[Giulietta] Myszkujący tył

gramian

Nowy
Rejestracja
Wrz 12, 2012
Postów
504
Lokalizacja
QJawyY
Auto
Giulietta 2.0 ~200KM 440Nm 2010r
Witajcie !
Zaliczając np. studzienkę gdy jadę prosto czy to w łuku, tył auta jakby przeskakuje...Na prostej pół biedy ale w szybkim łuku w końcu mnie obróci...Tylne opony nie są ścięte, więc chyba zbieżność tyłu jest ok. (nie wiem czy przód ma wpływ, bo był lekko ścięty do wewnątrz) Sprężyny niebieskie H&R -30mm, amory chyba oryginał i mam wrażenie, że się kończą- jest miękko. Na ścieżce nie stwierdzono luzów na gumach wahaczy, choć trochę na to liczyłem... Amorki pokazały ok 40% ale gość mówił, że z racji obniżenia badanie może nie wyjść poprawnie...Założyłem wczoraj nowe ogumienie na koła i przejadę się na zbieżność, ale może ma ktoś jakieś doświadczenie z takimi przeskokami? Przebieg 137 tys.

To wina amorów? Jeżeli tak to co założyć ? Kolejne "seryjne" nie wytrzymają 2 lat do końca gwarancji na tych springach ( przerabiałem w 147 Vogtland+kayaba- musi być skrócony skok albo 2 lata i kolejne amory) Internety podpowiadają Kit Vogtlanda lub amory B6 i w sumie to koniec, bo gwint nie dla mnie. Nigdzie nie znalazłem samych amorów Vogtlanda, a szkoda
 
lekki i niedociążony tył i tak będzie , TTTM. U mnie się nieco poprawiło po porządnym (nie książkowym) ustawieniu geometrii
 
po zakupie pierwszej giulietty i obecnej jako NOWEJ też mnie to zaskoczyło - wielowahacz lekki tył sprężyste zawieszenie. TTTM
 
Dziękuję za odpowiedzi- muszę załadować teściową i zrobić testy obciążeniowe ;)
 
Potwierdzam - tył jest lekki, więc czasem bardzo przyjemnie zarzuca się nim w zakrętach:D
 
Również potwierdzam taką przypadłość. Ale to chyba tylko takie odczucie, że tył przeskakuje, w rzeczywistości koła cały czas trzymają się asfaltu. Taka paca zawieszenia :P
 
Też mam ten problem na oryginalnym zawieszeniu - na dziurach tył ucieka na lewo prawo.Podczas jazdy żadnych stuków. Zbieżność zrobiona, na przeglądzie nic nie wyszło. Dopiero mechanik znalazł przyczynę dwie tuleje i dwa wahacze do wymiany. W poniedziałek wymiana i niestety trochę to kosztuje. Zobaczymy jak będzie po wymianie
 
U mnie ten efekt występował od nowości więc wątpię że taka przyczyna
 
To ja jestem strasznie zdziwiony, bo do tej pory myślałem, że tylko MiTo tak ma, z racji belki skrętnej.
 
[MENTION=77007]Jacek P[/MENTION] wymieniłeś wczoraj te tuleje? Jakieś zmiany? co wymieniłeś konkretnie z tyłu ?
 
Jedyne co z tyłu wymieniałem to łączniki- po za stukami , auto dalej myszkuje. Kupiłem amorki, jak znajdę czas to założę i bardziej obadam tuleje. Tak czy inaczej [MENTION=77007]Jacek P[/MENTION] miał wymieniać z tyłu więcej niż łączniki, także czekamy na relacje.

Teściowej jeszcze nie wiozłem, ale to też sprawdzę czy TTTM ;)
 
No i jestem po naprawie. Łatwo i przyjemnie nie było a tym bardziej tanio. Do rzeczy - producent nie przewiduje wymiany samych tulei z tyłu-sprawdzone w dwóch różnych serwisach. Więc wymieniono dolne wahacze (360 zł za sztukę na allegro, ponad 100 zł więcej kosztują w ASO) a że zawieszenie rozebrane okazało się, że tuleje w górnym wahaczu też kwalifikuję się do wymiany. Lecz tutaj był większy problem 1 sztuka kosztuje 1500 zł:mad: Na szczęście mój mechanik należy do takich bardziej myślących i po dwóch próbach udało się dopasować coś z jakiegoś innego samochodu. Zapomniałem dopytać z jakiego. Po tych zabiegach oczywiście geometria i zbieżność lecz po jeździe próbnej okazało się że to jeszcze nie jest to co powinno. Wymieniono jeszcze amorki i po tym samochód zaczął jeździć tak jak powinien. Co najlepsze amory na kązdym automacie pokazywały że są ok. Cała operacja zamknęła się kwotą 2000 zł. Największym problemem okazał się totalny brak cżęści oczywiście poza ASO gdzie ceny są z kosmosu. Mechanik stwierdził, że jeszcze takiej zabawy z częściami nie miał. W innym przypadku kiedy powinno się wymienić tylko tuleje cała naprawa jak ta zamknęła by się w max 1000zł i w dwa dni a nie w ponad tygodniu:(
 
Niestety niektóre czesci dostac w polsce to masakra 2 miesiace czekalem na czujnik polozenia xenonu i sie nie doczekalem trzeba bylo z niemiec sciagnac. Bo aso w polsce nie bylo w stanie zalatwic

Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka
 
Ciężko kupić bo jesteś chyba pierwszy na forum, który to robił.
A przebiegi mają znacznie wyższe niż twój.
I coś mi się zdaje ,ze to była wina amorków a nie wahaczy
 
Tuleje były sprawdzone na wahaczach i miały luzy więc mogło to mieć wpływ na jazdę. Nie potrzebnie bym nie wymieniał. Od nowości nic nie było tam robione a na liczniku prawie 200000 km więc też nie ma się co dziwić. Ważne, że teraz jest ok i samochód jeździ jak powinien. Jak by nie było drogi mamy takie jakie mamy niestety
 
Jest ok więc jest gdzie szukać problemu jeśli komuś tył ucieka na dziurach czy też koleinach. Poradnik jest:) Najlepszym rozwiązaniem byłoby przejechać się drugim po tej samej drodze i porównać
 
Amortyzatory
Powrót
Góra