maksymalna predkosc?

  • Autor wątku Autor wątku kornzone
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
alfa 147 1.6 osiągi

Silnik 1.6 benzyna :
2 bieg - licznikowe 90km/h (obr ok 7000obr/min)
3 bieg - licznikowe 140 km/h (przy 7000 obr/min)
4 bieg - licznikowe 180 km/h (przy 7000 obr/min)
 
Ja swoje Belle o mam juz od ponad 1,5 roku i nigdy nie sprawdzalem ile dam rady nia wycisnac-poprostu sie boje ze uszkodze silnik itd...!Z silnikiem jest wszystko ok,zawieszenie tez w dobrym stanie i czasami bedac na A4 mam straszna ochote wcisnac pedal w podloge,dochodze do 160-170km/h i odpuszczam!Czy takie proby sa bezpieczne dla silnika?

Dokładnie mam to samo ze swoją 147:D Okres wariacji chyba mi minał i ogólnie jeżdże do 140km
 
2.0 TS (155 KM) przy 6400 obr./min. i momencie 187 Nm przy 3500 obr, wg dokumentów ma 8,6 do setki, prędkość maksymalna to 216KM/h lub 208KM/h, nie pamietam dokladnie.

wiec nie widze sensu, podniecania sie ze 2 litrowy twinspark, nie poleci 220, bo to auto jest w stanie tyle pojechac.. i to zupelnie bez problemowo.. sam jeżdze i na pusto czyli ja sam, i niemiecka autostrada kwestia 210-215km/h licznikowo, bez zadnego problemu, i zbytniego katowania ;)
 
Ostatnia edycja:
2.0 TS (155 KM) przy 6400 obr./min. i momencie 187 Nm przy 3500 obr, wg dokumentów ma 8,6 do setki, prędkość maksymalna to 216KM/h lub 208KM/h, nie pamietam dokladnie.

wiec nie widze sensu, podniecania sie ze 2 litrowy twinspark, nie poleci 220, bo to auto jest w stanie tyle pojechac.. i to zupelnie bez problemowo.. sam jeżdze i na pusto czyli ja sam, i niemiecka autostrada kwestia 210-215km/h licznikowo, bez zadnego problemu, i zbytniego katowania ;)


220 a i owszem ale 240

jeśli uważasz że 210-215 przez załóżmy godzinę czy dwie to nie jest katowanie to mamy odmienne poglądy na ten temat (wiem z doświadczenia) a jeśli się tylko rozpędzisz na chwilę żeby "zobaczyć ile pójdzie" to to już w ogóle jest zabawne
 
220 a i owszem ale 240

jeśli uważasz że 210-215 przez załóżmy godzinę czy dwie to nie jest katowanie to mamy odmienne poglądy na ten temat (wiem z doświadczenia) a jeśli się tylko rozpędzisz na chwilę żeby "zobaczyć ile pójdzie" to to już w ogóle jest zabawne


lata kiedy rozpedzalem auto zeby zobaczyc ile pojdzie, juz dawno mineły, a szkoda.. bo bylem piekny i młody.. teraz juz tylko piękno zostało ;)

ahh te czasy Golfa I :)

o alfe dbam, olej co 9/10tys, praktycznie nigdy nie wyjechala z garazu na zimnym silniku, jest w domu drugim autem, a jazda 220 na godzine jest zupelnie okazjonalna i zdarza moze sie 2x w roku.. i nie jest to jezdzenie 210/220 na odcinku 100km czy też 50km.. chwilowe rozpedzedzenie ot tak.. dla dodania
adrenaliny (:

co do pojecia katowania, nie mialem na mysli wlasnie katowania go przez okres 20/30min zeby osiągnal 'wymarzoną' prędkość, jak to niektorzy robią z dieslami.. ktore co jak co.. ale są bardziej wrażliwe na wysokie obroty i przeciązenia.
poprostu uzywajac zwrotu bez katowania, chcialem powiedziec ze alfa do 210 idzie lekko i praktycznie równo bez żadnych dłuższych wciskow butow w podłoge, i tyle :)

co do 240 i 2.0 TSa, to bajka i to nalezy powiedzieć.. dla tego auta na prostej drodze z seryjnym 155KM, taka prędkość jest niemożliwa dla osiągniecia, to co tam ludzie piszą to zwyczajne przeklamania licznikowe :)
 
Ostatnia edycja:
Wiem to tylko moje dziwne zboczenie że nie rozpędzam się v-max żeby pochwalić się kolegom lub dla adrenaliny bo uważam że:
1. po co ryzykować życie, nadwyrężać silnik i zwiększać spalanie jadąc przez 30 s. z prędkością maksymalną
2. jazda z v-max minus 5 km/h przez dłuższy czas nie powoduje tak wielkiego wzrostu spalania jak v-max, znacznie skraca podróż

Na koniec dodam że stosując tą filozofie w Chryslerzre Neon'ie 2.0 benzyna (mój poprzedni samochód kupiony z przebiegiem 50 tys km) sprawiłem że przy przebiegu 130 tys km brał 1l oleju na 1000 km. ale z prędkościami blisko v-max przejechałem nim na pewno ponda 3000 km (tylko autostrady na zachodzie czasami A2 )
 
nie o to chodzi, mhm
kwestia ryzyka życia jest wzgledna, jak jade z żoną i dzieciakiem to jasne ze jeżdze grzecznie i innym autem, też alfą tyle że dieslem.. do 120/h, .. a jesli jade sam i dochodzi do V-max to tylko na znanym odcinku drogi i jestem na tyle pewny swoich umiejetosci i auta ze ryzyko jest zminimalizowane do miniumum . Tak w ogole to tez uwazam ze V-max do niczego nie mi jest potrzebne, i masz racje co do spalania. Reszta to kwestia upodobania.
W przypadku TwinSparka, nadwyręzanie silnika tutaj ma male znaczenie, ten silnik dopiero pracuje w zakresie 2800-4500, a katalogową moc uzyskuje przy blisko 6400obr, i to go nie nadwyręża.. poprostu silnik sie zuzywa co jest nie uniknione, tak czy siak. TSy mają to do siebie ze biorą olej, z jednej strony gdzies czytalem ze katalogowo od nowosci mogą brać troszkę oleju nawet po dobrym dotarciu, mój wezmie może 0,2L/1000km przy 160kkm. Jeżeli silnik nawet wysokoobrotowy jakim jest TS bierze wiecej niz 0,5L - 0,7L/1000km, i jeszcze przy przebiegu ponizej 150tys, to znaczy ze byl źle uzytkowany, niedobory oleju lub jego nadmiar, niedogrzanie lub przegrzanie.. i tego typu rzeczy, i powtorze jezeli jakikolwiek silnik bierze 0,5L - 0,7L oleju/1000km, nadaje sie do remontu.

a tak, ogolnie rzecz biorąc, to nie uwazam rozpedzania auta do maksa, do powodu do dumy. Nie odbieraj moich postow jako wyrazu agresji i tego typu rzeczy :)

cheers
 
Ostatnia edycja:
Nie rozumiem tak krytycznych wypowiedzi niektórych z Was odnośnie V-max.
A bajki typu "jak spróbuję v-max to mogę uszkodzic silnik" już są wogóle poza krytyką. Bardziej katujesz silnik zmieniając biegy przy zbyt niskich obrotach i przyśpieszając także z niskich prędkości obrotowych.
Przeciążenia korbowe są bowiem wtedy ogromne.

Jeżeli się boisz, lub nie sprawia Ci to przyjemności, a masz takie prawo, to nie krytykuj innych, że lubią od czasu do czasu przewietrzyć cylindry.
Wszystko jest dla ludzi, wiadomo najważniejsza jest wyobraźnia, ale w końcu jezdzimy Alfami...tak?
 
Wiem to tylko moje dziwne zboczenie że nie rozpędzam się v-max żeby pochwalić się kolegom lub dla adrenaliny bo uważam że:
1. po co ryzykować życie, nadwyrężać silnik i zwiększać spalanie jadąc przez 30 s. z prędkością maksymalną
2. jazda z v-max minus 5 km/h przez dłuższy czas nie powoduje tak wielkiego wzrostu spalania jak v-max, znacznie skraca podróż

Na koniec dodam że stosując tą filozofie w Chryslerzre Neon'ie 2.0 benzyna (mój poprzedni samochód kupiony z przebiegiem 50 tys km) sprawiłem że przy przebiegu 130 tys km brał 1l oleju na 1000 km. ale z prędkościami blisko v-max przejechałem nim na pewno ponda 3000 km (tylko autostrady na zachodzie czasami A2 )

Odnośnie tego, że neon brał Ci 1l oleju to jeszcze o niczym nie świadczy. W którymś z październikowych numerów magazynu Motor była tabela dotycząca możliwości spalania przez silnik oleju, były to dane podawane przez producentów i wynika z tego, że większość producentów dopuszcza spalanie oleju do 1l / 1000km.
A co do prędkości V-max każdy ma inne podejście. Ja kiedyś testowałem ogólnie osiągi i przy okazji V-max mojego 2.4 Jtd 20V, aby ratować honor posiadaczy diesli. Mam dobrego przyjaciela, który jest maniakiem BMW, ma 750 w benzynie. 5.4 l ponad 300KM spalanie w granicach 20-25l (czyli tyle co moja SNANIA :)) Najpierw robiliśmy test miejski potem pojechaliśmy na przejażdżkę po A4. I tak przy okazjii wyszło na to że V-max mamy podobny, z tym że pszyspieszenie miał TROSZKĘ lepsze. Wyszło na to, że mozna mieć czym pojeździć za rozsądne pieniądze jednocześnie nie wydając majątku na eksploatację.
Odnosząc się do kłutni o katowanie auta, to dla mnie osobiscie większym katowaniem jest zrobienie 300km po mieście ze średnia predkością 30 - 40 km/h niż zrobienie 500km z prędkością 160 - 220km/h na trasie.
 
predkość maxymalna moja byłą dedra 2.0 8v turbo integrale 180KM i ok 290 Nm to cos kolo 235 km/h a po podłożeniu świnki i doładowniu juz 1,2 bara można było pojechać ok 250 km/h spokojnie. Moja bella 1.9 jtd ma jeździć oszczędnie i bezawaryjnie i zadowolony jestem jak jedzie 170 km/h :D
 
V-max mamy podobny, z tym że pszyspieszenie miał TROSZKĘ lepsze.

:lol::lol: w tym BMW chyba nie paliło z 6 cylindów, bo nawet model z przed 23 lat, mimo że waży prawie 2t, jest w automacie to i tak przyspiesza poniżej 8s, no a 30km/h przy prędkościach ponad 200 to wcale nie "troszkę" ;););) nie wspomne już o czasie rozpędzenia tego BMW do 200 a diesla...
 
Ostatnia edycja:
Witam , u mnie v-max jechalem 190 moze z wiatrem by poszedl 200 ale zabraklo mi drogi rozpedzalem sie od 0 na odcinku 3km ale powoli bez butowania , za to dzisaj dalem baty z pod swiatel bmw e -36 320i , o pol auta bylem caly czas z przodu :D
 
:lol::lol: w tym BMW chyba nie paliło z 6 cylindów, bo nawet model z przed 23 lat, mimo że waży prawie 2t, jest w automacie to i tak przyspiesza poniżej 8s, no a 30km/h przy prędkościach ponad 200 to wcale nie "troszkę" ;););) nie wspomne już o czasie rozpędzenia tego BMW do 200 a diesla...

BMW 750 ma 7.8 do setki a bella podobno niecałe 9, V-max wg danych producenta 249 bella niby 222, z tym że 240 idzie bez oporów. Chodziło mi głównie o ekonomie, bo jest różnica w osiągach nie za duża za to w spalaniu ogromna :)
 
BMW 750 ma 7.8 do setki a bella podobno niecałe 9, V-max wg danych producenta 249 bella niby 222, z tym że 240 idzie bez oporów. Chodziło mi głównie o ekonomie, bo jest różnica w osiągach nie za duża za to w spalaniu ogromna :)
No tak no wiadomo, ale 7 to ogromna i ciężka bestyja:) i ma 3x tyle garów niż przeciętna alfa :D no i w tej sprzed 23lat (e32) nikt nie myślał o ekonomice:D hehe nie znam e32, więc nie mogę mówić o spalaniu, ale znam kolejną generacje (e38) i tam Ci powiem że da się nawet jeżdząc w mieście osiągnąć 16/17l /100 co wg Mnie jest rewelacyjnym osiągnięciem na prawie 330KM, ważącym blisko 2T samochodzie z 12garami pod maską:)
 
Ostatnia edycja:
Ja na mojej 1.8 TS zobaczyłem 235km/h na szafie (mniej więcej na płaskim), na co z resztą mam dowód w postaci zdjęcia ;)

Ale mam świadomość, że realna prędkość na pewno nie przekroczyła 220km/h, a dobrze było jeśli w ogóle przekroczyłem 210km/h. Opony były wówczas jeszcze fabryczne (dokładnie te na których wyjechała z fabryki, tyle, że już trochę zjedzone ;) ).
 
robicie pomiary to robcie jes z GPSem, bo pozniej znajduja sie tacy co jechali 240 km/h pojemnoscia 1.6, niestety liczniki oszukuja i zawsze beda jesli zasada ich dzialania nie zostanie ulepszona :P wracajac do bmw 1.8 e36 nie szla wiecej niz 200km/h
 
ja swojej jeszcze nie próboealem. jakoś niebylo okazji. natomiast moim poprzednim samochodem (volvo s80 t6) robiłem 250 bez pierdnięcia szybciej sie niedało bo miał blokade.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra