[159] Klocki i tarcze

Rotinger sie wygląda na to skończył, tarcze popękały w miejscach wiercenia - pęknięcia jedno w strone piasty a drugie krawędzi tarczy, zdecydowałem na wymianę na EBC, pytanie czy ma ktoś porównanie jak spisuje się seria greenstuff i yelowstuff?
Słyczałem że yelow ponoć muszą się rozgrzać żeby hamować. Czy to prawda? Jeździ ktoś z was na yelow?
 
Porównania nie mam bo jeździłem tylko na greenach i były bardzo dobre, lecz przygotuj sie na pylenie i piszczenie na poczatku. Jeżeli chodzi o żółtka to pamiętam, że wszedłem w dyskusje ze sprzedawcą czy może jednak yellow stuffy kupić - generalnie odradził mi, mówiąc że yellow są bardziej zero-jedynkowe w hamowaniu i nadają się bardziej na tor i mocne dohamowani, wieć pewnie to prawda że na miękkie, miejskie hamowania, gdy są nierozgrzane, mogą się słabo nadawać.
 
Mogę polecić, jeżdżę teraz na takim zestawie EBC turbo groove + galfer sporty. Jedynie co to pylenie dość duże (wieksze niz przy green stuff) ale hamowanie jest super, piszczenia brak. Póki co pęknięć brak na tarczy.
 
Jakie masz klocki dokładnie? Hamuje to lepiej niż EBC Green? Nie hałasuje?
 
galfer sport fdt 1055, myślę że hamuje ciut lepiej niż green stuffy przynajmniej w połączeniu z tymi tarczami, hałas jest słyszalny przy wyhamowywaniu z dużych prędkośći, przy normalnych hamowaniach hałasu brak
 
Założyłem Galfer Sport na tarcze Rotingera, w porównaniu do starych klocków poprawa jest kolosalna, przy wyhamowywaniu z większych prędkości 160-180 nie słychać praktycznie hałasu, hamowanie lepsze...

Zdaje się że popełniłem książkowy błąd, na tarcze nawiercane założyłem zwykłe seryjne ferrodo. Przez nawiercenia mniejsza jest powierzchnia tarczy przez co klocek musi mieć wyższy współczynnik tarcia, przez przewiercenia zmniejsza się również waga i pojemność cieplna tarczy przez co klocek pracuje w wyższej temperaturze. Seryjny klocek wytrzymał 6000 km
 
Założyłem Galfer Sport na tarcze Rotingera, w porównaniu do starych klocków poprawa jest kolosalna, przy wyhamowywaniu z większych prędkości 160-180 nie słychać praktycznie hałasu, hamowanie lepsze...

Zdaje się że popełniłem książkowy błąd, na tarcze nawiercane założyłem zwykłe seryjne ferrodo. Przez nawiercenia mniejsza jest powierzchnia tarczy przez co klocek musi mieć wyższy współczynnik tarcia, przez przewiercenia zmniejsza się również waga i pojemność cieplna tarczy przez co klocek pracuje w wyższej temperaturze. Seryjny klocek wytrzymał 6000 km

To zalozyles Rotinger plus Galfer, czy nie? potem piszesz o ksiazkowym bledzie... nie kumam... Tez planuje Rotingery nawiercane i frezowane + Galfer, ale sa bardzo rozne opinie na temat tarcz Rotingerow. Co robic, mam na wydanie ok.1000zl, MAX 1200
 
Jak kupujecie klocek typu Galfer czy Ferodo DS to bez sensu pchać tanią nacinaną i nawiercaną tarcze, nic nie poprawi poza większym pyleniem i zużyciem klocków. Kupcie porządne gładkie tarcze.
 
To zalozyles Rotinger plus Galfer, czy nie? potem piszesz o ksiazkowym bledzie... nie kumam... Tez planuje Rotingery nawiercane i frezowane + Galfer, ale sa bardzo rozne opinie na temat tarcz Rotingerow. Co robic, mam na wydanie ok.1000zl, MAX 1200

Najpierw zalozylem Rotinger plus standardowy klocek Ferodo i to byla katastrofa. teraz Te same tarcze i galfer sport. jest ok. nastepny krok przewody w oplocie
 
Ja z kolei mam tarcze Zimmermann Sport (nawiercane) i właśnie klocek podstawowy Ferodo. Zmieniałem niedawno, dopiero 2000 km przejechane, ale nie mam powodów do narzekań. Jeżdżę raczej szybko, ale z głową, bez pałowania typu ogień-hamowanie na maxa. To co zauważyłem to przez pierwsze 500 km dość duże pylenie (teraz nie zwracam na to uwagi, w sumie mam grafitowe felgi to tego tak mocno nie widać).
 
To zalozyles Rotinger plus Galfer, czy nie? potem piszesz o ksiazkowym bledzie... nie kumam... Tez planuje Rotingery nawiercane i frezowane + Galfer, ale sa bardzo rozne opinie na temat tarcz Rotingerow. Co robic, mam na wydanie ok.1000zl, MAX 1200

Najpierw mialem ferodo i rotinger, to byla porazka. hamowanie, halas i zuzycie klocka. galfer i rotinger hamuje duzo lepiej niz seria znaczy tarcza brembo i klocek ferodo ktory wystepuje jako orginal. szczerze to za 1200 zl mozesz kupic tarcze ebc i klocek galfer ale ja teraz kupilbym kpl ate
 
mam pytanko , przymierzam się do wymiany tylnich tarcz czy po ściągnieciu zacisku , jarzma trzeba coś jeszcze odkręcać aby zdjąć tarczę czy tylko przywalić młotkiem aby zeskoczyła? nie ma tak jakiegoś dodatkowego zabezpieczenia np. śrubki jak z przodku?
 
Jest śrubka ustalająca, jak z przodu.
 
mam pytanko , przymierzam się do wymiany tylnich tarcz czy po ściągnieciu zacisku , jarzma trzeba coś jeszcze odkręcać aby zdjąć tarczę czy tylko przywalić młotkiem aby zeskoczyła? nie ma tak jakiegoś dodatkowego zabezpieczenia np. śrubki jak z przodku?

Nie chce zeskoczyć z piasty a wszystko okręcone ?
 
dzięki za odpowiedzi w takim razie trzeba użyć siły i powinno zeskoczyć:)
 
dzięki za odpowiedzi w takim razie trzeba użyć siły i powinno zeskoczyć:)

Niezupełnie to chciałem powiedzieć :)
Jeśli jest bardzo zapieczone to może być problem nawet przy użyciu siły.

Opierasz tarczę w tym miejscu gdzie styka się z piastą na czymś bardzo twardym
(ja używam szyny kolejowej ...). Następnie od góry uderzasz ciężkim młotkiem.

To powinno rozwiązać problem :)
 
Muszę powiedzieć że połączenie klocków Galfer Sport i tarcz Rotinger spisuje się bardzo dobrze, hamowanie dużo lepsze niż w serii, nie palą tarczy jak Ferrodo, ogólnie moge polecić, Tarcze mam wysokonawęglane, nacinane/nawiercane.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra