Od czego brudzi sie przepustnica.

tomkap napisał:
Z serisami tak bywa ze mozesz wszystkiego sie nie dowiedziec. Ja odałem samochód do Fiata. Odebraałem go by tylko zapłaacic za diagnozę i dowidzieć się ze wszystko jet dobrze. Ostatnio też byłem w serwisie Bosch i tu chociaż mogłem stac przy komputerze. Jednak błędy jakie wyskoczyły od razu skasował serisant, nie wiem czemu. Chciałem je chociaż na kartce zapisać. Potem zrobił reset i wysłał do szefa by zapłacić za usługę.

Myślę, że powinni się wstydzić Ci z ASO za to , że za za nie wykonaną pracę (brak rzetelnej i jednoznacznej oceny) pieniądze od ludzi biorą. To jest OSZUSTWO! Powinni znaleźć usterkę jeśli wiadomo na 100% że coś jest nie tak a nie podłączyć pod komputer i stwierdzić, że wszystko jest OK.

Kolega bujał się kiedyś z fiatem sieną po ASO i tzw. warsztatach na poziomie (tzn. takich w których każą sobie ładnie płacić) - nic mu nie znaleźli tylko kasowali za tzw. diagnostykę komputerową (bo bez komputera już ani rusz) i nic. Poszedł wreszcie do pana Henia za rogiem, który w 20 minut mu sprawę załatwił i to za 0,5 litra. Przyczyną problemówi był nieszczelny dolot a w jednym z warsztatów chcieli mu już połowę osprzętu silnika wymieniać :mrgreen:
 
Majka napisał:
as napisał:
Ile Ci bierze tego oleju na 1.000 km?

Gdzieś tak 1L na 3 tankowania czyli 0,7-0,8 na 1000 km.

Z praktycznego punktu widzenia to dość sporo, jak na kilkuletni samochód - teoretycznie natomiast mieści sie to w granicach przewidzianych przez producenta z czym sie zreszta nie bardzo zgadzam. Moja 14-letnia mógłby ktoś powiedzieć zdezelowana AR145 lubi sobie łyknąć, jak na razie ok. 150 ml / 1.000 km ;//

Czy od samego początku tak masz? Czy lubisz sobie czasem przycisnąć na zimnym silniku?
 
as napisał:
Czy od samego początku tak masz? Czy lubisz sobie czasem przycisnąć na zimnym silniku?

Odkąd ja jeżdżę. Wczesniej nikt nie szacował tego. Raczej jeżdżę spokojnie. Ale wiadomo przy ruszaniu muszę ją wprowadzić na wyższe obroty 3000-4000, bo inaczej jest strasznie mułowata. Ale nie mam raczej tzw.: ciężkiej nogi przynajmniej nie cały czas. Jestem przed przeglądem po 60 tys, więc pewne rzeczy pewnie nie były wymieniane od nowości, np.: świece, może coś jeszcze. Myślisz, że to może mieć znaczenie?
 
Majka napisał:
Odkąd ja jeżdżę. Wczesniej nikt nie szacował tego. Raczej jeżdżę spokojnie. Ale wiadomo przy ruszaniu muszę ją wprowadzić na wyższe obroty 3000-4000, bo inaczej jest strasznie mułowata. Ale nie mam raczej tzw.: ciężkiej nogi przynajmniej nie cały czas. Jestem przed przeglądem po 60 tys, więc pewne rzeczy pewnie nie były wymieniane od nowości, np.: świece, może coś jeszcze. Myślisz, że to może mieć znaczenie?

Nie jestem mechanikiem samochodowym, ale świece najprawdopodobniej nie będą miały zbyt wiele wspólnego ze zwiększonym apetytem silnika na paliwo i olej (jeśli się mylę niech mnie ktoś poprawi i prosze o łagodny wymiar kary :mrgreen: ) mogą mieć za to wpływ na osiągi silnika. Komplet świeczek do Twojej BESTII tj. 8 szt. będzie kosztował ok. 450 zł, ale jeśli rzeczywiście masz przejechane ok. 60.000 km to nie powinnaś sie tym przejmować, bo powinny Ci wytrzymać do ok. 100.000 km.

Co do stylu jazdy nigdy nie powinno się poganiać zimnego silnika, bo odbija się to bardzo negatywnie na jego trwałości i zasada ta jest szczególnie ważna w przypadku silników z turbospreżarkami dla których ważny jest nawet moment wyłącznia silnika tzn. nie wolno np. po tzw. ostrej jeździe wyłączyć sobie silnika - powinien on jeszcze chwilę popracować.
 
as napisał:
świece najprawdopodobniej nie będą miały zbyt wiele wspólnego ze zwiększonym apetytem silnika na paliwo i olej (jeśli się mylę niech mnie ktoś poprawi i prosze o łagodny wymiar kary

as...wadliwe świece maja bardzo duży wpływ na zuzycie paliwa idąc dalej, zeby uzyskac cos z silnika z niesprawnymi swiecami musisz mocniej cisnąć, co pociaga za sobą zwiększone zużycie oleju, choć w mniejszym stopniu...

Ja ze swieczkami nie czekałbym do 100 tys...chyba że platyny a i tak gwarancji nie ma ze tyle wytrzymają...

Pozdrawiam
 
Alfamaniak156 napisał:
wadliwe świece maja bardzo duży wpływ na zuzycie paliwa idąc dalej, zeby uzyskac cos z silnika z niesprawnymi swiecami musisz mocniej cisnąć, co pociaga za sobą zwiększone zużycie oleju, choć w mniejszym stopniu...

To mnie przekonuje. Objawy się zgadzaja - warto sprawdzić - wymienię. Zwłaszcza, że mam co prawda przejechane 55 tys, ale alfa ma jednak skonczone 6 lat. To chyba nie jest bez wpływu. Tak myslę.

Przy okazji alfamaniak156 jeszcze raz przepraszam Cię za polemikę w sprawie listwy - miałeś rację, pasuje tylko do tych po FL. Niestety już ją kupiłam... Co prawda w ASO powiedzieli, że zamontują. Jednak szczerze w to wątpię.

Pozdrawiam
 
Majka napisał:
Alfamaniak156 napisał:
wadliwe świece maja bardzo duży wpływ na zuzycie paliwa idąc dalej, zeby uzyskac cos z silnika z niesprawnymi swiecami musisz mocniej cisnąć, co pociaga za sobą zwiększone zużycie oleju, choć w mniejszym stopniu...

To mnie przekonuje. Objawy się zgadzaja - warto sprawdzić - wymienię. Zwłaszcza, że mam co prawda przejechane 55 tys, ale alfa ma jednak skonczone 6 lat. To chyba nie jest bez wpływu. Tak myslę.

Przy okazji alfamaniak156 jeszcze raz przepraszam Cię za polemikę w sprawie listwy - miałeś rację, pasuje tylko do tych po FL. Niestety już ją kupiłam... Co prawda w ASO powiedzieli, że zamontują. Jednak szczerze w to wątpię.

Pozdrawiam


Widzisz Majko - Kolega alfamaniak156 postawił, że tak powiem diagnozę, ładnie ją uzasadnił i przyznam się (pomimo tego co wcześniej napisałem), że muszę się z nim zgodzić - mowa oczywiście o zwiększonym apetycie Twojej alfy na paliwo, co do zwiększonego zużycia oleju to raczej wątpliwa sprawa.

Mam nadzieję, że w Twoim przypadku wymiana świeczek okaże się strzałem w dziesiątkę i nie wyrzucisz kolejnych kilkuset złotych w błoto.

A swoją drogą nie wiem czy już tego doświadczyłaś, ale czasami trafia człowieka, jak się wymienia jedną część za drugą, bo coś nie gra a po wymianie okazuje się, że jest bez zmian :>>>
 
as napisał:
A swoją drogą nie wiem czy już tego doświadczyłaś, ale czasami trafia człowieka, jak się wymienia jedną część za drugą, bo coś nie gra a po wymianie okazuje się, że jest bez zmian

Jak na razie wymiana tłumików była strzałem w 10! Ale co do wachaczy to ... coś zaczęło trzesczeć. Pytam się na forum o rozmaite rzeczy, bo w tych kwestiach jestem laikiem kompletnym, a parę razy mnie naciągnięto... Przykład zakupu listwy nie do mojego modelu - jest na to dobitnym dowodem. Dodam tylko, iż owa listwa jest za długa na moją klapę... to nie tylko brak wyżłobienia! Ale pojadę do ASO, gdzie mnie wprowadzili w błąd i zobaczę proces montażu:) Choć zawsze można powiedzieć, że bardziej chciałam ją kupić niż oni sprzedać:)

I chyba posłucham Garos'a i pojadę na Rumuńską do alfistów. Może coś z moim paliwożercą zrobią.
 
Co do listwy - nie bardzo jestem w temacie, ale jeśli zostałaś wprowadzona w błąd a listwa nie nosi jakiś śladów, które mogłyby ją zdyskwalifikować w oczach sprzedawcy - bez dyskusji powinni oddać Ci pieniądze i przeprosić za pomyłkę ;//
 
as napisał:
ale jeśli zostałaś wprowadzona w błąd a listwa nie nosi jakiś śladów, które mogłyby ją zdyskwalifikować w oczach sprzedawcy - bez dyskusji powinni oddać Ci pieniądze i przeprosić za pomyłkę

Na to liczę, ale pozwolę im się wykazać:)
 
Majka napisał:
Jak na razie wymiana tłumików była strzałem w 10! Ale co do wachaczy to ... coś zaczęło trzesczeć.

Nie wiem co masz na myśli mówiąc, że wymiana tłumików była strzałem w przysłowiową dziesiątkę? Czy wymieniałaś seryjny wydech na taki sam tylko nowszy egzemplarz? Czy tamten stary był już tak bardzo skorodowany?

Co do stuków i trzszczenia w zawieszeniu mnie też właśnie zaczęło coś niepokoić - umówiłem się już nawet z mechanikiem - mam do niego wpaść, jak tylko się trochę obrobi z robotą. Jesteś pewna, ze to wahacz?
 
as napisał:
Nie wiem co masz na myśli mówiąc, że wymiana tłumików była strzałem w przysłowiową dziesiątkę? Czy wymieniałaś seryjny wydech na taki sam tylko nowszy egzemplarz? Czy tamten stary był już tak bardzo skorodowany?

Tak wymieniłam na seryjny. Tak z wierzchu nie wyglądał na skorodowany, ale była mułowata na niskich obrotach. Nie miałam objawów falowania obrotów jak opisywano na forum, po prostu była lekko przymulona. Rozkrecała się dopiero na 3. Doradzili wymianę i jest lepiej, rusza ładnie.

Co do stuków i trzszczenia w zawieszeniu mnie też właśnie zaczęło coś niepokoić - umówiłem się już nawet z mechanikiem - mam do niego wpaść, jak tylko się trochę obrobi z robotą. Jesteś pewna, ze to wahacz?

Gdybym to wiedziała... Coś mi trzesczało, raczej to nie był tepy stukot z przodu. Byłam na diagnostyce powiedzieli, że wahacze przednie do wymiany i końcówki drążków. Zawołali 2200... Dlatego "lekko" się waham.
 
Majka napisał:
Gdybym to wiedziała... Coś mi trzesczało, raczej to nie był tepy stukot z przodu. Byłam na diagnostyce powiedzieli, że wahacze przednie do wymiany i końcówki drążków. Zawołali 2200... Dlatego "lekko" się waham.

Gdyby mnie tyle powiedzieli uwierz mi, że tez bym się zastanawiał :mrgreen:

Nie wiem po ile stoją części do AR147, którą jeździsz, ale do AR145 kupuję dwa "wypasione" wahacze za ok. 560 zł + góra 100 zł (tak mi się wydaje bo nie wiem jakie są dokładnie ceny końcówek drążków) za końcówki drążków co daje razem niecałe 700 zł. Myślę, że z ustawieniem zbieżności w 1.000 zł bym się spokojnie zmieścił. Wydaje mi się, że chcą za drogo (nie wiem - może pozłacane te wahacze teraz zakładają w ASO?). Może któryś z Kolegów dopisze coś od siebie i albo się ze mną zgodzi, albo nie ;//
 
as napisał:
może pozłacane te wahacze teraz zakładają w ASO

Ale oni twierdzą, że tam jest wielowahaczowe zawieszenie, bodajże w liczbie 8. Może ktoś mi powie jak to jest z tym zawieszeniem wielowahaczowym.
 
Majka napisał:
Ale oni twierdzą, że tam jest wielowahaczowe zawieszenie, bodajże w liczbie 8. Może ktoś mi powie jak to jest z tym zawieszeniem wielowahaczowym.

Ja do swojej 156 za komplet wahaczy zapłaciłem z robocizną + Zbieżność 1200 zł...Zgadza sie zawieszenie jest wielowahaczowe ale z przodu masz 2 wahacze z kazdej strony (górny i dolny) nie wiem skąd wzięli 8 sztuk...

Pozdrawiam
 
Alfamaniak156 napisał:
Majka napisał:
Ale oni twierdzą, że tam jest wielowahaczowe zawieszenie, bodajże w liczbie 8. Może ktoś mi powie jak to jest z tym zawieszeniem wielowahaczowym.

Ja do swojej 156 za komplet wahaczy zapłaciłem z robocizną + Zbieżność 1200 zł...Zgadza sie zawieszenie jest wielowahaczowe ale z przodu masz 2 wahacze z kazdej strony (górny i dolny) nie wiem skąd wzięli 8 sztuk...

Pozdrawiam

Przyłączam się do tego co napisał Alfamaniak156 - razem 4 wahacze po 2 na stronę. Na poniższym rysunku wahacze zaznaczyłem na czerwono ;//
 
as napisał:
Alfamaniak156 napisał:
Majka napisał:
Ale oni twierdzą, że tam jest wielowahaczowe zawieszenie, bodajże w liczbie 8. Może ktoś mi powie jak to jest z tym zawieszeniem wielowahaczowym.

Ja do swojej 156 za komplet wahaczy zapłaciłem z robocizną + Zbieżność 1200 zł...Zgadza sie zawieszenie jest wielowahaczowe ale z przodu masz 2 wahacze z kazdej strony (górny i dolny) nie wiem skąd wzięli 8 sztuk...

Pozdrawiam

Przyłączam się do tego co napisał Alfamaniak156 - razem 4 wahacze po 2 na stronę. Na poniższym rysunku wahacze zaznaczyłem na czerwono ;//

W takim razie też nie wiem. Znaczy się, że chcą mnie naciągnąć. Dostałam proformę - jutro ją przeskanuję i zamieszczę. To może coś się wyjaśni.

Pozdrawiam
 
Majka napisał:
Ale oni twierdzą, że tam jest wielowahaczowe zawieszenie, bodajże w liczbie 8
Alfamaniak156 napisał:
Zgadza sie zawieszenie jest wielowahaczowe ale z przodu masz 2 wahacze z kazdej strony (górny i dolny) nie wiem skąd wzięli 8 sztuk...

Panowie z serwisu są bardzo inteligentni i jak widzą kobietę w warsztacie to do faktury dopisują "uda" - uda się albo się nie uda ale trzeba spróbować :evil:

Już tłumaczę jak oni liczą 8 wahaczy:
Jak wiadomo mamy 4 wahacze przednie i dwa prawe oraz dwa lewe, w taki właśnie sposób mamy 8 wahaczy. 8)))

P.S. poważnie zastanowił bym się nad zmianą serwisu :wink:
 
AR_33 napisał:
Panowie z serwisu są bardzo inteligentni i jak widzą kobietę w warsztacie to do faktury dopisują "uda" - uda się albo się nie uda ale trzeba spróbować

Już tłumaczę jak oni liczą 8 wahaczy:
Jak wiadomo mamy 4 wahacze przednie i dwa prawe oraz dwa lewe, w taki właśnie sposób mamy 8 wahaczy.

I tak właśnie się traci klientów...a za takie naciąganie to kop w dupsko sie takiemu "mechanikowi" należy...

Majka napisał:
W takim razie też nie wiem. Znaczy się, że chcą mnie naciągnąć. Dostałam proformę - jutro ją przeskanuję i zamieszczę. To może coś się wyjaśni.

Tak zrób wrzuć tutaj pro forme i zobaczymy co tam "geniusze" wylistowali...

Nie daj się naciągnąć Majka...

Pozdrawiam 8)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra