Małe tablice rejstracyjne - kontra nasz policja

Karol1

Nowy
Rejestracja
Kwi 18, 2020
Postów
509
Auto
ALFA STELVIO VELOCE
Panowie wczoraj mojemu koledzę polcja zabrała dowód rejestracyjny samochodu. Samochód oczywiście alfa z USA . Powodem zabrania dokumentu były małe tablice - według policjanta od 04.12- są nowe przepisy dotyczące tych tablic - a policjant podczas kontroli ocenił że dużą tablica zmieści się mu na tylnej klapie bo jest miejsce. Policjant nie dał się przekonać w żaden sposób kolega używał następujących argumentów:

- w wydziale komunikacji dostał takie tablice
- samochód jest przystosowany do małych tablic - duża tablica będzie szpetnie wydladała na tylnej klapie ponieważ ma wytłoczenia na małą tablicę na klapie.
- w tylnej klapie nie ma nawet odtworów pod duże tablice
Oczywiście rozmowa kolegi była na poziomie nie sapał się do policjanta , nie przekroczył prędkości rutynowa kontrola.
Jak można się bronić w takiej sytuacji ?
 
Moim zdaniem policjant postąpił prawidłowo. Sam mam Giulię że Stanów i mam normalną tablicę, która normalnie się mieści. Montaż małej to zwykle przegięcie. Czasem można spotkać auta, gdzie normalna tablica się nie mieści i to dla nich są te małe tablice. Że względu na mniejszą ilość znaków ich dostępność jest mocno ograniczona. Kiedyś przyjdzie taki moment, że dla tych co ich naprawdę potrzebują, zabraknie bo niektórzy mieli taką fanaberię , żeby mimo dostępnego miejsca założyć małą.

Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka
 
a ja wywrotowo zmniejszyłem normalną tablice do .. rozmiaru szwajcarskiego i .. nic - kilka kontroli nikt się nie czepia. Trafisz na cymbała to potem jest takie efekt- bynajmniej nie jestem zwolennikiem wciskana małych tablica z WK ale rozmiar tablicy przedniej w normalnym rozmiarze naprawdę szpeci przód a do tego zasłania czujniki parkowania.
20201108_183711.jpg
 
Ostatnia edycja:
Panowie wczoraj mojemu koledzę polcja zabrała dowód rejestracyjny samochodu. Samochód oczywiście alfa z USA . Powodem zabrania dokumentu były małe tablice - według policjanta od 04.12- są nowe przepisy dotyczące tych tablic - a policjant podczas kontroli ocenił że dużą tablica zmieści się mu na tylnej klapie bo jest miejsce. Policjant nie dał się przekonać w żaden sposób kolega używał następujących argumentów:

- w wydziale komunikacji dostał takie tablice
- samochód jest przystosowany do małych tablic - duża tablica będzie szpetnie wydladała na tylnej klapie ponieważ ma wytłoczenia na małą tablicę na klapie.
- w tylnej klapie nie ma nawet odtworów pod duże tablice
Oczywiście rozmowa kolegi była na poziomie nie sapał się do policjanta , nie przekroczył prędkości rutynowa kontrola.
Jak można się bronić w takiej sytuacji ?

Gamoń musiał/chciał się wykazać..., ja bym go najchętniej znokautował...
A tak poważnie ciężko kopać się z koniem. Jeśli trafisz na takiego, do którego rzeczowe argumenty nie przemawiają to pozostaje sąd i droga, która nie jest warta czasu i nerwów...
 
rozmiar tablicy przedniej w normalnym rozmiarze naprawdę szpeci przód a do tego zasłania czujniki parkowania.
oczywiście kwestia gustu, ale żadnych czujników parkowania mi nie zasłania.
Jak można się bronić w takiej sytuacji ?
Jeżeli policjant tak postąpił, zapewne miał do tego podstawę prawną. W wydziale komunikacji kolega pewnie takie dostał, bo o takie prosił, szczerze mówiąc to dla mnie też takie zakładanie tablic małych do samochodów, gdzie mieści się normalna jest śmieszne
 
a ja wywrotowo zmniejszyłem normalną tablice do .. rozmiaru szwajcarskiego i .. nic - kilka kontroli nikt się nie czepia. Trafisz na cymbała to potem jest takie efekt- bynajmniej nie jestem zwolennikiem wciskana małych tablica z WK ale rozmiar tablicy przedniej w normalnym rozmiarze naprawdę szpeci przód a do tego zasłania czujniki parkowania.
Pokaż załącznik 274863

Jak trafisz na kumatego policjanta, będziesz miał o wiele większy problem niż za wożenie tablicy pod siedzeniem. Zacznijmy od tego, że tablica bez hologramu jest tyle samo warta co ta z tektury z napisanymi nr. flamastrem. W kodeksie są określone wymiary jakie musi mieć tablica. Kiedyś z kolegą na motocyklach trafiliśmy na takiego policjanta, że sprawdzał nawet numery hologramu na tablicy przez szczekaczkę. Zagadaliśmy przy okazji do niego " a co by było, gdybym zgubił tablicę i napisał numery na kartonie i zamocował? Za to grozi już sprawa karna jak za fałszowanie dokumentów - odpowiedział".
 
kolego- tablice rej nie są żadnym dokumentem więc o podrabianiu nie może być mowy czegokolwiek. dokumentem jest DR a nie tablice rej- poczytaj sobie liczne orzecznictwo. Wymiar tablicy jest potrzebny do dopuszczenia do ruchu - nie ma wykroczenia jeżeli w trakcie kontroli drogowej samochód zostanie do takiego stanu aby spełniał wymogi PoRD. to jest tak jak ze zrywaniem folii z przednich szyb bocznych czy tylnych lamp
Na głowę tez nie upadłem aby doklejać jakieś hologramy które po pierwszej wizycie w dobrej myjni już dawno poszły w niebyt nawet z oryginalnych tablic.
Już nie raz widziałem nadgorliwych policjantów opowiadających bzdury i szukających kwadratowych jaj. Za chwile przeczytamy ze sprawdzał poziom płynu w spryskiwaczy i czy masz zaświadczenie chrztu - naprawdę nie przesadzajmy
 
Tak tylko dodam, że w przepisach technicznych są podane wymiary tablic, ich wygląd, wzór itp. ale nie ma nic na temat miejsca umieszczenia przedniej tablicy. Ma być i tyle.
 
kolego- tablice rej nie są żadnym dokumentem więc o podrabianiu nie może być mowy czegokolwiek. dokumentem jest DR a nie tablice rej- poczytaj sobie liczne orzecznictwo. Wymiar tablicy jest potrzebny do dopuszczenia do ruchu - nie ma wykroczenia jeżeli w trakcie kontroli drogowej samochód zostanie do takiego stanu aby spełniał wymogi PoRD. to jest tak jak ze zrywaniem folii z przednich szyb bocznych czy tylnych lamp
Na głowę tez nie upadłem aby doklejać jakieś hologramy które po pierwszej wizycie w dobrej myjni już dawno poszły w niebyt nawet z oryginalnych tablic.
Już nie raz widziałem nadgorliwych policjantów opowiadających bzdury i szukających kwadratowych jaj. Za chwile przeczytamy ze sprawdzał poziom płynu w spryskiwaczy i czy masz zaświadczenie chrztu - naprawdę nie przesadzajmy
Bardzo się mylisz. Odnośnie hologramu, to miałem kiedyś nieprzyjemność zgubić tablicę. Podjechałem do WK, dostałem kwitek i namiary na firmę, gdzie wyrobiłem tablicę. Z wyrobioną tablicą musiałem wrócić do okienka, gdzie Pani urzędniczka dokleiła hologram i jak dobrze pamiętam, wpisała adnotację do karty pojazdu. Dopiero wtedy, tablica stała się w pełni legalna i mogłem ją montować na samochodzie. Tu masz artykuł i podstawę prawną - od 3msc do 5lat za fałszywe tablice. https://www.moto3m.pl/nawet-5-lat-w...o lub okoliczności mającej znaczenie prawne."
 
Ostatnia edycja:
Zasłania, zasłania - moja pierwsza reklamacja w ASO w 3 dniu po odebraniu auta. Czujniki przednie wariowały. Lekka korekta montażu ramki i po problemie.
No wiadomo że jak będzie źle założona do będzie zasłaniać. Jednak nie znaczy, że jak ma normalny wymiar to będzie zasłaniać.
 
Bardzo się mylisz. Odnośnie hologramu, to miałem kiedyś nieprzyjemność zgubić tablicę. Podjechałem do WK, dostałem kwitek i namiary na firmę, gdzie wyrobiłem tablicę. Z wyrobioną tablicą musiałem wrócić do okienka, gdzie Pani urzędniczka dokleiła hologram i jak dobrze pamiętam, wpisała adnotację do karty pojazdu. Dopiero wtedy, tablica stała się w pełni legalna i mogłem ją montować na samochodzie. Tu masz artykuł i podstawę prawną - od 3msc do 5lat za fałszywe tablice. https://www.moto3m.pl/nawet-5-lat-w...identyfikacyjnych” w rozumieniu art. 306 k.k.
 
Ostatnia edycja:
Zasłania, zasłania - moja pierwsza reklamacja w ASO w 3 dniu po odebraniu auta. Czujniki przednie wariowały. Lekka korekta montażu ramki i po problemie.

Czyli nie zasłania, wiadomo jak zamontuje na polu czujników to zasłania. Czyli prawidłowo zamontowana nie zasłania, czy jednak zasłania?
A wracając do pytania, skoro jest miejsce na dużą tablice a była mała to w czym problem? Policjant prawidłowo wykonał swoje obowiązki. Dlatego jest złym policjantem?
 
Rozumiem, że narodowa specjalizacja, czyli "wiem lepiej" musi być w każdym wątku pokazana.
Nie możemy po prostu stosować się do zasad? Nawet tych niepisanych, tak po prostu, żeby sobie ułatwiać życie.

Ktoś wpadł na pomysł, żeby dać ludziom małe tablice, bo zwyczajnie w samochodach z USA często zwykłe się nie mieściły i trzeba było je wyginać. Co wyglądało koszmarnie.
Ale oczywiście specjaliści od upiększania samochodów wymyślili, że trzeba być oryginalnym, i pozamawiali małe tablice (swoją drogą podpisując w wydziale komunikacji stosowne oświadczenie...).
Okazało się, że numeracji już brakło, bo takie było wzięcie na małe tablice - stąd nowy przepis i policja zwyczajnie będzie wyłapywać tych, co mają małe tablice na samochodach gdzie można zmieścić zwykłe.

I czy faktycznie musi powstać paragraf, żeby tak po ludzku być dla innych miłym? I nie zabierać tablic tym, którzy nie mają wyjścia?
Serio?

Panowie - więcej życzliwości i zrozumienia, na te Święta. I niech nowy rok da nam więcej powodów do radości (produkcja TONALE?) niż tematów sporu, tam, gdzie nie trzeba nawet dyskutować.
Wszystkiego dobrego :santaclaus:
 
powoli - mała a mała mała jak u mnie czy mała jak w wersji USA? bo w tym drugim przypadku zabieranie dowodu już zarejestrowanym autom jest mocno naciągane.

- - - Updated - - -

Czyli nie zasłania, wiadomo jak zamontuje na polu czujników to zasłania. Czyli prawidłowo zamontowana nie zasłania, czy jednak zasłania?
A wracając do pytania, skoro jest miejsce na dużą tablice a była mała to w czym problem? Policjant prawidłowo wykonał swoje obowiązki. Dlatego jest złym policjantem?
Policja zaczęła zastępować niejako SKP w tym przypadku- przepis jest jak zwykle zrobiony na kolanie i byle jak i daje duże możliwości interpretacji i nadinterpretacji - powinien brzmieć inaczej - jeżeli auto pochodzi z rynku gdzie są małe tablice lub konstrukcyjne nie ma możliwość montażu normalnej tablicy to ma prawo do zamontowania małych tablic- prawo nie obowiązek. Tyle w temacie.
to że jest miejsce na tablice zwykłą nie znaczy z automatu że wszystko będzie pasować np otwory podświetlenie zasłanianie czujników etc.
po zabraniu rd pojedzie na SKP dostanie papier że auto z rynku USA i po sprawie tylko znów przy następnej kontroli może trafić się upierdliwiec. dlatego dla mnie oryginalne male tablice to dużo potencjalnie więcej kłopotów.
 
Jeżeli już wchodzimy na ścieżkę prawną to dobrze byłoby zapoznać się z całościowym podejściem do tematu tablic. Opracowanie na podstawie wyroków sądowych - Aleksandra Herzoga.

Coś nie tak z publikacją dokumentu (doc) zamieszczam w wersji pdf.
 

Załączniki

Ostatnia edycja:
[MENTION=21792]mateuszszar[/MENTION] podpisuję się pod Twoim postem w 100%
[MENTION=34131]Dareek[/MENTION] jeżeli podczas rejestrowania auta podpisali oświadczenie, że muszą mieć małe, bo nie mają miejsca na duże (teoretycznie trzeba było takie złożyć, nie wszędzie podobno wymagali), to nie tylko bym takich obciążył kosztami ponownej rejestracji, ale jeszcze pociągnął do odpowiedzialności za poświadczenie nieprawdy.
 
ale sprawa jest prosta, masz miejsce na normalna tablice bez jej wyginania to zakladasz normalna a nie oswiadczasz nieprawde w Urzedzie Komunikacji zeby sie wyroznic mala tablica, ktora na duzym aucie wyglada po prostu smiesznie i wiesniacko. To ze jest plytkie wytloczenie pod tablice USA nie powoduje, ze nie mozesz zalozyc normalnej europejskiej, mozesz i wiekszosc ludzi, ktorzy sprowadzili samochody z USA taka zamontowalo. Bardzo dobrze ze sie wzieli za to bo to naprawde zaczynalo byc juz plaga a dla ludzi ktorzy rzeczywiscie nie mogli zmiescic dlugich tablic zaczelo brakowac numerow..

btw. od 4 grudnia 2020 wszedl przepis ze samochod nie przejdzie badania technicznego jesli ma mala tablice a zmiesci sie duza i nie wazne czy jest sprowadzony z USA natomiast policja bedzie takie samochody wylapywac z urzedu bo jest to zabronione (art. 60 PoRD, pkt 3b)
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=21792]mateuszszar[/MENTION] podpisuję się pod Twoim postem w 100%
[MENTION=34131]Dareek[/MENTION] jeżeli podczas rejestrowania auta podpisali oświadczenie, że muszą mieć małe, bo nie mają miejsca na duże (teoretycznie trzeba było takie złożyć, nie wszędzie podobno wymagali), to nie tylko bym takich obciążył kosztami ponownej rejestracji, ale jeszcze pociągnął do odpowiedzialności za poświadczenie nieprawdy.

żeby pociągnąć do odpowiedzialności musisz pouczyć o konsekwencjach prawnych złożenia fałszywego oświadczenia- tu jest myk bo o ile mi wiadomo tego typu kwitki nie miały pouczenia w WK - z tego co wiem to teraz mają
 
Czyli co, jeśli jawnie skłamię, to mogę się wyłgać tym, że nikt mi nie powiedział, że mi coś za to grozi? A co z regułą, że nieznajomość prawa nie zwalnia z jego stosowania?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra