• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Moja Bella szarpie, traci moc i stuka. HELP!!!

  • Autor wątku Autor wątku DJCaro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    moc
D

DJCaro

Guest
Witam!
To mój pierwszy temat więc proszę o wyrozumiałość.
Ale do rzeczy. Otóż mam taki problem. Moja alfa 156 1.8 TS brała strasznie olej, więc oddałem do warsztatu żeby wymienili pierścienie i uszczelniacze zaworowe. ale przy okazji postanowiłem też zmienić rozrząd gdzuż ją kupiłem rok temu i nie wiem kiedy był zmieniany ostatnio. po tej naprawie jakieś dwa tygodnie było ok. po czym zaczęło stukać w silniku i stracił tak jakby lekko moc. No to oddałem do tego warsztatu ponownie. "Mechanik" po pierwszych oględzinach i po moich sugestiach z tego forum stwierdził że mogą to być faktycznie świece więc kazałem mu zamówić nowe. Po założeniu jednak stukania nie ustały a nawet się pogorszyły. Mechanik zdjął więc miskę olejową i się okazuje że że panewka na wale się obróciła. Zamówił nowe panewki. Rozmawiałem z nim czy nie potrzebny szlif wału a on na to że jak przyjdą panewki to się zobaczy bo niby wał nie jest zużyty. No ta ja na to przystałem bo w końcu mechanik:rolleyes:. Po złożeni o dziwo stuki ustały. Niestety mnie przy składaniu nie było. Przy odbiorze auta powiedziano mi że zalał gęsty olej, chyba 20w\40, że niby jak gdzieś jeszcze będą jakieś luzy to on ma to zamortyzować. No ta ja happy se pojeździłem powolutku nie przekraczając 3000 obr\min chyba tydzień. No i teraz jest jeszcze gorzej.
Samochód jak zimny chodzi w miarę stabilnie, ale jak się rozgrzeje to traci strasznie moc, okropnie szarpie że mało mi głowa z karku nie odpadnie:eek: i słychać dziwne stuki w silniku. Ale nie jest to taki pojedynczy stukot, tylko tak jakby kilka. Na zimnym i na wolnych obrotach praktycznie nie słyszalne ale jak się rozgrzeje to słychać mocniej. Mają charakterystykę podobną do stukania zaworów w diesel-ah ale to trochę inny dźwięk.
Bardzo proszę o jakieś rady i pomoc. Bo już nie mam siły, nerwów i kasy prowadzić znowu do tego tzw. "mechanika".:mad:
 
Zakłądając, że przy wymianie rozrządu wymieniony został wariator, to chyba szykuje Ci się czarny scenariusz jeśli chodzi o stuki...
 
Zakłądając, że przy wymianie rozrządu wymieniony został wariator, to chyba szykuje Ci się czarny scenariusz jeśli chodzi o stuki...


O kurde,:eek: nie strasz. Wariator nie był wymieniany.
Sorry że zapytam, ale jestem mechanik na poziomie 10-cio latka. Co to "wariator"? Z tego co mi wiadomo to coś ma związek z wałkami rozrządu, tak?

ja właśnie odjeżdżam do pracy, ale mój ojciec pojechał alfą zmienić olej na ten co miałem wcześniej, bo po poradzie z kumplem który liznął trochę alf (miał kilka) to może być wina oleju, że niby za gęsty nie jest wskazany do tego typu silników, Ten kumpel tak gadał że jak za gęsty to zawory mogą się źle ustawiać i to może być te stukanie. I niby się zgadzało, bo z początku przez tydzień po założeniu panewek i świec chodził dobrze ale czasami lubił trochę szarpnąć, ale potem było ok. A teraz być może do końca się rozregulowały i takie objawy są. Co o tym sądzicie? Czy to może przez za gęsty olej?
 
Ostatnia edycja:
Witaj na początek: która panewka się obróciła główna czy korbowodowa i czy mechanik wymienił korbowód jeżeli to była panewka korbowodowa?
I sprawa najważniejsza ZMIEŃ NATYCHMIAST TEGO MECHANIKA !!! i proszę nie pytaj nawet dlaczego.................. .
Pozdrawiam.
 
Jeśli panewka się obróciła to koniecznie należy wyjąć wał, sprawdzić, czy da się go jeszcze szlifować, przeszlifować i wtedy dobrać panewki.
Ten mechanik popełnił podstawowy błąd, który teraz owocuje tym, co masz.
A zalanie gęstego oleju miało zlikwidować luzy, które nie zostały zlikwidowane podczas tej beznadziejnej naprawy.
Niestety, wyglada na to, że ten silnik kwalifikuje się do remontu.
 
witam.
Po zmianie oleju na półsyntetyk stukania na ciepłym silniku tak jak by ucichły, ale dalej słychać tak jakby stukania zaworów w diesel-u. No i dalej jak się rozgrzeje to szarpie. Może to być wina np. źle założonych świec?? Albo nie przeprowadzenia przez mechanika adaptacji przepływomierza albo przepustnicy?
Bo te części też chyba były odłączane. Dzisiaj zaprowadziłem go na kompa do innego warsztatu. Jutro dam znać co wykazało.

Macie jeszcze może jakieś sugestie?
 
Tak mamy zobacz posty wyżej i najpierw jakoś się do nich ustosunkuj !
Bo sugestii możemy Ci jeszcze milion podrzucić tylko po co !
:mad:


Sorka za moje niedbalstwo, ale byłem strasznie zabiegany i moje ostatnie posty to na chybcika pisałem.
Obróciła się panewka korbowodowa i mechanik nie wymieniał korbowodu, bo podobno korbowód był ok(panewka do niego ścisło pasowała).
Ale zastanawiają też mnie te szarpania. Może, jak czytałem gdzieś tu, na forum, trzeba adaptacje porobić i kompa poustawiać.

A tak przy okazji, znacie może dobrego mechaniora który by się znał na mojej Alfunii z okolic Ostrołęki, Myszyńca albo Szczytna? Ewentualnie może być też Olsztyn, ale tam mam ponad 130 km, ale jak już nie będzie bliżej to będę musiał tam zajrzeć.
 
Witam, no to możemy ruszyć z miejsca.
Po pierwsze odpowiedz sobie sam: panewka to łożysko ślizgowe na którym jeżeli pamięć mnie nie myli prawidłowy luz to kilka mikronów(a to już są setne milimetra) i wyobraź sobie że przy tak małym luzie przekręca się panewka mająca grubość około1- 1.5mm więc który element pochłonie energię tej panewki?
Któryś z kolegów już Ci tu napisał, a z mojego doświadczania mogę Ci powiedzieć że w najlepszym przypadku sprawa kończy się tylko na wymianie korbowodu !(i to trzeba mieć sporo szczęścia)
Przypuszczam że mechanik obejrzał wał i korbowód-nie stwierdził grubszych rys i po prostu złożył na nowych panewkach układ korbowy. Jest to niedopuszczalne !
Między panewką, a wałem tworzy się tak zwany "film olejowy" (cienka warstwa oleju) i jeżeli będzie tam zbyt duży luz on nie powstanie, ciśnienie oleju będzie w tym miejscu "uciekać" i nieuchronnie doprowadzi to do ponownego uszkodzenia. Dodatkowo pozostałe elementy będa miały dużo gorsze smarowanie ze względu na znikające na zbyt lużnej panewce ciśnienie. Efekt-przyśpieszone zużycie pozostałych panewek i wału korbowego, brak lub zbyt niskie smarowanie w górnej części silnika czyli wałek rozrządu oraz hydrauliczne popychacze zaworów które bez dobrego ciśnienia nie będą prawidłowo pracować(mogą głośno pracować, stukać).
Nowe panewki mają górną warstwę która ulega przyśpieszonemu zużyciu(tzw. docieranie silnika) by prawidłowo dopasować się do "anatomii" wału i stawiam że ten korbowód będzie stukał jeżeli juz tego nie robi.
A gęsty olej..................no cóż ciekawy wybieg mechanika ratujący własną dupę-to na chwilę da efekt wyższego ciśnienia ponieważ gęstsza ciecz wolniej traci ciśnienie przy luzach !
Szkoda tylko że cierpi wałek rozrządu i hydraulika zaworowa.
Takie jeszcze pytanie czy ten mechanik powiedział co było przyczyną przekręcenia się panewki?? Trzeba leczyć przyczynę a nie tylko skutki choroby.
Moim zdaniem powinieneś zacząć od prawidłowej naprawy układu korbowego silnika żeby cieszyć się spokojną i bezawaryjną jazdą.
Pozdrawiam.
 
Wielkie dzięki "grafex" za wyjaśnienia. Nawet bym nigdy nie przypuszczał że przez jedną panewkę mogę resztę silnika uszkodzić.
A swoją drogą "grafex", ty to chyba jasnowidz jesteś:). Właśnie się przejeżdżałem i stukania zaworów nie słychać, tylko jeden jednostajny stukot wymierny do obrotów, czyli im większe obroty tym szybsze i głośniejsze stuki. Takie same jak przed wymianą panewek:mad:
 
A swoją drogą "grafex", ty to chyba jasnowidz jesteś. Właśnie się przejeżdżałem i stukania zaworów nie słychać, tylko jeden jednostajny stukot wymierny do obrotów, czyli im większe obroty tym szybsze i głośniejsze stuki. Takie same jak przed wymianą panewek

Jasnowidz to może nie ale mechanik z kilkunastoletnim doświadczeniem. Choć człowiek uczy się całe życie i nawet ja korzystam z pomocy kolegów z forum bo co marka to inne dolegliwości lecz niestety podstawy działania silników spalinowych pozostają takie same.
Moja rada: doprowadź dół motoru(układ korbowy) do należytego stanu, a potem dopiero szukaj pozostałych usterek. No i przeanalizuj czy w Twoim przypadku nie prościej wymienić silnik bo przynajmniej na moich terenach wyszło by to taniej, a można kupić motor który "siedzi" jeszcze w aucie co pozwala na określenie jego stanu.
Pozdrawiam i wytrwałej walki życzę:)
 
Siemano!

Długo się nie odzywałem.Zaprowadziłem swoją furkę do innego mechaniora. Miał on do czynienia już z alfami. Rozebrał silnik i mówił że albo zkombinować z kądś drugi dół silnika, albo ten wał może oddać do szlifu, tyko że on nie jest on przekonany do tych szlifów. Gadał że jak zbiorą tą wierzchnią utwardzaną warstwę albo coś źle zrobią to wał taki długo nie pochodzi:( Więc proszę was o radę jak to jest z tymi szlifami? Nie uśmiecha mi się kupno drugiego silnika, jak już w ten włożyłem ponad 3 tys. zeta:mad:
 
Witam, przypuszczam że opinii będzie dużo i różnych ale moja jest taka:
Kup nowy dół silnika najlepiej niech go przed kupnem obejrzy mechanik, załóż w nim nowe panewki i pierścienie.
Potem pozostaje Ci tylko lać i jeździć :)
Pozdrawiam.

---------- Post added at 16:22 ---------- Previous post was at 16:21 ----------

 
OK. Dzięki wielkie. Czyli że jak jest możliwość to lepiej nie bawić się w szlify, tak? I czy jak by co to można przełożyć pirścionki z tego silnika co mam? Bo zakładane były nowe i nawet 1000 km na nich nie zrobiłem. I czy wiesz może gdzie bym mógł dostać drugi dół w sensownej cenie?
 
DJCaro według mnie przy przekręconej panewce szkoda kombinować w szlif bo założę się że do kompletu dojdzie jeszcze korbowód. Bez sensu.
Pierścienie niestety nowe lepiej nie kombinować. Jutro zorientuje się w jakiej cenie jest u nas dół silnika bo akurat takiego rozbitka mają na rozbiórkę.
Jeżeli będziesz potrzebował konkretnych części nowych to jestem wstanie załatwić coś w dobrych cenach ale to już na priva.
 
I jak tam? Wiesz już w jakiej cenie mają ten dół? I czy w ogóle go mają?
 
jak tam? Wiesz już w jakiej cenie mają ten dół? I czy w ogóle go mają?
Wiem że zależy Ci na czasie ale wszystkie informacje będę miał dopiero w poniedziałek.
Sinik jest na pewno 1.6 z 2000r autko z Włoch. Nie znam jeszcze ceny przebiegu i stanu.
Pozdrawiam
 
Aha. Ok, bo ten mechanior ma właśnie wyciągać silnik w poniedziałek i dokładniej wszystko obejrzeć. Gadał że jak znajdzie drugi dół to jesteśmy w domu:) a jak nie to ten oddaje do szlifu razem z korbowodem. Dobrze jak by od ciebie ten dół był ok. Tylko piszesz że jest od 1.6, a ja mam 1.8, czy to nie przeszkadza?
Odnośnie korbowodu. No bo jak ten się oddaje do naprawy to oni go podobno rozcinają, ściskają i na nowo rozwiercają, czy to nie wpływa na jego późniejszą eksploatację? Czy lepiej drugi korbowód np. używany?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra