Po pierwsze witam alfaholików pewnie interesujący się tematem kolektorów doskonale znają mój nick z innych forów oraz z przytaczanej nie raz w tym temacie strony
www.kolekrotrycdti.zafriko....
Czytając pewne ciekawostki kolegi sickboy stwierdziłem, że trzeba zabrać głos i zdementować kilka informacji.
Trochę teorii. W silnikach JTD w sumie mieliśmy cztery rodzaje kolektorów, na samych początkach kolektor nie posiadał klap chociaż konstrukcja odlewu już była przygotowana pod ich montaż, zdaje się te silniki miały moc 136KM.
Później zaczęły się czasy klapek, najpierw pierwsza wersja, padająca po jakichś 40-50 tys km później lifting przeprowadzony w roku 2007, takie kolektory wytrzymywały już jakieś 80-100 tys km no i w końcu wersja czwarta, w którą wyposażone są prawdopodobnie tylko alfy, pozostałe modele poszły już w silniki o pojemności 2.0 gdzie co prawda klapy również występują, ale można stwierdzić, że jest to już zupełnie odmienna konstrukcja.
Jeśli chodzi o same klapki to wbrew pozorom nie są to żadne przepustnice mające na celu zwiększenie mocy silnika. Klapy w dieslach zostały wymyślone żeby zoptymalizować napełnienie komory spalania powietrzem i to nie za pomocą dopuszczania odpowiedniej ilości powietrza, ale poprzez spowodowanie jego odpowiedniego zawirowania.
Co się dzieje gdy układ klap jest uszkodzony i nie pracuje ? Odpowiedź daje sam producent kolektorów firma Pierburg:
Więc co się dzieje gdy klapy zostaną całkowicie usunięte ? Odpowiedź jest oczywista, wzrasta dymienie na niskich obrotach, sytuacja analogiczna jak przy otwartych klapach, czyli skład mieszanki paliwowo powietrznej jest niewłaściwy, samochód nie osiąga właściwej mocy i momentu obrotowego, czyli zamula na niskich obrotach, dodatkowo dymi co oczywiście nie jest widoczne ponieważ część tego syfu wraca do kolektora za pośrednictwem EGRa a sam kolektor zarośnie nie w 150tys km, ale w 70 tys km, dalsza część zakleja filtr cząstek stałych, który po prostu po jakimś czasie się skończy.
Tak więc jak widać same klapy nie mają nic wspólnego z mocą maksymalną, jako ciekawostkę powiem wam, że miałem przypadek ekstremalny, gdzie jedna klapa prawie wypadła, do kolektora można było włożyć palca a właściciel nie narzekał na moc maksymalną, oto zdjęcia tego kolektora:
https://picasaweb.google.com/114657118869729680752/Pulpit?authkey=Gv1sRgCIzHt-fh2bb-EA
Można powiedzieć, że jeśli ktoś jest kierowcą cyfrowym czyli używa gazu w trybie zerojedynkowym na zasadzie włącz\wyłącz nie odczuje w ogóle różnicy ponarzeka ewentualnie trochę na awaryjność silnika. Jeśli natomiast ktoś jeździ normalnie to dupohamownia od razu odczuje braki mocy na niskich obrotach, mimo, że wykresy będą idealne bo moc maksymalna będzie.
Skąd dupohamownia wie, że coś jest nie tak ? Ano wie stąd, że przebieg krzywej momentu obrotowego jest totalnie zaburzony. Mówi się, że benzyniak przyspiesza mocą a diesel momentem obrotowym, w silnikach JTD, Z19DTH, TID czy jak je tam zwał w przypadku działających klap maksymalny moment jest osiągany w granicach 2200-2500obr, przy niedziałających klapach jego wartość maksymalna pozostanie bez zmian, ale wykres przesunie się o mniej więcej 1000obr czyli max będzie w okolicach 3200-3700obr, niektórzy stwierdzą, że ten silnik ma tzw turbodziurę i nauczą się jeździć na wyższych obrotach czego znowu efektem będzie zwiększone o około litr spalanie.
Jeśli chodzi o tego tajemniczego Cinka czyli firmę cisoft. Jest to człowiek znany na niejednym forum z radosnej twórczości, z jednego Saab'a z silnikiem TID o mocy 120KM jego hamownia w serii wypluwa 148KM po modyfikacji wychodzi cudowne 191KM
http://pionart.pl/~cinek/CINSOFT/Saab120/artur_final.jpg
W innym przypadku po samym usunięciu filtra cząstek stałych bez żadnej modyfikacji oprogramowania moc skacze z fabrycznych 150KM do 180KM, później pokazuje się informacja, że jednak remap był robiony

Przeoczenie czy jednak kilka osób znających się na temacie wyśmiało tego typu radosna twórczość ?
Oczywiście standardem tej firmy jest chwalenie się wykresami "Po modyfikacji" bez nałożonego wykresu przed modyfikacją, wśród szanujących się tunerów rozwiązanie nie do przyjęcia. Generalnie jako człowiek starający się mysleć logicznie patrze z dużym dystansem na jego osiągnięcia.
Podsumowując. Każdy ma swój rozum, jeden założy nowy kolektor, inny zgłosi się do mnie z prośbą o naprawę, następny wyrzuci klapki i zaspawa otwory, jeszcze inny zaspawa cały kanał bo niby po co dwa kanały dolotowe do tej samej komory spalania, ale każdy powinien mieć świadomość, technicznych konsekwencji pewnych działań, nie są to konsekwencje, których efekty będą widoczne natychmiast, ale po jakimś czasie dadzą się zauważyć.