No i Bravo przypomina o sobie

Po sprzedaży 159, Fiat został rodzinnym wozidłem. Może trochę ciasny, ale się sprawdza. Tylko zaczął kaprysić. Weekendowy wyjazd na wypoczynek rozpoczął się w akompaniamencie wyjącej tylnej piasty... Może to efekt załadowania samochodu, wskutek czego piasta przyspieszyła koniec swego żywota.
Wpadły więc na tył dwie piasty SNR (o dziwo tylna piasta jest 2x droższa od przedniej).
- - - Updated - - -
Tyle, że buczenie nadal pozostało, chociaż jego charakter się zmienił i dzwięk przeniósł się na przód. Dodatkowo zauważyłem wibracje na jałowym. Szybkie rozeznanie na forum Nuovabravo, kilka podpowiedzi na Fb (swoją drogą grupa poświęcona tuningowi 1.4 TJet jest świetna i ludzie tam bardzo pomocni) - poduszka silnika od strony rozrządu. Kamerka endoskopowa podpowiedziała pęknięcie gumy.

Oczywiście charakterystyczne dla koncernu - części zamienne powoli się kończą. Zamienników praktycznie brak, wpadł oryginał. Buczenie oraz wibracje zniknęły jak ręką odjął.
Kierując się kolejną podpowiedzią, sprawdziłem kolektor. No i klasyka gatunku przedliftowego 1.4 TJet - pęknięty

Rozwiązaniem jest montaż kolektora pozmianowego. Dostępność prawie zerowa. A jeśli ktoś pisze, że ma, to cena kolektora razy dwa w stosunku do roku poprzedniego. Serio. Ktoś oferował mi taki kolektor za 950 zł. Szok i niedowierzanie. Kupiłem przez portal w UK za 480 zł z wysyłką. Ale to jeszcze czeka na wymianę.
Taka kumulacja
