[Giulietta] Opinie serwisu ADF Auto Wroclaw

Jabolek

Nowy
Rejestracja
Lut 20, 2011
Postów
622
Lokalizacja
Zandvoort, Oleśnica
Auto
AR Giulietta (SAVALI) 2.0 TCT 215KM 405 Nm
Drodzy alfaholicy!
Poniewaz po 2 tyg od wizyty w serwisie nie otrzymalem do dnia dzisiejszego odpowiedzi od ADF Wroclaw odnosnie mojej straty finansowej jaka ponioslem w zwiazku z nieudolnoscia serwisantow i calego balaganu jaki tam panuje, chcialbym opisac kilka faktow i dac wam dobra rade abyscie omijali ten serwis z daleka!
Oddalem swoja Julke na podstawowe wymiany serwisowe: olej, plukanie silnika, swiece, filtry, akumulator, pasek klinowy z napinaczami, sprawdzenie klockow i ewentualna wymiana, wymiana galki od zmiany biegow ze wzgledu na schadzaca farbre jak i z tym samym problemem nakladke kierownicy. Do tego chcialem pomalowac przedni zderzak (duzo odpryskow) i sprawdzic system przednich wycieraczek poniewaz czasami sie nie zatrzymuja i trzeba sie bawic by je zatrzymac. Poprosilem by sprawdzili jeszcze co trzeba wymienic i jesli cos zobacza to prosze najpierw o kontakt do mnie.
Julka stala 3tygodnie w serwisie a fachowcy nie potrafili uporac sie z niektorymi z wyzej wymienionych elementow!

Na poczatku umawialismy sie ze samochod bedzie podstawiony w Pon i powinien byc gotowy do odbioru w czwartek lub max piatek….poniewaz nikt nie fatygowal sie do mnie zadzwonic co i jak idzie, postanowilem skontaktowac sie z serwisem w srode i uslyszalem ze zderzaka nie da sie pomalowac bo jest gdzies lekko pekniety na spodzie kolo oslony i musieliby to najpierw pospawac. Dlaczego nikt mnie o tym nie poinformowal w poniedzialek lub wtorek co daloby moja zgode na zalatwienie tej sprawy w terminie do piatku?-nie mam pojecia
Przy okazji zapytalem o hamulce i powiedzieli ze wystarczy je tylko przeczyscic i bedzie ok…powiedzieli rowniez ze jest lekki wyciek oleju z wymiennika ciepla oleju i musza to wymienic + sterowanie skrzyni trzeba cos poprawic. OK no problem, zgodzilem sie na wszystko oby tylko wyrobili sie w czasie do piatku.

Poprosilem o wycene ponwiaz nie moglem byc przy odbiorze. Na wycenie zobaczylem kilka dziwnych rzeczy: komplet klockow hamolcowych cena za material + robocizna jak i rowniez cena za sprawdzenie i czyszczenie hamulcow przod i tyl…?!?!WTF…po telefonie otrzymalem wiadomosc ze musza to sprawdzic bo sami nie wiedza juz…i ponoc mialo byc tylko czyszczenie ale zalozyli nowe klocki wiec “nie bedzie kosztow robocizny”… Brak komuikacji miedzy pracownikami…masakra

Ok…i tu dopiero sie zaczyna moja przygoda :P
Systemu wycieraczek nie sprawdzili bo potrzebowali by wiecej czasu (tydzien to zamalo!) a przeciez podkreslalem ze to bardzo wazna sprawa!!!praktycznie z tym przyjechalem a reszta byla przyokazji juz..FUCK …zona wychodzila z siebie po tej wiadomosci ale jak by tego bylo malo otrzymala tajemniczy BONUS od serwisu – peknieta przednia szybe!

Kazalem zonie przy odbiorze bardzo dobrze sprawidzc Julke czy nie jest obita, zarysowana itp…ponoc samochod w srodku byl taki brudny ze szok jak by tam ktos trociny wsypal… ok…Na prosbe zony poodkurzali w srodku i gdy chciala odjechac zobaczyla pekniecie przedniej szyby.. QRWA

Oczywyscie serwisant ktory oddawal auto juz zniknal gdzies i nie mogla go znalesc…oczywiscie nikt nie wiedzial i nikt tego nie zauwazyl wczesniej, ale po rozmowie z kilkoma gosciami uslyszalem kilka wersji typu: “o tak..ja widzialem ze byla peknieta juz w czwartek” “no ja nic nie widzialem wiec musze sprawdzic zdjecia ktore robilismy przy oddaniu auta”…co drugi to inna odpowiedz, strach i zaklamanie zamiast odrazu powiedziec co sie stalo. Przeciez gdyby tylko zona odjechala byloby po ptakach a serwis wystawilby dupe do pocalowania…

Tak czy tak nie mieli wyjscia jak tylko zamowic nowa szybe na swoj koszt oczywiscie. Przez ten fakt zlecial kolejny tydzien poniewaz raz czekali na szybe od soboty do srody i potem musieli ja zamontowac i w czwartek dopiero auto bylo gotowe…nawet w piatek chyba..
W tym czasie kazalem koniecznie uporac sie z problem systemu wycieraczek.

Po kolejnej probie oddania auta zona byla gotowa na powrot do NL. Jednak jak to pech cos jej nie pasowalo z oponami przy jezdzie powyzej 100km/h I podjechala do wulkanizatora ktory zobaczyl WYCIEK OLEJU z nowego wymiennika ciepla…no I powrot do serwisu na kolejny tydzien…czesc przyszla w srode, zamowilem opony z dostawa do serwisu by bylo szybciej ale niestety nie mieli specjalnej maszyny by te opony zalozyc bez porysowania felg..wiec musieli je wyslac i do piero na drugi dzien bylo wszystko gotowe…

System wycieraczek nienaprawiony, sprawdzali wiazki tylnej wycieraczki I wszystko niby ok…powiedzieli ze musze wymienic caly system przednich wycieraczek co kosztuje okolo 4K no I zostaiwc auto na troche!!! Paranoja!
Chcac spedzic tygodniowy urlop w PL zona zostala na ponad 3 tyg. Wiazalo to sie z dodatkowym czasem wolnym w prowadzonej przez nia firmie w NL I stracie okolo 200eur/dzien!

Niestety seriwis nawet nie potrawil do dnia dzisiejszego wyslac glupiego maila z przeprosinami za nieporzadane usterki I caly ten burdel z tym zwiazany…
Uslyszalem tylko calkiem przypadkiem po zakonczeniu mojej ostatniej rozmowy (gosc nie odlozyl sluchawki) – “kurwa, tak nie moze byc…co to sie kurwa dzieje”

W tym serwisie nie maja pojecia o komunikacji, podejsciu do klienta i jakosci wykonywanych uslug.
Nie istnieje cos takiego jak Customer Service wiec nie ma gdzie zglaszac swoje niezadowolenie, nawet oficjalne biuro Alfy w PL olalo cala sprawe po moim kontakcie…Takie rzeczy w NL nie maja miejsca!!! Klient traktowany jest jak Pan…to w ADF wroclaw kupilem 2 samochody I planowalem kupic nastepne, I nawet kasuja za gowniany samochod zastepczy gdzie w NL dostaje za free jak tylko z czymsc jade a samochodu tam nie kupilem…

Dlatego to byl moj ostatni raz gdy odwiedzilem ten serwis oszustow i amatorow…wyraznie dali mi do zrozumienia ze nie jestem tam mile widziany!
Gdy zobaczylem auto po powrocie zony bylem w szoku…lewa czarna uszczelka w obranowaniach szyb jest tak zniszona jak by ktos to jakims kwasem oblal!!! Przy wymianie nakladki kierownicy zrobili dziure w tylnej czesci a glupia galke zamontowali tak ze powinienem im wsadzic to w dupe!

Galka juz prawie sie odkleja I jest tak krzywo nalozona ze to sie nie miesci w zadnych standardach…jak odpadnie to sam to lepiej silikonem nakleje!
Kiedys mialem inne zdanie o tym serwisie jednak moje zdanie juz sie zmienilo. NIGDY NIGDY NIGDY ADF WROCLAW…oszukuja na fakturach wciskajac rzeczy ktore nie byly robione, jakosc wykonania uslug jest czasami straszna, a podejscie I kontakt z klientem jest w wiekszosci przypadkow nie do zaakceptowania… wydaje mi sie ze oni robia tam wszystko na sile, ze ktos ich zmusza do tej pracy bo nie widze innego wytlumaczenia takiego zachowania.

To tyle odemnie… a czy ty tam teraz pojedziesz? To juz twoja sprawa! Ja omijam ten serwis z daleka, a kolejna Alfe kupie w innym salonie!
 
Ostatnia edycja:
Wyślij liścik z tym opisem właścicielowi salonu. Masakra.

Wysłane z OPO przez Tapatalk
 
- dlatego od 6 lat nigdy nie jeżdze do ADF Wrocław.
- dziwne jest tylko to, ze jest w dziale dolnoślaskim wiele negatywnych opinii o tym serwisie i mimo tego ktoś z ich usług korzysta.
- taką mamy naturę, sami lubimy sprawdzać doświadczenia innych.
 
168675-opinie_serwisu_adf_auto_wroclaw-20150603_075110.jpg
168676-opinie_serwisu_adf_auto_wroclaw-20150603_075135.jpg
168677-opinie_serwisu_adf_auto_wroclaw-20150603_075202.jpg


Co do galki to powiedzieli ze tak juz musi byc...ze inaczej sie nie da poniewaz kiedys na gwarancji wymieniali bo sie odkleila i cos tam zostalo polamane dlatego na klej teraz musieli zrobic...Qrwa banda debili

Na ostatnim zdjeciu dziura pod spodem kierownicy jak by ktos srubokret wjebal...
 

Załączniki

  • 20150603_075110.jpg
    20150603_075110.jpg
    35.8 KB · Wyświetleń: 578
  • 20150603_075135.jpg
    20150603_075135.jpg
    34 KB · Wyświetleń: 572
  • 20150603_075202.jpg
    20150603_075202.jpg
    25.9 KB · Wyświetleń: 593
Ostatnia edycja:
Zrobili dziurę bo demontowali poduszkę.
Pracowałem w ADF 15 lat temu i widzę że nic się nie zmieniło.
Ja serwisuję swoje auta na Paprotnej i ich polecam.
Zawsze lepiej się jednak współpracuje z małymi serwisami również tymi co mają autoryzację.
 
najdziwniejsze że Paprotna i Bravo Servis to także byli pracownicy ADF auto... a panom z ADF auto nikt i nic nie zagrozi, wiadomo z jakiej opcji politycznej wyrośli...
 
I tu jest problem grupy FIAT, serwisy przeważnie są na poziomie co najwyżej średnim. Nie ma co się dziwić, że ostro konkurują z Panami Mitkami czy Wiesiami i o zgrozo często przegrywają. Na moją prośbę by obejrzeli auto po gospodarsku czy jest OK, szczerze powiedzieli nie obejrzeli bo nie było czasu. Trudno, nie chcieli zarobić?
 
Byłem w ADF ostatnio z konieczności... prawdopodobnie krawężnik, albo dziura, spowodowały naderwanie się gumy/osłony/chlapacza, części przytwierdzonej do przedniego nadkola, co zaowocowało zahaczeniem i prawdopodobnym oderwaniem wkrętu od nadkola... Przy wizycie w dziale części powiedziałem co i jak, Pan był wielce naburmuszony, że nie znam nr części, czyżbym miał przychodzić z gotowym rozwiązaniem do serwisu? Po wielkich bojach, dostałem wkręt z nakładką za całe 2.83 zł, jednak owej gumy nie dostałem, bo trzeba, jak to Pan stwierdził, zamówić całe nadkole za 220 zł....Dobrze, że za przykręcenie nic nie policzyli...Chyba trzeba będzie pojechać do Opola z wizytą na wymianę oleju, ktoś może korzystał z tego serwisu, bo najbliższy następny to tylko chyba Ostrów Wlkp, a potem Poznań, z czego ten pierwszy ma tylko autoryzację na serwis Alfy, bez salonu, przynajmniej tak na stronie www jest napisane.

Ktoś orientuje się jaki nr ma ta nieszczęsna guma przy przednim nadkolu i czy naprawdę nie występuje jako osobna część, jak chce serwis, bo przecież jest przykręcona na dwie śrubki i jakąś zapinkę do nadkola.
 
I to wlasnie mnie wkurza ze oni zwracaja sie do klienta jak do smiecia...czesto bardzo lekcewarzaco i z totalnym olaniem.:firingcat:


Nie wiem czy oni maja cos w zystemie juz o mnie zapisane ale jak dzwonilem z priv. numeru zawsze to przy odbiorze telefonu myslalem ze gadam z trupem, a po podaniu tablic samochodu ich glos sie zmienial tak jakby usiedli na
krzeslo elektryczne... :P profesjonalni amatorzy

Tak czy tak na przyszlosc ktos moze polecic jakis inny ale Profesjonalny serwis we Wroclawiu albo okolicach?
 
Ostatnia edycja:
Cześć
A czy rozważałeś skorzystanie z serwisu w Niemczech, np w Budziszynie? Czy w ogóle ktoś korzystał z takiej możliwości, tj serwisowania, kupionego w Polsce auta, za granicą?
Pozdrawiam
ps
Sam wiele lat temu serwisowałem swoją Alfę 145 w ADF i jak widzę faktycznie od lat nic się tam nie zmienia :-(
 
Ja mieszkam w NL wiec bez problemow jezdze tam do serwisow. Oni sie ciesza bo maja z tego kase nie tak jak u nas...jesli auto jest na gwarancji to mozesz sobie wybrac dowolny serwis w europie :) mozesz nawet do wloch jechac :P
 
Z dwojga złego tj ADF czy do Włoch, to chyba wolałbym jechać do Włoch :-)
 
Ja opiszę mój przypadek. KTOŚ na parkingu uszkodził mi błotnik prawy przód ze zderzakiem - wgniótł i zadrapał po czym uciekł. Sprawca nieznany. Pan Henio pewnie by wyklepał i pomalował za kilka stówek. Sęk w tym że wgniot poszedł przez wytłoczenie trudne do rewitalizacji bez szpachli a lakier jest trójwarstwowy. A auto jeszcze na gwarancji. Więc stanęło na naprawie z AC . Ubezpieczyciel zapłakał i zapłacił 4kzł jak nie lepiej (wymiana błotnika. Naprawa wizualnie jest zrobiona dobrze jak będzie za rok okaże się. Nie obyło się bez opóźnienia tzn. pojechałem na umówiony odbiór, ale nie był jeszcze gotowy na wyznaczoną godzinę - środa przed Bożym Ciałem, a po zaplanowanym odbiorze miałem tyle czasu by zdążyć do pracy. (Miało byc cztery dni wyszedł tydzień. Nie wnikam co było powodem myślę ,że szef kazał dopieścić robotę lub lakier trójwarstwowy okazał się trudniejszy w pracy.) Skutek - wróciłem do domu pociagiem - mam parę kilometrów do Wrocławia. Ponieważ miałem tylko 40 minut do pociągu pracownik ASO (dziękuję) podwiózł mnie na stację i zdążyłem na pociąg. A teraz najlepsze - miałem dostać samochód zastępczy na czas do odbioru ale zrezygnowałem z tej opcji bo czas odbioru Julki i zdania zastępczaka kolidował z moimi planami. W efekcie szef działu pan Jarosław OSOBIŚCIE przywiózł mi do domu samochód w dzień wolny od pracy czyli w czwartek - Boże Ciało o ósmej rano. A to jest kilkadziesiąt kilometrów. Wyszło w sumie pozytywnie. O nic się nie kłóciłem- było spokojnie - to były własne inicjatywy ze strony szefa.
Co do ADF. Wcześniej kupowałem i serwisowałem w Amicarze. I było dobrze, zmienił sie własciciel i coś się popsuło w każdym razie jest inaczej. Część pracowników przeniosła się do ADF właśnie.
W moim odczuciu dział sprzedaży Alfy jest profesjonalny i pan Tomasz wraz z żoną znaja się na tym.
Słabszą stroną jest serwis - coś jest nie tak z zarządzaniem, za to odpowiada prezes. Ludzie wszędzie są tacy sami i tamtejsi mechanicy też nie są głupkami. Jeśli jest tak jak pisze Jabolek, to zarządzanie serwisem leży. Warto chyba aby prezes zastanowił sie nad TQM - powinien wiedzieć co to jest a jak nie wie to niech się nauczy - za to ma pensje prezesa nieporównywalną z pensjami pracowników, o co wszyscy możemy sie założyć. Przypadek z Alfą Jabolka to wynik zlego zarządzania i strachu (tak!) mechaników, który nie powinien mieć miejsca.
Z innej strony - autoryzowana stacja musi trzymać sie technologii napraw, która sprowadza się do wymieniactwa a nie naprawiania. Dopóki jest gwarancja OK , potem ta polityka MUSI się zemścić - tu wchodzą warsztaty naprawiające. Mój przykład - przed laty zaszła potrzeba wymiany systemu wspomagania kierownicy w Ypsilonie. Została wymieniona cała kolumna za ponad 2,5 kzł. A wystarczyło wymienić i skalibrować czujnik skrętu - no ale w technologii tego nie ma. Dalej nie wiem co stało na przeszkodzie zamówienie samego czujnika - oficjalnie nie ma ale jest. Czujnik nabyłem, wymieniłem i cała przekładnia sprawna i dalej u mnie "gawędzi" na półce a samochodu dawno nie ma. Co stoi na przeszkodzie do wyodrębnienia działu do napraw tego typu? Niezależnego od autoryzacji? Na szczęście Julka nie psuje sie, Mito też nie, więc chwilowo szczęśliwie nie testuję umiejętności mechaników w ogólności - poza okresowym przeglądami.
attachment.php
 

Załączniki

  • DSCF7715.jpg
    DSCF7715.jpg
    31.9 KB · Wyświetleń: 478
Ostatnia edycja:
Oczywiscie moje feedback dotyczy tylko serwisu! dzial sprzedazy pod nadzorem pana Tomasza dziala bardzo dobrze i tutaj nie moge nic zlego powiedziec, przynajmniej jest profesjonalny kontakt i podejscie do klienta :) dostalem to o co prosilem zawsze! (male opoznienie z montowaniem dodatkowych elementow przy odbiorze nowej Julki wiazalo sie z jakoscia serwisu wiec tutaj panu Tomkowi nic nie mozna zarzucic...)
no ale te dwa dzialy graja na siebie jak jeden zespol wiec obie strony powinny cos od siebie wymagac moim zdaniem...

mozliwe ze kolejna alfe kupie u pana tomka ale tylko w przypadku gdy bede mogl patrzec na rece serwisantow zaraz po sciagnieciu auta z lawety az do otrzymania kluczy :P
 
Ostatnia edycja:
Hej
uspokoję Cię z tą dziurą w kierownicy - tak to jest skonstuowane, że aby wyjąć tą tzw. lerę czyli plastik trzeba zdemontować poduszkę, a tu z kolei żeby wymontować poduchę trzeba niestety rozdziewiczyć bonę na kierownicy przynajmniej z jednej strony żeby poducha wyskoczyła z zatrzasku.
Nie zmienia to faktu że można to zrobić nieco bardziej estetycznie.
Teraz to tylko jakichś dyskretnych koreczków radzę poszukać i musza być skośne ponieważ do kierownicy pręt wpycha się pionowo od dołu gdy kierownica ustawiona jest na wprost.
 
Na tym właśnie polega dowcip, że serwis może rozłożyć najlepszy dział sprzedaży, a nie odwrotnie, kiepski dział sprzedazy nie rozłoży dobrego serwisu - intuicyjnie to oczywiste - do dobrego serwisu ciągną ludzie jak muchy do miodu.
Na szczęście można kupić u dobrego sprzedawcy i serwisować u dobrego serwisanta - i jest to jakieś wyjście. Ale to powinno byc w jednym miejscu bo to wygodne po prostu.

"mozliwe ze kolejna alfe kupie u pana tomka ale tylko w przypadku gdy bede mogl patrzec na rece serwisantow zaraz po sciagnieciu auta z lawety az do otrzymania kluczy :P"

Ten pomysł bardzo mi sie podoba - w końcu na tym też polega przyjemność i zabawa a nawet ceremoniał z kupowaniem nowego samochodu a nie używki (bez obrazy dla tych co nie mogą sobie pozwolić na nowy samochód). Pan Tomasz chyba nawet takie życzenie może spełnić (?). Są firmy gdzie możesz nawet oglądnąc proces produkcji - zdaje się, że jest tak w Lipsku. Niestety nie ma przyjemności nawet w rutynowym przeglądzie - na ogół jest to nudne zajęcie i tu przewage ma mały warsztat , w którym ucinasz pogawędkę z mechanikiem przy pracy albo palcem pokazujesz co jeszcze byś chciał. Ale to odchodzi w przeszłość w miarę skomplikowania konstrukcji naszych bolidów.
Tylko trzeba mieć czas...


 
Aż włosy stają po przeczytaniu. Muszę podjechać z paroma drobiazgami na gwarancji i już się boję co przy okazji zepsują.

Jeśli chodzi o dział sprzedaży to na mnie nie zrobił dobrego wrażenia. Do tego stopnia, że auta tam na pewno nie kupię choćby było taniej niż u innego sprzedawcy. Nie kupuję tekstów w stylu "Sergio ze mną podejmuje wszelkie decyzje", a takie coś usłyszałem. Serio :)
 
Ceny w Adf nie powalają, spokojnie da się kupić taniej w Polsce
 
Mam podobne odczucia co przedmówcy do serwisu EUROMOT w Żorach. Moje Mito ma dziwną przypadłość, taką że gdy podczas jazdy z biegu ( dowolnego ) wrzucę na luz silnik dziwnie terkocze, obroty odrobinę ( w zakresie około 100 obr/min od obrotów biegu jałowego ) falują. Byłem z tym u nich nie raz i za każdym razem dowiaduję się, że z samochodem wszystko w porządku. Nie wiem co o tym myśleć bo to niby w niczym nie przeszkadza, ale może to być objaw usterki, która pojawi się w przyszłości. Może dlatego nic nie znajdują bo auto jest jeszcze do września na gwarancji.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra