kontrolka akumulatora

Jarek`

Nowy
Rejestracja
Maj 12, 2009
Postów
507
Lokalizacja
Wrocław
Auto
159sw 1.9 8v
Witam,
Dzisiaj zaświeciła mi się kontrolka ładowania i nie chce zgasnąć.

Odpaliłem FESa i wychodzi że:
Na włączonym zapłonie napięcie pokazuje ok 12.6 V
Na odpalonym silniku bez obciążenia świateł itp. : 13,7 V
Na odpalonym silniku + światła + radio + nawiew: 13,55- 13,6 V
Dodam, że akumulator już kilka lat ma.
Gdzie szukać przyczyny świecącej kontrolki?
 
Witam,
Dzisiaj zaświeciła mi się kontrolka ładowania i nie chce zgasnąć.

Odpaliłem FESa i wychodzi że:
Na włączonym zapłonie napięcie pokazuje ok 12.6 V
Na odpalonym silniku bez obciążenia świateł itp. : 13,7 V
Na odpalonym silniku + światła + radio + nawiew: 13,55- 13,6 V
Dodam, że akumulator już kilka lat ma.
Gdzie szukać przyczyny świecącej kontrolki?

Ładowanie alternatora padło. Dłuższa jazda w takim stanie spowoduje choinkę na konsoli i rozwalenie akumulatora na amen.
 
Może padł regulator napięcia w alterze, czy szczotki;p Przyznam, że nie wiem jak to dokładnie tam rozwiązane czy są szczotki oddzielnie i regler, czy jest to wszystko razem ale jak jesteś pewny, że wszystkie połączenia wszędzie są ok to sprawdziłbym to.
 
Może padł regulator napięcia w alterze, czy szczotki;p Przyznam, że nie wiem jak to dokładnie tam rozwiązane czy są szczotki oddzielnie i regler, czy jest to wszystko razem ale jak jesteś pewny, że wszystkie połączenia wszędzie są ok to sprawdziłbym to.
Posprawdzam jeszcze raz wszystko co dam radę, przeczyszcze i poprawie klemy. I tak w PN miałem odstawić auto na warsztat, to przy okazji trzeba będzie altka zrobić :/ cholera a dopiero póltora mca temu został założony( używka), bo w poprzednim zwoje poszły i wogóle nie ładował...
 
Ladowanie 13,5 jest akceptowalne i na pewno nie od tego powinna kontrolka sie palic.
 
Dokładnie. ładowanie jest ok i nie to jest przyczyną. Ale nie przychodzi mi do głowy pomysł gdzie jest problem.
 
Może i teoretycznie tak. Ale ja nigdy takiego auta nie miałem :sarcastic: wszystkie jak sięgam pamięcią miały właśnie 13,7V i zawsze było ok. Nigdy nie świeciła się kontrolka ani nie było problemów z akumulatorem (a miałem nawet z 5 lat i pewnie jeżdżą dalej).
To czy będzie 13,7 czy 14V to może zależeć od obrotów, rodzaju regulatora i innych parametrów układu. Ale pisanie że 13,5-13,7V to za słabe ładowanie to jest błąd. A już na 100% od tego kontrolka Ci się nie zapali
 
Ostatnia edycja:
Może i teoretycznie tak. Ale ja nigdy takiego auta nie miałem :sarcastic: wszystkie jak sięgam pamięcią miały właśnie 13,7V i zawsze było ok. Nigdy nie świeciła się kontrolka ani nie było problemów z akumulatorem (a miałem nawet z 5 lat i pewnie jeżdżą dalej).
To czy będzie 13,7 czy 14V to może zależeć od obrotów, rodzaju regulatora i innych parametrów układu. Ale pisanie że 13,5-13,7V to za słabe ładowanie to jest błąd. A już na 100% od tego kontrolka Ci się nie zapali

Marku kontrola to objaw awarii więc tak czy siak altek do przeglądu, w pełni sprawny układ nie wychodzi poza ramy ładowania 14.2 - 14.4:)
 
Może i teoretycznie tak. Ale ja nigdy takiego auta nie miałem :sarcastic: wszystkie jak sięgam pamięcią miały właśnie 13,7V i zawsze było ok. Nigdy nie świeciła się kontrolka ani nie było problemów z akumulatorem (a miałem nawet z 5 lat i pewnie jeżdżą dalej).
To czy będzie 13,7 czy 14V to może zależeć od obrotów, rodzaju regulatora i innych parametrów układu. Ale pisanie że 13,5-13,7V to za słabe ładowanie to jest błąd. A już na 100% od tego kontrolka Ci się nie zapali
Właśnie o to chodzi, że od kiedy ten altek mam założony to pokazuje 13,55-13,7V i do tej pory żadna kontrolka nie świeciła.
 
Sprawdź prąd wzbudzenia alternatora. Możliwe że gdzieś śniedź sie wkradła. Tym bardziej, że mamy teraz bardzo wilgotno. Problemy z niskim prądem wzbudnym mogą objawiać się świecącą kontrolką mimo, że altek coś tam ładuje.
 
Ris, z tego co ja czytałem to nie każdy układ prostowniczy musi się legitymować napięciem ładowania ponad 14V. Zwłaszcza w dość leciwych autach. A kontrolka ładowania nigdy się nie zapala przy spadku rzędu dziesiątych wolta od nominału.
 
Ris, z tego co ja czytałem to nie każdy układ prostowniczy musi się legitymować napięciem ładowania ponad 14V. Zwłaszcza w dość leciwych autach. A kontrolka ładowania nigdy się nie zapala przy spadku rzędu dziesiątych wolta od nominału.

Marku ja napisałem o książkowych parametrach, a kontrolka oczywiście nie zapali się jak napisałes przy małym spadku ale kontrolka to objaw, że trzeba się zainteresować o co kaman. Czasem wystarczy kabel prądowy alternatora ten grubszy odpiąc mocowanie i wyczyścić a czasem trzeba mu (altkowi )zapodać remont lub wymianę w zależności od kosztów.
 
Sprawdź prąd wzbudzenia alternatora. Możliwe że gdzieś śniedź sie wkradła. Tym bardziej, że mamy teraz bardzo wilgotno. Problemy z niskim prądem wzbudnym mogą objawiać się świecącą kontrolką mimo, że altek coś tam ładuje.


J.W. Sprawdź prąd wzbudzenia alternatora.
 
To zapraszam z miernikiem do mnie. Zregenerowany altek i nowy aku i prad miedzy 13,5-13,7.
To nie prąd tylko napięcie a to dwie różne sprawy. O ile napięcie sobie możesz zmierzyć multimetrem to prądu już nie. Polecał bym kol. Jarek' sprawdzenie przewodów, złączek i wszelkich połączeń , szczególnie połączeń kabli masowych. Jeśli to będzie ok to w drugiej kolejności szczotki - regulator lub ubita któraś dioda prostownicza w altku może być
 
Ostatnia edycja:
Ale to mu nie jest potrzebne. Zmierzy prąd poboru :)
 
Ale tu jest problem z ładowaniem a nie poborem . Może sobie zmierzyć najwyżej prąd poboru żarówek ;) multimetr ma 10 a lepszy 20A. Prąd ładowania to kilkaset A. Ja pisałem że nie zmierzy jakby chciał mierzyć prąd , ale to dlatego że kolega pomylił prąd ładowania z napięciem ładowania :) Napięcie ma nie najgorsze a skoro mu świeci kontrolka to może dlatego że alternator prądowo mu nie wyrabia
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra