lokalny Hyde Park

Witam
Zapytam tutaj...
Planuje zakupic alfe romeo 156 i mam pyatnko odnosnie mechanikow do ktorych warto sie udac z Alfa w okolicach Sosnowca.
Macie jakies sprawdzone warsztaty?
Pozdr

damy radę

SD... pozdrawia SO...
 
Szukam kupca na swoją alfe romeo ale oddam tylko w dobre ręce......
Pozdrawiam.......
 
zadzwoń jak jesteś zainteresowany 510 73 56 01
auto jest na allegro i na bazarku samochody...sprzedam
 
Witajcie, czy ktoś z krakowa dysponuje kompem który ma możliwość połączenia z 155?
 
A tak z czystej ciekawosci ktoś z alfistów jezdzi jakims moto moze?? :)
 
Ja przez chwile Ducati monster 600 a obecnie suzuki bandit do malych poprawek elektrycznych :P
 
A ja zapytam o coś innego - jak mogę wykończyć koszatniczki mojego brata młodszego tak żeby nie nastąpiło to nagle i żeby się nie zorientował że ktoś im pomógł w zdechnięciu? :D haha :D
 
pokazuj im rachunki ze stacji benzynowej po każdym tankowaniu Alfy, myślę że gryzonie zdechną ze zgryzoty jak zobaczą te koszta :)
 
Gorzej jak zadziała w drugą stronę - będą się śmiały że ja haruje jak dziki osioł i wszystko idzie na paliwo, a one nic nie robią i wszystko dostają pod nos :P
 
hitman ze śmiechu też mogą umrzeć :)
 
Hehe :D to spróbuję :D

---------- Post added at 23:00 ---------- Previous post was at 18:10 ----------

Imbecyli na drogach nie brakuje.. najpierw na Ciebie frajer trąbi bo nie wyjeżdżasz na skrzyżowaniu wprost pod koła innego samochodu(bo chyba o to frajerowi chodziło który stał za mną, że nie wepchałem się po chamsku, a nawet bym nie zamierzał bo silnik zimny był) i to trąbi jak popinkolony, a później kawałek dalej wyprzedza, zajeżdża drogę i ostro hamuje... a jak wysiadłem do frajera na światłach żeby mu wytłumaczyć odręcznie że jest gburem i wyleczyć go z tej choroby to odjechał 10 metrów do przodu na środek pasów pomimo tego że było czerwone i ludzie przechodzili... ja pierd... powiesić to za mało..
 
Hehe

:D to spróbuję :D

---------- Post added at 23:00 ---------- Previous post was at 18:10 ----------

Imbecyli na drogach nie brakuje.. najpierw na Ciebie frajer trąbi bo nie wyjeżdżasz na skrzyżowaniu wprost pod koła innego samochodu(bo chyba o to frajerowi chodziło który stał za mną, że nie wepchałem się po chamsku, a nawet bym nie zamierzał bo silnik zimny był) i to trąbi jak popinkolony, a później kawałek dalej wyprzedza, zajeżdża drogę i ostro hamuje... a jak wysiadłem do frajera na światłach żeby mu wytłumaczyć odręcznie że jest gburem i wyleczyć go z tej choroby to odjechał 10 metrów do przodu na środek pasów pomimo tego że było czerwone i ludzie przechodzili... ja pierd... powiesić to za mało..

Dlatego zawsze rano jak wstaje to pół godziny trening na worku w domu (se kupiłem do zabawy) aby potem olewać pajaców i nawet nie mieć chęci wychodzenia do nich :D

ps. w sumie takie treningi przydadzą się jak taki pajac będzie sam chciał podejść, to może prawdopodobnie zaliczyć szybkiego prostego w nos z nienacka i może go to coś nauczy :D



ps 2 co do tych małych biednych zwierzątek które nikomu nie zawiniły, Ja bym to zrobił tak, że oddałbym do zoologicznego, a w klatce zrobił jakąś niby dziure czy otworzył klatke i balkon i niby ściema że uciekły w cholere :)

2 w 1 bo pozbędziesz się ich i zarobisz w zoologicznym na browar ;)
 
Ostatnia edycja:
Hehe :P Mam mini siłownie w domu w piwnicy i woreczek też mam :P tak więc często daje sobie upust na nim swojej energii, ale racja, nie robię tego z rana przed wyjściem z domu a chyba zacznę bo rzeczywiście będzie to dobry pomysł :D
A co do tych nic nie winnych zwierzaków(to racja że one są nie winne, tylko brat, który je zaniedbuje i śmierdzą) - jest jedna wada - mają tak "pancerną" klatkę że będzie to ciężko upozorować i musiałbym chyba 3 drzwi zostawić otwarte :D
 
Hehe :P Mam mini siłownie w domu w piwnicy i woreczek też mam :P tak więc często daje sobie upust na nim swojej energii, ale racja, nie robię tego z rana przed wyjściem z domu a chyba zacznę bo rzeczywiście będzie to dobry pomysł :D
A co do tych nic nie winnych zwierzaków(to racja że one są nie winne, tylko brat, który je zaniedbuje i śmierdzą) - jest jedna wada - mają tak "pancerną" klatkę że będzie to ciężko upozorować i musiałbym chyba 3 drzwi zostawić otwarte :D


Hmm... to powiesz bratu najwyżej, że zwierzątka często oglądały ukradkiem Prison Break (Skazany na Śmierć) i taka pancerna klatka to był pikuś dla nich wyjść :D
 
a jak wysiadłem do frajera na światłach żeby mu wytłumaczyć odręcznie że jest gburem i wyleczyć go z tej choroby to odjechał 10 metrów do przodu
cwaniak jest cwaniakiem dopóki sam po ryju nie dostanie ...

trafisz kiedyś na takiego co też wyjdzie
...
ale będzie lepszy
...

i dopiero będzie wstyd :lol:
 
Dlatego zawsze na wszelki wypadek wożę ze sobą tzw. "translator" - rureczkę której uderzenie może spowodować przeniesienie się w inny wymiar petenta :D :P Ja tam nie cwaniakuje, ale jak kurna ktoś takie cyrki odstawia na drodze (nie chodzi mi o to że ktoś zapiernicza szybko itp. , tylko jak jest gburem i chamem) to czasem trzeba takiemu wyjaśnić że tak się nie postępuje..
 
Amortyzatory
Powrót
Góra