Wróciłem i zamieszczam pliki z prób drogowych mam wrażenie, że wtryskiwacz nr 4 do wymiany. Gdy auto dochodzi do 4000 brakuje mocy odcina, mocno dymi ciśnienie doładowania spada. Takie trochę dziwne. Auto nie bierze oleju i super wkręca się na obroty największym problemem jest ten start i rzucanie jak by na jeden cylinder nie palił.
Jeśli chodzi o turbo. Nie wygląda na to aby można się było czegoś przyczepić. Problem jest z overboostem ale nie na tyle aby na niego zwalać winę, za wadliwe działanie silnika, a dokładnie o to, że dymi. Po prostu albo overboost jest lekko przybrudzony albo ten kto robił soft nie wiedział co się robi przy wycinaniu DPF-a.
Poniżej widać jak overboost faluje. To najczęściej efekt po wycięciu DPF i nie skorygowaniu N75

Potem są takie oto krzaki na doładowaniu:

Takie krzaki występują też na wykresie powietrza:
nie mniej da się z tym jeździć. Najwyżej będziesz miał na autostradzie efekt przyśpieszania i zwalniania (jakby sprzęgło ślizgało)
Ale to poniżej, to już nie jest takie wesołe. Wygląda na to, że czwarty się przyciera, a reszta idzie na minus aby wyrównać to co robi czwarty.
Teraz kwestia jest czy jest to faktycznie tylko problem przycieraniu wtrysku, czy problem silnika (a dokładnie cylindra). Konieczne by było zamienienie wtrysków miejscami np. 3 i 4 i zrobienie logu, czy zła korekta poszła za wtryskiem. Jeśli poszła, to winny jest wtrysk i być może pomoże mu zwiększenie smarowności ON przez dodanie 2T. Jeśli korekta nie pójdzie za wtryskiem, to jest gorsza sprawa. Uszczelka pod głowicą, głowica, tłok, pierścień lub zawory.
Mam teraz nadzieję, że jestem złym prorokiem i źle łączę fakty, że ten biały dymek to efekt złej kompresji na czwartym cylindrze.
Więc jeśli to nie wtrysk, to zrób pomiar kompresji na cylindrze.
P.S. Kto ci robił soft ?