• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] kolektor ssący JTDM - kompleksowo

hi. jahu. trochę przesadzasz. generalnie kupujesz auto 10 letnie i jest ok. po około 200 coś zaczyna się dziać. to nie mów proszę że auta jeszcze na gwarancji chodziły tylko 3 lata. jeszcze nie widziłem żeby ktoś takie miał problemy. poza tym vectra ten sam silnik i co te same rozwiązanie. i na skalę światową nikt i kupi tych aut. general motor też wtopił?? z tymi 3 ma latami nie przesadzaj na nowym. tym bardziej że już pisałeś o tym. rozumiem że regenerowany tak może wyglądać ale nowe. nie po trzech latach, chyba że przebieg naprawdę leciwy.

Nowy oryginalny kolektor po 80-100 kkm już jest delikatnie nieszczelny, mam gdzieś foto takiego kolektora z Brery z przebiegiem w okolicy 65 kkm i nie wygląda to dobrze, u mrugala przy niecałych 100 też nie wyglądał dobrze (choć lepiej niż ten co mam teraz). 80 kkm to dla mnie 3 lata. Dodatkowo w 2.4 nawet dobrze wyglądający kolektor może powodować dziwne falowania po uruchomieniu silnika, kopcenie i nierówne obroty (po wywaleniu klap problem znika, to nie jest jeden przypadek tylko sprawa zauważona w kilkunastu egzemplarzach 2.4). Mój oryginalny kolektor po 150 kkm był bardzo słaby. Cała oś klap wirowych chodziła na boki i do góry o około 2 mm. To jest generalnie olbrzymia dziura. Przepaść. Nie wiem jakby to miało dożyć do 200 kkm.

Każdy robi jak chce – ja namawiam do usunięcia, bo straciłem już na przekładaniu kolektorów i kupnie regenerowanego jakieś 1000 zł (robocizna, zakupy, przesyłki...). Niepotrzebnie. Gdybym 2 lata temu wiedział to co wiem teraz to podczas wymiany rozrządu wyrzuciłbym klapy. Rachunek wynosiłby 100 zł, zamiast 1000 zł. Ty jesteś szczęściarzem i nie masz klap, a namawiasz ludzi to pozostawienia ich. Każdy zrobi to co uważa za właściwe.
 
Ostatnia edycja:
jasne. wyrzucić też można. nie mówię nie. Ja jestem albo wyrzucić albo nowy ale tylko alu.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
 
Powiedzcie mi jeszcze na czym polega to wyrzucenie klap. Wywala się je całkowicie łącznie z listwą i zaślepia się otwory?
Wymaga to ingerencji w soft żeby nie wywalało błędów?
 
Wycinasz po prostu cala oske z klapami wewnatrz kolektora a silniczek ktory steruje zostawiasz. Silniczek dalej dziala, ecu mysli ze dalej klapami steruje i wszystko jest gitara. Jezeli masz spory przebieg 150-200kkm to po wyrzuceniu klap roznica jest jakby ze 30 koni mocy doszlo i od groma niutonometrow, przynajmniej u mnie tak bylo. Pewnie duzy wplyw na to mialo tez czyszczenie kolektora, ktory byl juz prawie niedrozny...
 
dymo, na pewno czyszczenie kolektora i większe ciśnienia w dolocie i sterowaniu turbiną itd. jedna rzecz. której dymo nie powiedział. nie dokońca jak mówi że wyciąć. a co z otworami od mechanizu?? chyba tzeba zaspawać co?? więc wchodzi w grę spawanie aluminium.nie można zostawić tego mechanizmu.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

jahu i jak widać co napisałem odnośnie wypowiedzi dymo. trzeba zaspawać górny mechanizm.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
 
Trzeba zaspawać pięć dziur – cztery od góry i jedną od dołu. Dodatkowo warto splanować powierzchnię styku z głowicą.
 
Od i chyba powinien nastąpić koniec tematu :-)


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
 
Jaki koniec tematu, skoro jak zwykle są dwie różne odpowiedzi.
@sdero pisze o wyłączeniu silniczka i ingerencji w soft a Dymo pisze, że tego robić nie trzeba.
Czyli znowu wiemy, że nic nie wiemy.
 
Czy zaślepiacie otwory po klapach w plastykowym? Ktoś radził silikonem.
 
ja pierdziele mozena usunac silniczek z softu ale mozna go tez zostawic i bedzie sobie pracowal.Mozna i tak i tak zrobic i nic sie nie dzieje.Ja mam wywalone klapy i zostawiony nastawnik czyli silniczek i nic sie nie dzieje od 3 lat.Czego nie rozumiecie??
 
Jaki koniec tematu, skoro jak zwykle są dwie różne odpowiedzi.
@sdero pisze o wyłączeniu silniczka i ingerencji w soft a Dymo pisze, że tego robić nie trzeba.
Czyli znowu wiemy, że nic nie wiemy.

Można nic nie robić. Wtedy silnik od klap będzie działał, ale bez wpływu na cokolwiek. Bo nie będzie do silnika podłączonego mechanizmu klap (którego już po prostu nie będzie).
IMHO modyfikacja softu to raczej zbędny kaprys w tym wypadku.
 
No i o takie informacje chodziło.
Przedtem @sdero pisał o ewentualnych błędach w razie braku ingerencji w soft i niewypięciu silniczka.
Czarny_28 już teraz rozumiesz, ,, ja pierdziele''?
 
Pablo nie ma co kombinować z plastikowym. silikon zawze może wypść lub wpaść i po co to.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
 
To ja zapytam jeszcze osoby, które wywaliły u siebie klapy wirowe o zmiany jakie zaobserwowały w pracy silnika.
Czy nie dymi Wam auto bardziej? Czy podczas gaszenia nie ma większych szarpnięć silnika? Jak z dynamiką na niskich obrotach?
No i czy DPF się Wam szybciej nie zapycha?
 
syfon jakbys sledzil temat na biezaco albo przeczytal go w calosci to bys wszystko wiedzial ale nie lepiej zadac ponownie to samo pytanie. Podczas gaszenia nie ma zadnych szarpniec bo i dlaczego mialyby takie byc??Dynamika jest taka sama,napewno nie gorsza.Trzebaby nie wiem jakim znawca tematu byc zeby cokolwiek odczuc.DPF mi sie nie zapycha bo go nie mam. Tak na koniec diesel musi dymic, a napewno jesli nie ma DPFa to musi zadymic jak depniesz.
 
Podczas gaszenia nie ma zadnych szarpniec bo i dlaczego mialyby takie byc??
A bo czytam w necie informacje na temat funkcji klap wirowych i właśnie m.in niby po to są. Żeby minimalizować drgania gasnącego diesla poprzez odcięcie mu zasysanego powietrza. I żeby zwiększyć dynamikę na niskich obrotach.
Czarny_28;1442965 napisał:
.DPF mi sie nie zapycha bo go nie mam. Tak na koniec diesel musi dymic, a napewno jesli nie ma DPFa to musi zadymic jak depniesz.
Ja na razie DPF mam i choćbym jak się starał, to nigdy żadnego dymka nie udało mi się uzyskać.
Też mi się wydaje, ze na przyszłość u sibie jakby co to trzeba podejść do tematu kompleksowo. Zaślepić EGR, wywalić klapy i DPF. Na razie mi wszystko działa ale pytam jakby co.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra