panewka? może jednak nie...

  • Autor wątku Autor wątku provokator
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

provokator

Guest
Witam, zacznę od początku:
Jadę spokojnie swoją bellą (jakieś 60km/h na liczniku) i nagle słyszę jak coś się "urywa" w silniku - nie było to jakieś wielkie bum itp, po prostu zaczęło stukać.
Dźwięk jest jakby jakaś "łapa" na wale się urwała i teraz obracając się na wale uderza o korpus silnika - cykliczne stukanie zwiększające się wraz ze wzrostem obrotów silnika, do tego przy dodaniu gazu słychać jak coś "lata" po silniku, tak jakby wrzucić jakąś nakrętkę na tłok.
Dodam że auto pali jak paliło - jeździ (palone tylko dla sprawdzenia)

Jako że chwilowo nie stać mnie na drogich mechaników podchodzę osobiście do sprawy - tzn konsultacja z mechanikiem ale robocizna własna

więc pierwsze co to bolączka naszych alf - panewka - walka z miską olejową z nadzieją na odnalezienie w jej wnętrzu owych urwanych elementów, jak się okazało później zupełnie bezskuteczna - nie znalazłem tam nic, wszystko wygląda ok, tłoki od dołu jak nowe, elementy wału też - wspomnianych panewek nie rozbierałem, zresztą nie wiem jak sprawdza się je domowym sposobem a do tego, co najważniejsze nie znalazłem tam nic co mogłoby latać po silniku więc czasowo je sobie odpuszczam.

Następnie czeka mnie pokrywa zaworów jednak nie spodziewam się znaleźć tam niczego interesującego.
Więc tak naprawdę to zostaje mi rozbiórka głowicy co niestety wiąże się z rozbiórką rozrządu - czynnością której za wszelką cenę chciałem uniknąć.
W związku z powyższym narzuca się pytanie, czy robiąc dokładne znaki na kołach oraz odpowiadające im znaki na pasku możliwe jest złożenie tego tak jak było bez używania blokad?

No i może macie jakieś sugestie co do przyczyny awarii?
Ja na chwilę obecną obstawiam urwany zawór ale czy to mogłoby powodować wspomniane przeze mnie odgłosy?
Dodam jeszcze że dźwięki tak naprawdę trudno zlokalizować jednak wszyscy stawiają na okolice pod korkiem wlewu oleju jednak w głębi silnika.
 
1. bez blokad i czujnika zegarowego nawet nie próbuj podchodzić do rozrządu - niektórzy, co prawda, radzą sobie bez czujnika, stosując np. śrubokręt, ale nawet nie wiedzą, co czynią.
2. gdyby urwał się zawór to miałbyś silnik w strzępach więc tego nie bierz pod uwagę
3. jeśli nie rozkręcałeś panewek to nic nie wiesz, bo panewka może się obracać, ale nie wypada.
 
2. nie chodziło mi o jego całkowite urwanie tylko o częściowe uszkodzenie
3. tak wiem że może się obracać jednak wątpię by wydawała właśnie taki odgłos jaki mam u siebie, jednakże czekam na opinie osób którym obróciła się panewka
 
Ostatnia edycja:
OK - poczekajmy na opinie znawców tego, jakże przykrego, tematu dla alfistów. Chociaż z Twojego opisu nie wynika nic dobrego. Obym się mylił. Pozdrawiam.
Co do częściowego uszkodzenia zaworu to teoretycznie byłoby to możliwe przy niewielkim przestawieniu się rozrządu - to akurat łatwo sprawdzić, jeśli się dysponuje odpowiednim sprzętem.
 
Ostatnia edycja:
no to że nie wynika z tego nic dobre go to ja wiem ale stało się to już jakiś czas temu lecz więc zachowuję zimną krew;p tymbardziej że obecnie auto mi nie jest potrzebne, stało nieużywane prawie przez całe wakacje:)

póki co to pytałem tylko osób ze swojego środowiska którym obróciła się panewka w innych markach aut i najczęściej porównywali to do wrzucenia paczki żyletek do silnika, a u mnie niby tylko cykliczne stukanie, jakby uderzać małym młoteczkiem w silnik,

dodam jeszcze że ostatnimi czasy alfa doznawała dziwnych skoków mocy, czasami straszny muł a czasami jakby miała ze 200 kucy conajmniej... jednak nie wiem czy coś to ma z tym wspólnego

szukając trochę po forum: "Według mnie to nie jest panewka. Ja bym szukał przyczyny w górnej części silnika. Moze sprężyna pękła od zaworu i nie odciąga zaworu, a za to tłok go dopycha. Może gdzieś tam pierścień się przytarł. Musiałbyś zdejmowa kolejno przewody ze świec na cylindrze i zobaczyc czy dźwięk ucihnie. Albo dołaczyć wtyczke od wtrysku"
może też warto zerknąć
 
Ostatnia edycja:
Kolego ja przerabiałem panewke w kwietniu w 2.0TS
Jadąc też koło 60km/h usłyszałem skrzypienie czy coś w tym stylu i nagle stuki z silnika. Początkowo wydawało się do że to zawór się zawiesił co się okazało to poszła panewka na 2 cylindrze ścięta na żyletke.
Auto paliło normalnie tylko te głośne stukanie które narastało ze wzrostem obrotów.
Dawałem gdzieś na forum jak pracował mój silnik z wywalona panewka chodizł bardzo głośno i wydawało się że to góra silnika ale to pewnie po silniku się przenosił ten dźwięk.

Pozdrawiam
 
ale objawem było tylko stukanie? bo u mnie dodatkowo lata - grzechocze coś po silniku
 
tak u mnie tylko stukało, początkowo jakieś inne dźwieki ale potem tylko głośne stukanie.
 
2.0 TS, no tak daniell zgodzę się - wszystko wskazywałoby na panewkę tylko właśnie to grzechotanie nie pasuje:)
 
Moim zdaniem panewka korbowodu
 
andrew ale wytłumacz mi jak panewka morze grzechotać? rozumiem stukać ale jedno i drugie jednocześnie to chyba nie bardzo...
 
zapala się kontrolka braku smarowania na wolnych obrotach przy rozgrzanym silniku ?
 
nie, nic takiego się nie zapala, na kompie też zero błędów było jak ostatnio sprawdzałem
 
To można mieć nadzieję, że to coś w osprzęcie silnika napędzanego paskiem
 
Ja też kiedyś miałem taki problem tyle że nie w Alfie, otóż jechałem wolno po mieście wracając z pracy i nagle usłyszałem taki stukająco grzechozący dzwięk tak jakby urwany zawór albo coś takiego początkowo myślałem że to hydropopychacz się rozsypał (tak wywnioskowałem z kolegą po dzwięku dochodzącym z silnika ) ale jak się okazało to było rozwalone łożysko napinacza paska rozrządu, poprostu na napinaczu który był wymieniony razem z rozrządem rozpadło się łożysko kólkowe a to wszystko działo się w moim poprzednim samochodzie Oplu Astra dobrze że rozrząd się nie przestawił:)
 
Ja wiele lat temu miałem problem ze stukającym silnikiem w skodzie, w której zresztą sam wyremontowałem silnik. Okazało się, że stukała tulejka, znajdująca się w główce korbowodu i na sworzniu tłoka. Potem dopiero sobie przypomniałem, że po zakupie tych tulejek stwierdziłem, że jedna z nich miała nieco inny kolor od pozostałych 3. I właśnie ta tulejka po kilku tys. km dostała luzu. Pewnie była zrobiona z niewłaściwego materiału. To trzeba mieć pecha, ale może właśnie u Ciebie też jest luźna tulejka w główce korbowodu.
 
no właśnie gdyby tylko stukało to już rozkręcałbym te panewki a tak to sam nie wiem (odgłosy jakby mi ktoś wrzucił kulkę od łożyska do silnika) ... no nic jutro coś tam pogrzebię jeszcze... a tak poza tym to gdyby była ścięta panewka to czy nie powinno być jakiś opiłków w misce?

póki co odgłosy najbardziej pasują mi do tych z opisu Rafcia, choć niby nie tak dawno zmieniałem kompletny rozrząd ze wszystkimi rolkami i napinaczami... a co do popychaczy to też je podejrzewałem gdyż od dłuższego czasu kwalifikują się do wymiany (klekot czy to na ciepłym czy na zimnym) jednak nie sądzę by mogły wydawać taki dźwięk
dodam jeszcze opinię kolesia który robił mi wcześniej rozrząd, gdy usłyszał samo stukanie stwierdził - panewka, jednak gdy zaczęło grzechotać powiedział że na panewkę mu to nie wygląda... ogólnie to gówno z niego nie fachowiec ale innego co robił alfy w okolicy nie mam dlatego tak odwlekam decyzję oddania mu auta:)

a ponadto miałem w planach sprzedaż na wiosnę i kupno czegoś mocniejszego dlatego trochę mi komplikuje to wszystko ta cała sytuacja
 
Ostatnia edycja:
ok odświeżam temat gdyż przyszedł czas na naprawę:)
W związku z tym czy ktoś mógłby mi podać numery oryginalnych panewek korbowodowych i numery kolejnych panewek nadwymiarowych? z góry dzięki:)
 
taka sugestia
wiem ze lepiej na zywo ale moze sproboj nagrac prace silnika moze ktos z alfaholikow mial u siebie podobny dzwiek i bedzie widzial co jest przyczyna
pozdrawiam i powodzenia z naprawa
 
Amortyzatory
Powrót
Góra