• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] kolektor ssący JTDM - kompleksowo

Ja nie kwestionowałem twojej wiedzy, nie wiem gdzie to w moim poście przeczytałeś. Nie znam Cię to nie wiem jaką wiedzę fachową posiadasz. Nie podoba mi się za to że kwestionujesz wiedzę innych i to w dodatku niesłusznie. Zbyt wielu zadowolonych klientów cinka jest na tym forum więc daruj sobie. Nie byłeś u niego, nie znasz gościa, a wszystko o nim wiesz.
Jeśli chodzi o tego tajemniczego Cinka czyli firmę cisoft. Jest to człowiek znany na niejednym forum z radosnej twórczości, z jednego Saab'a z silnikiem TID o mocy 120KM jego hamownia w serii wypluwa 148KM po modyfikacji wychodzi cudowne 191KM http://pionart.pl/~cinek/CINSOFT/Saab120/artur_final.jpg
Oczywiście standardem tej firmy jest chwalenie się wykresami "Po modyfikacji" bez nałożonego wykresu przed modyfikacją, wśród szanujących się tunerów rozwiązanie nie do przyjęcia.
Na wykresie w podpisie widać że ten saab miał wcześniej modyfikacje w Vtechu na seryjnej sprężarce i dlatego pierwszy pomiar przed wymianą turbiny i remapem u cinka wyniósł 148KM, więc twoje oskarżenia wobec Cinka są bezpodstawne. Ponad to na jego stronie praktycznie wszystkie wykresy mają wyniki przed i po modyfikacji więc znowu mijasz się z prawdą.

Pytanie nie do mnie a do magika operującego hamownią. W sumie w swoim życiu odwiedziłem kilkanaście różnych hamowni i uwierzcie mi, że dla laika każda wygląda tak samo a w rzeczywistości każda ma tak ogromne możliwości modyfikacji wykresu, że w głowie się nie mieści, wystarczy np wpisać nieodpowiednia wartość ciśnienia atmosferycznego i już wychodzą cuda.
Pomiar na hamowni robiłem nie u Cinka a u Aligatora w Dynosofcie więc nie mieli żadnego powodu żeby kombinować coś z wykresami. Dla Ciebie każda hamownia to dupohamownia i nie przekona cię żaden wykres bo i tak go zakwestionujesz.

Mówi się, że benzyniak przyspiesza mocą a diesel momentem obrotowym, w silnikach JTD, Z19DTH, TID czy jak je tam zwał w przypadku działających klap maksymalny moment jest osiągany w granicach 2200-2500obr, przy niedziałających klapach jego wartość maksymalna pozostanie bez zmian, ale wykres przesunie się o mniej więcej 1000obr czyli max będzie w okolicach 3200-3700obr, niektórzy stwierdzą, że ten silnik ma tzw turbodziurę i nauczą się jeździć na wyższych obrotach czego znowu efektem będzie zwiększone o około litr spalanie.
Pomijając już mój wynik z hamowni, w którym nie ma śladu o tym co piszesz, czyli o słabym dole. To powiedz mi jak to możliwe że moje auto ładnie wyrywa do przodu już od samego dołu, spalanie mi nie wzrosło a DPF wypala się z taką samą częstotliwością jak wcześniej.
 
Ostatnia edycja:
Pomijając już mój wynik z hamowni, w którym nie ma śladu o tym co piszesz, czyli o słabym dole.

Podgrzała się atmosfera dyskusji:)

Wiele by się wyjaśniło gdybyś miał wykres porównawczy SWOJEGO samochodu z działającymi klapami.

A może ktoś kto ma dostęp do hamowni i zrobiłby następujące wykresy:
1.Silnik standard - z działającymi klapami i EGR
2.Wyłączony sterownik klap (wtyczka wypięta?), klapy w pozycji otwarte
3.Wyłączony sterownik klap(wtyczka wypięta?), klapy w pozycji zamknięte

Mam nadzieję że przy 2 i 3 silnik nie przejdzie w jakiś tryb awaryjny i wykresy będą wiarygodne - jak nie to trzeba znaleść inny sposób, albo chociaż przetestować to ze zdjętą listwą (tylko klapa na kolektorze nr 3 jest sterowana bezpośrednio, a 1, 2 i 4 ustawi się ręcznie)

Jakby ktoś do tego sprawdził opcję z wywalonym EGR to byłaby już pełnia szczęścia.
 
Sickboy, problem w tym, że ty nawet nie zdajesz sobie sprawy z wagi elementu który został wyrzucony, dla ciebie auto jeździ dobrze, pewnie gdybyś wyrzucił ze cztery śruby mocujące głowicę też by jeździło dobrze, problemy zaczną się później, ale sam wspomniałeś, że masz to gdzieś bo nie zamierzasz tym samochodem jeździć dłużej więc niech się martwi frajer, który się napali na ten samochód ;) Problem w tym, że ponad rok temu zdarzył mi się taki frajer, który kupił vectrę z wywalonymi i zaspawanymi klapkami, zdaje się był z Częstochowy, samochód praktycznie nie jechał, wszystko zarośnięte a przebieg wcale nie był jakiś kosmiczny. Okazało się, że chłopak kupił już tak pokombinowany samochód pojeździł kilka tygodni i zaczęły się cuda, oczywiście powrót do stanu poprzedniego wymagał już wymiany kolektora na nowy, nawet ja nie mogłem nic zdziałać bo trafienie z otworami idealnie z stare miejsca i rozwiercenie tego tak jak było fabrycznie było praktycznie niemożliwe, EGR udało się odratować DPF po wypalaniu serwisowym też przeżył.

Odczucie, że tobie jeździ się dobrze tłumaczę tylko i wyłącznie faktem, że po prostu nie masz pojęcia jak powinien zachowywać się samochód z w pełni sprawnymi klapkami, zapraszam do poczytania forum VKP co prawda wymaga to czasu w sumie już 44 strony, ale dowiesz się, że kombinacji robiliśmy sporo praktycznie na każdą stronę, zaczynało się od czyszczenia i zakładania listwy na uszczelkach później ja szedłem w bardziej kompleksowe rozwiązania, ale w międzyczasie były robione testy z całkowitym zamykaniem klapek, z ustawianiem na wpół otwartych i całkowicie otwartymi, to ostatnie symulowało twoje wywalenie klap, doświadczenia kilkunastu osób w przeciągu trzech lat dało jedną odpowiedź, klapy muszą pracować a jeśli chcieli byśmy je wywalić to musi się znaleźć na prawdę kumaty człowiek, który zmodyfikuje program sterujący w taki sposób żeby zoptymalizować dawki paliwa a gwarantuję, że odbyło by to się kosztem przebiegu krzywej oraz spalaniem.

spalanie mi nie wzrosło a DPF wypala się z taką samą częstotliwością jak wcześniej.
Sam sobie pośrednio odpowiadasz na pewne wątpliwości. Jeśli DPF wypala ci się z taką samą częstotliwością jak z uwalonymi klapami to znaczy, że syfi się co najmniej tak samo czyli za bardzo. Jeśli pali tyle samo to też źle bo praktycznie każdy kto wymienił kolektor na działający zauważa momentalnie spadek spalania o około 1 litr.


Na koniec. Stwierdzenie dupohamownia odnosi się nie do hamowni, która jest do dupy, tylko do subiektywnego odczucia pod dupą kierowcy podczas codziennej jazdy ;)
Przy okazji jeśli chodzi o hamownie rolkowe polecam dobre obciążeniówki a nie inercje, które występują w większości firm, dodatkowo dobra hamownia to dobra czyli mega ciężka rolka na dobrym łożyskowaniu, najlepsze możliwe wyniki uzyskiwaliśmy w Geko w Poznaniu.

A może ktoś kto ma dostęp do hamowni i zrobiłby następujące wykresy:
1.Silnik standard - z działającymi klapami i EGR
2.Wyłączony sterownik klap (wtyczka wypięta?), klapy w pozycji otwarte
3.Wyłączony sterownik klap(wtyczka wypięta?), klapy w pozycji zamknięte

Niestety odpięcie wtyczki ECU odczyta jako spalenie nastawnika i wprowadzi silnik w tryb awaryjny, można by ewentualnie bawić się w ściąganie łącznika między nastawnikiem a kolektorem, ale to zajmuje sporo czasu więc w sumie trzeba by sobie zarezerwować co najmniej pół dnia na hamowni. Jak już wcześniej wspominałem na forum VKP robiliśmy testy z każdą możliwą konfiguracją, teoretycznie najlepiej jeździło się na klapach otwartych w połowie, ale i tak miało się to nijak do w pełni sprawnych klapek.




Przy okazji dla niezorientowanych informacja, że klapy wirowe nie są jakimś nowoczesnym wynalazkiem fiata, praktycznie każdy nowoczesny diesel posiada ten element, u nas nie ma jeszcze tragedii, np w BMW uszkodzone klapki się łamią i wpadają do komory spalania powodując uszkodzenie silnika.
 
Ostatnia edycja:
Jabolkg robiliście próby na VKP to pokaż wyniki, coś z czego osoba z tytułem inżyniera będzie mogła wyciągnąć wnioski. Masz jakieś konkretne dane czy tylko subiektywne odczucia kolegów z VKP. Narazie jedynym "twardym" dowodem na to że silnik bez klap działa dobrze jest mój wykres z hamowni obciążeniowej. Nie będę pisał o moich sobiektywnych odczuciach z jazdy skupmy się na jakiś konkretach. Może masz coś na wzór tego o czym pisał epsonix. Panie inżynierze czekam na konkret.


PS. Spuść trochę z tonu bo ślizgasz się po bardzo cienkiej granicy między argumentacja a obrażaniem kogoś i skończ z tą nadinterpretacją moich słów.
pewnie gdybyś wyrzucił ze cztery śruby mocujące głowicę też by jeździło dobrze, problemy zaczną się później, ale sam wspomniałeś, że masz to gdzieś bo nie zamierzasz tym samochodem jeździć dłużej więc niech się martwi frajer, który się napali na ten samochód
 
JEst pewna różnica pomiędzy pomiarem na hamowni, gdzie wciska się pedał gazu do podłogi i bada moc maksymalną przy danych obrotach silnika, a normalną jazdą, podczas której maksymalna moc używana jest stosunkowo rzadko. I tak naprawdę nie ma możliwości 100% stwierdzenia na hamowni, czy wywalenie klapek spowoduje różnicę podczas eksploatacji auta na codzień - takie informacje mogą być przekazane przez użytkowników samochodów, którzy jeżdżą nimi na codzień i potrafią opisać swoje odczucia.
 
Jabolkg robiliście próby na VKP to pokaż wyniki, coś z czego osoba z tytułem inżyniera będzie mogła wyciągnąć wnioski. Masz jakieś konkretne dane czy tylko subiektywne odczucia kolegów z VKP. Narazie jedynym "twardym" dowodem na to że silnik bez klap działa dobrze jest mój wykres z hamowni obciążeniowej. Nie będę pisał o moich sobiektywnych odczuciach z jazdy skupmy się na jakiś konkretach. Może masz coś na wzór tego o czym pisał epsonix. Panie inżynierze czekam na konkret.
Pozwolę sobie kolejny raz zauważyć że Ty też nie masz dowodu, bo wykres po usunięciu klap, skoro nie ma się tego przed, niczego niewiele jest w stanie udowodnić. Może akurat zobaczyłbys że powiedzmy krzywa momentu dla niższych obrotów zaczyna rosnąć trochę "wcześniej" niż na Twoim wykresie. A może byłyby identyczne, albo nawet może masz lepsze osiągi? Nie wiem. Teraz tylko możemy stwierdzić że na pierwszy rzut oka wykres może być OK, ale poza tym niczego nie dowodzi ani za ani przeciw czyjejkolwiek opini.

Nurtuje mnie jednak że po coś te klapy jednak zrobiono. Może bardziej chodzi o ekologię? Kto wie? Tyle że zmiany położenia klap zmieniają układ dolotowy, a ten napewno ma znaczenie dla osiąganych wyników z hamowni i w praktyce. Tyle że jakie? Wychodzi na to że w tej chwili nie mamy solidnych danych pomiarowych na podstawie których możemy sprawę zakończyć wnioskami co do których możemy się zgodzić. Więc zostajemy póki co przy subiektywnych odczuciach - sickboy uważa że wszystko jest u niego super, a ja że u mnie dół stał się mocniejszy po naprawieniu kolektora i uruchomieniu klap. Najważniejsze żeby każdy był zadowolony - ja jestem z efektu ostatniej naprawy.

Z niecierpliwością czekam na wyniki porównawcze, które może kiedyś ktoś będzie w stanie przedstawić.
 
prosta sprawa - jedziemy równolegle w dwa auta, zapięty trzeci bieg, obroty - powiedzmy 1500 , przyśpieszamy i mamy wynik, który silnik jest sprawniejszy :)
 
prosta sprawa - jedziemy równolegle w dwa auta, zapięty trzeci bieg, obroty - powiedzmy 1500 , przyśpieszamy i mamy wynik, który silnik jest sprawniejszy :)

SOrry, ale to żaden test - silniki moga być w różnym stanie, różne paliwo, stan wtrysków, masa aut itp +-5% różnicy w osiągach pomiędzy różnymi autami(używanymi) to pewnie standard. Musi być jeden samochód, test powtórzony w tych samych warunkach - to moje zdanie.
 
prosta sprawa - jedziemy równolegle w dwa auta, zapięty trzeci bieg, obroty - powiedzmy 1500 , przyśpieszamy i mamy wynik, który silnik jest sprawniejszy :)

Zastanawiałem się nad tym zagadnieniem dość długo - bo dostęp do hamowni mam, kwestia sterowania położeniem klap kolektora to nie jest wielki problem, można więc wziąć jedno auto ze sprawnym, świeżo założonym kolektorem, zapiąć go na rolki na hamowni i... no właśnie...
Trzebaby wykonać szereg pomiarów mocy, przy założeniu, że przyspieszamy z gazem wciśniętym w 20, 40, 60, 80, 100%. Za każdym razem dla wersji - kolektor z klapami otwartymi, kolektor z klapami zamkniętymi, kolektor sprawny. Czyli 15 pomiarów. Jeszcze byłoby to do przerobienia, tylko jak dokładnie za każdym razem ustawiać gaz na otwarcie 20/40/60/80/100% to na razie jeszcze nie wiem ;)
Shamowywanie auta w klasyczny sposób - czyli gaz do podłogi i obserwowanie przebiegu krzywych - jest w tej sytuacji mało co warte.
 
Nie wiem czemu akurat wykres "gaz do dechy" nie miałby też się różnić, w końcu jest założenie do udowodnienia bądź obalenia, że przymknięte klapy pomagają w dolnym zakresie obrotów.

Ale jeśli chcesz przetestować różne położenia gazu, to w końcu sensor położenia pedału gazu to pewnie jakiś potencjometr (nie sprawdzałem). Jeśli tak wystarczyłoby odpiąć go a podpiąć się z pudełkiem z paroma wyłącznikami i rezystorami. Wszystko podłączone tak, żeby można było symulować różne położenia gazu zmieniając położenia wyłączników.
 
Jabolkg robiliście próby na VKP to pokaż wyniki, coś z czego osoba z tytułem inżyniera będzie mogła wyciągnąć wnioski. Masz jakieś konkretne dane czy tylko subiektywne odczucia kolegów z VKP. Narazie jedynym "twardym" dowodem na to że silnik bez klap działa dobrze jest mój wykres z hamowni obciążeniowej. Nie będę pisał o moich sobiektywnych odczuciach z jazdy skupmy się na jakiś konkretach. Może masz coś na wzór tego o czym pisał epsonix. Panie inżynierze czekam na konkret.

W sumie to jakoś nie czuję wewnętrznej potrzeby udowadniania ci czegokolwiek, skoro uparłeś się jak osioł, że wynalazek, który wykombinował u ciebie tuner wątpliwej jakości jest rozwiązaniem super idealnym i jedynym możliwym do zaakceptowania. Jeśli nie przekonują cię argumenty gościa, który w tym siedzi od lat i kilkudziesięciu innych, którzy testowali wszelkie możliwości to żyj sobie w spokoju i baw się dobrze, ważne, że ty jesteś zadowolony.


Ja wracam do sensownej dyskusji.


Tak jak Tomek zauważył, pomiary na hamowni maja za zadanie wyplucie wykresu najwyższej mocy czyli gaz w podłogę i ogień. Praktycznie każdy kto miał uszkodzony kolektor potwierdza za to jedną paskudną przypadłość, ruszamy ze skrzyżowania jedynka, przerzucamy na dwójkę ktoś nas zamula i spadamy do obrotów poniżej 1500 i nagle potrzebujemy uciec więc szybko wciskamy gaz i wtedy następuje zonk, samochód reaguje bardzo powoli i zaczyna jechać porządnie dopiero w granicach 2200obr, nie wiem czy w ogóle zasymulowanie i pomiar na rolkach takiego efektu było by możliwe.


Jeśli chodzi o sam pomiar przy różnym wciśnięciu gazu to nic prostszego, podłączmy kompa włączamy bloki pomiarowe i po prostu patrzymy w jakim stopniu wcisnęliśmy gaz, oczywiście jakieś mega dokładne to nie będzie, ale granica błędu wynosząca może z 5% tragedii nie zrobi. Fajnie też powinien wyglądać pomiar na G-Techu tam dzięki zapisowi przeciążeń widać by było idealnie to zmulenie na drugim biegu, nawet miałem w planach zakup takiego urządzonka i pomiary przed i po wymianie kolektora u każdego kto do mnie przyjeżdżał, ale w międzyczasie zmieniły się priorytety i powiększenie rodzinki więc były inne wydatki.
 
Jeśli chodzi o sam pomiar przy różnym wciśnięciu gazu to nic prostszego, podłączmy kompa włączamy bloki pomiarowe i po prostu patrzymy w jakim stopniu wcisnęliśmy gaz, oczywiście jakieś mega dokładne to nie będzie, ale granica błędu wynosząca może z 5% tragedii nie zrobi. Fajnie też powinien wyglądać pomiar na G-Techu tam dzięki zapisowi przeciążeń widać by było idealnie to zmulenie na drugim biegu, nawet miałem w planach zakup takiego urządzonka i pomiary przed i po wymianie kolektora u każdego kto do mnie przyjeżdżał, ale w międzyczasie zmieniły się priorytety i powiększenie rodzinki więc były inne wydatki.

Myślę, że jednak będzie wymagana tutaj duża dokładność - bo a nuż różnice w przebiegach wykresów okażą się kosmetyczne i wtedy cała procedura jest o k.. dupy putłuc. Natomiast osobiście nie wierzę w to, że producent wykonywał badania i bawił się w konstruowanie klapek po to, żeby nic one nie dawały w stosunku do kolektora, który takich klapek nie ma - co jak co, ale producenci aut nie dążą do maksymalizacji wydatków na projekty związane z "edycją" nowych modeli aut.
 
Akurat zastosowanie klap wirowych w silnikach diesla nie jest jakąś wielką zagadką.



Klapy zawirowania mają na celu stworzenie wirowań powietrza, które ułatwiałyby spalanie pod obciążeniem tam, gdzie poziomy sadzy wydają się być dominujące ze względu na brak powietrza, są również tam, aby poprawić właściwości jezdne w trudnych warunkach obciążenia, są one kontrolowane przez siłowniki próżniowe lub siłowniki elektromagnetyczne i są zamknięte w trakcie braków obciążenia, takich jak na biegu jałowym na światłach, zmiany biegów i hamowania w celu maksymalizacji wydajności spalania, oszczędność paliwa i niską emisję spalin. Klapy są otwarte w okresie zwiększonego obciążenia w celu maksymalizacji sprawności objętościowej i mocy.
 
W sumie to jakoś nie czuję wewnętrznej potrzeby udowadniania ci czegokolwiek, skoro uparłeś się jak osioł, że wynalazek, który wykombinował u ciebie tuner wątpliwej jakości jest rozwiązaniem super idealnym i jedynym możliwym do zaakceptowania. Jeśli nie przekonują cię argumenty gościa, który w tym siedzi od lat i kilkudziesięciu innych, którzy testowali wszelkie możliwości to żyj sobie w spokoju i baw się dobrze, ważne, że ty jesteś zadowolony.

Jabol widzę że nic od Ciebie nie dostaniemy. Nie musisz mi niczego udowadniać jak nie potrafisz i w dodatku uparłeś się jak osioł żeby wmówić mi że moje auto nie jedzie. Pisałem Ci żebyś skończył z ta nadinterpretacją moich słów, a ty dalej wypisujesz te brednie. Nigdzie nie pisałem że to rozwiązanie które mam u siebie jest najlepsze. Od początku przedstawiam to jako alternatywny sposób dla już istniejących, a nie jako jedyny najlepszy. Zacytuj mnie jeżeli tak gdzieś napisałem. Twoje argumenty skończyły się już w pierwszym poście który tu napisałeś, a teraz tylko się powtarzasz. Najlepsze jest to że mamy uwierzyć ci na słowo bo tak napiszesz więc tak musi być, tylko problem w tym że nigdy nie będziesz obiektywny w tej opinii. Zachodzi tutaj konflikt interesów, dlatego lepiej żebyś miał twarde dowody na swoje słowa a nie dupohamownie kolegów z VKP którzy tak naprawdę przetestowali jedno rozwiązanie czyli Twoje.
są one kontrolowane przez siłowniki próżniowe lub siłowniki elektromagnetyczne i są zamknięte w trakcie braków obciążenia, takich jak na biegu jałowym na światłach, zmiany biegów i hamowania w celu maksymalizacji wydajności spalania, oszczędność paliwa i niską emisję spalin. Klapy są otwarte w okresie zwiększonego obciążenia w celu maksymalizacji sprawności objętościowej i mocy.
Czyli tak jak myślałem klapy wirowe to dodatek ekologiczny do naszych silników. Ułatwił producentowi osiągnięcie norm emisji zanieczyszczeń euro 4. Klapy wirowe są zamknięte na biegu jałowym, na postoju i jak hamujemy, żeby zmniejszyć emisję spalin, a jak chcemy jechać to się otwierają żeby zmaksymalizować osiągni silnika.

Nie wiem czemu się tak zawziołeś na cinka ale śmieszą mnie twoje nieudolne próby zdyskredytowania jego. Odpowiedziałem Ci na to co o nim pisałeś i jakoś cicho siedzisz.
 
Czytaj uważnie:
(...) maksymalizacja wydajności spalania (...)
To nie ekologia !
Mówiąc w dużym uproszczeniu klapy zwiększają prędkość przepływu powietrza (przy niskich obrotach silnika) a przez to lepsze jego zawirowanie w komorze spalania czyli dokładniejsze wymieszanie powietrza z paliwem i w konsekwencji efektywne spalanie czyli wykorzystanie paliwa
Przy braku takiego zawirowania czyli niepełnego wymieszania paliwa i powietrza mamy spalanie niecałkowite czego efektem jest powstawanie sadzy
Czyli: sadza = strata mocy i większe wydatki paliwowe
 
Zgodziłbym się z tym gdyby silnik stracił na mocy, a nie stracił i gdyby palił więcej, a nie pali. Możliwe że różnica jest tak minimalna że nie da się jej wykazać, ani na hamowni ani w codziennym użytkowaniu.
 
Zgodziłbym się z tym gdyby silnik stracił na mocy, a nie stracił i gdyby palił więcej, a nie pali. Możliwe że różnica jest tak minimalna że nie da się jej wykazać, ani na hamowni ani w codziennym użytkowaniu.

A jak miał niby stracić na mocy skoro już wcześniej miałeś uwalone klapy ?
Skąd niby masz wiedzieć jak jeździ ze sprawnymi klapami skoro nigdy nie zadałeś sobie trudu żeby to sprawdzić ?
Jak wyjaśnisz fakt momentalnego zmniejszenia zużycia paliwa o około litr po zamontowaniu kolektora z działającymi klapami ?
 
Możesz wierzyć lub nie SADZA to niespalone do końca paliwo (z braku odpowieniej ilości powietrza potrzebnego do spalania)
Reszta jak wyżej
 
Panowie to może wypowiecie się na temat zjawiska jakie pojawia się w moim aucie. Objawia się to tylko na ciepłym silniku najczęściej przy zmianie biegu z 2 na 3 przy obr ok. 2500 i jest to popiskiwanie jakby coś się przycinało związane z zasysaniem powietrza ewidentnie dochodzi to z okolic kolektora. Objaw ten jest również zauważalny przy raptownym odpuszczeniu gazu na 3 biegu z obr 2500. Wymieniłem ostatnio przepływomierz i czujnik ciśnienia różnicowego dokonałem resetu ustawień samoadaptacji i auto zaczęło jeździć zdecydowanie lepiej ale popiskiwanie pozostało. Nie jest to szarpanie i mocy autu w żadnym zakresie obrotów nie brakuje. Dodam, że na odpiętym przepływomierzu zjawiska popiskiwania nie ma i jak wiadomo auto przechodzi w tryb awaryjny ( praktycznie osiągi są identyczne ) ale czy klapy w kolektorze w tym trybie nie są zamknięte? Jeśli tak to na pewno mam do czyszczenia kolektor tylko jak to wszystko sprawdzić?
 
Dla uściślenia, kiedy zdecydowałem się na przeróbkę kolektora klapy jeszcze działały. Listwa sterująca była na swoim miejscu, a klapy otwierały się i zamykały przy dodawaniu gazu. Jedyne co zauważyłem to lekki luz na listwie sterującej bo wyrabiały się w niej gniazda mocowania do klap.Ze względu na ten luz klapy mogły nie otwierać sie w pełnym zakresie (nie osiągały położenia max otwarcia) Uczciwie oceniam sprawność tego kolektora na 70%. Nie był to więc całkowicie padnięty kolektor który zamulałby silnik i powodował większe spalanie.

Co do momentalnego zmiejszenia spalania po naprawie klap to zgodze się z tym w przypadku gdy klapy zablokowały się komuś w pozycji zamkniętej, wtedy napewno silnik był zduszony i będzie miał wszystie objawy o których piszesz. Ja nie zauważyłem takiego wielkiego spadku spalania, bo 1 litr to naprawdę sporo. Może kolega epsonix się wypowie o ile mu poleciało spalanie, albo ktokolwiek inny kto ma sprawny kolektor.
Na naszym forum są bardzo rozbudowane tematy dotyczące spalania. Porównując to ca piszą inni użytkownicy z tym ile mój samochód pali stwierdzam że spalanie mam poniżej średniej forumowej. Dla przykładu w tym miesiącu nie robiłem trasy, jeżdżę tylko krótkie odcinki w mieście do pracy 8,5km. Silnik nawet się dobrze nie zagrzeje bo temperaturę chwyta na parkingu firmowym jak już kończę jazdę. Średnia spalania z 400km tak przejechanych to 7,6L.

Byłem teraz na myjni i stwierdziłem że sprawdzę to o czym pisałeś, że na dwójce poniżej 1500rpm będę miał zamuła aż do 2200rpm. Generalnie jest tak że moja alfa w tym zakresi idzie jak zła, przejsice z zakresu poniżej 1500 do 2200+ to moment. Zresztą to samo widać na wykresie z hamowni, w tym zakresie mam największy przyrost momentu w stosunku do obrotów.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra