Malowanie zacisków

kamko25

Nowy
Rejestracja
Lis 18, 2008
Postów
445
Lokalizacja
dolny śląsk
Auto
Alfa Romeo 166 2.4 JTDm 20v 2006r. Distinctive. Była 156 SW 2.4 Jtd 10v 2002r
Witam

Wiem że podobny temat jest już na forum jednak nie wszystko co mnie interesuje w temacie malowania zacisków tam znalazłem. Sprawa wygląda tak: chcę pomalować zaciski w swojej włoszce na czarny kolor z białym napisem "Alfa Romeo" oczywiście. mam już nawet gotowe szablony napisów ale zastanawiam się nad wyborem odpowiednich lakierów do malowania. Zdania są bardzo podzielone, jednak większość maluje zaciski pędzlem bo powłoka malowana sprayem szybciej odchodzi. Ja chciałbym to zrobić tak:

- wyczyścić i odtłuścić dokłądnie zacisk
- psiknąć go zwykłym podkładem
- pomalować lakierem z utwardzaczem na biało
- nakleić szablon
- pomalować cały zacisk na czarno lakierem z utwardzaczem
- odkleić szablon tak żeby został biały napis na czarnym zacisku
- całość pomalować bezbarwnym

i tak zastanawiam się czy nie będzie trochę zbyt dużo warstw lakieru oraz czy nie zacznie to po krótkim czasie odłazić.
Zastanawiam się jeszcze czy malować lakierami i podkładem żarodpornymi (w gruncie rzeczy to najbardziej nagrzewa się tarcza i klocek a mam założone Mikody GT więc też szybciej odprowadzają ciepło) czy zwykłymi.

A może lepiej będzie kupić czarnego i białego Hammerita i pomalować bez podkładu i bezbarwnego ???

Oczywiście chciałbym żeby cały zabieg nie był bardzo drogi ale ma być zrobiony pożądnie i ma ładnie wyglądać (na połysk)
 
a ja na początku pomalowałem hammeritem czerwonym potem kupiłem spray do zacisków czerwony, jak na razie nic nie odchodzi
 
No to wszystko jasne kupuje hammereita. Dzięki
 
ja też polecam. spoko to wyszło:)
byłem zdziwiony, że nie zlazło
 
a powiedzcie mi jak to wygląda od strony logistycznej? W swoim świetnie wyposażonym warsztacie (czytaj: garaż) mam jedynie podnośnik do zmiany koła. Więc tylko jedno koło może być w górze. Długo ta farba wam schła? Czy od razu po pomalowaniu zakładaliście koło i braliście się do roboty za następne? :)
 
założyć koło możesz przecież - no chyba że masz jakoś dziwnie i ci felga o zacisk obciera
hehe
no kilka godzin i jazda
pomaluj wieczorem i na rano będzie na 100% gotowe
 
odrazu zakładasz koło i jedziesz na drugą strone :)


koło Ci nie dotyka zacisku więc nie masz się przecież o co martwić ;)
 
Malowaliście zaciski nie demontując ich? A nie lepiej pomalować dokładnie ze wszystkich stron po ich odkręceniu od zwrotnicy?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra