• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[159] KUPNO 159 2.4 210km

czasem mija się to z tym co w instrukcji

Bo w instrukcji podawana jest masa pojazdu gotowego do drogi ze zbiornikiem paliwa napełnionym w 70%. To chyba norma DIN. Norma EU każe podawać masę pojazdu z uwzględnieniem kierowcy (75 kg) (z tego powodu, nominalnie BMW E90 2.0d jest cięższe od Alfy 159, ale w przypadku BMW masa liczona jest z kierowcą, a w przypadku AR bez). W każdym przypadku, masa własna nie zawiera wyposażenia dodatkowego - i stąd pewnie rozbieżności. 1.9 JTDm w wersji podstawowej toczył się na 16" stalówkach. Już wyposażenie w 17" aluminiowe felgi dodaje podobno 20 kg. Wymiana standardowego zestawu naprawczego na dojazdówkę to kolejne kilkanaście kilo. Wersje podstawowe nie miały np. świateł przeciwmgielnych, elektrycznych szyb tylnych, klimatyzacji automatycznej, nawiewów na tylne siedzenia, podłokietnika tylnej kanapy, trzeciego zagłówka czy składanego oparcia tylnej kanapy. Swoje ważyć też muszą elektrycznie regulowane fotele, otwierany dach czy zestaw nagłośnienia BOSE.
Ale to dotyczy każdego pojazdu.

Pocieszać się można za to tym, że np. wartości przyspieszeń od 0-100 km/h w przypadku włoskich aut są zawyżone. 2.0 JTDm 170 KM osiąga setkę, zgodnie z instrukcją, po czasie 8,8 sekundy. W praktyce to około 8,5 sekundy. Natomiast Niemcy zaniżają. BMW E90 320d (177 KM) fabrycznie osiąga setkę po 7,9 s, a rzeczywiście po około 8,2.
 
150 KM jeździ przyzwoicie, jeśli będzie mało to zrobisz chip tuning i wtedy na pewno będziesz zadowolony. Koszty utrzymania też będą niższe niż 2.4.
 
macie może jakieś godne obejrzenia propozycje ?

- - - Updated - - -

Jeszcze jedno ktoś tutaj może jest z Śląska tak co by ewentualnie ( oczywiście nie za darmo) przejechać się ze mą by sprawdzić ewentualne auto?
 
macie może jakieś godne obejrzenia propozycje ?

- - - Updated - - -

Jeszcze jedno ktoś tutaj może jest z Śląska tak co by ewentualnie ( oczywiście nie za darmo) przejechać się ze mą by sprawdzić ewentualne auto?

Jak byś poszukiwał w kwocie ca 30 tys mógł bym polecić moją :)
 
I tu pytanie czemu sprzedajesz? :)

Sprzedaje tylko dlatego, że mam okazję kupić od znajomego Giuliette Tbi Qv bo nie długo odbiera Giulie i będzie sprzedawał a zawsze miałem na nią chęć:) Jest to jedyny powód sprzedaży, moja 159 nie jest ulepem czy coś podobnego dlatego nie mam ciśnienia na sprzedaż, stąd też cena...:) Po prostu jak znajdzie się jakiś zainteresowany to sprzedam i zakupie Giuliette a jak nie to zostanę przy 159 :)
 
Swoją drogą 159, o której pisałeś na początku tego tematu nie jest z 2008 roku, tylko co najwyżej z 7, i to na pewno nie z końca roku. Auto jest przed liftem. Pewnie pierwsza rejestracja była w 2008.
Brakuje emblematów GIUGIARO Design na przednich błotnikach, ktoś szarpał się z wykładziną pod deską rozdzielczą po stronie pasażera
 
Sprzedaje tylko dlatego, że mam okazję kupić od znajomego Giuliette Tbi Qv bo nie długo odbiera Giulie i będzie sprzedawał a zawsze miałem na nią chęć:) Jest to jedyny powód sprzedaży, moja 159 nie jest ulepem czy coś podobnego dlatego nie mam ciśnienia na sprzedaż, stąd też cena...:) Po prostu jak znajdzie się jakiś zainteresowany to sprzedam i zakupie Giuliette a jak nie to zostanę przy 159 :)

przemyślę twoja propozycje i jeśli będzie jeszcze aktualna to się odezwę


Swoją drogą 159, o której pisałeś na początku tego tematu nie jest z 2008 roku, tylko co najwyżej z 7, i to na pewno nie z końca roku. Auto jest przed liftem. Pewnie pierwsza rejestracja była w 2008.
Brakuje emblematów GIUGIARO Design na przednich błotnikach, ktoś szarpał się z wykładziną pod deską rozdzielczą po stronie pasażera

Właśnie o takie uwagi z ust doświadczonych ludzi mi chodziło :) wielkie dzięki
 
W związku z tym co kolega Pływak na początku napisał to jak się kupi zaniedbaną 2.4 to i kilka tyś. złotówek może nie wystarczyć :D . I tych myślę też by się trochę znalazło. Ja osobiście cofając się o rok do tyłu to teraz mocniej bym się zastanowił nad 1.9. [notranslate]Alfa[/notranslate] 2.4 jest naprawdę super ale w kiepskim stanie pochłonie worek kasy na doprowadzenie do fajnego stanu. Ja osobiście polecam 2.4 nawet drożej ale z pewnych rąk. No i tylko ludziom co robią dłuższe dystanse niż średnio 5km do roboty i spowrotem. Pozdrawiam
 
W związku z tym co kolega Pływak na początku napisał to jak się kupi zaniedbaną 2.4 to i kilka tyś. złotówek może nie wystarczyć :D . I tych myślę też by się trochę znalazło. Ja osobiście cofając się o rok do tyłu to teraz mocniej bym się zastanowił nad 1.9. [notranslate]Alfa[/notranslate] 2.4 jest naprawdę super ale w kiepskim stanie pochłonie worek kasy na doprowadzenie do fajnego stanu. Ja osobiście polecam 2.4 nawet drożej ale z pewnych rąk. No i tylko ludziom co robią dłuższe dystanse niż średnio 5km do roboty i spowrotem. Pozdrawiam

Czyli czytając między wierszami Twoja to ...wtopa.

Długie dystanse powiadasz....ja w zeszłym miesiącu zaliczyłem trasę 4000 km po Europie , robiąc 1000 km dziennie. Jazda Alfą to przyjemność i ....stres jednocześnie. Nigdy tak się nie bałem , że coś się urwie, pęknie głowica, wywali panewkę, rozwali alternator itp jak podczas tej podróży. Nigdy więcej nie odjadę dalej niż 300 km od domu.
 
Strach z garażu tym 2.4 wyjeżdżać...
 
Ja swojej nawet w garażu nie trzymam. Zawsze to dwa manewry mniej obciążające mechanikę....
 
Miałem na myśli, że 2.4 jest idealny właśnie na długie dystanse, ekstra komfortowy i jazda w trasie tym autem to czysta przyjemność a i w mieście też super, ale zarazem jest mało ekonomiczny na krótkich w porównaniu do 1.9 bo mi pali na krótkich 10-13 zależnie od stylu jazdy. Po trasie wychodzi wręcz ekstra oszczędnie jak na te możliwości. Dla tego napisałem , że polecam szczególnie osobom jeżdżącym na dłuższych trasach. A ja bym się zastanowił w moim przypadku nad 1.9 bo do pracy mam 10km i mało jeżdżę ostatnio i pewnie w roku mi wyjdzie z 16k km. Co do mojej sztuki to faktycznie idealnie nie trafiłem ale ogarnąłem co trzeba na początku a teraz się cieszę i będę powoli doprowadzał do ideału bo mnie ciężko zadowolić pod tym względem :). A wracając do kosztów eksploatacji jest różnica duża. I tyle z moich doświadczeń przez rok użytkowania 2.4. Pozdrawiam
 
Strach z garażu tym 2.4 wyjeżdżać...

Spoko większość posiadaczy używany dizelków jeździ nimi niewiele dalej niż przed garaż, a kupili bo przecież "mao palom" wiec teoretycznie te wyjazdy przed garaż bedą tanie... z naciskiem na teoretycznie ;)


Czyli czytając między wierszami Twoja to ...wtopa.

Wiem, że polska to taki dziwny kraj gdzie ludzie od 10 letnich aut oczekiwali by stanu igła i najlepiej gwarancji, a wszystko w co po zakupie trzeba będzie włożyć kilka tysięcy to wg nich wtopa ale tym jednak zamiast 10 letniego auta klasy premium polecam nowe tipo czy inna fabie z salonu. W 2.4 wystarczy, ze trzeba będzie zmienić dwumas oraz sprzęgło i już prawie 4K zł poszło co przy cenach niektórych 159 daje 20% wartości auta. Pewnie wymiana rzeczy eksploatacyjnych jak przeniesienie napędu tez wtopa bo wszakże od auta za całe 20 tysięcy ciężko uciułanych banknotów emitowanych przez narodowy bank polski, którego poprzednim właścicielem był emerytowany lekarz z Niemiec i do końca serwisowanego w ASO wymagałoby by się zero wkładu finansowego przez kolejne 10 lat po zakupie... ;)

2.4 to świetny silnik do 159 z tym, ze nawet kupując mega zadbany egzemplarz trzeba liczyć, ze coś się kiedyś posypie. Nawet ja mając moim zdaniem zadbane auto nie jestem w stanie przewidzieć czy coś nie padnie ot zaleta posiadania 10 letniego auta tej klasy, z tym, że mnie to kompletnie nie stresuje bo kupiłem Brerę świadomie i jak coś padnie to bez lamentu i nagrywanie filmików na jutubach po prostu to naprawię.
 
Ostatnia edycja:
No i właśnie to miałem na myśli mówiąc o kosztach eksploatacji. Można się zawieść jak się nie ma świadomości ile pewne części kosztują. To że w 10 letnie auto po kupnie trzeba zainwestować to logiczne. Ja się uparłem na q4 a diesla bo mam niedrogo dobre paliwo. Teraz wiem że q4 w miejscu w którym mieszkam jest średnio niezbędny:D . A np. TBI pali podobnie co mi 2.4 tylko frajdy pewnie więcej bo raz że co benzine to benzine a dwa to 2.4 w q4 waży tyle co wóz z węglem ale zrozumiałem to dopiero teraz :D . Wcześniej śmigałem małymi autami.
 
Ja dodam od siebie, że użytkuję 2.0 JTDm i przy zarobkach miesięcznych pięciocyfrowych, utrzymanie tego samochodu w stanie w takim jaki bym chciał, jednak odczuwam. U mnie w grę wchodzi jak na razie pakiet startowy dopiero + doprowadzenie do stanu fabrycznego po drutowaniu poprzedniego właściciela, więc koszty utrzymania są średnio miarodajne. Zobaczymy co będzie po tym okresie. Ale nie wierzę, że jakiś student czy osoba zarabiająca średnią krajową jest w stanie utrzymać ten samochód w dobrym stanie. A mój egzemplarz to stan praktycznie idealny, kupiony za kwotę zawierającą się w górnych pułapach cen alf 159 na Allegro. To co dopiero "okazje" za 15 000 zł?
 
Ja dodam od siebie, że użytkuję 2.0 JTDm i przy zarobkach miesięcznych pięciocyfrowych, utrzymanie tego samochodu w stanie w takim jaki bym chciał, jednak odczuwam. U mnie w grę wchodzi jak na razie pakiet startowy dopiero + doprowadzenie do stanu fabrycznego po drutowaniu poprzedniego właściciela, więc koszty utrzymania są średnio miarodajne. Zobaczymy co będzie po tym okresie. Ale nie wierzę, że jakiś student czy osoba zarabiająca średnią krajową jest w stanie utrzymać ten samochód w dobrym stanie. A mój egzemplarz to stan praktycznie idealny, kupiony za kwotę zawierającą się w górnych pułapach cen alf 159 na Allegro. To co dopiero "okazje" za 15 000 zł?

czytasz czasem to co napiszesz ? co zdanie to przeczenie.
 
czytasz czasem to co napiszesz ?

A czego konkretnie nie rozumiesz?
1. Kupiłem samochód w stanie praktycznie idealnym, z górnej półki ogłoszeń na otomoto.
2. Mimo tego, że samochód jest praktycznie idealny, usunięcie drobnych pierdół i zaniedbań które zostały po poprzednim właścicielu + bieżące utrzymanie jest kosztowne.
3. Wynika z tego, że samochody tańsze, starsze i bardziej zaniedbane na pewno będą jeszcze droższe w utrzymaniu i doprowadzeniu do zadowalającego stanu (przynajmniej przez pierwsze kilka miesięcy).
4. Tyczy się to szczególnie wersji topowych.
5. To oznacza, że osoby zarabiające gorzej albo wyprują się całkowicie z oszczędności, albo będą musiały iść na kompromisy w czasie serwisu pojazdu.
 
Ja dodam od siebie, że użytkuję 2.0 JTDm i przy zarobkach miesięcznych pięciocyfrowych, utrzymanie tego samochodu w stanie w takim jaki bym chciał, jednak odczuwam. U mnie w grę wchodzi jak na razie pakiet startowy dopiero + doprowadzenie do stanu fabrycznego po drutowaniu poprzedniego właściciela, więc koszty utrzymania są średnio miarodajne. Zobaczymy co będzie po tym okresie. Ale nie wierzę, że jakiś student czy osoba zarabiająca średnią krajową jest w stanie utrzymać ten samochód w dobrym stanie. A mój egzemplarz to stan praktycznie idealny, kupiony za kwotę zawierającą się w górnych pułapach cen alf 159 na Allegro. To co dopiero "okazje" za 15 000 zł?

Kolego już nie przesadzaj, ja niestety nie mogę pochwalić się zarobkami miesięcznymi pieciocyfrowymi jak Ty ale jakoś posiadam 2.4 które de facto jest najdroższe w utrzymaniu i nie odmawiam sobie czegoś innego bo trzeba auto naprawić, a również jak można przeczytać w moim wątku wymieniam wszystko co trzeba i tylko zazwyczaj na producentów z górnej półki. Zamarzylem o 2.4 to sobie kupiłem i teraz jak trzeba coś wymienić to nie przeżywam ze trzeba wydać bo to był mój świadomy wybór...I nie strasz że 159 jest taka droga w częściach i utrzymaniu innych ponieważ znam auta innych marek gdzie na prawdę po zakup części niektórzy musieli by iść do ,,bociana'':)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra