wyglądają bardzo spoko- polecam zdecydowanie czarne środki. Rozejrzyj się za soczewkami jeszcze, polecam na fejsie "Reflektory soczewkowe"- to jest chyba typek z forum który zna się na rzeczy. Obczaj jeszcze dział Usługi- ktoś tam jeszcze inny tym się zajmował. Wygląd o wiele lepszy no ale pieniądze też większe.
A co do podgrzewania- jest i działa, aczkolwiek słabo- w welurach było lepiej czuć :P
 
Dlaczego nie założyłeś "starych" tarcz na tył? Przecież wystarczyło dokupić nowe klocki.
 
Wow, no to mój tysiak nie wygląda tak źle jak Wasze 5k xD

dziękuję :3 srebrny jest bez emocji totalnie, ale chociaż nie widać syfu aż tak.
Co do lamp: tak jak pisałem wcześniej, wszystko jest lepsze od starych pożółkłych, wypalonych oryginałów. Są to lampy TYC- podobno różne opinie na ich temat krążą, ja od roku albo dwóch (?) nie mam z nimi żadnego problemu. Kupiłem za 150 cebulionów na naszym alfaholickim bazarku jako używane, ale w mega dobrym stanie. Naprawdę złego słowa nie mogę na nie powiedzieć- świecą bardzo fajnie, równym snopem i wyglądają bardzo spoko- polecam zdecydowanie czarne środki. Rozejrzyj się za soczewkami jeszcze, polecam na fejsie "Reflektory soczewkowe"- to jest chyba typek z forum który zna się na rzeczy. Obczaj jeszcze dział Usługi- ktoś tam jeszcze inny tym się zajmował. Wygląd o wiele lepszy no ale pieniądze też większe.
A co do podgrzewania- jest i działa, aczkolwiek słabo- w welurach było lepiej czuć :P

Ale u nas nie pamiętam, żeby były jakieś inne objawy oprócz stuków(było to z 3 lata temu, więc mogę nie pamiętać), a u Ciebie pływał cały tył, także ... dobrze, że nic się nie stało! :D

To teraz muszę stwierdzić, czy moje są stare pożółkłe, bo w sumie chodziło mi tylko o efekt wizualny, jeśli chodzi o świecenie to jako tako dają radę. Ksenony to to nie są, ale widać coś ;) Ale 150 zł to nie tak dużo, będę myślał w przyszłości. Może będę miał za dużo pieniędzy i trafią się ksenony z czarnym środkiem ( w sumie spryskiwacze na reflektory mam, to może władza nie będzie się czepiała, jeśli założyłbym je tak jak trzeba z przetwornicami itd. ). No ale do tego to jeszcze daleko :D

Czyli nie było jakichś różnic w instalacji, miałeś wcześniej u siebie, odłączyłeś wszystko, wsadziłeś nowy fotel i wszystko działa? Może kiedyś :)
 
No właśnie okazało się że jest :D w sumie nikt mi nie umie powiedzieć dlaczego, ale została mi jedna dwupinowa złączka pod pasażerem której nie mam dokąd podpiąć. Okazało się że przez to wyskakuje błąd czujnika obecności ludzia na tymże fotelu- czy coś w tym stylu. Generalnie muszę odciąć kabel z wtyczką ze starego fotela, dolutować do niej opornik 3 oHmowy i podpiąć w tą luźną wtyczkę i wtedy Alfa będzie po prostu myślała że cały czas ktoś tam siedzi, a to w sumie żaden problem.

- - - Updated - - -

Dlaczego nie założyłeś "starych" tarcz na tył? Przecież wystarczyło dokupić nowe klocki.

Mógłbyś wytłumaczyć? Bo nie łapię :P
Generalnie hamulce robiłęm z tyłu, bo klocek Gelfera był na tyle twardy że zeżarł 3-letnią tarczę TRW dość konkretnie i np ręczny na górce łapał mega wysooko i to nie zawsze.
No i jako że musiałem to zrobić to wpadłem na pomysł aby też kupić używane większe zaciski.
 
Nie ucinaj wtyczki, a nuż się przyda. Tutaj masz fajny poradnik, jak zrobić obejście: http://www.scionlife.com/forums/sci...ht-after-removal-stock-steering-wheel-218785/

U siebie musiałem oszukać czujniki poduszek bocznych (opornik 2,2 ohma), bo kupiłem Alfę z przełożonymi fotelami bez bocznych poduch. Patent sprawdził się znakomicie, tyle, że nie lutowałem nóżek opornika - są na tyle miękkie, że owinąłem je po prostu wokół kabelka.
 
Ale przyda mi się właśnie- chcę uciąć ją ze starego welura i wpiąć do Alfy, na końcu obciętego kabelka dolutować opornik i wułala. :D
 
Heheh mi też się podobają. KUpiłem je od takiego kolegi z Warszawy co się teraz na Forda przesiadł xD :D


byś sie pochwalił u siebie w temacie jak te nowe siedzą ^^
 
skory to był mój tez jeden z pierwszych modów co ja zrobiłem bo moje szmaty były no własnie szmatami :3 Fajne skorki przyjemnej jazdy :)
 
Heheh mi też się podobają. KUpiłem je od takiego kolegi z Warszawy co się teraz na Forda przesiadł xD :D


byś sie pochwalił u siebie w temacie jak te nowe siedzą ^^

Ford to najlepszy serwis car i pojazd na zimę :P

Nie ma czym się chwalić, ot zwykła 156 z czarną skórą w środku ;)
 
Jasne jasne, Woda xD

- - - Updated - - -

skory to był mój tez jeden z pierwszych modów co ja zrobiłem bo moje szmaty były no własnie szmatami :3 Fajne skorki przyjemnej jazdy :)

Dziękuję!! :D

- - - Updated - - -

Dlaczego nie założyłeś tarcz, które kupiłeś razem w komplecie z zaciskami?

Aaa ok :D wiesz co, miały jeszcze całkiem sporo mięcha- przyznaję, ale były trochę pordzewiałe i w sumie nie takie ładne :D racja- mogłem je odczyścić i pomalować, ale na serio nie mam na to warunków w Gdyni a ostatnio i czasu
 
No to Rzeszów zaliczony! Od piątku do niedzieli 1400 km machnięte jak gdyby nigdy nic, Alfeła się nie przejęła zbytnio tym. :3 Mimo w sumie już dość wysokich temperatur (nawet 23 stopnie :O), nieszczelny układ chłodzenia dawał sobie radę co w sumie było moim dość dużym zmartwieniem... Do wymiany jest pękający zbiorniczek oraz górna rura idąca od chłodnicy do silnika.
Aha no i pobiłem rekord spalania- 8.5 litra to chyba najniższe jak do tej pory co udało mi się osiągnąć xD

IMG_5190.jpg

IMG_5331.jpg

IMG_5501.jpg

- - - Updated - - -

IMG_5322.jpg

- - - Updated - - -

Aha, foty oczywiście autorstwa mojego brata :P
 
Kolejny apdejt: Alfełe było na wymianie rur układu chłodzenia oraz zbiorniczka wyrównawczego (który ma ułamany jeden króciec, ale przymocowałem to na trytki i działa xD). Pojechałem na badanie techniczne (2 tygodnie po terminie, ale luj tam) i pan mi powiedział że coś tam cieknie z nich także trzeba podjechać na poprawki. Poza tym zrobiło się ciepło i skóra ocierając się o tunel trochę mi piszczy- muszę jakiś filc czy inny śliski materiał tam położyć/przykleić. W międzyczasie przekręciło się 200k km ^^ Na mej srebrnej szczale nie zrobiło to wrażenia, nadal jeździ i pięknie warczy.
Przez te wszystkie pyłki kicham jak pojeb, a alfa się powoli robiła zielona, więc pojechałem dzisiaj na myjnię. Pewno starczy do jutra...

18676771_1657989680897802_1041806267_o.jpg

18698707_1657989687564468_1597115242_o.jpg

18720886_1657989710897799_542121160_o.jpg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra