Odnośnie GZW: jestem z Łodzi, więc mam do nich spory kawałek drogi, ale zamierzam tam jeździć na przeglądy dopóki jest gwarancja. Potem spróbuję gdzieś bliżej. W GZW problemem jest właściciel, Wielki Szef. Gdy mam z nim porozmawiać o czymkolwiek, to zawczasu wprowadzam się w stan autohipnozy, by przypadkiem nie zrobić mu krzywdy w porywie... Gość nie do życia, nie do rozmowy. Ale zna się na tym, na czym powinien się znać. Trochę tych JTS-ów już wystroił, a obawiam się, że w innych warsztatach właśnie ze strojeniem może być problem. Wielkiemu Szefowi mimo wszystko chciało się zgłębić temat, podłubać, poeksperymentować, miał też trochę odwagi i stąd na koncie największa liczba zrobionych JTS, które jeżdżą i dają zadowolenie. Natomiast jeśli chodzi o inne warsztaty, które reklamują się, że JTS-y też niby robią, to jest eksperyment i odwaga również ze strony kierowcy. Więc jak kto chce. Ja póki mogę i muszę, jeżdżę do GZW, wiem, że zrobią dobrze co mają zrobić. A że daleko... no trudno, coś za coś.