• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulia] Klocki hamulcowe ceramiczne

gruby19

Nowy
Rejestracja
Cze 13, 2019
Postów
249
Lokalizacja
Auto
Giulia Veloce TI
Cześć

Kończą mi się klocki (chyba przednie). Pytanie - montował ktoś z Was klocki ceramiczne? Ja miałem w poprzednim aucie i były rewelacyjne jeśli chodzi o ilość wytwarzanego pyłu i utrzymanie czystości felg. Czasem piszczały, ale nie przeszkadzało mi to bardzo. Możecie polecić jakiś model do Giulii 280? Po wstępnym rozeznaniu chyba tylko ATE ma coś w ofercie.
 
ja polecam ebc yellow stuff
mam od kilku tys km, ale to nie ceramiczne. co do ich ocenu powiem tak, po dotarciu z nowymi tarczami rewelka, zero tego co się bałem, że zimnę będą trochę słabo hamowały, albo będą piszczec. niestety po jakimś czasie piski drobne się pojawiły - słychać jak mam wyciszoną muzykę i/lub otwarte okna. również na zimno hamują teraz gorzej. czy na torze były lepsze? ciut bardziej wymagające w tym roku było ITD w Kielcach (bodajże 7 czy 8 szykan vs chyba 2 rok wcześniej), dymiło się jak z OEM po jakis 3 okrążeniach (z 10minutowymi odpoczynkami i spokojnym dojazdem drogą publiczną od bramy do bramy. tak wiec z początkowego zachwytu niezawiele zostało i gdybym dziś wybierał, to kto wie czy nie OEMy ( zresztą zostałyby stare, pół klocka jeszcze było a i tarcza by na tych dojeździła, wymieniłem wszystko bo zbliżał się ITD)
 
zastanawiam się czy do normalnej jazdy nie wystarczą red stuff ebc. Auto jest lekkie i tylko 280 kuca.
 
Wprawdzie w Stelvio ale mam ATE Ceramiczne (z resztą w poprzednim aucie też je montowałem). Jak dla mnie rewelka, nie piszczą, nie brudzą a siła hamowania ? Normalna chyba, różnicy po przesiadce z serii nie odczułem. Nie jestem testerem więc nie wiem jak wypada w porównaniu do innych produktów, na tor także nie wjeżdżam więc i tutaj się nie wypowiem. Do codziennej jazdy jak najbardziej są OK.
 
Cześć. Czy ktoś wie gdzie są dostępne klocki TRW DTEC (ceramiczne), bo nigdzie na necie nie mogę znaleźć do Giulii na przód do tarcz 330mm.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
a są w katalogach takie dostępne do Giulii w ogóle? wiele klocków akurat nie jest (tu na bazie poszukiwań kiedyś takich półsportowych piszę). wielu daje klocki ATE Ceramic, zgaduje że to podobna technologia? Chyba jeszcze EBC Redstuff są ceramiczne i EBC ma ofertę pełną do Giulii.
 
a są w katalogach takie dostępne do Giulii w ogóle? wiele klocków akurat nie jest (tu na bazie poszukiwań kiedyś takich półsportowych piszę). wielu daje klocki ATE Ceramic, zgaduje że to podobna technologia? Chyba jeszcze EBC Redstuff są ceramiczne i EBC ma ofertę pełną do Giulii.

Jeżeli redsftuff są ceramiczne to gorzej z pyleniem niż w ATE. ATE w stelvio i jedyny brud na felgach to ten drogowy, w giulii redstuff i brudne felgi od pyłu. Jedynie mam wrażenie, że redstuff lepiej hamule od ATE ale to może być złudne bo to dwa jednak rózne samochody.
 
Nie używałem redstuff jedynie yellowstuff (miały wady i zalety). od roku na tyle mam ate ceramic i tarcze ate gładkie (decyzja szybka u mechanika a nie było od ręki yellow) i faktycznie nie pylą nic. ze 2 mce temu zjadło mi przednie ebc, wpadły też ate ceramic, ale na tarcze EBC gładkie które były jeszcze spoko - na razie przód ciągle się chyba dociera i brudzi mega - zobaczymy jak będzie dalej.

EBC Redstuff wg opisu :
Premium LOW Dust Ceramic particle enhanced pad
 
Generalnie EBC jest mocno przereklamowane a stosunek cena/skuteczność mocno wątpliwa wg mnie a pierwsze klocki (zielone) założyłem 20 lat temu. Przerobiłem w różnych autach mieszanki do żółtej i wszystkie spaliłem+zeszkliwienie tarcz.
 
Czy ktoś może wyjaśnić, z czego wynika zmiana kształtu okładziny ciernej w przednich klockach hamulcowych stosowanych w Alfie Romeo Giulia/Stelvio z tarczami 330 mm?

W starszych wersjach klocków okładzina cierna miała kształt niemal całkowicie wypełniający blachę nośną i pracowała praktycznie na całej dostępnej powierzchni roboczej tarczy. Obecnie natomiast nawet klocki OEM mają wyraźnie mniejszą, prostokątną powierzchnię cierną, przez co pozostaje około 1 cm niewykorzystanej powierzchni tarczy zarówno od góry, jak i od dołu.

Co ciekawe, Brembo ma w ofercie do tarcz 330 mm oba rozwiązania: P 23 185 – z większą powierzchnią okładziny oraz P 23 187 – z wyraźnie mniejszą powierzchnią cierną.

Zastanawiam się, z czego wynika ta zmiana konstrukcyjna. Czy jest to kwestia:

  • optymalizacji kosztów produkcji,
  • coraz bardziej rygorystycznych norm dotyczących emisji pyłu hamulcowego,
  • ograniczenia hałasu i drgań (NVH),
  • poprawy charakterystyki pracy klocka i rozkładu nacisku,
  • czy może mniejsza powierzchnia okładziny ma jakieś konkretne zalety termiczne?
Czy ktoś zna techniczne uzasadnienie tej zmiany? Szczególnie interesuje mnie, dlaczego w nowej wersji świadomie pozostawia się tak dużą, niewykorzystaną część powierzchni roboczej tarczy. Czy mniejszy klocek rzeczywiście może pracować lepiej i ciszej niż ten o większej powierzchni?
 

Załączniki

  • Klocki 1.png
    Klocki 1.png
    1.7 MB · Wyświetleń: 6
  • Klocki2.jpg
    Klocki2.jpg
    235.3 KB · Wyświetleń: 6
Pewnie o tyle % ile mniejszy to o tyle z grubsza mniej śmieci w środowisko (jakieś normy emisji pyłu starają się spełnić?).
Ja bym chyba brał większe...
 
Wymieniłem komplet tarcz na ATE gładkie – przód i tył. Do tego kupiłem komplet klocków ATE Ceramic – przód i tył.

Z tyłu wszystko sprawuje się dobrze – hamulce są ciche, praktycznie nie pylą, jest ok.

Problem pojawił się z przodu. Początkowo, przez pierwsze kilka kilometrów delikatnej jazdy, wszystko wydawało się być w porządku. Po kilku/kilkunastu kilometrach z prawego przedniego zacisku podczas hamowania zaczęło jednak dochodzić cykliczne pukanie, którego częstotliwość wyraźnie zależała od prędkości obrotowej koła.

Dodam, że montaż został wykonany bardzo starannie i zgodnie ze sztuką. Nie podejrzewam więc błędu montażowego.

Ostatecznie zdemontowałem klocki ATE Ceramic i zareklamowałem je. Co ciekawe, reklamacja została uznana.

W ich miejsce założyłem zwykłe Brembo P 23 185 – hamulce działają prawidłowo, nie ma tego cyklicznego pukania, ale pojawił się inny problem: podczas hamowania z zewnątrz słychać dość wyraźne szuranie/szum tarcia klocka o tarczę. Nie jest to jakieś dramatyczne, ale jest na tyle słyszalne, że zaczyna mnie irytować, przejechałem już na tym zestawie ok. 2000km i wciąż jest tak samo.

I teraz mam dylemat, co z tym zrobić.

Czy gładka tarcza ATE + Brembo P 23 185 to po prostu niezbyt szczęśliwe połączenie pod względem akustycznym? Czy może Brembo ma taką charakterystykę materiału ciernego i z tym zestawem trzeba się pogodzić?

Rozważam kilka opcji:

  1. Zostawić obecny zestaw ATE + Brembo P 23 185 i zaakceptować to szuranie.
  2. Kupić zwykłe klocki ATE (nie Ceramic) i sprawdzić, jak zachowają się z tarczami ATE.
  3. Wyrzucić cały obecny zestaw i wrócić do OEM tarcz i klocków.
I tutaj pojawia się kolejna kwestia – zauważyłem, że obecnie oferowane OEM klocki do tych zacisków mają wyraźnie pomniejszoną powierzchnię okładziny ciernej w stosunku do starszej wersji. Kształt okładziny nie wypełnia już praktycznie całej powierzchni blachy nośnej tak jak wcześniej.

Czy ktoś z Was przerabiał podobny temat z Giulią/Stelvio i przednimi hamulcami 330 mm?

Szczególnie interesuje mnie:

  • jakie tarcze i klocki macie u siebie,
  • czy przy ATE gładkich tarczach ktoś używa zwykłych klocków ATE,
  • czy Brembo P 23 185 również u Was szurają/szumą podczas hamowania,
  • oraz czy ktoś ma doświadczenia z nowszymi OEM klockami z tą zmniejszoną powierzchnią cierną.
Zależy mi przede wszystkim na cichym i normalnie działającym zestawie, a nie na biciu rekordów na torze. 🙂

Będę wdzięczny za wszelkie doświadczenia i sugestie, bo trochę nie wiem, w którą stronę teraz pójść.
 
Mam jeszcze fabryczne tarcze przód i tył oraz założyłem nowe klocki z przodu i z tyły ATE Ceramic. Współpracują perfekcyjnie mimo, że tarcze nie były super gładkie. ATE to porządna firma i trochę dziwne, że ich tarcze nie chcą współpracować z ich klockami. Może to jakiś defekt konkretnego egzemplarza albo inny problem z układem hamulcowym.
 
u mnie ATE Ceramic akurat z przodu na tarczy EBC gładkiej - hamowanie znacznie się pogorszyło (względem wcześniejszych EBC Yellow (na ciepło, bo zimne Yellow to samo) ale również jeszcze wzceśniejsszych zestawów OEM tarcze/klocki 330mm, na tyle dla mnieproblematyczne że przesiadam się pomiędzy 3 autami i dwa pozostałe (Ghibli i Tonale), mają hamulce żylety od pierwszego dotknięcia na zimno, a w Giulii trzeba bardzo mocno cisnąć. Efekt taki, że jak wejde do Giulii po jeździe którymś tamtym autem, to już parę razy mało co nie przydzwoniłem w inne auto, słup czy ścianę na manewrach parkingowych pod domem czy firmą - auto nie hamuje do już "przyzwyczajonej" nogi z tamtych aut. Odwrotnie znów jak przejdę z Giulii do któregoś z tamtych to pierwsze hamowania zdecycdowanie za mocne. Przeprogramowałem ustawienia hamulców i jest trochę lepiej, ale daleko od tego co by mi pasowało. Następny zestaw wpadnie OEM albo coś dobrego z normalnymi okładzinami a nie ceramicznymi wymysłami.
 
czytając te "gehenny" z klockami i tarczami nikt mnie nie namówi na wymianę na cokolwiek innego niż OE. To samo miałem w GIulietcie po montażu na 330 - cokolwiek innego niż OE było totalnym gównem. W poprzednim stevio 160 tok tylko OE i był spokój żadnych cyrków z hamulcami. szkoda kasy i czasu.
 
czytając te "gehenny" z klockami i tarczami nikt mnie nie namówi na wymianę na cokolwiek innego niż OE. To samo miałem w GIulietcie po montażu na 330 - cokolwiek innego niż OE było totalnym gównem. W poprzednim stevio 160 tok tylko OE i był spokój żadnych cyrków z hamulcami. szkoda kasy i czasu.
Miałem tak w Suzuki kiedyś. Wymieniłem raz po raz dwa komplety łącznie z tarczami, markowych zamienników (raz Brembo, raz ATE) i hałasowały, nie hamowały... Ostatecznie założyłem OE (takie tam oszczędności sobie zrobiłem ;) ). Ale już w Jeep Compass zestaw ATE hamował lepiej ni OE i tarcza gładka jak lustro (OE wyglądała jak orane pole). Nie wiem co jest z tymi producentami. Podejrzewam jakąś produkcję tam gdzie taniej i zależy jak się trafi egzemplarz. :unsure:
 
Niestety muszę się z Tobą zgodzić :) Zamówiłem już oryginały i mam nadzieję, że hamulce będą takie jak dawniej na fabrycznym zestawie. Jedyna rzecz, która wciąż mnie zastanawia, to, to że u mnie w ori klockach okładzina cierna wypełniała niemal całą powierzchnię tej blachy nośnej i pracowała na całej powierzchni tarczy, a te nowe klocki mają zmniejszoną okładzinę o kształcie prostokąta, która nie pracuje na całej powierzchni tarczy i po jakimś tam czasie tarcza, będzie wyglądała kiepawo z tymi rdzawymi pasami na powierzchni wyłączonej z pracy.
 
Giulii trzeba bardzo mocno cisnąć. Efekt taki, że jak wejde do Giulii po jeździe którymś tamtym autem, to już parę razy mało co nie przydzwoniłem w inne auto, słup czy ścianę na manewrach parkingowych pod domem czy firmą - auto nie hamuje do już "przyzwyczajonej" nogi z tamtych aut.
Myślałem, że to specyfika i zaleta układu hamulcowego w Giulii. Każde inne auto którym miałem okazję jeździć już po zakupie Giulii, miało tak mocne wspomaganie hamowania, że na początku byłem w szoku jak te auta stają w miejscu. Trzeba było bardzo delikatnie obchodzić z pedałem hamulca, a i tak na początku wszyscy pasażerowie lecieli do przodu przy dohamowywaniu. Miałem wrażenie, że hamulce w tych samochodach działają zero-jedynkowo. W Giulii hamulec ma wyczuwalną dozowalność i doskonale da się wyczuć co się z kołem dzieje. Aby zatrzymać auto rzeczywiście trzeba mocno depnąć i to też uważam za zaletę, bo pomiędzy jest jeszcze sporo mięsa i niuasów. Bo chyba nie chodzi o to, aby po muśnięciu pedału hamulca, auto stawało w miejscu.

Nie rozumiem też tego hamulcowego voodu w Giulii. Wymieniłem klocki na ATE Ceramic na starych tarczach i żadnych ubocznych efektów nie widzę. Hamuje jak hamowało, nic nie bije, jest cicho. Sam byłem w szkoku jakie to proste i bezproblemówe było, bo tematów o hamulcach przeczytałem tutaj więcej niż to było warte.
 
Ostatnia edycja:
Myślałem, że to specyfika i zaleta układu hamulcowego w Giulii. Każde inne auto którym miałem okazję jeździć już po zakupie Giulii, miało tak mocne wspomaganie hamowania, że na początku byłem w szoku jak te auta stają w miejscu. Trzeba było bardzo delikatnie obchodzić z pedałem hamulca, a i tak na początku wszyscy pasażerowie lecieli do przodu przy dohamowywaniu. Miałem wrażenie, że hamulce w tych samochodach działają zero-jedynkowo. W Giulii hamulec ma wyczuwalną dozowalność i doskonale da się wyczuć co się z kołem dzieje. Aby zatrzymać auto rzeczywiście trzeba mocno depnąć i to też uważam za zaletę, bo pomiędzy jest jeszcze sporo mięsa i niuasów. Bo chyba nie chodzi o to, aby po muśnięciu pedału hamulca, auto stawało w miejscu.

Nie rozumiem też tego hamulcowego voodu w Giulii. Wymieniłem klocki na ATE Ceraminc na starych tarczach i żadnych ubocznych efektów nie widzę. Hamuje jak hamowało, nic nie bije, jest cicho. Sam byłem w szkoku jakie to proste i bezproblemówe było, bo tematów o hamulcach przeczytałem tutaj więcej niż to było warte.
W Stelvio też nie widzę problemu z hamulcami. Zauważyłem (moje subiektywne odczucie), że jak jadę spokojnie i hamuję delikatnie np. dojeżdżając do ograniczenia, to samochód hamuje płynnie i jakby "słabo". Ale wystarczy gwałtowniej (wcale nie silniej) przenieść nogę z gazu na pedał hamulca, to samochód hamuje bardzo intensywnie. Miałem okazję ostatnio sprawdzić jak w czasie jazdy 40-50km/h wszedł mi jeż z pobocza. Nie wcisnąłem hamulca jakoś bardzo silnie, a żona poleciała tak, że pas ją przytrzymał.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra