[Brera] Nowy Akumulator do Brera/159 1.75 tBi

  • Autor wątku Autor wątku Amber
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a uwazasz ze krzywa ladowania to linia prosta?

Zrodlem prądu jest przeciez alternator.
Ja nie muszę nic uważać, ktoś to przecież kiedyś zbadał.
http://www.elektro.info.pl/artykul-...baterii-kwasowo-olowiowych?gal=1&zdjecie=1204

Alternator jest źródłem prądu o określonej maksymalnej wydajności.

Wcześniej miałem na myśli ten link, naprawdę proponuję poczytać, żeby niepotrzebnie nie powielać już opisanych kwestii
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1552731.html
 
napisz wprost co próbujesz przekazac, albo z czym sie nie zgadzasz bo nie rozumiem o co Ci chodzi.
 
jak masz jedną droge do przejechania dlugości 50 km, a inną 100 km to jadąc tym samym tempem ta druga trasa zajmie proporcjonalnie więcej czasu.

Jak odkręcisz kran i lejesz wode do malej butelki i do duzej, to chociaz tempo uplywu wody jest takie samo to dużą butelkę dłuzej się napelnia. Nie jest tak?

Podobnie alternator wytwarza okreslony ladunek elektryczny który będzie magazynowany w "baterii".

Tempo i czas to dwie rozne rzeczy.
Generalnie wszystko co tu napisałeś w kontekście stosowania mniejszego i większego akumulatora w tym samym aucie jest nieprawdziwe. A odpowiedź masz w linkach, które podałem.
 
Generalnie wszystko co tu napisałeś w kontekście stosowania mniejszego i większego akumulatora w tym samym aucie jest nieprawdziwe. A odpowiedź masz w linkach, które podałem.

z czym konkretnie się nie zgadzasz?
ze akumulator o większej pojemnosci od stanu rozladowania będzie ladowal sie dluzej?


czy moze z tym ze wiekszy (o większej pojemnosci) akumulator w pelni naladowany ma wiekszy zapas ladunku elektrycznego?

a moze jestes zdania ze alternator nie bedzie w stanie naladowac do pelna akumulatora o wiekszej pojemnosci?
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=47204]bobby[/MENTION], napisałem przecież powyżej z czym się nie zgadzam. Czegoś nie rozumiesz?
Jesteś chyba inteligentnym gościem, przynajmniej tak wnioskuję po wpisach na forum. Domyślam się, że już wpadłeś na to, że Twoje rozumowanie było błędne, więc proszę Cię - nie odwracaj kota ogonem.
Link do wiedzy w pigułce podałem wyżej. Jeśli masz jakieś pytania, postaram się pomóc znaleźć na nie odpowiedź. Jeśli nie, nie widzę sensu takiej dyskusji.
 
Powaznie. Czytalem ten link który podesłales. Nadal nie za bardzo rozumiem do czego piles.
Jesli do sedna proporcjonalnosci to moge sie z Tobą zgodzić, chocby ze wzgledu na charakterystykę krzywej ladowania akumulator 2 razy większej pojemnosci nie będzie się ładował "od zera" do pełna dokładnie 2 razy dluzej.

(jednak kiedy oba akumulatory sa "srednio naladowane" vide krzywa rozladowania, to nie będzie jakichś spektakularnych różnic w ilosci Ah "przybywających" do nich, w tym samym czasie.
Jesli w tej kwestii masz inne zdanie to wytlumacz mi dlaczego. Sama róznica oporów wewnętrznych akumulatorów na poziomie setnych lub dziesiatych częsci Ohma nie wydaje mi się przyczyną dla której w obwodzie miałby finalnie plynąc prąd większy o wielkośc całych Amperów.
Jeśli uwazasz inaczej, napisz dlaczego- mozliwe ze coś mi umyka. )

Ale zdajesz sobie sprawę, że alternator ma regulator, ze puszcza tyle ładunku* ile potrzebuje to co jest podłączone ( o ile przy danych obrotach jest w stanie tyle wyprodukować), i to nie jest tak ze alternator o wydajnoaci 140A jak wkręcimy silnik na obroty to naladuje akumulator o pojemnosci 140Ah w godzinę. Zgadzamy się tu? Czy masz osobne zdanie?

Tak realnie, prąd ładowania akumulatora w czasie jazdy to z reguły coś koło 5-7A.
Na jedną próbę odpalenia auta w zaleznosci od rozrusznika, silnika, oporów etc idzie 1.3 do 2 Ah, z reguly zeby to odzyskac potrzeba 10-15 minut jazdy. Zgadzamy się w tej kwestii?
Znów jeśli moze w tym miejscu coś pomijam, to śmiało.

(zeby ktoś nie zarzucił, slowo "ładunek" i jego "przemieszczanie się" jest pewnym uproszczeniem, ale bez znaczenia dla tych rozwazań)
 
Ostatnia edycja:
PS. ePer nie przewiduje mniejszego aku od 60 Ah, więc nie wiem skąd hurtownia go wzięła.
Jak sprawdziłem dla VIN mojej TBI to ePer pokazywał kompatybilne wszystkie aku czyli od 60 do 90Ah. W aucie miałem 60Ah i naprawdę do TBi nie ma potrzeby przesadzać - ludzie do diesli łądują 75Ah w górę, do TBi 75 to więcej niż potrzeba.
 
Bardzo dobrze, ale miałem go tylko miesiąc :) Opinie ma dobre, w dodatku to rodzima firma. To był Jenox Gold.

Aha rozumiem :) dobry i miesiąc ;) no właśnie sporo pozytywnych opinii na ich temat czytam a o samej firmie usłyszałem od wujka ;) dzięki za opinię!
 
Ja mam jeszcze oryginalny z fabryki i siedzi 60ah. I jak widać od prawie 8 lat inny większy nie był potrzebny
 
Ja mam jeszcze oryginalny z fabryki i siedzi 60ah. I jak widać od prawie 8 lat inny większy nie był potrzebny

Ja też nie widzę potrzeby wkładania niczego, co ma powyżej 64 Ah. 68-72 już ważą więcej, są droższe a i tak nie wykorzysta się ich pojemności.
U mnie 62 działa od 2 lat. Mam dodatkowe wyposażenie, które potrzebuje nieco więcej prądu a nawet po 3 dniach postoju przy temperaturach rzędu -15 -20 nie miałem problemu z odpalaniem.
 
Nie przesadzacie z tymi pojemnościami. Zimy nie są aż tak ciężkie. W pełni zgadzam się z Belfrem. Nie poprawiajcie fabryki!
 
AKU AR 159 Tbi

Ja też nie widzę potrzeby wkładania niczego, co ma powyżej 64 Ah. 68-72 już ważą więcej, są droższe a i tak nie wykorzysta się ich pojemności.
U mnie 62 działa od 2 lat. Mam dodatkowe wyposażenie, które potrzebuje nieco więcej prądu a nawet po 3 dniach postoju przy temperaturach rzędu -15 -20 nie miałem problemu z odpalaniem.

Ja też mam oryginał (AR 159 Tbi ale z końca produkcji) i dzisiaj na przeglądzie Stelvio poprosiłem w serwisie o sprawdzenie po VIN-ie parametrów i szok 88 Ah i 850 a w benzynie. Co o tym sądzicie? Muszę kupić a takie parametry aku to już niezłe pieniądze
 
bo w Giuli/Stelvio jest aku duży, z różnych powodów, dlatego że jest S&S, dlatego że większy silnik, dlatego że więcej wyposażenia elektrycznego - w swoim masz pewnie bezkluczyk stale działający i moze nawet Alfa Connected Services. w Stelvio aku ori nie jest przypadkiem jak w Giulii 95Ah bodajże 780A (prądu nie pamietam)?
Co najlepsze w Giulii/Stelvio i taki nawet nie wystarcza - wiecznie wielu ma problemy - choćby przez S&S, i głupią strategię "inteligentnego alternatora" ładowanie obniża się po przekroczeniu 75% naładowania wg IBS, a powyżej 85% tylko ładuje przy hamowaniu. w praktyce Ci co jeżdżą na krótkie odcinki albo korzystają często z S&S są ok 65-70% naładowania. Ci co jeżdżą bardzo długie trasy codziennie 80, max 85%. problem że jak jesteś poniżej 50% to nie działa już ogrzewanie tylnej szyby/lusterek/dysz spryskiwaczy.
dlatego wyłacza się S&S (to daje szansę na ok75% naładowania przy jeżdżeniu lokalnie), automatyczny dezaktywator do kupienia w moim sklepie (stopka). będą też poprawki na ładowanie aku w przyszłości.
 
A w audi lub bmw są nawet po dwa akumulatory !!! Jeden z dużą pojemnością a drugi z mniejszą Cena za komplet grubo ponad 1000zł
Tak jest już w tych nowych generacjach samochodów Elektronika potrzebuje prądu i tyle.

Kup co powinno być a unikniesz problemów na przyszłość.
 
Ja dalej będę obstawał aby wsadzać największy, jaki da się upchnąć w uchwyt, w przypadku 159 jest to 315x175x190 (dł x szer x wys).
Pamiętajcie, że "mniejsze" akumulatory są wkładane tylko z powodu oszczędności producenta, to alternator jest dobierany do ilości elektryki w aucie (upraszczam, bo zależności jest trochę więcej).

Już nie przesadzajcie z tą większą wagą przeciętny 64Ah waży ok 16kg a 90Ah waży ok 20kg.
W cenie też nie ma za dużej różnicy 220 (64Ah) vs 285 (90Ah)

A wiecie że alternatory w 159 nie są w stanie naładować do 100% akumulatorów wykonanych w technologi CA/CA (jakieś 95% rynku), bo szczytowe napięcie ładowania Ca/Ca to 16.25V :D

deltran3.gif

źródło - szukajcie Flooded (Wet) "Maintenance Free" (Ca/Ca)

Ogólnie polecam akumulatory wykonane jak jenox 90Ah, w sensie takie, które mają łatwo dostępne koreczki.
Wtedy wystarczy raz na pół roku sprawdzić poziom elektrolitu, ewentualne braki uzupełnić wodą destylowaną i doładować pacjenta prostownikiem a aku będzie "zdrowy" przez wiele lat :)
 
Ostatnia edycja:
A skąd ten algorytm ?
(w 159 jest denso robione we włoszech chyba)
 
A wiecie że alternatory w 159 nie są w stanie naładować do 100% akumulatorów wykonanych w technologi CA/CA (jakieś 95% rynku), bo szczytowe napięcie ładowania Ca/Ca to 16.25V
Więc czym taki akumulator naładować do 100%? Przecież zwykły prostownik też tyle nie wyciąga.
 
A wiecie że alternatory w 159 nie są w stanie naładować do 100% akumulatorów wykonanych w technologi CA/CA (jakieś 95% rynku), bo szczytowe napięcie ładowania Ca/Ca to 16.25V :D

Pokaż załącznik 266947

Twoja teoria jest nieprawdziwa.
Masz ładowarki Quick Charge do telefonu, podają one nawet do 9V. Czy według Ciebie, zwykłą ładowarką USB 5V, bez Quick Charge nie naładujesz sobie telefonu do 100% zakładając, że podajesz 2A?

To z kolei oznacza, że nie prawdą jest to, iż 159 nie naładuje akumulatora bo tylko napięcie 16.25V potrafi to zrobić. Ładując wystarczająco długo odpowiednio wysokim napięciem naładujesz baterię 12V.
Dodatkowo na Twoim wykresie nie ma narysowane jaką pojemność posiada bateria (Ah) w danym czasie (jest tylko napisana maksymalna pojemność), wobec czego analogicznie aktualna pojemność baterii wydaje się nieistotna w tym odniesieniu i obala Twoją teorię.

Mi to wygląda na schemat ładowania przez prostownik. Z resztą CTEK 5 ma podobny: ctek.png (w tym przypadku maksymane napięcie to ok. 15.3V).
Jak możesz na powyższym zdjęciu zobaczyć, w trybie RECOND, woltaż i amperaż pokrywa się z Twoim wykresem (rośnie woltaż, maleje amperaż). Tryb RECOND jest opcjonalny, co oznacza, że nie jest niezbędny do ładowania akumulatora.

Prawdą natomiast jest to, że akumulator lubi stałe napięcie i jazda w mieście po prostu go wykańcza. Im większy akumulator i krótsza jazda tym szybciej zacznie on się zasiarczać co spowoduje jego uszkodzenie (jeżeli kogoś interesuje dlaczego to mogę to wyjaśnić).
Zatem jeżeli jeździcie tylko na krótkich dystansach i nie jesteście w stanie dostarczać długiego stałego napięcia do aku to proponuję kupić mniejszy akumulator i ładować go na koniec jesieni i początku wiosny (z resztą polecam to też do dużych aku). Gwarantuje, że nawet prostownikiem 14V będzie on służył dużo dłużej i w ten sposób przedłużycie jego działanie o ok. 4-5 lat.

PS. Wyłapałem pewną nieścisłość, jeżeli według Ciebie [MENTION=81426]piotraskvw[/MENTION] tylko 16.25V potrafi doładować w 100% aku a większość prostowników podaje max 14V ( te specjalistyczne ~15V ) to w takim wypadku żaden prostownik który wypełnia 99% rynku nie naładuje akumulatorów które wypełniają 95% rynku. Wątpię, że firmy produkujące prostowniki nie wiedzą jakie napięcie jest poprawne.

Pamiętajcie, że "mniejsze" akumulatory są wkładane tylko z powodu oszczędności producenta, to alternator jest dobierany do ilości elektryki w aucie (upraszczam, bo zależności jest trochę więcej).

Bardzo się mylisz. Akumulator jest liczony na podstawie możliwości alternatora i średnich odległości jakie mogą przemierzać kierowcy. W przypadku 159 i 90Ah Twój akumulator będzie stale cierpiał na brak maksymalnej pojemności, a im większa różnica pomiędzy maksymalną pojemnością a aktualną tym szybciej traci on na swoich właściwościach. No chyba, że tygodniowo robisz po 800km.
Radzę Ci go ładować co 3 miesiące, bo inaczej za jakiś czas będziesz miał akumulator 70Ah który jeszcze szybciej się zepsuje.
 
Ostatnia edycja:
Im większy akumulator i krótsza jazda tym szybciej zacznie on się zasiarczać co spowoduje jego uszkodzenie (jeżeli kogoś interesuje dlaczego to mogę to wyjaśnić).
Napisz dlaczego.
Biorąc pod uwagę samą pojemność, to też jestem zdania, że lepiej w aucie mieć większy akumulator niż mniejszy, szczególnie gdy jeździmy na krótkich odcinkach. Trzeba tylko pamiętać o regularnym doładowywaniu.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra