• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

"Mały remont" 166 artykuł :)

Bladyy

Nowy
Rejestracja
Kwi 4, 2012
Postów
288
Lokalizacja
Świdnica
Auto
Alfa Romeo 166 2.4 JTD 2003r.
Postanowiłem się z wami podzielić efektami mojej 10 miesięcznej pracy przy "Smoczycy" ;), więc od początku:

Auto zakupiłem w lipcu 2013 r, przywiezione prosto z Francji do Ostrowa Wielkopolskiego gdzie odkupiłem ją od handlarza, muszę nadmienić że mój budżet na samochód nie był specjalnie okazały, jednak po moich wcześniejszych doświadczeniach z Alfami a konkretnie mowa tutaj o modelu 156 ubzdurałem sobie, wymarzyłem (zwał jak zwał), że muszę mieć AR166 2.4 JTD przed liftem najlepiej z najmocniejszą wersja silnikową jaką montowano do przedliftówek czyli 150 KM, tak musiało być i koniec ;) i tak właśnie wracając do tematu... Auto na tamtą chwilę było do kupienia za bardzo przystępną cenę, a konkretnie 5500 zł[do opłat], podkreślając że była to prawie najwyższa opcja wyposażenia (brakowało jedynie szyberdachu i webasto) i była z roku 2003, ostatni miesiąc produkcji modelu przedliftowego. Samochód okrążałem z każdej możliwej strony przez 2 godziny, było uszkodzona blacharsko tzn. trochę "wciśnięty" tył oraz przód. Miałem wgląd do pełnej historii samochodu, na oględziny wziąłem oczywiście komputer i wszystko jak najbardziej wydawało się być w porządku. Najważniejsze dla mnie było to, aby żaden "Janusz" nie pchał przede mną łap tam gdzie nie powinien, jak się okazało po dokładniejszym sprawdzeniu tak właśnie było. Samochód nie był nigdy naprawiany blacharsko, nikt nie sklejał chłodnicy superglue, nie było kabli pospinanych tytrytkami i tym podobnych rzeczy... Każdy przewód był na swoim fabrycznym miejscu, każda spinka tam gdzie powinna była być, każda część była oryginalna. Na początku wymieniłem:

-zderzak przedni
-zderzak tylny
-klapę bagażnika

spasowałem te elementy, na tyle na ile było to wtedy możliwe i zająłem się mechaniką tak więc w ruch poszło:

-kompletne sprzęgło (bez koła dwumasowego)
-kompletne przednie zawieszenie TRW
-gumy stabilizatora tył
-łączniki drązków stabilizatora tył
-komplet przegubów (wewnętrzne oraz zewnętrzne)
-kompletny rozrząd z pompą wody
-pasek micro

Po czym ustawiłem zbieżność i cieszyłem się swoim samochodem przez około 2,5 roku pokonując 70 tyś km. Przez ten czas wymieniłem do końca tylne zawieszenie i miałem przygodę z czujnikiem położenia wału.
Przyszedł w końcu czas aby zająć się uszkodzeniami karoserii, które w żaden sposób nie przeszkadzały mi w czerpaniu radości z jazdy, jednak były irytujące, ze względu nie wiem jak to nazwać, powiedzmy "zboczenia zawodowego" :) a nadmienić muszę, że w ciągu tego czasu miałem kilka przygód które przyniosły dodatkowe, nieplanowane prace: przerysowany prawy bok, wgniecione prawe przednie drzwi oraz urwane lusterko przez Pana który nie zmieścił się w drodze z zaparkowanym równolegle do ulicy moim samochodem... Brak świadków oraz sprawcy.

Auto schowałem do garażu w marcu 2016 r, a zakres prac miał obejmować m.in:

-wymiana wzmocnienia czołowego (belka pod zderzakiem)
-wymiana prawego przedniego reflektora - xenon (połamane uchwyty)
-wymiana maski (delikatne wgniecenia)
-wymiana błotników przednich
-wymiana prawych przednich drzwi
-wymiana lusterka prawego (składane)
-wymiana emblematów przód oraz tył
-wymiana atrapy
-wymiana nerek (połamane mocowania do zderzaka)
-wymiana szyby drzwi prawych przednich (zarysowana wraz z całym bokiem)
-wymiana wzmocnienia tylnego (cały pas)
-wymiana reflektorów tylnych (klapa) - zmatowiałe
-dołożenie DSP
-wymiana tapicerek bagażnika
-likwidacja wszelakich wgnieceń tzw. "parkingowych"
-likwidacja wgniecen na dachu (po gradobiciu)
-wymiana przedniego układu hamulcowy na 4 tłoczkowe brembo
-wymiana kompletnego rozrządu
-wymiana paska micro oraz rolek
-wymiana koła pasowego wału
-wymiana nadkola prawego przedniego - część przednia
-polakierowanie elementów fabrycznie czarnych - plastikwych tj. nakładki progowe i doły zderzaków (osobiście uważam ze w tej klasy samochodzie, nie powinno być nielakierowanych elementów karoserii)

Prace zacząłem od wymiany pasa przedniego oraz ułożenia całego przodu tak jak zrobiła to fabryka: spasowanie maski, błotników zderzaka, lamp oraz nerek. Poniżej zdjęcie przed i po:
por1.jpg

Później zabrałem się za tył, co już nie było takie proste jak wydawało mi się na początku, bo o ile z przodu wystarczyło odwiercić belkę w miejscu fabrycznych zgrzewów i przyspawać nową, tak w momencie ustawienia samochodu na ramie i wielokrotnych próbach wyciągnięcia całego tylnego pasa do pierwotnej pozycji okazało się awykonalne, tak więc skończyło się na wymianie całego elementu oraz naginaniu w niewielkim stopniu prawej podłużnicy do góry. Poniżej kilka zdjęc z przebiegu prac oraz zdjęcie porównawcze:

IMG_20160820_145734.jpgIMG_20160820_185251.jpgIMG_20160820_185258.jpgIMG_20160820_185305.jpgIMG_20160820_185308.jpgIMG_20160820_185314.jpgIMG_20160820_185321.jpgIMG_20160924_172904.jpgIMG_20160928_180151.jpgpor2.jpg

Po walce z osadzeniem oraz ustawieniem całego tyłu przyszła kolej na wyrównywanie spawów oraz całej reszty wgnieceń, dołków rys itp:

IMG_20161007_182851.jpgIMG_20161007_182908.jpgIMG_20161007_182913.jpgIMG_20161011_184646.jpgIMG_20161102_180024.jpgIMG_20161102_180033.jpgIMG_20161102_180052.jpgIMG_20161102_184552.jpgIMG_20161102_184600.jpgIMG_20161102_184611.jpgIMG_20161116_180526.jpgIMG_20161116_180533.jpgIMG_20161116_180537.jpgIMG_20161116_180550.jpgIMG_20161116_180555.jpgIMG_20161116_180606.jpgIMG_20161116_180611.jpg

Jak widać na załączonych obrazkach trochę tego było i jak się okazało nawet z pozoru proste błotniki trzeba było wyrównać, chociaż to chyba bolączka kazdej 166 gdzie od opierania tyłka najzwyczajniej w świecie robią się wgnioty :/. Po parotygodniowej walce ze szlifowaniem, szlifowaniem, szpachlowaniem, szlifowaniem, szlifowaniem, szlifowaniem i jeszcze raz szlifowaniem przyszedł czas na podkład a potem znowu szlifowanie x 500 tylko z użyciem wody ;) :

IMG_20161119_132508.jpgIMG_20161119_132514.jpgIMG_20161119_132520.jpgIMG_20161119_133156.jpgIMG_20161119_133201.jpgIMG_20161121_092911.jpgIMG_20161121_092923.jpgIMG_20161121_092933.jpgIMG_20161121_092947.jpgIMG_20161121_092955.jpgIMG_20161121_093001.jpgIMG_20161121_093022.jpgIMG_20161122_190034.jpgIMG_20161122_190307.jpgIMG_20161122_190315.jpgIMG_20161122_190323.jpgIMG_20161123_185821.jpgIMG_20161123_185831.jpgIMG_20161123_185841.jpgIMG_20161128_185917.jpgIMG_20161128_185935.jpgIMG_20161128_185950.jpgIMG_20161128_185955.jpg

Po ogromnych zmaganiach trwających już dużo dłużej niż było to zamierzone przyszedł czas na lakierowanie. W lakier poszly równiez wnęki, przy okazji lakierowania całego samochodu chciałem się równiez pozbyć przetarć które robią się chyba w każdej 166 w tych samych miejscach od uszczelek:

IMG_20161208_202216.jpgIMG_20161208_202222.jpgIMG_20161208_202226.jpgIMG_20161210_190938.jpgIMG_20161210_190947.jpgIMG_20161210_191001.jpgIMG_20161212_201258.jpgIMG_20161212_201303.jpgIMG_20161212_201309.jpgIMG_20161216_222319.jpgIMG_20161216_222325.jpgIMG_20161216_222328.jpgIMG_20161216_222334.jpgIMG_20161222_190616.jpgIMG_20161222_190619.jpg

Oczywiście żeby nie było za wesoło, nie udało się pomalować dobrze dachu za pierwszym razem, więc nie obyło się bez poprawek, krótko mówiąc dach musiałem lakierować drugi raz, a żeby to zrobić z kolei najpierw go zmatować, ale udało się i w sumie jedno do czego mogę się przyczepić to tzw "śmieci" w lakierze, których trochę spadło tu i ówdzie... (takie mam już szczęscie, przy każdym lakierowaniu przy którym jestem, one są również). Tak więc na wiosnę znowu w ruch pójdzie papier ścierny, no a potem polerowanie :). Na koniec wrzucam kilka zdjęć z efektu finalnego:

IMG_20161230_094429.jpgIMG_20161230_094443.jpgIMG_20161230_094457.jpgIMG_20161230_094507.jpg

Z planowanych prac na tą chwilę nie wymieniłem jedynie hamulców, co nadrobię najszybciej jak to tylko będzie możliwe:)

Na koniec chciałem podziękować m.in. Panu Jackowi G. oraz Andrzejowi N z "Auto Serwisu" w Boleścinie za pomoc w pracach oraz udostępnienie pomieszczeń oraz narzędzi, bez was to nie byłoby możliwe. SERDECZNE DZIĘKI PANOWIE! :)

P.S. Mam nadzieję, że chociaż co niektórzy dobrnęli do końca moich "antygramatycznych" wypocin ;) Dokumentację zbierałem i zamieściłem żeby pokazać co niektórym co to znaczy prawdziwa miłość do swojego samochodu ;) Pewnie niektórzy powiedzą, że to się nie opłacało, że jestem po*ebany itp, ale wiecie co wam powiem? Mam to gdzieś, Smoczyca ma u mnie dożywocie i w końcu jest taka jaka zawsze chciałem aby była. Za błędy w pisowni najgoręcej przepraszam,
 
Ostatnia edycja:
Ładnie ładnie. Widać że dużo pracy wsadziłeś. Gratuluje samozaparcia bo już pewnie nie raz mialeś jej dość podczas prac..
 
Powiem tak: zeszło się tak długo m.in. ze względu na to że pracuję, więc prace nad swoim samochodem mogłem prowadzić dopiero po robocie, poza tym pewnych rzeczy nie byłem w stanie zrobić sam, a znajomy który mi przy tym pomagał też był dosyć mocno ograniczony czasowo. Mam na myśli takie prace jak ustawianie tylnego wzmocnienia, spawanie i oczywiście lakierowanie. Teraz miejsce na lokowanie produktu bez "monster'a" nie dałbym rady ;) hehehe To auto jest tak wygodne, tak ekonomiczne i tak dynamiczne, że dla mnie jest idealnym połączeniem, chociaż to jeszcze nie koniec. W tym roku mam w planach jeszcze podnieść moc na przynajmniej 200 KM. :) Więcej było takich momentów, że po prostu konałem ze zmęczenia niż traciłem motywacje :) Jestem cholernie uparty ;) satysfakcja panowie jak tak sobie na nią patrze jest ogromna :)
 
Wszystko pięknie niezły ogrom pracy:) Tylko że temat do działu Nasze Belle a nie techniczny:)
 
Osobiście jednak myślę że dział techniczny jest bardziej odpowiednim miejscem ;) ja nie prezentuje swojego auta po wizycie na myjni tylko starałem się przedstawić zakres prac jaki zrobiłem ;)
 
Szacun i podziw kolego.:).
 
I właśnie o to chodzi chodzi żeby cały zakres prac od początku był opisany tam wtedy chociaż można poobserwować jak auto się zmienia i wychodzi na prostą:) Jakby każdy wrzucał tu co od kupna robi przy aucie to byłby straszny bajzel:)
 
Cieszę się, że w jakimś stopniu się przyczyniłem do projektu hehe ;)

Pozdrawiam i kawał grubej roboty ! :)
 
Kacu czyzby dupeczka byla Twoja?

wysłane z WC
Zgadza się, w sumie nie tylko hehe
Mieliśmy z Pawłem mega przygody z firmami kurierskimi, które myślą, że każdy jest 'frajerem'. I to nie jeden raz tylko kilka...

Jeszcze raz respekt za realizację i chęci do pracy.

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
 
fakt bez twojej ekhm "dupci" ni dy rydy hehehe :) wązne że w koncu jakoś te cześci doszły :)
 
Mega projekt kolego, pełen szacun :)
Też finalnie chciałbym swoją tak wykończyć, czyli po mechanice zabrać się za blachę i lakier :)
Alfa wygląda rewelacyjnie!
Podniesienie mocy doda jej tylko pazura na jaki zasługuje ten model ;)
Powodzenia!
 
Szacunek kolego, swoją zacząłem ogarniać od spraw mechanicznych, ale wizualnie pewnie w końcu też sie wezmę :cool:
 
WOOOW!!! Ja również jestem pod wrażeniem. Lubię takich maniaków, bo sam taki jestem :) Pełen szacun. Ja jestem na etapie końcówki dopieszczania mechanicznego. Też chciałbym kiedyś odpicować tak swoją wizualnie.
 
Fajnie że temat pokazuje cały progres :) pamiętam jak kiedyś przez przypadek się spotkaliśmy (część kupowałem od Ciebie :sarcastic: ) to się tak nie zapowiadało :)

P.S. Ale jak juz jest tak porządnie to mogłeś antenę do lakierowania odkręcić :P
 
Gratuluję zakupu i samozaparcia w reaktywacji. Alfa prezentuje się fantastycznie! Bardzo przyjemnie czyta się jak wkładane jest serce w samochód :D Szkoda, że ja nie ma tyle czasu żeby posiedzieć przy aucie. Pozdrawiam i bezawaryjności:)
 
Fajnie że temat pokazuje cały progres :) pamiętam jak kiedyś przez przypadek się spotkaliśmy (część kupowałem od Ciebie :sarcastic: ) to się tak nie zapowiadało :)

P.S. Ale jak juz jest tak porządnie to mogłeś antenę do lakierowania odkręcić :P

dach był poprawiany, za drugim razem zdemontowałem gniazdo od anteny, więc zdążyłem poprawić swój błąd ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra