• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[156] Moja Bella 156 1.9 JTD by Kacu :D

Status
Ten wątek został zamknięty.

Kacu6na9

Nowy
Rejestracja
Cze 1, 2012
Postów
317
Lokalizacja
Chechło Pierwsze, Łódź
Auto
Było : AR 156SW, Saab 9-3 Będzie coś włoskiego
Na forum jestem już od jakiegoś czasu, ale w końcu mam chwile i wystarczająco czyste auto by się móc nim na forum pochwalić :o

Suche dane

Rok produkcji: 2000
Motor: 1.9 JTD 105 km
Wersja wyposażenia: nie jestem pewien:confused: ale chyba Progression z opcją skóry ( jeżeli jestem w błędzie to od razu poprawie ;p
Pochodzenie: Kupiona w Niemczech, następnie wyjechała do Hiszpanii. W Polsce jestem 1 właścicielem

" Więc jak się poznaliście ? "

Po skończeniu 18 lat, i sprzedaży mojego pierwszego auta jakim było Daihatsu Cuore daihatsu.jpg postanowiłem poszukać sobie nowego samochodu. Od rodziców wytyczne były że auto miało być małe, nie za szybkie ( czyli w rozumieniu mamy trochę szybsze niż traktor :mad:) z klimatyzacją ( powód dla którego DaiKacu zostało sprzedane gdyż jej nie posiadało ) i tu cytat " broń boże ALFA ROMEO ". Po obejrzeniu w internecie setek ogłoszeń i bezowocnych oględzinach niezliczonych Focusów, Clio, Astr itp stwierdziłem że raz nie zaszkodzi wpisać w wyszukiwarkę alledrogo Alfa Romeo. I wtedy ją zobaczyłem. Stała sobie w Jaworznie w komisie jakich pełno. Miała skórę, zadbane wnętrze ( nie licząc bagażnika ) kolor taki jaki chciałem :D. Powiedziałem że ma być ta i koniec. Po oględzinach, negocjacjach przyjechała na samym początku kwietnia do domku :o 20120402023.jpg
Nie obchodziły mnie docinki dziadka z polonezem że to alfa to sie będzie sypać, nie słuchałem znajomych co do znudzenia opowiadali dowcip dlaczego kierowcy alf sie nie witają i że ich znajomego konia matki córki brat ma znajomego co ma alfe i sie psuje. Nic mnie to nie obchodziło. Dzięki niej czułem i czuje się niesamowicie, każda podróż, chwila spędzona w aucie jest na swój sposób wyjątkowa.

Czy były w niej przygody ?

No nie powiem że nie, ale na obronę dodam że byłem świadom tego że może się coś dziać bo to były rzeczy i tak do wymiany. Na zakończenie klasy maturalnej nie dowiozła mnie bo wypadł lewy McPherson ( ale i tak ponoć nic nie straciłem ) jak rodzice wyjechali na tydzień i miałem zrobić zakupy do domu i na imprezę pokruszyła mi się chłodnica, a na obwodnicy Pabianic przed ostrym zakrętem ( każdy kto tamtędy jeździ wie o czym mówie ) padła mi cała elektronika. Ale Bella miała to wszystko wybaczone nie jestem zły :P

Co było w niej zrobione ?

Odkąd ją kupiłem było już parę rzeczy zrobionych

185 tys 1 przegląd w kraju i wymienione płyny, filtry, olej ( nie wiem jaki mam teraz wlany przepraszam ) komplet wahaczy z przodu i tyłu, linka hamulca ręcznego, odgrzybienie i nabicie klimatyzacji
187 tys komplenty rozrząd
188 tys przygoda na zakończenie klasy.. wymienione obydwa McPhersony
190 tys padła elektronika i chłodnica. Wymieniony akumulator i chłodnica
192 tys wymiana reflektorów na nowe
193 tys przed zimą naprawa niedziałającej wycieraczki z tyłu kupiona nowa wycieraczka i nowy kompletny mechanizm do wycieraczki
( zima bez awarii moje pod uczelnią zawsze odpaliło ;d )
199 tys przegląd po roku
203 tys wymiana paska klinowego rolek

Jakie plany ?

Doprowadzenie Belli to stanu fabryka, lub jak kto woli perełki z forum :D
Zostało sporo dużych rzeczy do zrobienia ale wszystko po kolei
Do wymiany Turbina, dolot, powoli należy myśleć o hamulcach z czasem przyjdzie pewno sprzęgło i dwumas
Zaślepienie EGR może kiedyś mały chip:confused:
Poprawienie blacharki i polakierowanie całego samochodu
Obszycie kierownicy skórą
Nowe audio

A na koniec zdjęcia mojej belli :o

DSC05492.jpgDSC05495.jpgDSC05496.jpgDSC05498.jpgDSC05500.jpgDSC05501.jpgDSC05503.jpgDSC05505.jpgDSC05506.jpgDSC05508.jpgDSC05511.jpg
 
Widziałem dzisiaj na żywo i owszem jest trochę roboty ale nie ma takiej tragedii żeby nie mogła wrócić do lat świetności , z grubsza rdza to chyba na lewym błotniku ale jak Ci mówiliśmy błotnik do wymiany i sprawa bd załatwiona , kupić troszkę kosmetyków i wypucować lakier a przejrzy na 100% (jak coś pisz na PW w sprawie kosmetyków) , i odziwo skóra jest jak dla mnie w super stanie :D
 
Skąd ja znam taki scenariusz, prowadziłem prawie półroczny spór z rodzicami o tą właśnie markę, też oglądałem kilka focusów, vw (z nacisku taty), audi, etc.. Tyle że nie miałem Daihatsu, ale finał taki sam :D Zrobiłem prawie 10tyś kilometrów (odpukać) nic poważnego mi się nie stało. Niech Ci służy jak najdłużej :)
 
Widziałem dzisiaj na żywo i owszem jest trochę roboty ale nie ma takiej tragedii żeby nie mogła wrócić do lat świetności , z grubsza rdza to chyba na lewym błotniku ale jak Ci mówiliśmy błotnik do wymiany i sprawa bd załatwiona , kupić troszkę kosmetyków i wypucować lakier a przejrzy na 100% (jak coś pisz na PW w sprawie kosmetyków) , i odziwo skóra jest jak dla mnie w super stanie :D
co do kosmetyków na pewno się odezwę jak będę miał chwile czasu i funduszy na dopieszczenie lakieru ;d
 
Mam tego sporo , więc zawszę mogę Cię wspomóc , oczywiście NIEodpłatnie , tylko po koleżeńsku , jak mi ubędzie z 5-10g wosku to nie zbiednieję :)
 
To się zgadamy na PW dokładnie kiedy i jak się spotkamy a ja będę miał jakąś drobną płynną rekompensatę :D
 
nie ma sprawy , i tak jak wrócę z wakacji nie bd miał co robić (pare imprez) więc zawszę mogę Ci pomóc , lubię pobawić się przy koroserii :)
 
Skąd ja znam taki scenariusz, prowadziłem prawie półroczny spór z rodzicami o tą właśnie markę, też oglądałem kilka focusów, vw (z nacisku taty), audi, etc.. Tyle że nie miałem Daihatsu, ale finał taki sam :D Zrobiłem prawie 10tyś kilometrów (odpukać) nic poważnego mi się nie stało. Niech Ci służy jak najdłużej :)

Żebyś wiedział, co ja w domu miałem po zakupie pierwszej AR w tajemnicy przed mamą :D

(a wcześniej jaka 'droga przez mękę' z tatą, bo "przecież można kupić Golfa IV") :D
 
Hahhaaa, no właśnie, pamiętam to :D A jak coś sobie robię przy samochodzie to przychodzi i mówi "a mogłeś golfa kupić, miałbyś spokój", jakbym nie wiem co tam wymieniał czy robił :D
 
Najważniejsze to nie ulegać stereotypom.
Fajna "6".
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Nie była zadowolona ale jak wsiadła i się przejechała to wróciła z wycieczki z fotką na 300 zł i 6 pkt tak się wczuła :cool:
 
Pora na mały update... smutny update..

Dzisiaj poszła mi turbina to wiem na pewno. Auto nie jeździ teraz czekam z sercem w gardle czy opiłki nie dostały się do silnika i go nie rozwaliły..
 
witaj, ładna bella, mam nadzieje że silnik bedzie zdrowy i włożysz drugie turbo i chipa u Michała w Pce i ogień :) Pozdrawiam
 
Jak tam bella się ma ?

Jeżeli dobrze zrozumiałem mojego mechanika to uszkodzone łożysko na wałku alternatora poszarpało ( dopiero co wymieniony...) pasek klinowy i ten po lekkim rozdarciu się, wkręcił się w rozrząd powodując przesunięcie paska rozrządu. Auto na dniach będzie rozebrane by potwierdzić tą diagnozę. Turbina nie załączyła się bo nie był silnik w stanie wkręcić się na obroty. Mam nadzieje że nic więcej się nie podziało na rozrządzie nie dobrego ale tego będę pewien dopiero po dobraniu się do bebechów. Póki co na liście do kupna pasek klinowy i rozrządu oraz nowy alternator.
 
No to tak już teraz na spokojnie mogę opisać co się stało i co było wymienione. Jadąc sobie grzecznie dojeżdżając do skrzyżowania auto nagle zaczęło mi warczeć przeraźliwie, trząść oraz straciło całą moc. Po doholowaniu do mechanika diagnoza na szybko to walnięte turbo. Poprosiłem o rozebranie autka poszperanie jednak co to mogło pójść innego. Okazało się że walnięte łożysko na wałku alternatora przesunęło pasek klinowy, który rozciął się wkręcił w rozrząd i przestawił o 2 ząbki pasek rozrządu. Bella już zdrowa śmiga aż miło :cool: tak dobrze jeszcze nie chodziła :o przeleciana trasa do wawy na top geara i z powrotem bez zastrzeżeń więc jestem z niej dumny

206500 km wymieniony pasek klinowy, koło pasowe, olej, alternator, uszczelniona uszczelka pod głowicą, pasek rozrządu ( na wszelki wypadek )
 
Dzisiaj puknęło 215 tysięcy 20140131_131341.jpg ( chyba po raz pierwszy :rolleyes: ). Autko jeździ normalnie chociaż ja i zima go nie oszczędzamy. Na początku prawdziwej zimy auto dostało nową 2 cm warstwę ochronną ;p teraz dzięki drogom zmieniło kolor na Sporco di fango e sale ale to chyba jak u wszystkich 20140131_142845.jpg nic tylko lać paliwo i jeździć ;d
 
Coś tył niżej leży niż przód... Sprężyny... ?
 
Nie dzisiaj zalałem pełen zbiornik paliwa a w bagażniku po dach zakupy ( podejrzewam że tak ok 90 kg prócz paliwa dołożyłem 20130225_161336.jpg poglądowo tak to wygląda) do domu na miesiąc i tak przysiadło mu się ;d
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra