• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Kosmetyka Alf - doradztwo,porady,Twój arsenał itd

Również ostatnio używam DG 111 fakt praca z tym woskiem nie jest trudna, dobrze się nakłada, jest też bardzo wydajny, ale niestety jego trwałość jest bardzo słaba. Na wiosnę poszukam czegoś innego trwalszego. Tu jeszcze zdjęcie z prac DG 111.
attachment.php
 

Załączniki

  • 2015-06-16 10.23.38.jpg
    2015-06-16 10.23.38.jpg
    111.9 KB · Wyświetleń: 406
Z tą trwałością Duraglosów to ja też po pierwszych nałożeniach byłem rozczarowany. Wg mnie wymagają naprawdę ciepłej i suchej blachy auta do aplikacji i odstania w tym cieple później . I bardzo dobrego oczyszczenia przed nałożeniem. Później aquawax i jest odpornie, fajnie i b. mało pracy.
Co do tego # 104 to jednak tego typu woski/sealany odrzuciłem - łatwo zabrudzić, nanieść jakiegoś syfu brudnym aplikatorem . Produkty w butelkach tego ryzyka nie mają. Co ma mieć 104 czego nie ma 105 na przykład?
 
Z tą trwałością Duraglosów to ja też po pierwszych nałożeniach byłem rozczarowany. Wg mnie wymagają naprawdę ciepłej i suchej blachy auta do aplikacji i odstania w tym cieple później . I bardzo dobrego oczyszczenia przed nałożeniem. Później aquawax i jest odpornie, fajnie i b. mało pracy.
Co do tego # 104 to jednak tego typu woski/sealany odrzuciłem - łatwo zabrudzić, nanieść jakiegoś syfu brudnym aplikatorem . Produkty w butelkach tego ryzyka nie mają. Co ma mieć 104 czego nie ma 105 na przykład?
Z aquawaxem to chyba jest obecnie ten problem, że jest niedostępny...
 
Fakt, właśnie na zastępstwo kupiłem zaproponowany przez WaxParadise Optimum Instant Detailer, i miałem użyć ale pogoda szyki popsuła, może jak się ociepli trochę. Albo jakiś jeden panel umyję w garażu i psiknę.
Z opisu wynika że podobny będzie , w sensie że na mokrą powierzchnię po myciu psikamy i wycieramy i ma podwyższać trwałość, dawać połyck i odpychać kurz:
http://www.optimumcarcare.com/oidet.php?li=4

@ mattom : nic przeciw twardym nie mam jako takim w sensie formy :) nawet takie bardziej "rasowe"
:) Jednak po kilku puszkach (Megs #16, Megs NXT, jakiś marketowy Formuła i Nattys Red) - zawsze to co na dnie jakieś tam zanieczyszczenia miało. W płynnym to nie grozi. Po drugie szybciej się z mi z płynnymi pracuje jakoś. Płynne gęste jeśli jeszcze jakieś właściwości czyszcząco/ścierne mają to można maszyną nakładać, to też czas zaoszczędza i skuteczność podnosi. Co do ceny, to taki #105 jako opakowanie może i droższy niż opakowanie 104, ale do samego końca czysty będzie, bez większego uważania, a z twardym trzeba być bardziej dokładnym w czyszczeniu przed woskiem, no i uważać żeby nie upadł itp. Nie wiem, mi zawsze na aplikatorze mimo myć, glinek itd , zawsze jakieś tam brudy się przyczepią i nanosiłem to do puszki z twardym nabierając go.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem, mi zawsze na aplikatorze mimo myć, glinek itd , zawsze jakieś tam brudy się przyczepią i nanosiłem to do puszki z twardym nabierając go.
Praktyka praktyka i jeszcze raz praktyka, sam widzę po sobie, że kiedyś też miałem z tym problemy, czyli brud na aplikatorze itd. obecnie nauczyłem się na tyle obsługiwać auto pod względem kosmetyków, ze aplikator jest czyściutki, a niestety doświadczenia z płynnymi mam takie, że zawsze zostają mi jakieś zacieki itd. No i jakoś mnie nie przekonują woski w płynie, dlatego zupełnie odpadają.
Podjadę do chłopaków z ANB - pomacam, coś wybiorę ;) jak się nie zdecyduje na jeden to wezmę kilka samplerów i coś na bank będzie pasować.
 
Oj, życia by nie starczyło żeby wszystko praktykować do ideału i wypróbowywać :) polecam każdemu drogę duraglossów bo jest po prostu świetna w sensie oszczędności czasu i energii w stosunku do efektów, nic więcej w na co dzień używanym aucie nie trzeba. Zacieki nie istnieją.
Pewnie i innych firm odpowiedniki istnieją, ale po co w nieskończoność szukać, lepiej jeździć ;)
 
MD jest trudny w wypracowaniu tylko przy większej wilgotności. Poza tym swietny qd

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
 
Sprawilem sobie fibre od Meg's moze będzie lepiej docierać

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
 
Daj znać czy lepiej, bo ja mam takie zwykłe do 10 zł i nie wiem czy nie zmienić jej na cos lepszego
 
Jestem trochę z niższej kasty ale po znajomości proszę o opinię :)
Mam Bravo w kolorze Nero Provocatore. Dzisiaj zapodałem w kolejności: aktywna piana - płukanie pod ciśnieniem - mycie na 2 wiadra ADBL Shampoo - płukanie - wytarcie do sucha - Duragloss Polishing Bonding Agent #601 - Duragloss Track Racing Polish Ultradeep "Wet Look" - polerowanie.
I teraz moja rozterka.... Jak dalej dbać o lakier? Myć głównie będę na samoobsługowej, bezdotykowej. Czy tylko aktywna piana i opłukiwanie, czy może jeszcze wosk i ewentualnie nabłyszczanie? Czy jeszcze inny układ?
Pozdrawiam
 
Miałem bravo w takim kolorze. Tylko kwarc załatwi temat - aktywna piana jest zabójcza dla wosku- możesz próbować colli 476 lub megsa #16 ale na myjni nigdy nie wiesz jaka jest to piana i jakie jej stężenie. Efekt będzie taki że po kilku myciach nie będzie z wosku śladu.
 
CuoreRosso : te środki Duraglossa (Track Claw akurat nie próbowałem, ale pewnie podobny do #105 na przykład). Więc ta kombinacja #601 + #cośtam (typu 105, 101 i pewnike Track Claw) jest naprawdę trwała.
Na myjni ręcznej proszkowej (to proszkowa a nie aktywna piana raczej?) pierwsze jedno dwa mycia to samą wodą możesz, powinno pięknie spływać, może i więcej myć w zależności od brudu.
Później proszek + spłukiwanie demineralizowną. Żadnego wosku z myjni. Ona i tak nie domyje idealnie. Więc dobrze jakbyś raz na jakiś czas ręcznie na 2 wiadra umył a na koniec na mokry lakier psiknął Duragloss'a Aquawax przed wytarciem. I nie trzeba żadnych kwarcy itd.
Warunkiem jest to że nie nakładałeś tych Duraglossów w temperaturach jak teraz na zewnątrz. Mi nakładane przy 15scC bardzo krótko trzymały. Trzeba dla nich ciepła (piszą że 10st C ale mi najlepiej trzymają jak 20sc C jest przynajmniej i jak auto w tej temp postoi z dobę wcześniej (nie zaraz po wjechaniu do garażu z zimna) .
 
Niestety nakładałem przy 13 stopniach na zewnątrz :(. Wiedziałem o magicznej granicy 10 stopni i myślałem, że będzie git. Polatam z tym co nałożyłem jeszcze kilka tygodni, znajdę jakiś ciepły garaż, porządnie umyję i zapodam #601 i .......... pewnie kupię jakiegoś innego duraglossa na polimerach, bo koleś z Wax Paradise stwierdził, że jednak Track Claw jest fajowy, ale nie do końca na zimę :(. A jednak kwarc sobie odpuszczę. Jakby już, to poszedłbym w ceramikę. Ale strasznie dużo $$$ za to liczą.
 
Na razie zostaw jak jest, a nuż wystarczyło te 13 C ?:)
Jak masz możliwość ręcznego mycia co jakiś czas to tego Aquawax'a stostuj, i na pewno nie będzie tak źle z tym Track Claw.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra