Ogrzewanie auta + temperatura silnika

bez potrzeby nie ma sensu robienia czegoś co kosztuje po kilkaset złotych. Robi się tylko to co trzeba... szczególnie, że u Ciebie jeszcze może dojść chłodnica:) Bo taki wyciek to jest konkretny. Na pewno ciągle zapowietrze Ci sie układ chłodzenia, a to nie jest zdrowe dla motoru.... Rozwinę myśl zapowietrze: W zbiorniczku widzisz cieczy nalanej do pełna, a w układzie w kilku miejscach może jej nie być wcale - np w chłodnicy:P
 
bez potrzeby nie ma sensu robienia czegoś co kosztuje po kilkaset złotych. Robi się tylko to co trzeba... szczególnie, że u Ciebie jeszcze może dojść chłodnica:) Bo taki wyciek to jest konkretny. Na pewno ciągle zapowietrze Ci sie układ chłodzenia, a to nie jest zdrowe dla motoru.... Rozwinę myśl zapowietrze: W zbiorniczku widzisz cieczy nalanej do pełna, a w układzie w kilku miejscach może jej nie być wcale - np w chłodnicy:P

no nie tak do konca ze nie ma.
 
Jeśli miałbym pewność co do rozrządu itp bajerów to powstrzymałbym się jeszcze i zrobił układ chłodniczy do końca i go sprawdził.... ale czekać już dłużej nie mogę na te wszystkie wymiany.

Psychicznie nastawiłem się już na wydatek dodatkowy tj wymiana uszczelki pod głowicą.... do tego dodatkowo chyba wymienię gumy na popychaczach i jakieś tam bajery które warto wymienić przy tak rozebranym silniku.

Dziś dolałem 4 Litry płynu chłodniczego ... akurat mam stan MAX... i tak niech będzie do poniedziałku i wtedy warsztat i:

Wymiana:
- rozrząd
- pompa wody
- termostat
- filtr powietrza, oleju i paliwa
- olej

+ diagnostyka

tj 1250 zł z częściami (oprócz oleju i filtru oleju bo już mam)

No i teraz dochodzi 300 zł robota + 100 zł uszczelka pod głowice...

Także w sumie moim zdaniem jak na takie roboty to te +/- 1650 zł to nie jest aż tak wiele.

COś na mechanice mówili o kolejnych 300 zł na wymiany rzeczy ktore warto już wymienić skoro tak rozbierają silnik... + jakieś testy... jutro musze dowiedzieć się dokładniej w czym sęk.



Szkoda tylko że nie wiem czy warto wymieniać tą uszczelke... ale od dwóch znajomych mechaników usłyszałem że przy 206 tyś przebiegu warto już odrazu zrobić to na przyszłość i mieć święty spokój (to w sensie uszczelka + dodatkowe przy okazyjne wymiany jak uszczelki na popychaczach)


Wyciek dalej nie wiem gdzie jest gdyż pada deszcz ciągle... jutro będe walczył o kryty kanał...

Pozdrawiam

---------- Post dodany o godzinie 22:32 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 21:34 ----------

Przejechałem po dolaniu 4 litrów płynu.... i.... silnik się nie grzeje (nie przekracza znowu 60 stopni) i ogrzewanie działa "jak ta lala"... cóż nie wiedziałem że aż tyle litrów miałem braku.... auto jeździ jak należy...

Cóż... no i teraz znowu nie mam pewności czy opłaca się robić tą uszczelke i wydawać tyle kasy na dodatkowe sprawy....wydaje mi się że uszczelka nawet po tej troche gorącej jeździe... dała rade i nic jej nie ma.
 
Naprawa samochodu nie powinna zależec od nastawienia psychicznego tylko realnych przesłanek technicznych. Ja bym uszczelke zostawił w spokoju, bo w JTD jeśli nie był przegrzany to bardzo rzadko ulega awarii, a kasę przeznaczył na wymianę chłodnicy
 
Przecież to chore:) Dolewasz po 4l płynu chłodniczego, jedziesz wymieniać wszystko co może zostać uszkodzone przez braki tego płynu, a nie zaczynasz poprawek od chłodnicy ? Wymienisz uszczelkę ( która może okazać się słabsza od aktualnego pancerniaka ) nie wymienisz chłodnicy i za tydzień wrócisz po kolejną uszczelkę jak Ci się przegrzeje silnik? Przecież to wszystko jest bez sensu, od dupy strony i głupiego robota!

http://moto.allegro.pl/item755656211_nowa_chlodnica_alfa_romeo_156_1_9_2_4_jtd_diesel.html

310zl nowa chłodnica bez wychodzenia z domu z przesyłką... sama do Ciebie przyjdzie! Cóż więcej chcieć... tylko upewnij się że to z chłodnicy Ci się leje. Wchodzisz pod auto i wszystko masz jak na dłoni.



ps. 4 litry płynu dolałeś, a odpowietrzałeś układ? Jak zapomniałeś go odpowietrzyć, to jeszcze z litro można dolać.. a dzisiaj to już pewnie ze 2:) Ile płynu mieści JTD? Te 4-5 litrów to nie jest ponad połowa układu??? Masakra... Może proszku sobie sypnij do uszczelniania chłodnic, albo nalej płyn prestore do uszczelniania jak Ci się nie chce zająć tym co najpierw by należało:)
 
I tego konkretu potrzebowałem :)

Także zajme się tym co napisaliście ;) mój układ pomieści 6.7 litra płynu... 4 litry tak.. to dużo

Układ odpowietrzyłem za pomocą śrubki (niby plastikowej) na chłodnicy... odkręciłem i po chwili zaczął lać się płyn :) więc ok


Silnik w sumie jakbym przegrzał to zachowywalby się innaczej moim zdaniem albo jak inni mówią... nie odpalił ;> Chociaż od 3 dni auto dłużej się odpala... troche dłużej rozrusznik kręci (chociaż dwa razy odpalił i po ułamku sekundy zgasł i przy następnej próbie odpalił normalnie) ale to pewnie wina akumulatora bo się ochłodziło troche.


Chce sprawdzić wyciek ale dostępnych krytych kanałów nie mam... a na odkrytych troche do niczego bo pada ciągle.

Jaka jest pewność tej chłodnicy że jest nowa? ;> i taka jaka powinna być ;>

Cóż sprawdze dziś jakoś "na wygiętego" skąd to się kurna leje... i najwyżej zamówie chłodnice a wymiana to 70 zł... i będe miał z głowy.


a czy silnik przegrzałem to jest wielka niewiadoma... tylko jak zobaczyłem czerwoną lampe odrazu zwolniłem obroty i odrazu spadło na 110 stopni i tak jeszcze dojechałem na cel... wiem że i tak źle postąpiłem jeżdząc dalej i to troche na temp 110... ale człowiek uczy się na błędach niestety najlepiej.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra