• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulia] Napęd na ośkę i śnieg

szopp

Nowy
Rejestracja
Maj 3, 2017
Postów
73
Auto
Giulia
Chciałem podzielić się z wami moimi wrażeniami z Giulia z napędem na jedną oś - 2.0T 200 hp.
Właśnie wróciłem z gór. Był śnieg, lud, błoto pośniegowe. Auto radziło sobie rewelacyjnie w zmiennych warunkach, nawet w głębszym śniegu. Bez napędzania wdrapywał się pod duże zaśnieżone nachylenia uliczek dojazdowych do posesji. W trybie D gaz jest zbyt czuły, auto mocno pracuje ale mało efektywnie, dupa też mocno rzuca. Przełączenie na A rozwiązuje problem z kopaniem się. Idąc w dół N do A stabilniej i lepiej. Przy parkowaniu w głębokim śniegu D nieefektywny. BMW z napędem na oskę się ześlizgiwało i audi z przednim, a moja szła dalej. Jadąc małymi serpentynami (bo nie mamy dużych gór w kraju) , na trybie D auto zachowuje się nerwowo ale jazda jest naprawdę dynamiczna i ekscytująca. Szybka reakcja gazu mimo odcinania napędu dobrze daje. „Ścigałem się” z dwiema 4x4 Audi Q7 i BMW 5 cały czas trzymałem się na ogonie. Kilka razy mocniej wyniosło tył jak spadał z jezdni na pobocze.
Reasumując naprawdę udany napęd. Oczywiście do 4x4 nie ma co porównywać, mimo to Giulia ma najlepszy napęd na jedną oś spośród aut, którymi jeździłem z tylnym napędem.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Ja też trochę przekatowałem Żula na ośce po górach (tylko słowackich) no i zgadzam się co do tego, że się dobrze i pewnie prowadzi. Natomiast odcinanie napędu jest trochę irytujące. Sytuacja wygląda tak, że śniegu sporo, ciasny zakręt, dwójka, gaz do dechy i nic. Dosłownie nic. Bo kontrola trakcji stwierdza, że jest tak ślisko, że ona nie przyspieszy.

Z jednej strony fajnie, każdy nawet lamerski user FWD będzie się trzymać drogi. Ale z drugiej strony cały czas czułem, że moją Żuliettą bym tam szybciej pojechał będąc cały czas w lekki poślizgu. Tam ASR aż tak nie tłumi reakcji na gaz.

Dla ustalenia uwagi jaki śnieg: https://www.youtube.com/watch?v=tAlIOkQfDNw
Filmiku z latania bokiem nie ma, bo pasażerka nie ogarnia nagrywania w takich sytuacjach. :P
 
Ostatnia edycja:
witam,
czy podczas uślizgu kół tylnych (zakręt, ruszanie na śniegu) i w momencie zadziałania ESC zapala się "Wam" żółta kontrolka na zegarach informująca o tym, ze system został aktywowany ?
 
Bo kontrola trakcji stwierdza, że jest tak ślisko, że ona nie przyspieszy.

We wszystkich autach z klasycznymi automatami, którymi jeździłem, działa to w dokładnie taki sam sposób. Po co katować hamulce, skoro można uciąć moc z silnika?
 
We wszystkich autach z klasycznymi automatami, którymi jeździłem, działa to w dokładnie taki sam sposób. Po co katować hamulce, skoro można uciąć moc z silnika?

A w ogóle to pozdro z Wawelskiej jakieś 2 tygodnie temu. ;)

To smutne :(

A jak robią to kierowcy Betek, często w automacie, nawet tych starych, jak kręcą bączki pod Tesco czy innym sklepem? Nie pytam sarkastycznie, tylko merytorycznie.

W ogóle - to temat na dłuższy wątek. Pojeździłem trochę Giulią mojej dziewczyny, swoją Giuliettą, i jednak nie chciałbym jeździć automatem na co dzień. Że też nie ma 2.0 benzyny w manualnej skrzyni, a QV trochę/dużo za droga. I też chyba manual wycofują... Eh.

witam,
czy podczas uślizgu kół tylnych (zakręt, ruszanie na śniegu) i w momencie zadziałania ESC zapala się "Wam" żółta kontrolka na zegarach informująca o tym, ze system został aktywowany ?

Nie. Jak się wszystko wyciszy to słychać ciche cykanie wtedy, ale nic nie mruga.
 
OK, własnie to chciałem potwierdzić. Tak, cykanie słychać, żadna kontrolka sie nie zapala. Dzieki
 
A w ogóle to pozdro z Wawelskiej jakieś 2 tygodnie temu. ;)
gdzieś mnie przyciąłeś? :P


może i smutne, ale skuteczne. To, że auto nie ryczy na wysokich obrotach i się nie miota, to nie znaczy, że nie przyspiesza :P

A jak robią to kierowcy Betek, często w automacie, nawet tych starych, jak kręcą bączki pod Tesco czy innym sklepem? Nie pytam sarkastycznie, tylko merytorycznie.

Po prostu wyłączają kontrolę trakcji :) Ja u siebie mogę wyłączyć i wtedy nic mi mocy nie ogranicza, ale to nie znaczy, że auto się wyrywa do przodu, wręcz przeciwnie :P

Nie. Jak się wszystko wyciszy to słychać ciche cykanie wtedy, ale nic nie mruga.

cykaja działające hamulce i pompa ABS/ESP prawdopodobnie
 
Ostatnia edycja:
To właśnie największa wada Alfy - NIE DA SIĘ WYŁĄCZYĆ ESP I ASR!!!! Co za baran to projektował.

I nie chodzi o to czy lepiej wyskoczę do przodu czy buksujące koła spowodują, że wolniej się rozpędzę - chodzi o FUN z jazdy tylnonapędówką. Dlatego ja jeżdżę BMW, a żona Stelvio, bo jej pasuje, ale dla siebie z tego powodu nie kupię Alfy, choć Gulia bardzo mi się podoba. Ja mam mega banan na twarzy, jak czasem dupą pozamiatam - a jak ludzie się dziwią, co za debil jedzie w czarnym BMW, myślą sobie " ledwo opanował wóz na zakręcie" Ech...

A żeby było bardziej kontrastowo - to powiem, że w becie są nawet 2 stopnie wyłączenia trakcji - całkowita i połowiczna - można się ślizgać i wyrzucać tył, ale nas nie obróci przy tym "połowicznym" wyłączeniu - używam obu :)
 
I szczerze to Ci zazdroszczę. Też się nie przejmuję co ludzie pomyślą, za stary już na to jestem, nawet jak pomyślą sobie "co za debil w Giulii, jak on leci bokiem". Uważam, że powinna być opcja wyłączania ESP, szczególnie, że z punktu widzenia projektowego jest to prymitywne.

Mam nawet chwile zwątpienia, żeby kupić jakąś 10 letnią Bete stricte do zabawy, latania bokami po śniegu (i nie tylko), ale z drugiej strony, jednak czasem jadąc normalną Alfą człowiek chciałby trochę się pobawić na drodze, albo parkingu. No i dla mnie osobiście manual do tego pasuje dużo bardziej niż automat, ale to inna para kaloszy.

Mam cichą nadzieję, że ktoś opracuje jakiś prosty trik do wyłączania ESP. W Giulieccie - przykładowo - wystarczy połączyć się z modułem ABSu interfejsem do komputera i CAŁA kontrola trakcji, wszystko zdycha. Niestety, noszenie się z laptopem jak się chce pobawić nie jest zbyt praktyczne, a i przedni napęd to nie to, ale przecież można to zminiaturyzować jako moduł wpinany w OBD, który jedyne co robi to łączy się z modułem ASB i utrzymuje połączenie.

Nie tak wygodne jak przycisk na desce, ale oby udało się znaleźć coś analogicznego dla Żulii i Stevii.
 
Dokładnie tak samo myślę, wiadomo, że samochodem na co dzień jeździmy raczej normalnie i tylko czasem coś nas najdzie, jak warunki na drodze pozwolą - i wtedy możemy przez chwilę sie pobawić - i po to powinna być ta opcja.

Ci co chcą kupić Alfę lub BMW to raczej ludzie bardziej zmotoryzowani i zakręceni od właścicieli np. Toyot Avensis czy Passatów - dla niektórych tacy wariaci to może "gorszy sort" ale ja też mam to gdzieś :) W tych markach powinno dać się wyłączyć trakcję - chociaż ostatnio rozmawiałem ze sprzedawcą w salonie BMW i jak powiedziałem, że chcę napęd na tył, a nie xDrive to powiedział, że go moje podejście bardzo cieszy, ale tacy klienci już wymierają - kiedyś to był standardowy klient BMW, teraz przechodzimy do marginesu...
 
jednak czasem jadąc normalną Alfą człowiek chciałby trochę się pobawić na drodze, albo parkingu.
Pytanie czy chciałbyś mieć gwarancję na to co się stanie z samochodem w skutek takiej zabawy, jeśli tak, to pytanie czy chciałbyś też zapłacić więcej za samochód z gwarancją na takie zabawy.

Może jeśli chcesz mieć wrażenia z jazdy Giulią Q, to powinieneś kupić Giulię Q?
 
Pytanie czy chciałbyś mieć gwarancję na to co się stanie z samochodem w skutek takiej zabawy, jeśli tak, to pytanie czy chciałbyś też zapłacić więcej za samochód z gwarancją na takie zabawy.

Może jeśli chcesz mieć wrażenia z jazdy Giulią Q, to powinieneś kupić Giulię Q?

Moim zdaniem nie potrzeba 500KM żeby czasem zrobić bączka na śniegu... Już nie róbmy z wyłączania ESP jakiegoś mega-elitarnego ekstrawaganckiego bajeru, ma to głupi VW Golf (1.2 TSI), głupi Qashqai (2.0 benia, napęd na ośkę), jakiś X-Trail, którego ujeżdżałem w Nowej Zelandii. O Betach nawet nie wspominam. W ciągu ostatnich 5 lat jedynymi samochodami, którymi jeździłem i nie mają wyłączania ESP są Giulia i Giulietta.

Jasne, jakby świat wyglądał tak, że tylko M3/M5, albo AMG-ki mają opcję wyłączania ESP, to można powiedzieć "chcesz szaleć, kup QV". Ale kurcze, nawet Julka QV nie ma wyłączania ESP. Więc nie widzę związku braku ESP z byciem QV w żadną ze stron tej implikacji.

PS: Odnośnie gwarancji - nie słyszałem, żeby inni producenci warunkowali gwarancję wyłączaniem ESP, bo przecież łatwo to w body odnotować. Nawet VW, znany z licznych oszustw, nie mówi klientowi "paaanie, przecież 100 km wyłączył pan ESP, pewnie się poszalało i teraz tłok wyszedł bokiem przez to"...
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem nie potrzeba 500KM żeby czasem zrobić bączka na śniegu... Już nie róbmy z wyłączania ESP jakiegoś mega-elitarnego ekstrawaganckiego bajeru, ma to głupi VW Golf (1.2 TSI), głupi Qashqai (2.0 benia, napęd na ośkę), jakiś X-Trail, którego ujeżdżałem w Nowej Zelandii. O Betach nawet nie wspominam. W ciągu ostatnich 5 lat jedynymi samochodami, którymi jeździłem i nie mają wyłączania ESP są Giulia i Giulietta.

Czy ta opcja w Golfie wyłącza ESP w 100%? Po co ona jest w Golfie? Do latania bokiem czy może jednak do bardziej praktycznych zastosowań w trudnych warunkach drogowych.

Z innej beczki: czy tryb Dynamic w DNA wystarczająco nie opóźnia reakcji tych systemów?
 
Ostatnia edycja:
OK, własnie to chciałem potwierdzić. Tak, cykanie słychać, żadna kontrolka sie nie zapala. Dzieki

Odpowiem sam sobie ... nie na darmo kto tam jakąś "lampke" wstawił. Zaświeciła się w końcu. Może nie była to ekstremalna jazda, ale chciałem sprawdzić czy to działa, tzn lampk, bo elektronika (cykanie) tak czy inaczej działało.
 
Z innej beczki: czy tryb Dynamic w DNA wystarczająco nie opóźnia reakcji tych systemów?

No właśnie NIE. W BMW jak dasz Sport+ to latasz trochę bokiem, i to całkiem całkiem, można się już bawić -kontrolki informują cię, że masz nieaktywny ESP, choć tak naprawdę działa, ale z ekstra opóźnieniem. Ale możesz też wyłączyć całkowicie. W Alfie jest d.pa :( I jest to poważna wada - i koniec. Kropka.
 
Potwierdzam, że to mega wada. Już wiele razy o tym pisałem ale nie chciało mi się gadać z trollami, że to niebezpieczne i pewnie zabiję matkę z dzieckiem. Jakoś wszyscy potrafią dać taką możliwość tylko Giulia i Giulietta nie. W ogóle nawet w sportowych wersjach typu Veloce nie ma takiej opcji. Dopiero Q. No sory ale to żart.
 
Ja uważam, że przyczyną takiego stanu rzeczy są testy typu NCAP/IIHS. Może nie chcieli ryzykować że dostaną parę punktów mniej, bo szczególnie IIHS przywiązuje wagę do ESC. Nie wiem, czy odejmują punkty za możliwość wyłączenia ESC, brzmi to dziwnie ale wszystko możliwe.
 
Wątpię żeby za brak wyłączenia były jakieś dodatkowe punkty czy coś. To jak ten asystent pasa, który musi być teraz w każdym samochodzie bo dodaje gwiazdki w testach NCAP. To śmieszne bo samochód w testach ZDERZENIOWYCH może obronić ludzi w 100% a jak nie będzie miał asystenta pasa to nie dostanie 5 gwiazdek. Np fiat Tipo z tego co pamiętam. Na szczęście tu już potrafili dać możliwość wyłączenia a kontroli trakcji już nie. Btw pasywny asystent pasa to dla mnie najbardziej bezużyteczny wynalazek w dziedzinie motoryzacji.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra