• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Perypetie serwisowe

jml

Użytkownik
Rejestracja
Sie 10, 2017
Postów
454
Lokalizacja
Wrocław
Auto
Alfa Romeo Giulia 2.0 TBi 200KM
Jako że z jakością obsługi w ASO Alfa Romeo bywa różnie, pozwoliłem sobie założyć ten wątek. Liczę na rzeczowe porady bardziej doświadczonych ode mnie użytkowników - nie znam się aż tak dobrze na mechanice samochodowej żeby w dyskusjach z ASO czuć się 100% pewnie.

Serwis: GAM Długołęka

Historia: od jakiegoś czasu miałem komunikat "nieaktywny start/stop", powiązany z niepełnym naładowaniem akumulatora. Kilka tygodni temu oddałem auto (Giulia 2016 200KM benzyna) do serwisu na diagnozę.

Okazało się że przyczyną były niedziałające długie światła w lewym reflektorze, które powodowało serię błędów przez co akumulator nie ładował się dostatecznie, i po jakimś czasie (od ładowania) rzucało błędem o nieaktywnym start/stop. Dodatkowo stwierdzono lekko zapoconą pompę wody (bez objawów) i zalecono na wszelki wypadek wymianę. Do tego zszedł klar z prawego lusterka, zgłoszony do lakierowania na gwarancji.

Czyli: wymiana lampy na nową oraz wymiana pompy wody, lakierowanie lusterka. Wszystko na gwarancji.

Przy okazji diagnozy zostały przełożone opony z zimowych na letnie.

Umówiłem się na naprawę w kolejnym tygodniu, zostawiłem auto na 2 dni. Po odbiorze i wyjeździe z serwisu naprawionym już autem zauważyłem od razu, że kierownica nie ustawia się prosto, tylko jest lekko przekrzywiona w lewą stronę. Ciesząc się znów autkiem, zbagatelizowałem, stwierdziłem że zgłoszę przy okazji. Poza tym był to piątek wieczór, po godzinach pracy serwisu (odbierałem zaraz przed zamknięciem).

Parę dni od odbioru oddałem auto do zaprzyjaźnionego detailera na odświeżenie powłoki ceramicznej. Oglądając lakier zauważyłem, że przednie koła są lekko "rozjechane"... Auto zaparkowane na prostych kołach, jedno koło było równolegle z karoserią, drugie wyjeżdżało na zewnątrz przednim rantem opony.

Wybrałem się do serwisu zgłosić problem ze zbieżnością (1,5 tygodnia od odebrania auta), oraz źle spasowany przedni zderzak. Dodatkowo pech chciał, że zszedł klar, tym razem z lewego lusterka ale to już olejmy. Usłyszałem że zderzak oraz lusterko OK, zajmą się tym. Natomiast za ustawienie zbieżności muszę zapłacić 500 zł. Że przy tego typu naprawie (zdjęcie zderzaka, wymiana lampy, wymiana pompy wody) nie miało prawa się nic stać ze zbieżnością i nie zrobią mi tego w ramach reklamacji do usługi serwisowej.

Nie zgodziłem się. Jestem pewny że wcześniej zbieżność była idealnie. Do tego, w końcu pojeździłem więcej autem ostatnio (po odbiorze z serwisu stało głównie w garażu) i stwierdziłem że czuć na przednich kołach że strasznie źle się auto prowadzi. Z całą moją motoryzacyjną ignorancją, jestem pewien że tego wcześniej nie było - że gdyby tak było, to bym to zauważył. W serwisie nie chcą tego uznać, umówiłem się na ustawienie zbieżności na środę, zaoferowali mi 50% zniżkę na usługę ale twierdzą że to ja popsułem albo że było tak od dłuższego czasu.

Co o tym myślicie? Szczęście w nieszczęściu że to tylko zbieżność, jednak nadwyrężyło to moje zaufanie. Co gdyby problem był poważniejszy, a serwis by się go wyparł. Czy naprawdę mam "zabierać rzeczoznawcę" na każdy odbiór auta z serwisu i patrzeć im na ręce? Ja tego nie rozumiem.

Na zakończenie dodam, że mniej więcej rok temu zmieniłem serwis z ADF Wrocław na GAM, i że z GAMu jestem zadowolony. To pierwszy zgrzyt jak na razie.

Proszę forumową brać o opinię i dzielenie się swoimi przygodami, z podaniem nazwy serwisu. Może się przydać to nam na przyszłość przy wyborze miejsca serwisowania auta. Wiem też że paru użytkowników pracuje w ASO, chętnie poznam Waszą opinię. A może jest tu też ktoś z GAMu? ;>
 
Nie znam sytuacji, mogę wypowiedzieć się jedynie na podstawie tego co napisałeś powyżej. Trudno odmówić serwisowi racji, bo nie wyobrażam sobie jak mogła się rozregulować zbieżność przy naprawie wspomnianych usterek. Często jest tak, że drobne usterki pojawiają się i pogłębiają. W samochodzie używanym ma godzien ich nie zauważasz, bo problem stopniowo się pogardza. Być może ta chwila przerwy na czas naprawy spowodowała "zresetowanie" przyzwyczajeń i zauważyłeś usterki, które już były wcześniej.

Wysłane z mojego Nokia 7.2 przy użyciu Tapatalka
 
ktoś się ewidentnie bawił autem w aso - ujeb. w krawężnik lub inne rzeczy- ja bym to posprawdzał bo za duzo zawiasz ma drogich rzeczy do uszkodzenia - a baranom nie popuścił- właściciel nie ma raczej omamów jak miał wcześniej kierę prosto i potem krzywo.
 
Teraz mnie zmartwiliście...

Auto jeździło prosto. Zawsze jeździło idealnie prosto. Kierownica była prosto, sztywno, teraz nie jest. Stabilizuje się sama lekko skręcona w lewo, choć organoleptycznie widać czasem jak auto stoi, że koła nie są idealnie równolegle do siebie.
Jadąc jest dziwne wrażenie - bo automatycznie prostujesz kierownicę jadąc. Prowadzi się hmmm dziwnie, zwłaszcza przy skręcaniu przy mniejszych prędkościach.
Wydaje mi się (ale może już schizuję), że jest lekki luz na kierownicy, którego wcześniej nie było (układ jest bardzo precyzyjny w Giulii).

Mam nadzieję że ustawienie geometrii załatwi sprawę. W środę oddaję auto do ASO. W czwartek jak na złość wyjeżdżam na 1,5 tygodnia - obym nie musiał szukać serwisu podczas wyjazdu.
 
posprawdzaj to auto ale nie w tym samym ASO bo jak będzie coś źle to zapudrują syfa- nie chcę cie martwić ale moim zdaniem ktoś coś upalał i zrobił "kuku". Nie chce Cie straszyć ale jest wiele rzeczy do zepsucia z przekładnią na czele- jest baaardzo wrażliwa na wszelkie uderzenia. Sprawdzaj wszystkie elementy - nawet krzywe auto da się tak ustawić że kiera będzie prosto ale to nie o to chodzi jak np po kilku tkm będziesz miał opony na śmietnik albo co gorsza po gw wyjdą pogięte wahacze czy inne babole.
Waliłbym ze skargą - naprawdę.
 
Napisałem skargę do FCA przez formularz na stronie fiat.pl. Otrzymałem odpowiedź że sprawa została przekazana do GAM Długołęka "z zaleceniem niezwłocznego wyjaśnienia i załatwienia sprawy". Może coś się ruszy.

Ciekawy fakt - jak zgłaszałem tą sprawę z geometrią w zeszłym tygodniu usłyszałem w GAMie, że "nie ma opcji zgłosić tego w systemie jako reklamacji do usługi serwisowej, bo to nie mogło się zepsuć przy tym co było robione". Doradzano mi od razu otworzyć zgłoszenie ustawienia geometrii jako niezwiązanego z tym co było robione, za co ja mam zapłacić. Uparłem się jednak że chcę żeby to było zgłoszone jak skutek naprawy którą robili. Usłyszałem że to i tak od razu zostanie odrzucone przez kierownika serwisu. Powiedziałem że nawet jak to ma być od razu odrzucone chcę to zgłosić w ten sposób. Podobno "się nie da". W końcu nie wiem dokładnie jak to jest w systemie, chyba otworzyli osobne zlecenie zrobienia geometrii, tylko chcą partycypować ze mną w kosztach (50/50).

Jutro jadę do GAMu robić geometrię i zastanawiam się czy to dobry pomysł. Nie mam wielkiego pola manewru jednak ze względu na napięty grafik.
 
Ehh... <otwiera popcorn>. Kolejna historia z obsługą ASO "najwyższej jakości".

Dobra, nie znam się, ale się wypowiem: na moje oko ktoś coś odwalił (nawet nie musiał upalać, wystarczy, że o coś zawadził, albo nawet źle wjechał na kanał, cokolwiek), a że przyznać się nie mogą (tzn. mogą, ale nie chcą, bo koszty, koszty, koszty... które potem próbują przerzucić na klienta), to tną w ciula.

Tak czy siak trzymam kciuki, żeby udało się wszystko rozwiązać jak należy.
 
BTW, 500 zł to dość dużo za geometrię, nawet jak na ASO. W Gdyni płaciłem 250 zł (brutto w sumie za obie osie).

Inna sprawa, że mają jakiś problem z poprawnym ustawieniem. Nie wiem czy tak ciężko ustawić dobrze geometrię w Giulii, czy tylko oni mają problem.. Ktoś jeszcze może ma jakieś doświadczenia? Moje auto jeździło idealnie, pojechałem tylko kontrolnie po wymianie sprężyn, okazało się że niby trzeba było coś poprawić, w efekcie rozregulowali totalnie zbieżność (objawy dokładnie takie jak opisujesz [MENTION=75532]jml[/MENTION]), jutro jadę na 3-cią poprawkę..
 
W mojej Giulii miałem od początku lekko przestawioną w lewo kierownicę, przy jeździe na wprost.
Nic nie ściągało.
Długo szukałem dobrego zakładu, który to wyprostuje, w końcu znalazłem w Olsztynie.
Ustawili dopiero za 3 podejściem. Można powiedzieć, że idealnie.
Koszt 200 zł. za obie osie, przy czym regulację zaczyna się od tylnej.
Co najważniejsze, mają bezpieczne nakładki, nie rysujące felg.
 
Dobra, nie znam się, ale się wypowiem: na moje oko ktoś coś odwalił (nawet nie musiał upalać, wystarczy, że o coś zawadził, albo nawet źle wjechał na kanał, cokolwiek), a że przyznać się nie mogą (tzn. mogą, ale nie chcą, bo koszty, koszty, koszty... które potem próbują przerzucić na klienta), to tną w
jakoś tez tak myślę że o coś kołem zawadzić mogli przy małej prędkości.
[MENTION=75532]jml[/MENTION] pooglądaj choćby ranty/powierzchnie felg wszystkich (również tych na tyle bo mogli pozamieniać). serwis/majster może nie być świadomy - wystarczy że mechanik uderzył i przypudrował/nie przyznał się, albo innym autem uderzyli np w skręcone koło. pooglądaj też czy nie masz śladu na drugim komplecie opon - np ocierka - mogło się zdarzyć przed ich wymianą. rzuć okiem też czy któreś koło nie jest bardziej do przodu lub tyłu - ostatnio była u mnie Giulia i coś mi optycznie nie pasował prawy tył (za blisko przodu), tak na palce porównałem z lewym kołem to było ok 8mm różnicy w przesunięciu - auto było bite w tył. właściciel był świeżo po geometrii i wszystko niby było cacy - no ustawili prosto, tak jak i można przestawić żeby kiera była na wprost ustawiając geometrię.
 
Ostatnia edycja:
BTW, 500 zł to dość dużo za geometrię, nawet jak na ASO. W Gdyni płaciłem 250 zł (brutto w sumie za obie osie).

Inna sprawa, że mają jakiś problem z poprawnym ustawieniem. Nie wiem czy tak ciężko ustawić dobrze geometrię w Giulii, czy tylko oni mają problem.. Ktoś jeszcze może ma jakieś doświadczenia? Moje auto jeździło idealnie, pojechałem tylko kontrolnie po wymianie sprężyn, okazało się że niby trzeba było coś poprawić, w efekcie rozregulowali totalnie zbieżność (objawy dokładnie takie jak opisujesz [MENTION=75532]jml[/MENTION]), jutro jadę na 3-cią poprawkę..

Serwis w Gdyni to żart i pomyłka . Uważaj , żeby Tobie samochodu nie porysowali. na zwrócona uwagę, ze mechanik „tarza” się po karoserii samochodu będąc ubrany w kombinezon zapinany na zamek z przodu usłyszałem , ze samochód jest za wysoki, żeby go nie dotykać (!) :))) na pytanie czy słyszeli o matach zabezpieczających odpowiedzi nie usłyszałem. Zdjęcie piękne zrobiłem i wysłałem do firmy leasingowej. Mam nadzieje, ze przestaną umawiać tam serwisy.
 
Serwis w Gdyni to żart i pomyłka . Uważaj , żeby Tobie samochodu nie porysowali...

Kurde.. Skrajnie różne opinie o gdyńskim automobilu widzę... Mi z kolei wcześniej Gdańsk nie podszedł, to gdzie tu teraz jeździć? Do gdyńskiego mam mega blisko więc dam im jeszcze szansę.

Jakoś na przełomie maja / czerwca w Gdyni widziałem na warsztacie białe stelvio q, może to Twoje do którego się przytulali? ;)
 
BTW, 500 zł to dość dużo za geometrię, nawet jak na ASO. W Gdyni płaciłem 250 zł (brutto w sumie za obie osie).

Inna sprawa, że mają jakiś problem z poprawnym ustawieniem. Nie wiem czy tak ciężko ustawić dobrze geometrię w Giulii, czy tylko oni mają problem.. Ktoś jeszcze może ma jakieś doświadczenia? Moje auto jeździło idealnie, pojechałem tylko kontrolnie po wymianie sprężyn, okazało się że niby trzeba było coś poprawić, w efekcie rozregulowali totalnie zbieżność (objawy dokładnie takie jak opisujesz [MENTION=75532]jml[/MENTION]), jutro jadę na 3-cią poprawkę..

Ogólnie na geometrię polecam TOS na Hutniczej, tylko trzeba się umawiać do Darka- u niego mi się udaje ładnie ustawić wszystko
 
Tak czytam ten wątek i... zaznaczam , że technologicznie ( jeszcze) Stelvio nie znam , ale może do wymiany pompy wody trzeba demontować "sanki" ? Tak miałem w mitsu , że do wymiany rozrządu trzeba było rozpiąć napęd (4x4), zdemontować ów sanki i wychylić silnik - po wszystkim mi ustawiali zbieżność...
 
Kurde.. Skrajnie różne opinie o gdyńskim automobilu widzę... Mi z kolei wcześniej Gdańsk nie podszedł, to gdzie tu teraz jeździć? Do gdyńskiego mam mega blisko więc dam im jeszcze szansę.

Jakoś na przełomie maja / czerwca w Gdyni widziałem na warsztacie białe stelvio q, może to Twoje do którego się przytulali? ;)

Z serwisami jest niestety problem. dotyczy wszystkich marek, ale odnoszę wrażenie , ze panowie z Gdyni maja wszystko w ....e.
A co Tobie schrzanili w Gdańsku ?
Moja jest „competizione red” :)
 
Ostatnia edycja:
BTW, 500 zł to dość dużo za geometrię, nawet jak na ASO. W Gdyni płaciłem 250 zł (brutto w sumie za obie osie).

Inna sprawa, że mają jakiś problem z poprawnym ustawieniem. Nie wiem czy tak ciężko ustawić dobrze geometrię w Giulii, czy tylko oni mają problem.. Ktoś jeszcze może ma jakieś doświadczenia? Moje auto jeździło idealnie, pojechałem tylko kontrolnie po wymianie sprężyn, okazało się że niby trzeba było coś poprawić, w efekcie rozregulowali totalnie zbieżność (objawy dokładnie takie jak opisujesz [MENTION=75532]jml[/MENTION]), jutro jadę na 3-cią poprawkę..
W mojej Giulii miałem od początku lekko przestawioną w lewo kierownicę, przy jeździe na wprost.
Nic nie ściągało.
Długo szukałem dobrego zakładu, który to wyprostuje, w końcu znalazłem w Olsztynie.
Ustawili dopiero za 3 podejściem. Można powiedzieć, że idealnie.
Koszt 200 zł. za obie osie, przy czym regulację zaczyna się od tylnej.
Co najważniejsze, mają bezpieczne nakładki, nie rysujące felg.
Nigdy nie miałem zastrzeżeń do tego jak to auto jeździ, teraz tego się właśnie obawiam, że na jednej wizycie się nie skończy i że będzie ping pong z serwisem przez jakiś czas. Plus niepewność czy za parę miesięcy coś nie wyjdzie znów.

jakoś tez tak myślę że o coś kołem zawadzić mogli przy małej prędkości.
[MENTION=75532]jml[/MENTION] pooglądaj choćby ranty/powierzchnie felg wszystkich (również tych na tyle bo mogli pozamieniać). serwis/majster może nie być świadomy - wystarczy że mechanik uderzył i przypudrował/nie przyznał się, albo innym autem uderzyli np w skręcone koło. pooglądaj też czy nie masz śladu na drugim komplecie opon - np ocierka - mogło się zdarzyć przed ich wymianą. rzuć okiem też czy któreś koło nie jest bardziej do przodu lub tyłu - ostatnio była u mnie Giulia i coś mi optycznie nie pasował prawy tył (za blisko przodu), tak na palce porównałem z lewym kołem to było ok 8mm różnicy w przesunięciu - auto było bite w tył. właściciel był świeżo po geometrii i wszystko niby było cacy - no ustawili prosto, tak jak i można przestawić żeby kiera była na wprost ustawiając geometrię.
Za Twoją radą sprawdziłem, nic nie ma. Tzn nic nowego, rok temu miałem przygodę z krawężnikiem i prawa przednia jest porysowana. Ale nie miało to wpływu na prowadzenie się auta.


Tak czytam ten wątek i... zaznaczam , że technologicznie ( jeszcze) Stelvio nie znam , ale może do wymiany pompy wody trzeba demontować "sanki" ? Tak miałem w mitsu , że do wymiany rozrządu trzeba było rozpiąć napęd (4x4), zdemontować ów sanki i wychylić silnik - po wszystkim mi ustawiali zbieżność...
Mam RWD, zapewniali mnie że dostęp jest dobry ale dopytam jeszcze dzisiaj.


Update: auto w GAMie, oddałem rano, odbieram za godzinę. Ciągle się nie przyznają, płacę za ustawienie geometrii. Z centrali FCA info wczoraj, że sprawa przekazana do GAMu z prośbą o niezwłoczne wyjaśnienie ale wygląda że utknęła w GAMie, bo oddając auto nikt nic o skardze nie wiedział.
 
Z serwisami jest niestety problem. dotyczy wszystkich marek, ale odnoszę wrażenie , ze panowie z Gdyni maja wszystko w ....e.
A co Tobie schrzanili w Gdańsku ?

Nie chcę mówić, że coś schrzanili, ale odnosiłem takie wrażenie jak sam napisałeś. Miałem parę drobnych usterek do naprawienia gwarancyjnie i musiałem wracać z tymi samymi problemami, o pójściu na rękę z autem zastępczym zapomnieć, gdzieś dostałem jakieś nieprawdziwe info, itp. Nic poważnego, tylko takie zniechęcające doświadczenia.

BTW. odebrałem przed chwilą auto po 3-ciej poprawce geometrii w Gdyni, jest już dużo dużo lepiej i chyba na tym się zakończy.
 
u mnie FCa stwierdziło , ze klar z lusterka musiał zejść wcześniej niż 2 miesiace temu - reklamacja odrzucona, po zgłoszeniu do włoch - malowanie... i tak już kilka razy po zgłoszeniu do Włoch przez infolinie navi wymienili... wcześniej 3 razy reklamowałem..
 
OK, update. Hmm od czego tu zacząć...

W GAMie nie uznali mojej reklamacji. Nawet więcej - nawet jej nie przyjęli, mówiąc że sam sobie zbieżność zepsułem, że nie ma szans żeby to się stało u nich. Że wjechałem w dziurę albo coś, abstrahując od faktu że sami mogli wjechać w dziurę na teście drogowym?! No OK. Cały czas obstaję przy swoim.

W środę pojechałem oddać auto na zrobienie geometrii. Nowe zlecenie, nie powiązane z wcześniejszą sprawą... Za które musiałem zapłacić. Jak zapytałem mistrza serwisu o reklamację z centrali, o niczym nie wiedział. Nikt się ze mną również nie skontaktował z GAMu po tym jak centrala FCA przekazała reklamację do nich, było to we wtorek.

O 10 rano zostawiłem auto na zrobienie geometrii. Zostałem zapytany czy zaczekam, bo to zajmie 2 godziny. Nie zostałem, musiałem wrócić do pracy. Zorganizowałem sobie transport z Długołęki do Wrocławia.

Po 15 dostałem telefon od mistrza serwisu, że już prawie auto jest gotowe, że będzie gotowe za 20-30 min. OK, miało to zająć 2h. Od razu, zaznaczam że straciłem do nich zaufanie, wzbudziło to moje podejrzenia.

Podjechałem odebrać auto ok 16. Przywitał mnie drugi pracownik serwisu. Jak zapytałem o mistrza serwisu (nie chcę używać imion czy nazwisk), który zawsze prowadził wszystkie moje sprawy w tym ASO, usłyszałem że go już nie ma, więc muszę gadać z drugim pracownikiem.

Zapytałem jak przebiegła naprawa. Czy były jakieś problemy, czy wszystko OK z moim autem. Rano mówiłem żeby sprawdzili również całe zawieszenie z przodu - ja nie wiem czy to kwestia samej geometrii. Coś zdecydowanie było nie tak. Usłyszałem że pan nic nie wie na ten temat bo to mistrz serwisu, którego nie ma, prowadził sprawę. No OK. Drugi pan powiedział mi jeszcze że dolali mi 1l oleju (minęło ok 10 tys. km od poprzedniej wymiany), bo zaświeciła się im kontrolka poziomu oleju. Poziom oleju sprawdzam regularnie na wyświetlaczu na środkowym ekranie, ostatni raz było mniej więcej po środku między dwoma kreskami wyznaczającymi prawidłowy poziom (po przeglądzie było równo na prawej kresce), więc ubywa go. Jednak było mniej więcej pośrodku kilka dni temu, ciut na lewo od środka skali. No OK. Pan porobił aluzje że agresywnie jeżdżę, że te silniki tak mają że ubywa oleju jak się jeździ dużo na wysokich obrotach. I że oczywiście mogę tak jeździć, moja sprawa. Nie skomentowałem.

Dostałem do podpisania dokument serwisowy. Ten na którym jest zakres napraw, a na dole formułka w stylu "odebrałem auto po naprawie bez zastrzeżeń" - czego nie jestem w stanie sprawdzić zanim dostanę kluczyki. Zawsze podpisywałem i odbierałem auto, zgłaszając ew. zastrzeżenia po. Może byłem zbyt ufny? Tym razem, za radą znajomego i będąc ostrożnym, zaznaczyłem drugiemu panu że dopisuję "nie byłem w stanie stwierdzić" i podpisałem.

Dostałem kluczyki i fakturę, zrobiłem płatność (250 zł z 50% zniżką, promocja z 500). Zapytałem czemu nie dostałem kopii zlecenia serwisowego. Usłyszałem że to ich wewnętrzny dokument i nie wydają go klientom. Dziwne, często (o ile nie zawsze?) dostawałem kopię tego dokumentu po każdej naprawie, bez proszenia o to. Poprosiłem, jako że chcę mieć kopię dokumentu który przecież przed chwilą podpisałem. OK, pan zrobił ksero i wydał mi go, tracąc na moment nerwy i będąc nieprzyjemnym. Whatever.

Dostałem też wykres zbieżności.

Odebrałem auto, zamieniając z drugim panem parę zdań przy aucie. Wszystko git, naprawa się udała, auto cacy. Poruszyłem jeszcze raz temat mojej nieuznanej reklamacji, zaznaczając że stanowiska nie zmieniłem. Pan mi wytłumaczył że nie ma szans żeby to się u nich stało podczas poprzedniej naprawy. Same story again. :|

Po wejściu do auta w oczy rzuciła mi się przekrzywiona w lewo kierownica... Przy kołach będących prosto. Stwierdziłem że przejadę się, przecież ma być OK. Pojeździłem trochę od wczoraj - jest na pewno dużo lepiej. Czy jest dobrze, tak jak było wcześniej? Nie wiem. Na pewno nie powiem że jest. Kierownica wydaje się być lekko przestrzelona w lewo cały czas, jednak mniej niż wcześniej. Mam wrażenie też że jest większy luz na niej, że wcześniej była bardziej precyzyjna. Za mało czasu żeby stwierdzić, wyjeżdżam teraz więc zrobię dużo km przez kolejne 1,5 tygodnia, to będę obserwował i zobaczę.

I teraz hit. Sprawdziłem licznik (spisałem licznik przed oddaniem auta), przybyło 27 km. 27km!! Na rzekomą 2h naprawę zbieżności. Jak? WTF?? Zrobiłem zdjęcia auta przed serwisem i przebiegu, i pojechałem. Nie miałem zamiaru wracać tam i znów się z nimi wykłócać, stwierdziłem że zrobię test drogowy sam, skonsultuję się ze znajomymi i zadzwonię rano.

Następnego ranka, w czwartek - dzisiaj rano, zadzwoniłem do mistrza serwisu. Mam 2 nry do niego. Zadzwoniłem raz, drugi, trzeci. Z 8 razy dzwoniłem do ok godziny 15. Nic. Chciałem zapytać jak naprawa, jak auto, czy wszystko OK, to on prowadzi moją sprawę. Jak i wszystkie inne.

Zadzwoniłem na ogólny nr do GAMu, przekierowali mnie na serwis Alfa Romeo, pogadałem z kimś i powiedziałem że nie mogę się dodzwonić do mistrza serwisu. Zostawiłem nr żeby oddzwonił jak będzie miał chwilę. Oddzwonił po 5 min.

W ciągu dnia, za radą znajomego, zrobiłem kontrolę zbieżności w niezależnym serwisie we Wrocławiu, nie będę podawał nazwy. Dodam, że ciężko jest znaleźć serwis, który w ogóle robi geometrię do Giulii. W 3 się nie udało, nie mieli tego auta w programie. W czwartym zrobiliśmy pomiar - sam pomiar, bez ustawiania zbieżności. Za 60 zł.

Wyszło parę wyników na czerwono, zapytałem o opinię. Powiedzieli mi, że jest do poprawy choć odchylenia nie są duże. Dostałem wydruk. Opowiedziałem im moją historię z ASO, przez moment stali wmurowani z wielkimi oczami. Pożegnaliśmy się.

Wracając do rozmowy z mistrzem serwisu, jak już oddzwonił. Wszystko cacy, auto super. Zacząłem drążyć. Dopytywać, czemu auto było gotowe po 15, skoro miało to zająć 2h. Bo coś tam, zajęci, zabiegani są, było gotowe już wcześniej (ok 13) ale nie mieli czasu zadzwonić. Zapytałem czemu po 15 przez telefon mi mówił, że za 20-30 min auto będzie gotowe do odbioru. Bo już wszystko było tylko musiał jeszcze zrobić test drogowy. No OK...

Zapytałem jak tam test drogowy, dobrze. Zapytałem ile trwał. Usłyszałem: czasu czy km? Odpowiedziałem km. Powiedział że krótko, do drugich świateł w Długołęce i z powrotem. Taki sam test miał być robiony przy poprzedniej naprawie - do świateł i z powrotem, tak pamiętam z tego co mi mówił.

Zapytałem dlaczego w takim razie auto miało 27 km zrobione?! Chwila ciszy. Bo kierownik serwisu dostał je również na test drogowy, a on nie będzie przecież sprawdzał kierownikowi ile i gdzie on jeździ. Aha...

Powiedziałem że zrobiłem pomiar geometrii i jest do poprawy. No OK, umówiliśmy się po moim powrocie, za 2 tygodnie, 3 sierpnia. Whatever. Przyjadę z moim wydrukiem z niezależnego serwisu i sprawdzimy u nich. Chcieli się umówić na jutro jednak jutro mnie już nie ma, jestem w Krakowie. O czym wiedzieli, przypomniał sobie mistrz serwisu umawiając się ze mną. No OK.

Napisałem maila do mistrza serwisu, z wydrukiem geometrii z niezależnego serwisu i 3 pytaniami:
1. Dlaczego naprawa trwała tak długo.
2. Dlaczego 27 km przybyło na teście drogowym.
3. Czy wszystko OK z moim autem.

Chciałbym mieć jasność, bo rozmowa z nim była niejasna. Czekam na odpowiedź.

Ponowiłem skargę do centrali. Napisałem że nikt się do mnie nie odzywał w sprawie skargi z GAMu, a w serwisie o niczym nie wiedzieli. Ponowiłem opis mojej przygody, poprzedniej. O ustawianiu zbieżności nawet nie wspominałem. Jeszcze. Wszystko w swoim czasie.

Czekam na odpowiedź.

Mam dość. Straciłem zaufanie do serwisu. Straciłem pewność co do swojego auta. Nie wiem co z nim się działo, przy geometrii i poprzedniej naprawie, gdzie "rozregulowała się" zbieżność. Mocno się rozregulowała. Ale wymyślam, w dziurę wjechałem i chcę naciągnąć ASO na 250 zł. URWA MAĆ!

Prośba o osoby które są przebrnąć przez moje wypociny o rady, na pewno są tu bardziej doświadczeni ode mnie użytkownicy.

Załączam wydruk z geometrii. Jeden z ASO, przed i po, z wczoraj. Drugi z niezależnego serwisu, gdzie tylko była sprawdzona, nic nie zostało zmieniane, dzisiejszy.
IMG_3924.jpg115740796_604519083805817_376746721033746370_n.jpg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra