H
heliogabal
Guest
W porównaniu z kosztami swapu, to koszty napraw tego 3.2 to będzie małe miki. 
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.
Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.
Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.
Mistrzu jestes z Bielska, mozesz podjechac do mnie to sobie obadasz moje 3.2 w kwestii prowadzenia, przyspieszenia itp i bedziesz wiedzial czy to auto dla Ciebie.
Też miałem kiedyś podobny problem. 2.4 vs 3.2 i szczerze mówiąc kompletnie nie rozumiem hejtu na 3.2. Mam, leję benzynę, zmieniam olej i jeżdżę. Dużo benzyny schodzi, fakt. I tyle. I nie myślę o korektach wtrysków, geometrii turbiny, DPF, nierównej pracy, odpalaniu na zimno, klapach wirowych, pękającej głowicy, EGR, skrzyni która ledwo znosi ilość Nm, nagłym niewiadomym spadku mocy, chłodzeniu turbiny przed zgaszeniem itp. Sorry, ale w porównaniu do 3.2, to w 2.4 jest znacznie więcej elementów potencjalnie kłopotliwych.
...ciach...
.
Też miałem kiedyś podobny problem. 2.4 vs 3.2 i szczerze mówiąc kompletnie nie rozumiem hejtu na 3.2. Mam, leję benzynę, zmieniam olej i jeżdżę. Dużo benzyny schodzi, fakt. I tyle. I nie myślę o korektach wtrysków, geometrii turbiny, DPF, nierównej pracy, odpalaniu na zimno, klapach wirowych, pękającej głowicy, EGR, skrzyni która ledwo znosi ilość Nm, nagłym niewiadomym spadku mocy, chłodzeniu turbiny przed zgaszeniem itp. Sorry, ale w porównaniu do 3.2, to w 2.4 jest znacznie więcej elementów potencjalnie kłopotliwych.
Do tego diesel jest ok 10 tys droższy, ma minimum dwa razy większy przebieg, mniej kuni i tutaj każdy mówi o "pakiecie startowym" po kupnie (żeby usunąć podstawowe chociaż problemy) - DPF out, EGR off, klapy wirowe out. To koszt chyba ok 5 tys? Dobrze pamiętam? Czyli wychodzi na to, że 2.4 jest faktycznie ok 15 tys droższy od 3.2? To nawet jak się ten 3.2 już sypnie kiedyś to taniej go naprawię.
w końcu jakiś support, właściwie 2 supporty
Odnośnie zakupu zdrowej sztuki - po jeździe testowej i co najwyżej podpięciu kompa (o ile za granicą mi pozwolą na to) wiele się nie dowiem o stanie silnika, więc to akurat będzie loteria. Dobre jest to że te auta z 3.2 to mają po 25, 50 max100kkm przebiegu za 5-7 lat, a nie wierzę że te silniki są tak marne że pada duży procent przy powiedzmy 150kkm.
Dzięki Tomek za opinię. Nie wiedziałem że miałeś 3.2JTS - w 2012 pamiętam że jeździłeś 2.4 Q4. Spalanie w 3.2 jest bardzo duże, ale w moim przypadku obecne przebiegi roczne to ok 10tys km tylko, (wcześniej robiłem 15kkm, ale teraz czasem dla odmiany pojeżdżę Giuliettą żony, a poza tym od wiosny mam też motor), stąd koszty paliwa aż takie straszne by nie były przy 3.2, tym bardziej że idzie to w koszty firmy. Wiem że 3.2 raczej nie byłoby to auto do odsprzedania - raczej trzeba się pogodzić że za 5-6 lat oddam je pewnie za bezcen. Taki trochę kaprys. Bardziej obawiam się ewentualnych drogich napraw i długich przestojów. Czy te przygody z panewką/rozrządem to Twoje doświadczenia bądź Twoich klientów - czy przypadki bardziej gdzieś z forum? Tak jak pisałem, w Australii na pęczki aut z tymi silnikami Holden Vectra, Holden Captiva- mają trochę większą moc, ale dokładnie ta sama pojemność, kąt ułożenia cylindrów itp, więc to pewnie ten sam silnik z drobnymi różnicami osprzętu/programu, jednak skoro jeździ tam tego na pęczki, to czy to może być aż taki bubel? Chyba coś muszę tam więcej poszukać po ichnich forach, bo u nas 3.2 to pojedyncze egzemplarze.
co do wyboru silnika wypowiadał się nie będę. jeden woli córkę, drugi teściową... Bardziej zastanawiałbym się nad napędem 4x4 w przypadku 159. Na suchym i równym asfalcie podejrzewam, ze naprawdę daje radę i frajdę. Akurat argumentem dla mnie nie byłby wyjazd na narty. Zjeździłem pół europy na nartach i nie pamiętam sytuacji, żebym nie dojechał/wyjechał z hotelu/stoku, który często był naprawdę wysoko w górach. Drogi zawsze były przejezdne. (chyba, że były nieprzejezdne, ale wtedy nikt nie jechał - droga była zamknięta do czasu odśnieżenia...). Jeżeli byłoby dużo śniegu to akurat 159 nie pchałbym się daleko nawet z najlepszym napędem 4x4. Już seryjna jest wg bardzo nisko zawieszona (nie wiem jak 4x4) i wydaje mi się, że daleko taką po głębokim śniegu nie zajedziesz. A jak utkniesz na "brzuchu" to sprawdzi się zasada: im lepszy napęd 4x4 tym potrzebny lepszy traktor do wyciągnięcia![]()
Katalizatory w kolektorach wydechowych w 159 3.2 rzucaja czesto bledem silnika .Nowe czasami kosztuja 1/2 wartosci auta .Pogadaj z kolega Pierre z forum on uzytkuje 3.2, duzo ci powie .Wiekszosc wypowiedzi TomkaKrk to niestety prawda jesli chodzi o ten silnik .
Zastanawiam się ile można sprawdzić auto przy kupnie od prywatnej osoby za granicą - krótka przejażdżka, może mi kompa dadzą podpiąć. Nie wiem czy praktykuje się wyjazdy do ASO czy popatrzą na mnie jak na oszołoma, a nawet jeśli się zgodzą to dla mnie kolejny problem nie znam ani niemieckiego ani włoskiego żeby choćby umówić się na wizytę w ASO, a z tego co próbuję po angielsku zagadać do jakichkolwiek sprzedających, to mało kto zna angielski - kończy się Google Tłumaczem. Niełatwy temat.Epsonix sprawdź auto dobrze przed zakupem i bierzMam swoją od ponad dwóch lat i nie żałuję ani chwili. Już kiedyś pisałem że zastanawia mnie że w PL 3.2 Holdena to najgorszy silnik pod słońcem a w UK wręcz przeciwnie. Słyszałem o jednym przypadku z alfaowner o wyciągniętym łańcuchu w 3.2. Pytanie też kto jak dba o auto. Jeśli się zmienia np. olej wg książki to nie dziwne są problemy.
Problem z panewką miał chociażby Yonash z tego forum - zresztą on chyba dość dokładnie może Ci przedstawić koszty eksploatacji auta z tym motorem.
Dodatkowo wcześniej był samochodem testowym FAPPoczytałem wątek Yonasha gdzie pisał o swojej Brerze. Auto było wielokrotnie na torze więc pewnie upalane na maxa. Jak się tak samochodu używa to myślę że można się liczyć z ryzykiem poważnych usterek.
Pisałem do Yonasha parę dni temu, ale nie odpisuje, więc nic więcej się nie dowiedziałem.
