• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Off Topic

oglądałem tą, jak szukałem mojej ślicznej, to est trup (podpicowany) już pół roku się bujają z nią. Podobno nie bita, ale silnik dziwnym trafem ma lekko przestawiony ;P
Sprzedawcy mają marketing wypracowany, jak popytałem to stwierdzili, możliwe że obtarta gdzieś była, bo to kolega robił. Jak dzwoniłem, za pare dni i pytałem o to do czego się przyznali, że nie działa, albo było robione to zaprzeczali i twierdzili że wszystko jest git.
Przebieg real. Ksiązka jest, ale obejrzeć nie można bo ktoś tam wziął przez przypadek, zabrał, ale będzie ;)
A o sprzedawcach TU

http://otomoto.pl/alfa-romeo-156-82tys-km-C5822008.html
 
a od was nikt na węgry sie nie wybiera? ode mnie michał chce jechać swoją 156, chętnie weźmie 2 pasażerów
 
Ktos ostatnio mamrotał ze by mu się sneig przydał... i wymamrotał, juz mam dosc tej pierd... zimy :(
ale wsumie jak troszke snieg pobędzie u nas to można i by znów na Chociwelską wpasc i sie poslizgac w tygodniu.....
 
Ostatnia edycja:
Kubas, podzielam woje zdanie na temat pierd....go śniegu i zimy,
ale jak już spadł to tak jak mówisz, czemu by nie, ale niestety
ja dziś wypad do Kołobrzegu musiałem zrobić i będę dopiero w czwartek :(
Tu też sypie, właśnie probowałem podriftować ale A6 Quatro tylko świeci
lampkami i dupa. Projektant ten sam co mojej ślicznej ale cala reszta do dupy ;)
 
Chopaki dzisiaj byłem w lesie....
do rzeczy- byłem sprawdzac co jest powodem że mam cofnięcia gazu i tym podobne odchyły związane z dziwną pracą silnika... co sie okazuje mam lekką dyskoteke pod maską, kable nadają sie na smietnik... Pikero powiedział mi ze dobre kable kosztują koło 600 zł hm a najlepsze to ze takie kable ponoc trzeba wymieniac cos koło 30 tys km a swiece co 15 tys km...
wiec wychodzi na to ze gaz wogóle nie jest opłacalną inwestycją...

Więc nikomu nie polecam auta na Gaz!!!!
 
Chopaki dzisiaj byłem w lesie....
do rzeczy- byłem sprawdzac co jest powodem że mam cofnięcia gazu i tym podobne odchyły związane z dziwną pracą silnika... co sie okazuje mam lekką dyskoteke pod maską, kable nadają sie na smietnik... Pikero powiedział mi ze dobre kable kosztują koło 600 zł hm a najlepsze to ze takie kable ponoc trzeba wymieniac cos koło 30 tys km a swiece co 15 tys km...
wiec wychodzi na to ze gaz wogóle nie jest opłacalną inwestycją...

Więc nikomu nie polecam auta na Gaz!!!!
Kubas lubisz dużo jeżdzić , więc może skusisz się kupić jakiegoś klekota będzie taniej
 
Diesla chyba tez sobie odpuszcze jakby co... najlepszym rozwiązaniem będzie benzynka, jakies 1.8TS lub 2.0TS... w 147 lub 156 :)
 
klekot wcale nie oznacza taniej, patrzymy pod kątem awarii, TS też nei jest taki tani i mało nie pali, jeżeli ktoś chce tanio jexdzić polecam zmienić markę np na fiata cinqecento 1100 w dobrym stanie potrafi bezawaryjnie śmigac dosyć malo pali a cześci nie sa drogie niestety za darmonie ma nic ....
 
Heh ale z tym 1100 to rożnie bywa, miałem "Kropka" 1.1 55KM
i palił mi 9l/10l :) fakt, potrafiłem zejść do 6l/100 ale to była takie
"Driving Miss Daisy" ;P
 
Ktos ostatnio mamrotał ze by mu się sneig przydał... i wymamrotał, juz mam dosc tej pierd... zimy :(
ale wsumie jak troszke snieg pobędzie u nas to można i by znów na Chociwelską wpasc i sie poslizgac w tygodniu.....

wczoraj bylem na chociwelskiej.slizganie nam autami sie nam znudzilo triche to stwierdzilismy ze zrobimy sobie kulig.podczepilismy do mojego matiza(alfa niestety nie wyjde z garazu na moich lysych oponach w taka pogode) z jakies 7 sanek i smigalismy.zabawa niesamowita.powiem szczerze ze jadac na sankach prawie 60km/h ze sniegiem zacinajacym po oczach wrazenia sa niesamowite.2 pary sanek polamane.poobijani wszyscy ale czlowiek sie czuje jak za dzieciecych lat :D:D . mozna by sie ustawic na taki kulig poki pogoda dopisuje :D
 
Jakby w sobote było tyle sniegu to można pomknąc gdzies do lasu czy na jakies odludzie i zrobic taki kulig hehe sam bym chciał poczuc sie jak małe dziecko ;p;p;p
 
wczoraj bylem na chociwelskiej.slizganie nam autami sie nam znudzilo triche to stwierdzilismy ze zrobimy sobie kulig.podczepilismy do mojego matiza(alfa niestety nie wyjde z garazu na moich lysych oponach w taka pogode) z jakies 7 sanek i smigalismy.zabawa niesamowita.powiem szczerze ze jadac na sankach prawie 60km/h ze sniegiem zacinajacym po oczach wrazenia sa niesamowite.2 pary sanek polamane.poobijani wszyscy ale czlowiek sie czuje jak za dzieciecych lat :D:D . mozna by sie ustawic na taki kulig poki pogoda dopisuje :D

a oooo to ty smigales tym matizem, ja takim czerwonym cienkolem na zsz tablicach jezdzilem heheh
 
cholera nie mam sanek ;P ale pomysł przedni.
A na kulig do lasu na najepiej quadem.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra