panewka

  • Autor wątku Autor wątku daro166
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Po co wymieniałeś uszczelkę jak ci w silniku stukało? Pieniądze wywalone w błoto.Trzeba było silnik rozmontować i sprawdzić co się dzieje (miałbyś wtedy prawdopodobnie mniejsze koszty).
Wału na oko nie sprawdzisz , potrzebujesz odpowiedniego narzędzia oraz danych serwisowych aby było wiadomo czy wymiary wału (owalizacja itd.) mieści się w granicach tolerancji przewidzianych przez producenta. Kupno wału na oko lub dołu silnika bez sprawdzenia to kiepski pomysł (duże prawdopodobieństwo że stracisz pieniądze).
 
przepraszam, że to napiszę, ale jak cukiernik daje fryzjerowi naprawiać samcohód, to takie rzeczy się dzieją
 
Jak się nie ma miedzi, to się na du**e siedzi kolego...
Lejesz najgorszy dostępny olej, prowadzasz się po "mechanikach", którzy nie powinni nawet maski otwierać i teraz wielkie żale, że po 5tys padła panewka ponownie. Zapewne założył nową panewkę na zryty wał, a tym razem jak jechałęś tak kilka km, to silnik nadaje się na złom. Na początek polecam uzbierać więcej miedzi i zaprowadzić do gościa, który wie co robi.

BTW-nawet do malucha nie lałem lotosa 15w/40...
 
auto kupiłem po remącie panewek osiowość wału i inne pierdoły i po przejechanych 5 tysiącach wedłuk książeczki serwisowej. wg książeczki były wymienione wszystkie panewki główne. po zakupie jadać do domu w upalny dzień wlekąc się za jakimś ciągnikiem przegrzałem silnik. ale muzyczka na ful auto jedzie nie wiedziałem ze sie gotuje dopiero kilka kilometrów za wioską sie zorientowałem zatrzymałem auto do ostygnięcia. po odpaleniu spaliny waliły przez chłodnice więc zawiozłem do mechanika do wymiany uszczelki. mechanik żetelny wymieniajac uszczelke sprawdził mi pierscienie i panewki. powiedział ze pierscienie zapieczone na 3 tłokach jeden ok, ale jedna panewka jest tylko nowa. a nie wszystkie tak jak w książeczce pisze. i ze juz są troche zurzyte zebym w dalekie podruże sie autem nie wybierał. ze koszt ich naprawy jest tak duzy ze nie opłaca mi sie więc lepiej zmienić nowy silnik. skasował 700 złoty a ja wiedząc ze panewki zajechane, i nie mając nic do stracena dałem jej czadu az tak to się skonczylo. hajs mam juz uzbierany. teraz tylko szukam dobrego silnika. albo spodu. no i oczywiscie zeby nie był jakiś z ceną z kosmosu. maie coś takiego? i jaki olej lać 10 w 40? a jaka marka? a 5 w 30 takima moja mama w nowym aucie.
 
BTW-nawet do malucha nie lałem lotosa 15w/40...
no bez przesady, to taki sam olej jak kazdy 15W40 innej marki; ludzie nie popadajcie w paranoje... chyba ze analogicznie ktos wierzy ze płacac za vw duzo wiecej niz za konkurencyjne wozy zrobił interes zycia...
ale jedna panewka jest tylko nowa. a nie wszystkie tak jak w książeczce pisze.
kolego jak sam widzisz prawdopodobnie mija sie z prawda to co w tej ksiazce masz napisane. mozna z duza dozą prawdopodobienstwa stwierdzic ze ktos przed toba miał problem z panewka korbowodową w tym samochodzie. podejrzewam ze dorobił panewke i bez jakiegokolwiek szlifu wału załozył i opchnął auto ; a tobie wszystko wyszło...

Osobiście polecam olej 10W60 który lepiej chroni obciazone konstrukcje
 
Ostatnia edycja:
no tego to sie sam domysliłem. a olej to syntetyk czy półsyntetyk ??
 
Amortyzatory
Powrót
Góra