[159] Korozja podwozia

  • Autor wątku Autor wątku Indy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jak już to Fertan (mogłem pomylić jedną literę) zachęcam zagladnąć do Automobilisty (samochody zabytkowe) a tam maja do czynienia z naprawdę "niezłą" korozja
 
Jesli dobrze nie odczyscimy powierzchni to i srodek cud nie zdziala, a jak odczyscimy to i hammerite bedzie dobry. Tylko ze wszystkiego nie da sie odczyscic wiec zostaje tylko uspokoic sumienie:-)
Pozdrawiam

Wysyłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk 2
 
Ostatnia edycja:
Witam

U mnie ruda atakuje również podwozie.
Moja 159 jest krajowa i chyba nasza sól jest agresywna.
Mam Doblo służbowe 2-letnie i spód wygląda podobnie.
Widać włosi opanowali temat korozji blach a o reszcie zapomnieli.
Trochę farby i temat załatwiony.

Pozdrawiam
 
ciekawe na czym opierasz swe wywody:)?

Z praktyki a nie z teorii. Dla mie osobiście Brunox za słabo penetruje i w wypieraniu wilgoci jest słaby. Uważam że CortaninF jest lepszym środkiem. Mżesz się z tym niezgadzać ale taka jest moja ocena obu produktów.
 
Rozumiem ze dajesz farbe na cortanin?

Wysyłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk 2
 
Panowie możecie polecić jakiś środek do konserwacji podwozia (jakieś lepiki, baranki czy coś) i coś do profili zamkniętych ? Moja bella od spodu wygląda na razie bardzo zdrowo i nie ma się do czego przyczepić, jednak chciałbym przed zimą ją zabezpieczyć bo jak wynika z opinii długo ten stan się pewnie nie utrzyma :)
 
Tomasz, zmywasz cortanin po nałożeniu pędzlem? Po zmyciu nakładasz podkład antykorozyjny i malujesz?
 
Aro. Najpierw jest mycie podwozia. Potem autko schnie. jeśli masz coś mocno skorodowane to i wydrapać je trzeba. Po wyschnięciu miejsca które mi się "nie podobają " maluję Cortaninem. Czekam aż wyschnie(czasami i 24 h lub dłużej). Po wyschnięciu miejsca pomalowane zmieniają kolor na brązaowy, czarny, rudy. Poprawiam jeszcze raz Cortaninem (wysycha) i maluję następnie środkiem antykorozyjnym ( jutro Ci napiszę jaka nazwa bo nie pamiętam- muszę zajrzeć do garażu). Ten akurat schnie dosłownie za pędzlem (kolor szaro-biały). Na sam koniec powłoka "gumowa" w sprayu w moim przypadku "Bolix" pokrycie x2. Pozostaje powłoka czarna, która chroni przed wodą, solą, piaskiem, kamykami i nie rozpuszcza się pod wpływem wysokiej temperatury.
 
Wiosny mineły już dwie. Nie wiem o czy miał bym sie przekonać, ale jesli kolega się o czymś faktycznie przekonał to niech podzieli się z innymi na tym forum bo po to ono jest.

Cortaninem malowałem duze fiaty,maluchy ,polonezy i gnily dalej w tempie podobnym jak po pomalowaniu wodą.2 warstwy brunoxu,pomalowane żywica epoxydową jakos dały rade przez zime przy ostatnim poldku.Niewiele rudej wylazło.Moze to też wina tego,że te auta gnija juz na zdjęciu,czy w katalogu :)
 
Aro. Sprawdziłem i ten drugi środek który używałem to podkład epoksydowy (dwuskładnikowy- trzeba samemu wymieszać w proporcjach podanych na opakowaniu). Ważne jest to, że jest on środkiem silnie penetrującym i można go kłaśc nawet bezpośrednio na zardzewiałe elementy/punkty. Mogę pokusić się o stwierdzenie, że środek ten wręcz wżera się w rdzę. nNa koniec najważniejsze. Musisz się trochę znać się na chemii aby wiedzieć, czy użycie konkretnych różnych środków jeden na drugi nie zaszkodzi biorąc pod uwagę ich składniki, bo efekt będzie nie tyle co krótkotrwały co wręcz odwrotny. (patrz post powyżej).:)
 
Głównie mi chodziło o zmywanie cortaninu - bo jedni piszą, że należy inni że nie zmywają... ja po oczyszczeniu z luźnej rdzy chyba przejadę tylko podkładem reaktywnym, a na to podkład akrylowy i dopiero środki do zabezpieczenia podwozia.
 
Życzę powodzenia przy pracy. Tylko daj każdej warstwie wyschnąć. :)
 
Ja właśnie dzisiaj usuwałem rdzę i malowałem wahacz tylny lewy. Był cały rudy, farba odlazła z 90% powierzchni elementu (prawy odziwo OK).Wszystko odpadało grubymi płatami. Zdarałem ile się dało, potraktowałem odrdzewiaczem, a potem hamerszajs na to. Zaraz pewnie Adams napisze że za miesiąc nie bedzie śladu po hamerszajsie, ale rok temu malowałem całe przednie sanki bo były w podobnym stanie i farba się trzyma elegancko.
 
Jak wszystko bedzie gotowe nasikaj wosku w sanki dziury tam tez sa. Jak wygalo na zewnatrz tak moze byc w srodku sanek
Pozdro
 
Czy ktoś z kolegów zlecał zabezpieczenie antykorozyjne jakiemuś warsztatowi? Coś z profilami zamkniętymi ala Rust Check itp. Jak to wygląda w praktyce, ile kosztuje i na ile jest warte?
 
Majster. Zamiast pędzelka proponuję cienki mały wężyk (można taki o odpowiedniej długości, średnicy i sztywności kupić w jakimkolwiek akwarystycznym) do tego na koniec strzykawka ze środkiem i działasz dalej. :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra