Lista N. Sącz

No ja już 2 razy miałem zamarznięty ręczny. Taka pogoda. Miesiąc jeździliśmy po wodzie a nagle -15 mrozu siadło i tak się dzieje.
 
A ja mam taką propozycję. Skoro już padło gdzieś tam hasło kuligu to może byśmy zrobili jakiegoś spota z małżonkami i dziećmi (kto ma swoje to swoje, a kto nie ma ten pilnuje naszych:) ) Za 2 tygodnie ferie u nas, więc czasu niektórzy mają więcej a i dzieci nie muszę wiecznie na FB lub Wyspie Gier siedzieć. W razie potrzeby mogę załatwić 156 Crosswagon'a do ciągnięcia sanek po jakimś oranisku.

Co Panowie (i laska...) na to?
 
to teraz musisz zostać podróżnikiem jak Tony Halik

Kto wie...


Co do twojej alfy to Belfer dobrze gada, pewnie ręczny.Spalony klocek śmierdzi jak cholera. Wniosek z tego taki że niewolno zaciągać ręcznego na mrozie... W mojej to samo jest, co ciekawe w hyundaiu zaciągam w największe mrozy a za nic nie przymarznie! Czasem mnie zadziwia to koreańskie pudełko ;) A gadali że hyundai to tandeta...
 
Co do twojej alfy to Belfer dobrze gada, pewnie ręczny.Spalony klocek śmierdzi jak cholera.

dzisiaj jechałem i znowu nie świadomie do końca na ok 1min zaciągnełem ręczny i pod domem cudny zapach, mam w d... już się ręcznego nie tykam tej zimy, dalej coś blokuje widocznie tam, trzeba to obadać
 
dzisiaj jechałem i znowu nie świadomie do końca na ok 1min zaciągnełem ręczny i pod domem cudny zapach, mam w d... już się ręcznego nie tykam tej zimy, dalej coś blokuje widocznie tam, trzeba to obadać

Sprawdź koła po jeździe czy któreś nie jest gorące przypadkiem. Po opuszczeniu ręcznego dżwignia lekko "lata"?
 
chyba że to objaw przypalonego sprzęgła? troche go na tym krótkim odcinku 2km pocisnełem i np miałem wyższe obroty i wciskałem sprzęgło bo dziwnie się mi zbierało, po wciśnięciu sprzęgła tak jakby bella spowalniała za bardzo, mechanikiem nie jestem więc nie wiem, sorry za OT:)

Paweł pamiętaj 1 przykazanie ropniaka zimny silnik+zima!+ostra jazda=śmierć dla turbiny!!!
A co do ręcznego to mam już trzecią alfe i w karzdej ręczny zamarza nie warzne, że linki nowe i nasmarowane, więc na mrozie nigdy ręcznego nie zaciągaj
 
Paweł pamiętaj 1 przykazanie ropniaka zimny silnik+zima!+ostra jazda=śmierć dla turbiny!!!
A co do ręcznego to mam już trzecią alfe i w karzdej ręczny zamarza nie warzne, że linki nowe i nasmarowane, więc na mrozie nigdy ręcznego nie zaciągaj

Stare przyzwyczajenia... poprzednio miałem audi i z ręcznym problemów nigdy nie miałem nawet jak było -25, teraz już na pewno zapamiętam z tym ręcznym
 
dzięki Panowie za info! najlepsza była żona, jak poczuła owy cudny zapach zaczeła mi cisnąć że juz mi się auto rozsypuje i że ona mowiła że tak będzie bo to AR... ehh te kobiety i ich teorie:)
 
U mnie jak poprzednio miałem Fiata to też linki marzły. Myślę że problem w tym, że one są odkryte zupełnie. Nie wiem jak w 159... Ogólnie tam gdzie jest łącznik gdzie zapięte są linki od hamulców z główną linką tą co idzie z kabiny nie ma żadnej osłony pod autem w 156. Ciekawe czy jakby to zasłonić to problem by zniknął??? No i słabiutkie są sprężyny które te linki odciągają.
 
U mnie jak poprzednio miałem Fiata to też linki marzły. Myślę że problem w tym, że one są odkryte zupełnie. Nie wiem jak w 159... Ogólnie tam gdzie jest łącznik gdzie zapięte są linki od hamulców z główną linką tą co idzie z kabiny nie ma żadnej osłony pod autem w 156. Ciekawe czy jakby to zasłonić to problem by zniknął??? No i słabiutkie są sprężyny które te linki odciągają.
Wydaje mi się, że linki zamarzają raczej przy zaciskach tam się woda dostaje przez słabe uszczelnienie. No ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo…:p
 
Ja gumkę/harmonijkę przy końcu linki wypełniłem smarem grafitowym dla lepszej szczelności. Robiłem to 3 lata temu po zakupie auta i na razie odpukać.

---------- Post added at 19:19 ---------- Previous post was at 19:15 ----------

dzięki Panowie za info! najlepsza była żona, jak poczuła owy cudny zapach zaczeła mi cisnąć że juz mi się auto rozsypuje i że ona mowiła że tak będzie bo to AR... ehh te kobiety i ich teorie:)

To dobrze, że nie masz passata B6 z elektrycznym ręcznym. Tam są dopiero jaja na mrozie tego kalibru. Moja żona też często narzeka... wysiadając z aut innych marek. Wirus alfa już ją dopadł dawno temu choć przebieg choroby jest bardzo lekki:)
 
No ja tych gumek praktycznie nie mam więc nie narzekam. :) A jak postoi w garażu to odmarza i jest git. teraz już nie marznie bo nie ma wody na ulicy. :) A linki mam do wymiany. Jakoś nie mogę się zabrać za to. Muszę trochę przerwy zrobić po wymianach zawieszenia. :)
 
ja się jutro rozkręcam-w sensie do mechanika ją daje, rozrząd,pompa, świece, linka, taki plan a co wyjdzie na miejscu to się jeszcze okaże:)heh
 
Amortyzatory
Powrót
Góra