Niby po remoncie...[156]

  • Autor wątku Autor wątku provokator
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

provokator

Guest
Dzisiaj odebrałem auto od mechanika, wymieniałem rozrząd.
Po pierwszej przejażdżce zauważalnie znikł efekt tzw "dziur" w obrotach, wymieniany był też czujnik położenia wału co trochę ustabilizowało pracę silnika jednak w tym wszystkim mam wrażenie że auto teraz gorzej wkręca się na obroty...
Coś tam mechanik mówił że świece wypadałoby wymienić ale wcześniej alfa wkręcała się dobrze na obroty, fakt faktem że odbywało się to "skokami" z racji padniętego wariatora jednak mam wrażenie że teraz muli...
I teraz pytanie jaka tego przyczyna?
A konkretniej jakie byłyby objawy gdyby był przestawiony rozrząd???
Niby silnik pracuje równo jednak na początku miałem wrażenie że coś głośno w porównaniu do tego co było wcześniej...
Jutro kupię jeszcze nowy filtr powietrza gdyż to mulenie to mam takie wrażenie jakby auto się dusiło i nie miało siły ciągnąć, a może tylko mi się zdaje? sam już nie wiem, nie miałem okazji z nikim dzisiaj sprawdzić przyspieszenia, tak czy inaczej proszę o możliwe sugestie:)
 
nie rozumiem o jakich skokach mowisz przy padnietym wariacie przy wkrecaniu na obroty?? samochod przy padnietym wariacie nie ma poprostu wyczuwalnego strzału mocy przy ok 2tys..

no i podstawowe pytanie, rozrząd zmieniany z blokadami??
 
o skokach tzn że auto ciągnęło między 3-4,5 tys obr i potem od 5,5 do 6,0:)

Nie wiem czy z blokadami... No niby dobrze przyspiesza ale mimo wszystko mam wrażenie że na obroty słabo idzie, nie ma takiej dynamiki..
Podstawowym pytaniem jest to jakie są objawy przestawionego rozrządu?
 
Takie skokowe wchodzenie na obroty to raczej przepływomierz - może masz do wymiany i dlatego słabociągnie
 
no dzisiaj właśnie kupię nowy filtr powietrza i podepnę sobie pod kompa...
 
Może być, że mechanik miał blokady, ale nie miał czujnika zegarowego do ustawienia tłoka pierwszego cylindra w położenie GMP i masz źle zrobiony rozrząd. Z doświadczenia wiem, że bez tego czujnika bardzo łatwo pomylić się o 1-2 ząbki.
Powodem mulenia może być też padnięta sonda lambda.
 
provokator napisał:
o skokach tzn że auto ciągnęło między 3-4,5 tys obr i potem od 5,5 do 6,0:)

Nie wiem czy z blokadami... No niby dobrze przyspiesza ale mimo wszystko mam wrażenie że na obroty słabo idzie, nie ma takiej dynamiki..
Podstawowym pytaniem jest to jakie są objawy przestawionego rozrządu?

strzela z rury, muł na wyzszych obrotach i słabe ospałe reakcje na gaz

ale check tez wtedy powinien sie palić
 
właśnie chodzi o to że przed remontem chodził lepiej niż teraz... zapomniałem jeszcze dodać że pracuje strasznie nierówno na wolnych obrotach... i nie są to typowe falujące obroty tylko takie krótki przyduszanie, podobne do tego jak praca silnika zaraz po restarcie parametrów adaptacyjknych silnika
 
Objawy są rózne. Może nierówno chodzić, prychac , nie miec siły, dymić. Zależy gdzie przestawony najbardziej i o ile. Czy na wale korbowym, czy na wałku ssącym lub wydechowym. Niektorzy mechanicy nie przykladają się by złożyć dokladnie i potem może być o ząbek przestawione i nie zawsze czuć różnicę.
Przychodzi mi na myśl też, że może przestawić się rozrząd na kole na wariatorze. Ono ma regulację i jeśli nie było odpowiednie przykręcone, to może się przesunąć.
Mi po zmianie rozrządu samochód lepiej jezdził mimo że wariator miałem jeszcze dobry.
U Ciebie jak jest odwrotnie, to lepiej sprawdz ten rozrzad.
 
no pójdę jeszcze sprawdzę parametry na kompie jednak nie sądzę by to pomogło.. coś czuję że jeszcze dzisiaj mu zaprowadzę z powrotem to auto;/
słyszałem też że ostatnio robił rozrząd w micrze a tam też silnik lubiący wysokie obroty i podobno też coś zjebał... ehh nie ma to jak wykwalifikowana kadra;/

A całą sytuacja wkurza mnie tymbardziej że jak się płaci ponad 1500 za remont nie licząc wariatora który kupiłem sam to się oczekuje żeby auto śmigało jak należy a nie było zjebane już po odbiorze;/
 
Ja obstawiałbym jednak źle ustawiony rozrząd lub padnietą sondę. Albo jedno i drugie.
Jak będziesz u tego mechanika, to niech pokaże blokady na wałki do alfy do silnika 2,0 TS i czujnik zegarowy do ustawienia tłoka - jeżeli facet nie ma choćby jednej z tych rzeczy to raczej jest pewne, że rozrząd jest do poprawki. Tylko jest pytanie, czy znaki na pasku rozrządu już się nie zatarły, bo bez nich rozrządu nie da się dobrze zrobić - no chyba, że pójdziesz do sklepu, weźmiesz nowy pasek i policzysz dokładnie ząbki między tymi znakami.
 
no sam już nie wiem, aż byłem, sie przejachać i sprawdzić, może jużnie samo to wolne wkręcanie na obroty bo to może być po części przepływka, najbardziej dziwi mnie taka wyraźna nierówna praca na wolnych obrotach, takie ciągłe lekkie szarpanie przy którym cały silnik chodzi;p
No sam nie wiem czy mu to oddawać do grzebania czy najpierw trochę pojeździć... gwarancję mam na 60tys
 
SG0240, dobrze mowi niech ci pokaze blokady, jak ich nie miał przy wymianie wariatora to pewnie na zębach sie pomylił.. jesli bys go nie zmieniał to jeszcze by sie mozna z malowanymi znaczkami bawić ale jak go odkrecal to muszą byc blokady do ponownego ustawienia..

lepiej nie jezdzij tym samochodem bo szkoda zebys pozniej zamiast 1500, 5tys płacił..

silniki alfy są znane z tego ze chodzą idealnie równo bez zadnych wibracji na niskich obrotach... jesli nim trzęsie to juz wiadomo ze masz pewnie cos z zapłonem nie tak...

jesli koles sie nie wykazał to niestety najlepiej bedzie jak zaprowadzisz samochod do ludzi co mają pojecie o tsach bo wątpie zeby ten juz cos wymyslił pozytywnego :wink:
 
A co było przedmiotem remontu - tylko rozrząd, czy również coś innego?
Bo coś mi się wydaje, że jeżeli ten facet robi też nissany to jest to raczej specjalista od wszystkiego i pewnie mu sie tylko wydaje, że alfy też umie naprawiać - a z alfami to nie jest taka prosta sprawa, jak chodzi o rozrząd i nawet jak się ma blokady, a nie umie się z nich korzystać, to można więcej zepsuć niż naprawić. Zapytaj jeszcze tego gościa, czy wie co to znaczy ustawiać rozrząd na pływających kołach - jak nie wie to znaczy że ten gość ma raczej blade pojęcie o rozrządzie w silniku TS.
 
no jeśli chodzi o rozrząd to sam się przyznał że długo mu zeszło zanim udało mu się to "ustawić" bo takiego skomplikowanego to jeszcze nie robił ;/
no wymienił jeszcze czujnik położenia wału bo podobno auto nie wkręcało się na obroty i nalega żebym wymienił świece bo są zaszroniałe i w tym widzi przyczynę nierównej pracy
 
provokator napisał:
no jeśli chodzi o rozrząd to sam się przyznał że długo mu zeszło zanim udało mu się to "ustawić" bo takiego skomplikowanego to jeszcze nie robił ;/
no wymienił jeszcze czujnik położenia wału bo podobno auto nie wkręcało się na obroty i nalega żebym wymienił świece bo są zaszroniałe i w tym widzi przyczynę nierównej pracy
No to wychodzi na to, że facet robił TS pierwszy raz w życiu, więc najprawdopodobniej masz przestawiony rozrząd i stąd te kłopoty.
Świece są ważne, ale skoro przed naprawą silnik pracował lepiej niż po naprawie to jest raczej pewne, że rozrząd trzeba poprawić. Ciekawe też, czy masz odpowiednio wyregulowany napinacz - zapytaj gościa jak i czym go wyregulował.
A jaki czujnik Ci wymienił -wału korbowego, czy wałka rozrządu - i po co, jak silnik dobrze pracował przed naprawą?
 
provokator napisał:
długo mu zeszło zanim udało mu się to "ustawić" bo takiego skomplikowanego to jeszcze nie robił ;/

Po takich słowach ta ja bym zwątpił...Boję się ze jak mu znów oddasz to po raz kolejny będzie się uczył robić "tak skomplikowany" rozrząd i coś nagrzebie...

Jedź do porządnego, sprawdzonego przez chłopaków z Twoich okolic majstra i niech zrobi to jak Bóg przykazał.

Broń Boze nie jeźdź z takim czymś bo póxniej będziesz płakał kolego jak się spotkaja zawory z tłokiem...

Co znaczy zaszroniałe świece, zrób fotkę swieczki i wrzuc tutaj, ocenimy...

Pozdrawiam
 
Jeśli jest niewielkie przestawienie to zawory z tłokiem się nie spotkają, ale będzie słaby, zamulony i istnieje ryzyko wypalania zaworów i gniazd z uwagi na nieodpowiednie kąty otwarcia i zamknięcia.
 
no i sam już nie wiem, może jestem przewrażliwiony na tym punkcie, jak tak dzisiaj jeżdżę to stwierdzam że jednak tego muła nie ma, może po prostu trzeba było przepalić bo stał u niego z tydzień nim odebrałem
Druga sprawa że na pewno inna byłaby tego wszystkiego ocena gdyby auto przed remontem było sprawne na tip top ale tak nie było, były problemy z dziurami w obrotach o czym wyżej pisałem jak również z falującymi obrotami
Po "remoncie" obroty już nie falują na wolnych, są w granicach 800 jednak taki dziwny odgłos, tak jakby auto nadmiernie się gazowało, nie chodzi spokojnie tak jak wtedy tylko tak jakoś dziwnie nie wiem jak opisać, taj jakby ratowało się przed zgaśnięciem, wczęsniej miałem taki przyjemny pomruk a teraz jest takie tu-tu-tu-tu-tu
No i sam już nie wiem gdzie szukać przyczyny, bo z tego co piszecie to z przestawionym rozrządem mocy by nie było... dodam jeszcze że charakterystyczne "ciągnięcie" zaczyna się tak gdzieś przy 2500 obrotów...
co do czujnika to nie wiem dokładnie który, dowiedziałem się tylko że "czujnik położenia wału" - dodam do tego że odkąd mam alfe zdarzała mi się zaświecić kontrolna engine check więc może przez to, rzekomo był pęknięty
Będę dzisiaj u niego to powiem o swoim problemie to zobaczymy co mi powie
 
1500 za rozrząd bez wariata? Pablo ok Mińska Maz rozrząd z gratami bez wariata i pasek wielorowkowy z napinaczem robocizna + części do 2,0 JTS = 800 zł
 
Amortyzatory
Powrót
Góra