Cześć Panowie.
W niedzielę przydarzyło mi się to samo, czyli po prostu linki spadły z tej metalowej kulki na wybieraku, zdarzyło się to na 4 biegu. Byłem 70km od miejsca zamieszkania i niestety w końcu musiałem się zatrzymać. Skończyło się miękkim holem i obolałą nogą (przez półtorej godziny musiałem trzymać sprzęgło)
Wczoraj się za to zabrałem i póki co dla prowizorki ściągnąłem wybierak oraz linki za pomocą plastikowej opaski.
W zasadzie sporo zostało już powiedziane, ale do czego dążę. Jeśli się komuś z Was zdarzy taka sytuacja to pamiętajcie, że zawsze można się dotoyczyć samochodem do mechanika bądź domu wrzucając bieg za pomocą tego wybieraka i np. wrzucić bieg 2 gdzie zawsze z takiego przełożenia jest możliwość powolnego ruszenia.
Czyli taka sytucja nie zawsze musi się kończyć lawetą, a to już spory wydatek.
Pozdrawiam